Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

To zależy od popytu. Jak nie ma chętnych to i tydzień czy 2 będą czekały na klienta. W innych firmach są takie przypadki, że nie sprowadzą z samochodu a już są sprzedane. Wiadomo, zawsze lepiej zapytać o której będzie transport i przyjechać, póki nikt nie wybierze lepszych.

Opublikowano

czy przy kupowaniu krów lub jałowic powiadamialiście lekarza weterynarii? bo na karcie pisze że jesli nie zostanie powiadomiony to konrad nie będzie ponosić odpowiedzialności za zdrowotność tych krów?

proszę o szybą odpowiedz o dziś do mnie przywiozą 2 krowy

Opublikowano

Ja swojego poinformowałem po fakcie. Czy Ty to zrobisz czy nie Konrad i tak umyje od wszystkiego ręce. Wet mi powiedział, że kiedyś sprzedali rolnikowi sztuki z IBR i nie przyznali się do tego. Twierdzili, że złapały w kraju. Inny kupił Brown Swiss niby z lekką raną na racicy(informacja zapisana na umowie) a okazało się to trudnym od wyleczenia wrzodem. Sprawa trafiła do sądu, bo nie uznawali swojej winy. Na szczęście przegrali. Po przywiezieniu do kraju pobierają jeszcze raz krew do badania. Ewentualne wyniki znane są dopiero po sprzedaży, więc nawet jak odpukać komuś trafi się BlueTongue to i tak nie mają nic do tego. Jak napisane w umowie, "firma po sprzedaży nie ponosi odpowiedzialności za status zdrowotny zwierząt. Mało tego nie oddają Ci świadectw szczepienia jeśli takowe są. Z konrada korzystałem raz i mam dość, bo źle trafiłem na SM. Mam inną zaufaną, przyznającą otwarcie o statusie zdrowotnym zwirząt firmę.

Opublikowano

Nieźle polecieli sobie z tymi terminami. Ja jak kupiłem od nich simy to także daty inseminacji nie zgadzały się z terminami wycieleń. Ciekawe czy sprawdzają w ogóle cielność.

Opublikowano (edytowane)

Tematy połączone

 

Witam bierze ktoś z was nasienie byków z PH Konrad, jak tam to jakie jest wasza opinia na jego temat

Edytowane przez KRISTOFORn
Opublikowano (edytowane)

Ja tam nikomu nie wypominam że kupił zza granicy i karze tylko polskie kupować, nie! Jestem za tym żeby każdy kupował skąd chce i jak mu pasuje. Tylko jak napisałem na początku nie lubię dyskryminowania polskich sztuk, że polskie to niedobre a zagraniczne to lux, i tu i tu można kupić coś dobrego i coś słabego. No sam nie mam, ale mam znajomych co właśnie powiększali stado i kupili tych jałówek sporo z niemiec i sporo było takich przeciętnych, kilka się wybiło, ale ogólnie to ich pierwiastki były lepsze, jak teraz się spisują nie wiem. Piszę o tym bo kiedyś się nasłuchałem o jałówkach z zachodu w samych superlatywach a jak przyszło do oglądania wyników to nie było już tak dobrze.

tez nad tym ubolewam

w Polsce też jest świetna genetyka, jest wiele świetnych stad, ośrodków hodowli zarodowych a i tak każdy ci powie że zagraniczne jest lepsze.

a co do Konrada to nasienie mają świetne hf duńskie i kanadyjskie reszty nie stosuje ale jałówki to straszna lipa

trochę tego trochę tego....w efekcie kupując jałówkę kupujesz mieszankę wybuchową chorób i pakiet pomocy finansowej dla okolicznych weterynarzy

Edytowane przez zetorfun1976
Opublikowano

Ten Manfred to ojciec matki czy buhaja bo jak matki to niezle sie wjeb.... jesli ojca to mozesz spac spokojnie powinna być z tego dobra krowa.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Radek_Z
      Cześć wszystkim
      planuje stawiać oborę na 50 krów dojnych a w starej umieścić od 10 do 15 jałówek +  jałoszki do odchowania i przyszłego remontu stada ( łącznie wszystkiego około 80 sztuk)
      Czy na 33ha dam radę wykarmić tyle bydła? Krowy na TMR, młode pasza zadawana ręcznie.(~13ha kukurydzy, ~12ha zboża, ~8ha lucerna i łąki)
      Obecnie wszystkiego mam 65 sztuk i wszystkie karmione „ręcznie” i paszy nigdy nie brakuje, ale nie wiem jak to będzie z tym wozem paszowym.
      Dziekuje za każda odpowiedz :)
    • Przez MafiaLolek
      Chodzi mi o to ile np. 1 krowa 1 kostke siana je 1 dzien a ile owiec zje 1 kostke siana w 1 dzien ?! 
    • Gość Mateusz2111
      Przez Gość Mateusz2111
      Witam niedługo zaczynam hodowle krów mlecznych i chciałbym dowiedzieć się jaką pasze dawać krowom ? Oczywiście kukurydze i kiszonke z żyta mam 
    • Przez Rolas1989
      Witam ,
      31 listopada kupilem krowe ktora mi dzis padla kupilem ja od duzej firmy ktora zajmuja sie sprzedaza na wielka skale. Wszystko bylo z nia ok jadla zwiekszala mleko z dnia na dzien dobrze sie zachowywala ale zauwazylem jakies ropnienia z pochwy wezwalem weta stwierdzil ze krowa porzuciła cielaka ktory byl juz spory i cos sie dzieje z macica podal antubiotyk domiesniowo mialo byc wszystko okolo godziny 15. Wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac dala o polowe mleka mniej rano nie dala praktycznie nic wezwalem lekarza powiedział ze nie dlugo bedzie wyszedłem z obory wracam za 20 minut akurat jak przyejchal lekarza a krowa lezy zdechla lekarz stwierdzil ze pekla macica. I teraz pytanie czy on mógł sie przyczynic do tego podajac za silny lek czy przy badaniu mogl rozerwac macice ? . i czy po tak krotkim czasie od zakupu moge dochodzic zwrotow kosztu od firmy od ktorej ja kupilem ?
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v