Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 godzinę temu, daron64 napisał:

 No to doje*#'*o opadu na te moją saletrę 🙆

IMG_20220404_062513_copy_1000x563.jpg

Coś około północy dzisiaj opadu dostaniesz

Opublikowano (edytowane)

Kropi cały czas. Po drodze nawet widziałem, że po polach ziemia sciemniala trochę :)

W ogole muszę pomyśleć o innym rozsiewaczu. Ten mnie niemiłosiernie wk***ia, chyba lepiej mi się lejkiem siało, jak tym gównem. Wali mi więcej nawozu do ciągnika niż na pole. Już przedstawiałem łopatki i bez większego efektu. 

Jszcze wyszlo mi koło domu, na ładniejszym zbożu, gdzieś 70kg, a na słabszym 50, ale już noc i nie było czasu na poprawki.

Edytowane przez daron64
Opublikowano

A nie masz w tym rozsiewaczu przypadkiem zamienionych miejscami talerzy? W moim tak właśnie było, i zmienił właściciela, bo ujowo siał ;) Przestawianie łopatek w takim przypadku nic nie dawało, bo były one umiejscowione nie po tej stronie osi talerza co powinny i zbyt agresywnie skierowane do przodu. Rzucało nawozem aż do przednich kół, w osłonę, i na ciągnik. W efekcie powstawały nawożone na grubo 3 pasy. Może i komuś to pasowało do jakiejś uprawy, Po zamianie talerzy wywierciłem otwory, aby jeszcze trochę cofnąć łopatki, i jest jak być powinno.

Opublikowano
1 godzinę temu, slavvek napisał:

A nie masz w tym rozsiewaczu przypadkiem zamienionych miejscami talerzy

Ciężko powiedzieć, bo kupiłem rozebrany. Dla wujka rozpadła się przekładnia. Kupiłem nową i założyłem. Talerze i listwy są tak, że kręcą się (stojąc z tyłu rozsiewaczu):

- lewa w prawo

-prawa w lewo

Tak, że zgarniają do tyłu i na boki. Listwy już właśnie przestawiłem żeby były mniej "agresywnie". No i szerokość niespecjalnie się zmieniła, a do przodu rzuca jak rzucał. 

Ale to tylko jeden z powodów, dla których mnie wkurza. Regulacja (i tak przerobiłem żeby było wygodniej na rączki z tyłu, bo było na śrubę, której oczywiście nie dało się przekręcić), otwieranie/zamykanie (też założyłem hydraulikę), mieszadło, kotre wszystko mieli, blacha, ktora rdzewieje od samego patrzenia.  Po 3rozsiewaczach nawozu zasuwy były tak zapierniczone, że sprężyna nie dała rady ściągnąc siłownika i całkowicie zamknąć zasuwy (przed sezonem rozbierałem to i czyscilem).

 

Opublikowano
2 godziny temu, daron64 napisał:

Ciężko powiedzieć, bo kupiłem rozebrany. Dla wujka rozpadła się przekładnia. Kupiłem nową i założyłem. Talerze i listwy są tak, że kręcą się (stojąc z tyłu rozsiewaczu):

- lewa w prawo

-prawa w lewo

Tak, że zgarniają do tyłu i na boki. Listwy już właśnie przestawiłem żeby były mniej "agresywnie". No i szerokość niespecjalnie się zmieniła, a do przodu rzuca jak rzucał. 

Ale to tylko jeden z powodów, dla których mnie wkurza. Regulacja (i tak przerobiłem żeby było wygodniej na rączki z tyłu, bo było na śrubę, której oczywiście nie dało się przekręcić), otwieranie/zamykanie (też założyłem hydraulikę), mieszadło, kotre wszystko mieli, blacha, ktora rdzewieje od samego patrzenia.  Po 3rozsiewaczach nawozu zasuwy były tak zapierniczone, że sprężyna nie dała rady ściągnąc siłownika i całkowicie zamknąć zasuwy (przed sezonem rozbierałem to i czyscilem).

 

No to wygląda na to, że masz zamienione miejscami talerze. U mnie to taka jest różnica w położeniu łopatek po zamianie talerzy:

IMG_20220404.jpg

Opublikowano

Czy ja czegoś nie widzę, czy masz tylko zmieniony kat łopatek?

U mnie kręci się tak jak u Ciebie na rysunku i łopatki zmieniłem kat tak jak u Ciebie i dalej wali mi po kabinie.

 

 

Dobrze, że rano popadało, bo teraz tak wieje, że by mi saletrę zwiało z pola.

Opublikowano
57 minut temu, daron64 napisał:

Czy ja czegoś nie widzę, czy masz tylko zmieniony kat łopatek?

U mnie kręci się tak jak u Ciebie na rysunku i łopatki zmieniłem kat tak jak u Ciebie i dalej wali mi po kabinie.

 

Kąt łopatek i ich usytuowanie na talerzu przez zamianę talerzy. Otwory do mocowania łopatek są tak zrobione, że lewy talerz to lewy i nie inaczej. Nie dało się tak po prostu ustawić łopatek, aby gdzieś coś nie wadziło i było jak należy. Na upartego można byłoby oczywiście poprzewiercać, ale bez wyjmowania talerzy było to awykonalne.

A może i masz wszystko dobrze, ale wali po ciągniku z powodu... że ten typ tak ma ;)

Opublikowano

Dziś pierwszy raz od posiania nawozów 3 marca spadł u mnie deszcz pszenżyto dostało po 200kg saletrzaku niestety więcej nie mam żeby dac teraz coś jeszcze myślicie że cos zostało jeszcze z tego nawozu czy wszystko poszło w powietrze planowałem dwa razy dac odrzwke jeszcze i zastanawiam się czy dac już teraz czy jednak ten azot który dałem coś jeszcze podziała?

Opublikowano

Dlaczego myślisz że poszło w powietrze? Pomimo że nie było deszczu to napewno było wigotno i nawóz podziałał. Będzie ciepło to możesz jechać dolistnie. 

Ja wczoraj rozsiałem 150kg/ha saletry, a dzisiaj ładnie siąpi deszczyk

  • Like 1
Opublikowano

A co jeśli było sucho i poszła saletra i dopiero po tygodniu się rozpuściła. Deszcz pierwszy był po 3 tygodniach od wysiewu ale tak jak pisze wierzchnia warstwa była sucha.Duże straty podziała coś?

Opublikowano

A kto to wie co. To są wszystko domysły. Ile było strat ile pociągnęła roślina tego nikt nie określi. To, ze była warstewka wilgoci na wierzchu jak mróz puszczał to się rozpuściło. Ale jak głęboko bez dużej ilości wody wsiąkło to już są tylko domysły.

Opublikowano
1 godzinę temu, Axd529 napisał:

A co jeśli było sucho i poszła saletra i dopiero po tygodniu się rozpuściła. Deszcz pierwszy był po 3 tygodniach od wysiewu ale tak jak pisze wierzchnia warstwa była sucha.Duże straty podziała coś?

A kto sieje na suchą ziemię bez perspektywy na deszcz przez następny tydzień ? Widocznie nawóz za tani jeszcze.

Opublikowano
GRZES1545 napisał:

1 godzinę temu, Axd529 napisał:

A co jeśli było sucho i poszła saletra i dopiero po tygodniu się rozpuściła. Deszcz pierwszy był po 3 tygodniach od wysiewu ale tak jak pisze wierzchnia warstwa była sucha.Duże straty podziała coś?

A kto sieje na suchą ziemię bez perspektywy na deszcz przez następny tydzień ? Widocznie nawóz za tani jeszcze.

Głupio zrobiłem ale człowiek uczy się na błędach przez całe życie. Siałem z nadzieją że jutro będzie deszcz bo tak prognozy pokazywały. Poza tym to nowa dzierżawa i ziemia ciężka i byłem przekonany że wilgoć jakaś będzie jak na innych moich polach gdzie wilgoć była. Dopiero jak wyszedłem z ciągnika po rozsianiu nawozu i wziąłem ziemię w rękę przyszło zastanowienie czy dobrze zrobiłem że rozsiałem.

  • Sad 1
Opublikowano

U mnie deszcz spadł dopiero za 4razem jak go porgnozowali. Ale od niedzieli codziennie coś tam popaduje. Bez ulew, wiec mam nadzieję, że będzie ok. Do końca tygodnia pokazują opady, a potem jakiś tydzień przerwy i skok temperatur na prawie 20st, także może będzie okienko na herbicyd. 

Jakbym wiedział, że tak pogoda będzie, to walnalbym całość na raz. 

Aaaa mam trochę mocznika. Tak że 125kg. Zostawić go na dolistne (tak planowałem), czy jak będę resztę saletry wysiewal to wrzucić na lepsze zboże? 

 

W ogóle wczoraj siedzimy na stypie (babcia się zawinęła) i jeden sąsiad do mnie, że super sprawa ten deszczyk na mój nawóz. A drugi na to cos w stylu "no zwłaszcza na te zimnice", także jak widać ludzie to by chyba i do maja czekali z azotem. Oczywiście ten, co próbował medrkowac, to sam ma 1.5ha ornego, które ktoś mu orze, ktoś mu uprawia, ktoś mu sieje, ktoś mu rozsiewa, ktoś mu pryska, ktoś mu kosi. Ale do gadki najmądrzejszy 🤷

  • Haha 1
Opublikowano
19 minut temu, Axd529 napisał:

Głupio zrobiłem ale człowiek uczy się na błędach przez całe życie. Siałem z nadzieją że jutro będzie deszcz bo tak prognozy pokazywały. Poza tym to nowa dzierżawa i ziemia ciężka i byłem przekonany że wilgoć jakaś będzie jak na innych moich polach gdzie wilgoć była. Dopiero jak wyszedłem z ciągnika po rozsianiu nawozu i wziąłem ziemię w rękę przyszło zastanowienie czy dobrze zrobiłem że rozsiałem.

Trudno, coś zadziała ale pewnie nie 100%. A prognozy to niech ich chlolera weźmie.

Opublikowano

A czy według was na N2 miało by sens dać siarczan amonu na ziemię o wysokim pH na gleby węglanowe (Rędzina)? Cena za siarczan 180zł niby ma 20N azotu amonowego. Za saletrę wołają 450zł. Myślałem o 100kg na ha.

Opublikowano

W trakcie dnia potrafią zmieniać z deszczu na suszę. 

Ostatnio w robocie jeździliśmy i widziałem rzepak - przerzedzony jak diabli, w zasadzie myśle, że do likwidacji. Ktoś go chyba próbował ratować - nawozu aż biało. Część granul rozciapciana część całe granule. Widać, że dość długo już leżał. Przykry widok

17 minut temu, GRZES1545 napisał:

Trudno, coś zadziała ale pewnie nie 100%. A prognozy to niech ich chlolera weźmie.

 

  • Sad 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez pawel101210
      hej ...... na wiosne z wujkiem mamy plany zasiać PSZENŻYTO JARE .... będziemy siać około 0,5 ha .... jaką poradzicie odmiane zasiać ja bym radził MATEJKO .... ile trzeba siać Kg na ha ... a jaką zaprawke pod zboże i oprysk ...
    • Przez bialy2005
      Narazie to ceny raczej beda z tendencja w dół jak to w styczniu. Pod koniec miesaca zacznie sie to rozkrecac ale jesli nie potwierdza sie wymarzniecia to bez szału
      Pszenżyto 550 z podwórka okolice łukowa lubelskie
    • Przez hazel
      Witam szanownych forumowiczów  W tym roku postanowiłem obsiać 6 ha pszenżytem. Po siewie wykonałem oprysk preparatem Glean 75wg na chwasty dwuliscienne lecz gdy byłem dziś na polu obejrzec uprawe zauważyłem że jest też trochę chwastów i do was kieruje tutaj pytanie jakim srodkiem wykoncać poprawkę na wiosne i czy jest wg sens robienia poprawki a jak tak to jaki srodek byscie zastosowali 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v