Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano
10 godzin temu, krilan06 napisał:

Czyli nie licząc dopłat musisz zebrać 7 ton żeby wyjść na zero? 🤔

 

Weź pod uwagę koszty uprawy, koszty serwisu maszyn i swój czas i nerwy jakie trzeba na to poświęcić a jakie grosze się teraz płaci za zboże.

  • Like 1
Opublikowano
41 minut temu, Strongman napisał:

Trawy nowe z kończyną żeby jeszcze za wysokobiałkowe kasa była w tym, no j gnojówką od krów można polewać,tylko trzeba mieć bydło z 1szt duza na 2ha.

Dodaj sobie koszt uprawy takiej łąki... Żeby zasiać 

41 minut temu, Strongman napisał:

Trawy nowe z kończyną żeby jeszcze za wysokobiałkowe kasa była w tym, no j gnojówką od krów można polewać,tylko trzeba mieć bydło z 1szt duza na 2ha.

Dodaj sobie koszt uprawy takiej łąki... Żeby zasiać 

Opublikowano

No kosztuje sporo trawa ale raz to robisz i nie przewalasz ziemi co roku a skosić można i raz ja to z 4 razy koszę zależy czy woda jest lub od podmokłosci gruntu bo wiadomo na suchym piachu łąki nie będzie.

Opublikowano (edytowane)
22 godziny temu, Miodek11500 napisał:

Już mówiłem, jeżeli mają zostawac tylko dopłaty, to może lepiej oddać komuś w dzierżawę? Można poszukać takiego który będzie siał bezorkowo i warunek że słoma zostaje na polu. Dostaniesz podstawę, onw, siew bezpośredni oraz wymieszanie resztek. Też zostaną tylko dopłaty, ale roboty nie będzie.

Mówisz nie ma rynków zbytu, nie ma świń, nie ma ceny. Całe zboże jest konsumowane przez zwierzęta na gospodarstwie, więc nie mam tego problemu. Problemem była cena żywca, oraz to że rolnik sprzedaje to co wyprodukował w cenach hurtowych. Rozwiązaniem okazała się działalność gospodarcza, która pozwala sprzedać to co wyprodukowałem, klientom detalicznym.

Nie płacze na forum że się nie opłaca, tylko szukam i myślę co robić, by się opłacało. Jakbym pokazał wyliczenia, ile hektar pszenzyta jest w stanie mi dać, uwzględniając w to produkcję zwierzęcą oraz działalność, to ja bym został pogrzebany żywcem, a niektórzy nie mogliby spać. 
 

To że macie ziemię, nie znaczy że musicie tą ziemię przewalać, kret musi. Można iść do roboty, i zacząć żyć, mieć pieniądze i czas. Można też, poświęcić pieniądze i czas, i wywrócić gospodarstwo do góry nogami, a każdego zapewniam, że jeżeli zrobi się to z głową, to warto.

To co tu napisałeś ,świadczy o tym że jest tak kolorowo.

Masz zdrowie i pomysły to działaj ale za dzierżawę mało płacisz przy takich zyskach 🙆‍♂️

Edytowane przez GRZES1545
Opublikowano
28 minut temu, Strongman napisał:

No kosztuje sporo trawa ale raz to robisz i nie przewalasz ziemi co roku a skosić można i raz ja to z 4 razy koszę zależy czy woda jest lub od podmokłosci gruntu bo wiadomo na suchym piachu łąki nie będzie.

4 razy i masz pakiet ornitologiczny po 1 lipca koszenie łąk?

Opublikowano
22 godziny temu, Miodek11500 napisał:

 

Nie płacze na forum że się nie opłaca, tylko szukam i myślę co robić, by się opłacało. Jakbym pokazał wyliczenia, ile hektar pszenzyta jest w stanie mi dać, uwzględniając w to produkcję zwierzęcą oraz działalność, to ja bym został pogrzebany żywcem, a niektórzy nie mogliby spać. 
 

Chcesz uwzględnić produkcję zwierzęca to uwzględnij każdego gwoździa, paliwo na dojazdy do miasta po części, paliwo na pracę wokół gospodarstwa, CZAS WLASNY to wtedy uszy szybko zwiędną. 

Nie mów ze podałeś dokładne liczny bo nie odniosłeś się do tego co zapytałem. 

  • Like 2
Opublikowano
4 minuty temu, malaczarna napisał:

4 razy i masz pakiet ornitologiczny po 1 lipca koszenie łąk?

To całkiem co innego,nie ochrona żadnych ptaków,tylko produkuwanie ekologicznej trawy lub siana na spasienie w swoim gospodarstwie,można by iść dalej i sprzedawać ekologiczne mleko po 3,5zł ale mleczarnia co to bierze na mazurach.

Opublikowano
18 minut temu, Strongman napisał:

To całkiem co innego,nie ochrona żadnych ptaków,tylko produkuwanie ekologicznej trawy lub siana na spasienie w swoim gospodarstwie,można by iść dalej i sprzedawać ekologiczne mleko po 3,5zł ale mleczarnia co to bierze na mazurach.

Który to pakiet? Przy sprzedaży mleka krowki też muszą być eko

Opublikowano

Jeśli chodzi o aspekt tylko finansowy to idąc do pracy mam 5000 miesięcznie za 5-8h pracy dziennie. Do tego 26 dni urlopu. Do tego możliwość pójścia na płatne zwolnienie chorobowe. Do tego możliwość wzięcia L4 gdy nagle zachorujemy albo w nagłych wypadkach. 

Ja wiem że są rolnicy którzy bardzo dobrze zarabiają i prowadzą niezłe życie ale to nie jest norma. Mając 5000zl miesięcznie tylko i wyłącznie za to że przyjdę do pracy i zrobię robotę to musiałbym z tych swoich 20 hektarów piachu i 10 hektarów dość dobrej ziemi mieć zysk na czysto 2000zl już po odliczeniu wszystkich kosztów takich jak naprawy maszyn, kupno maszyn, kupno narzędzi, części, zapłata pomocnikom w żniwa. A niech ci przyjdzie susza, grad, mróz, nawalny deszcz i już spodziewany przychód można podzielić na pół.

Wiem, że mając gospodarstwo na Żuławach mógłbym z niego dobrze żyć ale niestety nie mam. Przyszło mi żyć na piaszczystej pustyni i dlatego coraz mocniej myślę o całkowitym zakończeniu tej kariery, skorzystam jeszcze póki mogę z ekoschematów jak najtańszym kosztem i tyle, bez żadnych ambitnych inwestycji. 

Polifoska 2900 a pszenżyto 700. 10 lat temu polifoska 1600 a pszenżyto 700. Koszty ŻYCIA x2, wszystko w sklepach jest dwa razy droższe.

Jak ceny płodów rolnych nie dostosują się do rynku to takich jak ja będzie tylko więcej 

  • Like 6
Opublikowano
26 minut temu, KlimekPL napisał:

Jeśli chodzi o aspekt tylko finansowy to idąc do pracy mam 5000 miesięcznie za 5-8h pracy dziennie. Do tego 26 dni urlopu. Do tego możliwość pójścia na płatne zwolnienie chorobowe. Do tego możliwość wzięcia L4 gdy nagle zachorujemy albo w nagłych wypadkach. 

Ja wiem że są rolnicy którzy bardzo dobrze zarabiają i prowadzą niezłe życie ale to nie jest norma. Mając 5000zl miesięcznie tylko i wyłącznie za to że przyjdę do pracy i zrobię robotę to musiałbym z tych swoich 20 hektarów piachu i 10 hektarów dość dobrej ziemi mieć zysk na czysto 2000zl już po odliczeniu wszystkich kosztów takich jak naprawy maszyn, kupno maszyn, kupno narzędzi, części, zapłata pomocnikom w żniwa. A niech ci przyjdzie susza, grad, mróz, nawalny deszcz i już spodziewany przychód można podzielić na pół.

Wiem, że mając gospodarstwo na Żuławach mógłbym z niego dobrze żyć ale niestety nie mam. Przyszło mi żyć na piaszczystej pustyni i dlatego coraz mocniej myślę o całkowitym zakończeniu tej kariery, skorzystam jeszcze póki mogę z ekoschematów jak najtańszym kosztem i tyle, bez żadnych ambitnych inwestycji. 

Polifoska 2900 a pszenżyto 700. 10 lat temu polifoska 1600 a pszenżyto 700. Koszty ŻYCIA x2, wszystko w sklepach jest dwa razy droższe.

Jak ceny płodów rolnych nie dostosują się do rynku to takich jak ja będzie tylko więcej 

Zasiej kukurydza albo słonecznikiem te hektary, nie dużo roboty i na etat można luźno. 

Opublikowano
2 godziny temu, Agrest napisał:

To już Wy kopcie się między sobą.

Ode mnie tylko tyle, że co i rusz tych pozycji Ci dochodzi, co podważa jako taki wynik.

Nie zmienia tego że na plusie jesteś i to sporym wliczając bardzo wysokie dopłaty, ale na przesłuchaniu potraktowane by to było jako mataczenie😉

I odnoszę wrażenie,  że masz mi za złe to co o tej śmieszności i poważaniu napisałem.

Ale napisałem Ci że nie mam nic złego w podtekście. Po prostu nie uznawałem podanych suchych wyników wyciągniętych jak królik z kapelusza

Odnosisz złe wrażenie, totalnie nie mam Ci tego za złe. Uważam że masz dużą wiedzę na temat szkodników, chwastów, oraz ŚOR, chętnie dzielisz sie tą wiedzą, pomagając innym. Za co szacun, bo od tego jest forum moim zdaniem.

Odnośnie tego mataczenia… świetnie, że to tak odebrałeś, bo właśnie tak miało to wyglądać.
 

Samych dopłat do produkcji roślinnej, (wyłączając wszelkie dodatki do bydła, ponieważ one są wliczane do opłacalności produkcji zwierzęcej) dostaje 31700 na 27ha. Wychodzi więc coś w okolicy 1170zl na hektar 

 

-orka 160zl

-siew 90zl

-nasiona, zaprawa, nawóz donasienny 150zl

-herbicyd 150zl

-azot 600zl

-fungi 250zl

-mszyce mikro 70zl

-zbiór 250zl

-gruber 150zl

-obornik 500zl

- wapnowanie 140zl ( tona kredy)

-80zl podatek rolny, 

-ubezpieczenie ciągnika 4zl na hektar

-ubezpieczenia innych maszyn 8zl na hektar 

-nie posiadam RCW, wynajmuje od sąsiada, płacę mu 200zl za patelnię, czyli na tonę wychodzi 8zl

-dodatkowe koszta, 250zl

suma kosztow 2730zl

 

6.3t x 700zl =4410zl

4410zl - 2730 = 1680zl

1680zl + 1170zl (dopłaty) = 2850zl

 

Tak jak juz wspomniałem wcześniej. Ciężko sie to wszystko liczy w sytuacji gdy mamy opasy, krowy mleczne, trzodę chlewną, produkcję roślinną, sprzedajemy nadwyżkę sianokiszonki, jeździmy na usługi, oraz prowadzimy działalność gospodarczą rolniczą. 
 

Te wyliczenia są dla mnie, nie dla Was. Podzieliłem się nimi, ponieważ uważam, że forum jest właśnie miejscem do tego, by dzielić się takimi przemyśleniami i przeliczeniami. 
 

Czy można byłoby wyliczyć lepiej? Napewno. 
Ja jestem prostym chłopem ze wsi, i takie wyliczenia są mi wystarczające.

Czy można zarzucić, że wyliczenia są kolorowe, zrobione po łebkach i tak żebym się chwalił? 
Napewno.

Czy takie są? 
Uważam że nie.

12 godzin temu, KlimekPL napisał:

Panowie ja chciałem siać pszenżyto ale jak naprawdę uczciwie wszystko policzyłem znając już wyniki analizy gleby, czego ile trzeba dać to naprawdę cały dotychczasowy temperament mi uleciał. Ziemia dobra i na te 7 ton mógłbym liczyć i zbierając tyle byłbym 1000-1200zl na hektarze na plusie UWZGLĘDNIAJĄC dopłaty i ekoschematy oraz obecne ceny pszenżyta. To po co ja mam orać, uprawiać, pryskać, magazynować zboże, szuflować przy sprzedaży skoro zapuszczając pole na łąkę zbiore siano i będę miał podobny zarobek przy nieporównywalnie mniejszym nakładzie pracy?

Nigdy nie miałem tak fatalnego nastroju jeśli chodzi o tą całą gospodarkę. 

Ostatnimi czasy, cena sianokiszonki poszła dość mocno do góry. Dochodzi do 300zl za balot. Przeliczałem to nie tak dawno, i ekonomicznie jest to naprawdę niezłe rozwiązanie. Tylko nie zapuszczaj pola na łąkę, a zasiej łąkę. Daj obornik. I będzie kasa.
W moim przypadku, gdy posiadam cały sprzęt tj kosiarki, prasa, owijarka, ładowacz i przyczepy. Oraz kręcę się w środowisku krowiarzy, którzy zmagają się z niedoborem paszy, to naprawdę wychodzi dobrze.
Odchodzi oranie, sianie, pryskanie, gruberowanie.
Skosić 10ha łąki, skręcić i owinąć, to jest zupełnie inny temat do takiego samego areału zboża. 
Roboty jest nieporównywalnie mniej, i logistycznie jest łatwo ponieważ w dużym stopniu eliminujesz czynnik pogodowy.

 

1 godzinę temu, GRZES1545 napisał:

To co tu napisałeś ,świadczy o tym że jest tak kolorowo.

Masz zdrowie i pomysły to działaj ale za dzierżawę mało płacisz przy takich zyskach 🙆‍♂️

Za dzierżawę tyle płacę maksymalnie. Kawałku muszą być bez chorej liczby przeszkód typu slupy oraz minimum 2-3ha w kawałku. A czy to mało? Sam sobie odpowiedz. Zysk który wypracowuje to jest mój zysk i nie zamierzam się nim bardzo dzielic. Pieniędzy mi starcza i również nie zamierzam robić po nocy. Fakt, jestem młody gniewny, ale swoją cenę znam, i poniżej pewnego progu, nie będę schodził. Wolę poleżeć na hamaku, niż robić cały rok pole za 500zl

Opublikowano
1 godzinę temu, KlimekPL napisał:

Jeśli chodzi o aspekt tylko finansowy to idąc do pracy mam 5000 miesięcznie za 5-8h pracy dziennie. Do tego 26 dni urlopu. Do tego możliwość pójścia na płatne zwolnienie chorobowe. Do tego możliwość wzięcia L4 gdy nagle zachorujemy albo w nagłych wypadkach. 

Ja wiem że są rolnicy którzy bardzo dobrze zarabiają i prowadzą niezłe życie ale to nie jest norma. Mając 5000zl miesięcznie tylko i wyłącznie za to że przyjdę do pracy i zrobię robotę to musiałbym z tych swoich 20 hektarów piachu i 10 hektarów dość dobrej ziemi mieć zysk na czysto 2000zl już po odliczeniu wszystkich kosztów takich jak naprawy maszyn, kupno maszyn, kupno narzędzi, części, zapłata pomocnikom w żniwa. A niech ci przyjdzie susza, grad, mróz, nawalny deszcz i już spodziewany przychód można podzielić na pół.

Wiem, że mając gospodarstwo na Żuławach mógłbym z niego dobrze żyć ale niestety nie mam. Przyszło mi żyć na piaszczystej pustyni i dlatego coraz mocniej myślę o całkowitym zakończeniu tej kariery, skorzystam jeszcze póki mogę z ekoschematów jak najtańszym kosztem i tyle, bez żadnych ambitnych inwestycji. 

Polifoska 2900 a pszenżyto 700. 10 lat temu polifoska 1600 a pszenżyto 700. Koszty ŻYCIA x2, wszystko w sklepach jest dwa razy droższe.

Jak ceny płodów rolnych nie dostosują się do rynku to takich jak ja będzie tylko więcej 

Ile godzin w sezonie spędzasz na prowadzeniu każdego hektara pola?

Opublikowano
15 godzin temu, jacor73 napisał:

Noo, w tym roku żaden wyczyn, bez dopłat nie jeden dołożył i to nie tylko papudraki. Warunki atmosferyczne i cena swoje robi

U nas ten rok pokazał tylko lata zaniedbań gospodarzy

A warunki były w miarę, tylko w maju nie padało 

Opublikowano
2 godziny temu, malaczarna napisał:

Który to pakiet? Przy sprzedaży mleka krowki też muszą być eko

Mi chodzi tylko o łaki,to się zgłasza do agencji w oderze robią plan z tyś kosztuje i zgłaszają do tej ekogwarancji kontrola kosztuje 1800zł a potem to agencja zwraca plus wysokie dopłaty.

Opublikowano

Nikt nikogo nie zmusza do pracy na roli. Świat już dawno nam uciekł jeśli chodzi o rolnictwo, produkują taniej i wydajniej. Nie miejmy złudzeń że ktoś nam zapłaci więcej tylko dlatego że mamy rozdrobnione i niewydajne gospodarstwa. Czasy dobrej koniunktury w rolnictwie się skończyły i trzeba się nauczyć z tym żyć a nie wiecznie płakać jak to mi źle.

  • Like 3
Opublikowano
4 godziny temu, Tomek90 napisał:

Zasiej kukurydza albo słonecznikiem te hektary, nie dużo roboty i na etat można luźno. 

Taki jest plan. 

Lecz jak dziś mawiał szkoleniowiec na spotkaniu z ,,Warunkowości " sianie tego co się chce nie będzie takie proste przez normy GEAC .

Jak posłuchałem dziś o normach i wymogach to glowa puchnie

2 godziny temu, Strongman napisał:

Mi chodzi tylko o łaki,to się zgłasza do agencji w oderze robią plan z tyś kosztuje i zgłaszają do tej ekogwarancji kontrola kosztuje 1800zł a potem to agencja zwraca plus wysokie dopłaty.

Odjoles koszty od tych dopłat I 3tys do ha Ci wyszło?

Opublikowano
20 godzin temu, k16mk napisał:

też tak myślę , chciałem w tym roku spróbować wysiewu 75kg ale ten Atletus ma strasznie grube ziarno i zasiałem jak zwykle 🤔

20240923_185837.jpg

75 kg na hektar? Żartujecie prawda? Mi wyszło 110 kg/ha pszenżyta Metro i chodzę z bólem głowy.

Opublikowano (edytowane)
5 godzin temu, Karol6130 napisał:

U nas ten rok pokazał tylko lata zaniedbań gospodarzy

A warunki były w miarę, tylko w maju nie padało 

No i ten maj załatwił sprawę.

Na kompleksie żytnio-jałowcowym brak deszczu od 19 maja do końca czerwca i tegoroczne upały załatwiły nawet dbających obszarowców.

7 godzin temu, Miodek11500 napisał:

...Samych dopłat do produkcji roślinnej, (wyłączając wszelkie dodatki do bydła, ponieważ one są wliczane do opłacalności produkcji zwierzęcej) dostaje 31700 na 27ha. Wychodzi więc coś w okolicy 1170zl na hektar 

 

-orka 160zl

-siew 90zl

-nasiona, zaprawa, nawóz donasienny 150zl

-herbicyd 150zl

-azot 600zl

-fungi 250zl

-mszyce mikro 70zl

-zbiór 250zl

-gruber 150zl

-obornik 500zl

- wapnowanie 140zl ( tona kredy)

-80zl podatek rolny, 

-ubezpieczenie ciągnika 4zl na hektar

-ubezpieczenia innych maszyn 8zl na hektar 

-nie posiadam RCW, wynajmuje od sąsiada, płacę mu 200zl za patelnię, czyli na tonę wychodzi 8zl

-dodatkowe koszta, 250zl

suma kosztow 2730zl

 

6.3t x 700zl =4410zl

4410zl - 2730 = 1680zl

1680zl + 1170zl (dopłaty) = 2850zł

 

Te nasiona z zaprawą, to też tak taniutko policzyłeś, sprzedasz za tyle?

NPK nie stosujesz, wyciągniesz te 6 ton bez potasu i magnezu, jaka klasa ziemi?

Teraz pszenżyto sprzedać po 700, to raczej niezły wyczyn?

Edytowane przez jacor73
  • Like 2
Opublikowano
20 godzin temu, superfarmer02 napisał:

Skoro jest za droga to jej nie kupuj...

Kolego nie każdy ma dobre pola i lub do tego hodowlę. Z 40ha mam 24 przeliczeniowego. Ja nie narzekam. 

Jak marchewka się udała? Bo jak dobrze pamiętam to chyba Ty pytałeś na wiosnę o uprawę 

Opublikowano
24 minuty temu, jacor73 napisał:

No i ten maj załatwił sprawę.

Na kompleksie żytnio-jałowcowym brak deszczu od 19 maja do końca czerwca i tegoroczne upały załatwiły nawet dbających obszarowców.

Te nasiona z zaprawą, to też tak taniutko policzyłeś, sprzedasz za tyle?

NPK nie stosujesz, wyciągniesz te 6 ton bez potasu i magnezu, jaka klasa ziemi?

Teraz pszenżyto sprzedać po 700, to raczej niezły wyczyn?

A jak miałem policzyć?

Policzyłem tak jak uważam że trzeba policzyć, czyli 150kg po 700za tonę plus zaprawa. Jak to Twoim zdaniem powinienem policzyć? Ale fakt, rok temu zostało mi 450kg i sprzedałem żeby wyjść na zero, czyli cena zboża plus zaprawa i nawóz. Nie chciałem żeby mi to zalegało w bigu i przestawiać tego cały rok, zarabiać też nie chcialem. Oddać na zero i zapomnieć.

npk nie stosuje, co roku leci obornik, magnez na wysokim poziomie, dlatego stosuje kredę, albo wapno nawozowe bez zawartości magnezu z kopalni Lipa. 
 

Klasa ziemi 5

Zboża sie nie sprzedaje teraz, tak samo w żniwa się nie sprzedaje, w żniwa się kupuje jeśli wiadome że w styczniu będą braki

Opublikowano
3 minuty temu, Miodek11500 napisał:

A jak miałem policzyć?

Policzyłem tak jak uważam że trzeba policzyć, czyli 150kg po 700za tonę plus zaprawa. Jak to Twoim zdaniem powinienem policzyć? Ale fakt, rok temu zostało mi 450kg i sprzedałem żeby wyjść na zero, czyli cena zboża plus zaprawa i nawóz. Nie chciałem żeby mi to zalegało w bigu i przestawiać tego cały rok, zarabiać też nie chcialem. Oddać na zero i zapomnieć.

npk nie stosuje, co roku leci obornik, magnez na wysokim poziomie, dlatego stosuje kredę, albo wapno nawozowe bez zawartości magnezu z kopalni Lipa. 
 

Klasa ziemi 5

Zboża sie nie sprzedaje teraz, tak samo w żniwa się nie sprzedaje, w żniwa się kupuje jeśli wiadome że w styczniu będą braki

Po 700 to można policzyć bezpośrednio z kombajnu a nie przygotowane do siewu i to z MTZ 60.

Skoro zboża jeszcze nie sprzedałeś, to ten zysk z ha też taki trochę orientacyjny.

Dwa lata temu, ci co sprzedali zboże w żniwa, to najlepiej na tym wyszli.

Opublikowano
8 minut temu, jacor73 napisał:

Po 700 to można policzyć bezpośrednio z kombajnu a nie przygotowane do siewu i to z MTZ 60.

Skoro zboża jeszcze nie sprzedałeś, to ten zysk z ha też taki trochę orientacyjny.

Dwa lata temu, ci co sprzedali zboże w żniwa, to najlepiej na tym wyszli.

Świetnie to ująłeś, orientacyjne. Pamiętaj tylko że te 700za tonę, przyjmuje również w wyliczeniach opłacalności trzody chlewnej, więc wysoka cena kompensuje w rozrachunku. 
 

To że raz na dekadę w żniwa cena była większa to wyjątek. No ale, gdybać można.

Pamietaj jedno, jestem młody gniewny, i mam ojca, który kosi 70ha bizonem. 
 

Wiecie co jest najgorsze? Że praktycznie nikt z Was nie liczy.

A jeszcze gorsze jest to, ze tylko jedna osoba sie do tego przyznała. Reszta zaszczuta jadem, bo nagle młody gniewny sie znalazł i pokazał swoje wyliczenia kolorowe.  
Pomijam już dialogi z osobami, które podważały wszystko co pisałem, dla nich nie ma ratunku, ich gospodarstwa zawsze będą pod kreską, i zawsze będzie trzeba dołożyć.

A powiedz mi proszę, jakie to są kompleksy żytnio-jałowcowe? Oraz jakie uprawy na tych kompleksach załatwił maj? Co u Ciebie najbardziej oberwało? Pszenzyto? Czy jare?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez pawel101210
      hej ...... na wiosne z wujkiem mamy plany zasiać PSZENŻYTO JARE .... będziemy siać około 0,5 ha .... jaką poradzicie odmiane zasiać ja bym radził MATEJKO .... ile trzeba siać Kg na ha ... a jaką zaprawke pod zboże i oprysk ...
    • Przez bialy2005
      Narazie to ceny raczej beda z tendencja w dół jak to w styczniu. Pod koniec miesaca zacznie sie to rozkrecac ale jesli nie potwierdza sie wymarzniecia to bez szału
      Pszenżyto 550 z podwórka okolice łukowa lubelskie
    • Przez hazel
      Witam szanownych forumowiczów  W tym roku postanowiłem obsiać 6 ha pszenżytem. Po siewie wykonałem oprysk preparatem Glean 75wg na chwasty dwuliscienne lecz gdy byłem dziś na polu obejrzec uprawe zauważyłem że jest też trochę chwastów i do was kieruje tutaj pytanie jakim srodkiem wykoncać poprawkę na wiosne i czy jest wg sens robienia poprawki a jak tak to jaki srodek byscie zastosowali 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v