Skocz do zawartości

Samochód dla ROLNIKA [Połączone]


Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano (edytowane)

Ja mam taką i stanowczo polecam bardzo fajnie się nią jeździ dzięki temu, że z tyłu jest wielowahacz. Moja jest w wersji wyposażenia celebrate. Aha lubią w tym samochodzie padać różne czujniki (takie mniej ważne) np. u mnie padły czujniki cofania (czasami działają jak im coś odbije) i czujnik tempomat nie działa chociaż czujnik w skrzyni dobry ale ja w takie pierdoły nie wnikam. Wozi mój tyłek od punktu A do B bez niespodzianek i mnie to cieszy :).

Dzięki za info. Już została kupiona Skoda Octavia Classic 1.9SDI, 2002r ;)

Jakie przebiegi wytrzymują te silniki? Bo ta ma 240 000km

Edytowane przez MgrLukash
Opublikowano

Wujek ma peugota partnera bierz i kupuj na jesieni przez pole kilometr po wykoszonej kukurydzy przejechał a wracał po oranym :D

wrzucisz dużo na pakę i się nie martwisz czy nie wyjedziesz po ziemniakach wykopanych z pełną paką worków jechał i się nie zakopał :P

Opublikowano

Nie, nie ja wujek - bo dla niego za autem się rozglądaliśmy skoro tyle wytrzyma to pewnie się szybciej zestarzeje niż zużyje bo za wiele to one nie jeździ - głównie na zakupy itp. :P Można było kupić TDI z tego samego roku i podobnym przebiegiem ale jakoś zaufania to pompo-wtrysków to on nie ma podobnie jak do całej innej elektroniki :D

Opublikowano

Sdi kupiłeś? No to trochę octavia mulasta będzie a sam silnik wolnossący czyli bez turba powinien nie być bardziej awaryjny niż tdi przynajmniej tak mi się wydaje :)

 

Brak turbo powoduje, że silnik jest mniej awaryjny, bo mniej może się w nim popsuć. A czy będzie się psuł to już zależy od poprzednich użytkowników. Na pewno będzie mniej dynamiczny, ale przy spokojnej jeździe bardziej oszczędny od TDI

Opublikowano

Nstępny bajkopisarz, skąd ty takie wnioski wyciągasz? Co do awaryjności konstrukcja obu silników jest w zasadzie taka sama. Faktycznie turbo może się popsuć ale w tych silnikach wytrzymyało setki tys km. Dusząc gaz uzyskuje się wyższe prędkości obrotowe w sdi. Aby poruszać się z taką samą dynamiką tdi można poruszać się w niższym zakresie obrotów co spowoduje podobną trwałość silników o ile nie wiekszą w tdi. Co do ekonomi to już wogóle pomyłka. aby nie być zawalidrogą musisz poprostu cisnąć gaz, aby uzyskać jakie kolwiek przyśpieszenie. TDI też można spokojnie jeździć a na trasie to juz napewno mniej spali. Dla mnie plusem sdi jest jedynie niższa cena w porównaniu do tdi. Reszta to same minusy. Jeśłi już chce ktoś tdi na pompie polecam wersje 110 Km. Ze względu na turbo vtg ten silnik zupełnie inaczej oddaje moc i zużycie paliwa jest podobne o ile czasami nie mniejsze niż w wersji 90 KM.

Opublikowano

Właśnie szukaliśmy zwykłego TDI ale nic w pobliżu nie było. SDI faktycznie jest jakieś 3-4tys tańsze i o wiele rzadziej spotykane.

Również wątpię że SDI będzie oszczędniejsze od TDI - bo trzeba mu bardziej do pieca przykładać, moment łapie chyba przy 2400obr/min a TDI 1900obr/min (jak dobrze pamiętam)

Opublikowano

Ja w dawniejszych latach miałem skodę 105 rocznik 1976. Silnik z tyłu, dosyć duży prześwit, prawie płaska podłoga. Samochód wg mnie doskonały na polne drogi i na zimę. W zimie tylko trochę nie chciała skręcać:), bo bagażnik z przodu, ale dwa worki z piachem załatwiały sprawę. Tylko kto teraz jeździ skodą 105.

Opublikowano

Rozglądam się w sumie za autem tego rodzaju ale nie wiem czy to dobry pomysł. Mam obecnie Renault Kangoo. Nie mogę powiedzieć żebym był zadowolony. Z poważnych rzeczy to regenerowałem belkę tylną zawieszenia co kosztowało mnie 1200zł. Poza tym ciągle psują się jakieś drobnostki. A jak w partnerze wygląda tylne zawieszenie? Tez jest na tej śmiesznej belce?

Wujek ma peugota partnera bierz i kupuj na jesieni przez pole kilometr po wykoszonej kukurydzy przejechał a wracał po oranym :D

wrzucisz dużo na pakę i się nie martwisz czy nie wyjedziesz po ziemniakach wykopanych z pełną paką worków jechał i się nie zakopał :P

Opublikowano

Partner ma tę belkę z drążkiem skrętnym, działającą na tej samej zasadzie, ale w nieco innym wykonaniu, tak samo się psuje... jak coś mogę dać namiar na człowieka pracującego w serwisie peugota, w mojej okolicy, który po pracy regeneruje te belki do 1000zł, tylko na pw.

Ja bym się belki nie czepiał, ona pada raz na 150-200tys km, we francuskich samochodach jest wiele innych ustrojstw, typu 40 modułów do wszystkiego i 200kg kabli.

Opublikowano

Ja na gospodarstwo polecam od serca Nissana Vanette Cargo 2.3d. Miałem takiego około 4-5 lat, silnik cudo, za każdym razem, o każdej porze roku, dnia i nocy, jeśli akumulator dobry, to odpalał zawsze na pół obrotu, oszczędny, na pakę spokojnie tonę można włożyć, wiem, bo woziłem chociażby cebulę na Zjazdową, a z niczym się nie opłaca tam jeździć ;) Jeśli już kupujecie, to ważne, aby miała jak najmniej, lub zero rdzy, ja trafiłem na popowodziową, to cały spód gnił, paka przy błotnikach po dość intensywnym użytkowaniu podziurawiona, nadkola tylne zaszpachlowałem, ale co z tego. Żywot zakończyła, gdy z powodu wygnicia przedni wahacz się wyrwał z mocowania. Tak to tylko zmieniać olej i części eksploatacyjne i śmigać. Jedyna poważna awaria jaką zaliczyłem to było rozsypanie się skrzyni biegów przez właśnie niedopilnowanie poziomu oleju, rozsypała się niedaleko domu, o 4 rano jak z rynku wracaliśmy :] skrzynia kosztowała chyba 600, albo 700 zł, ale po wymianie i uzupełnieniu olejem Vanetka jeździła bezawaryjnie do czasu wyrwania wahacza. W każdym razie polecam, jeśli macie okazję kupić taką w dobrym stanie, to nie ma co się zastanawiać, sam muszę takową zakupić, bo nie będzie czym wozić zboża na wiosnę do siewu. Do wad można zaliczyć dość słabe wyciszenie wnętrza(silnik pod kabiną, sam się zdziwiłem jak otworzyłem pierwszy raz maskę, a tam tylko koło zapasowe :D), mnie osobiście trochę bolał brak obrotomierza, ale łatwo da się wyczuć silnik i skrzynię jeśli chodzi o zmianę biegów.

Opublikowano

Według mnie najlepszym samochodem do pracy na gospodarstwie jest pickup. Mamy dwa takie auta jeden to Nissan Pickup d22 z 2004r a drugi to Toyota Hilux SR z 2012r . Nissan chociaż starszy jest naprawdę "niezniszczalny" .Świetnie sprawdza się w terenie jest dosyć wysoko zawieszony, zero elektroniki auto ma grubo ponad 300 tys. nie było poważniejszych napraw poza wymianą zurzywających się elementów zawieszenia (auto praktycznie non stop w terenie typu łąki pola lasy) i ostatnio wgiętą tylnią klapą ;) . Natomiast Hilux jest niżej zawieszony ma więcej elektroniki (dotykowy wyświetlacz, kamera cofania ) jednak załączanie napędu 4WD jest prostsze bo mechaniczne a nie tak jak w Nissanie Navara elektroniczne dlatego go wybraliśmy. Hilux też dużo lepiej od d22 sprawdza się na trasie.

Dlatego jeśli ktoś szuka samochodu do pracy polecam Nissana Pickupa teraz produkowanego pod nazwą NP300 lub podobne niższe toporne wersje Hiluxa np. DLX. Natomiast jeśli samochód oprócz pracy ma też służyć rodzinie to lepszym kompromisem według mnie jest ucywilizowana terenówka jaką jest Hilux SR niż mająca więcej elektroniki Navara.

Opublikowano

@pawel885 Przecież na początku pisał o starym swoim Nissanie d22 z 2004r. a później dlaczego jako drugi samochód wybrał Hiluxa zamiast nowej Navary, która ma załączany elektronicznie napęd.

Opublikowano

Przed osobówką miałem Terrano z 2002r. Jak prawka nie było to się po polach i drogach wewnętrznych jeździło tylko. Ale biedak nie wytrzymał mojego tempa. Ale hak był i 4X4 więc zapierdzielał.

Opublikowano

Nissany są dobre :D , ja tłukę primery już 7 lat, jak w warsztacie robi się inne to widać różnicę wykonania między japonią a resztą świata, nie pisze tu o blachach, jak jeździ się na próbę innymi, a po robocie siada się w p11 to ten komfort jest bezcenny :D

Muszę jeszcze kupić p11.144 tylko kombi i będzie bajka, w sedana wchodzi tylko 7 worków :D

Opublikowano

i znowu ja :D Mieliśmy kupować Sharana/Galaxy, ale niestety musimy zmienić plany i kupić coś tańszego i wybór padł na kolejnego Passata tylko tym razem B4 :D Ale przeglądając oferty wpadło mi w oko Mondeo w kombi 1.8TD i teraz pytanie jak to sie sprawuje ? Cenowo wychodzi o niebo lepiej od Passata. Za Mondeo z '98r. trzeba dać tyle co za Passata z '94. Niestety w okolicy nikt nie ma takiego Mondeo więc chce sie was poradzić.

Opublikowano

Mondeo to raczej średni i wybór kolego. Nawet w dieslu. Awaryjny i nie to zawieszenie. Poza tym w tym roczniku będzie gnił.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez magik503
      Hej
      Chciałbym poznać waszą opinie na temat tego samochodu: http://szukaj.pl.mobile.eu/pojazdy/showDetails.html?id=152997173
      Potrzebuję kupić jakiś samochód do jeżdżenia na uczelnie , mam troszkę daleko o pociągi nie jeżdżą już tak jaki kiedyś..
      Jakie są wasze opinie na temat tego Opla?
    • Przez Marcin821010
      Witam wszystkich,
      Mam pytanie gdzie w przyczepie Autosan D50 z 1990 r.  znajduje się tabliczka znamionowa i numery ramy
    • Przez Gremorg
      Witam, mam pytanie dotyczące obsługi, a konkretnie do czego służą te 3 przyciski w ładowarce Manitou MT 1740 SLT.
      Nie mam do niej instrukcji obsługi, a podczas pracy ciężko zaobserwować aby coś znacznie się zmieniało.
      Dzięki za pomoc i pozdrawiam !


    • Przez Paweł8484
      Witam, Mam problem z ładowarką teleskopową manitou mt1135 rozrusznik kręci ale maszyna nie chce odpalić tak jak by była jakaś blokada. Wyświetla się czerwony trójkąt z wykrzyknikiem. Może ktoś coś wie coś na ten temat

    • Przez Filip98
      Witam serdecznie,  poszukuje kompletną kabinę do kramera 612slx,  czy wiecie może gdzie udało by mi się kupić? Pozdrawiam serdecznie 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v