Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
45 minut temu, daron64 napisał:

 Nie znam żadnego "zwykłego" rolnika, który za komuny (mówię o latach 80, bo o wcześniejszych to i rzadko się rozmawiało w domu) się dorobił - żadnego. 

 

Nie cytuj postów, jesli ten, na który odpowiadasz, jest bezpośrednio przed Twoim.

 

Dobrze,  nie będę cytował.

Ja znam nie jednego który się dorobił, możliwości były wtedy, tak samo jak i są teraz. Teraz też można nie znać żadnego który sie dorobił, mozna też znać kilku którzy się dorobili, wszystko zależy w jakich kręgach się obracasz, albo obgadujesz, albo jesteś obgadywany.

w 79” za 25 sztuk świń, przyjeżdżało się nową c330, i tak samo jak dziś potrzebny był jeden czynnik, ciężka praca. Dziś z rolników którzy ciężko pracują się szydzi. Ciężko pracujący rolnik w oczach narzekacza, to młody gniewny jak to już ktoś tu tydzień temu powiedział

  • Like 1
  • Thanks 1
Opublikowano

Kiedyś było dożo prościej, prl był taki ze jak siałeś czy sadziłeś to już wiedziałeś ze sprzedasz i za ile.

Ceny pracy pracowników byli niskie i rozmaitych majstrów, tylko ze materiałów i rzeczy brakowało.

Ogólnie było lżej dla rolnictwa pod względem finansowym i psychicznym,wszystko szło wagonami do Rosji a to był taki rynek ze wszystko i jakiej kol wiek jakości tam poszło, nawet w szkole uczyli języka rosyjskiego rolników ze będą całe życie handlować z ruskimi.

Opublikowano
24 minuty temu, Miodek11500 napisał:

Dobrze,  nie będę cytował.

Ja znam nie jednego który się dorobił, możliwości były wtedy, tak samo jak i są teraz. Teraz też można nie znać żadnego który sie dorobił, mozna też znać kilku którzy się dorobili, wszystko zależy w jakich kręgach się obracasz, albo obgadujesz, albo jesteś obgadywany.

w 79” za 25 sztuk świń, przyjeżdżało się nową c330, i tak samo jak dziś potrzebny był jeden czynnik, ciężka praca. Dziś z rolników którzy ciężko pracują się szydzi. Ciężko pracujący rolnik w oczach narzekacza, to młody gniewny jak to już ktoś tu tydzień temu powiedział

No i już jest rozbieżności 

Marzec 79 c330 bez kabiny kosztował 33 świnie

W latach 80 był czas że wladimirec kosztował 5 świń

W 89 mf 255 kosztował grosze

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Bo to było kiedyś tak ze każdy chciał c330 bo 60 była za duża szkoda paliwa choć było tanie ale ludzie tak myśleli a ursusów tych 6 cylindrowych to nikt nie chciał, normalnie słeś i kupowałeś.

dlaczego w 60 wsadzili silnik 3 cylindrowy bo 4 cylindrowych nikt nie chciał bo za dużo palą.

Tak zobaczcie sobie zdjęcia lotnicze z lat 40 na geoportalu są jak ludzie kiedyś pola obrabiali.

A najlepsze jest to ze kiedyś wszystko rękami robili nie było mechanizacji i czas mieli a teraz mechanizacja i ludzie czasu nie mają.

Edytowane przez Strongman
Opublikowano

U nas nie mogli i 60 dostać 

A na 60 był sposób, górale dostawali 30 których nie chciel, dlatego też się zamieniali na 60

U nas na początku afera była bo dostał 60 a przyjechał 30

W 87 chcieli kupić coś do pomocy 30, o przydziale można było zapomnieć bo 30 nie miała 10 lat

Dopiero w 89 był kupiony mf 255 i to też nie z przydziału tylko na wyprzedaży w Trzemuszce

Opublikowano
32 minuty temu, Karol6130 napisał:

No i już jest rozbieżności 

Marzec 79 c330 bez kabiny kosztował 33 świnie

W latach 80 był czas że wladimirec kosztował 5 świń

W 89 mf 255 kosztował grosze

Faktycznie, ogromna rozbieżność, 8 świń.

W 79’  c330 kosztowało średnio 145 tysięcy złotych. Średnia cena wieprzowiny wynosiła 44.90zl. Tucznik 135kg kosztował w sprzedaży 6060zl. Więc według danych które posiadam, c330 kosztowała 24 świnie plus jedna komuś żeby załatwił. Wiadome, można tuczniki sprzedać 110kg a można 140kg
Czasy były inne, ale za darmo nic nie bylo, tak samo jak nie ma teraz  

Opublikowano

Dalej nie rozumiem waszej tęsknoty za tymi czasami. Mieli ludzie czas i pieniądze ? Tylko jak dzieci szły na studia do miasta to było krucho. Kasa była ale na jedzenie, coś ubrać itd czyli na przeżycie a na życie już nie koniecznie. Dorabiali się Ci co kombinowali wtedy i teraz

  • Like 2
Opublikowano
45 minut temu, Miodek11500 napisał:

Faktycznie, ogromna rozbieżność, 8 świń.

W 79’  c330 kosztowało średnio 145 tysięcy złotych. Średnia cena wieprzowiny wynosiła 44.90zl. Tucznik 135kg kosztował w sprzedaży 6060zl. Więc według danych które posiadam, c330 kosztowała 24 świnie plus jedna komuś żeby załatwił. Wiadome, można tuczniki sprzedać 110kg a można 140kg
Czasy były inne, ale za darmo nic nie bylo, tak samo jak nie ma teraz  

Dziadek zawsze mówił ile świń musiał sprzedać na ciągnik

Tucznik to był raczej 150 kg a nie 110

By dostać ciągnik trzeba było wziąć byczki kastraty w kredycie 

Nie można było ich kupić 

Oczywiście pieniądze się wpłacało 2 lata przed przyjazdem ciągnika 

Żuk ta sama sytuacja 

O kombajnie mogli pomarzyć jak i inni prywatni

Nie wiem jak u innych ale u nas tych pieniędzy wtedy było więcej 

Ludzie budowali domy nie tylko na wsi ale i w mieście 

Kupowali mieszkania jak się dało 

Opublikowano
19 minut temu, Karol6130 napisał:

Dziadek zawsze mówił ile świń musiał sprzedać na ciągnik

Tucznik to był raczej 150 kg a nie 110

By dostać ciągnik trzeba było wziąć byczki kastraty w kredycie 

Nie można było ich kupić 

Oczywiście pieniądze się wpłacało 2 lata przed przyjazdem ciągnika 

Żuk ta sama sytuacja 

O kombajnie mogli pomarzyć jak i inni prywatni

Nie wiem jak u innych ale u nas tych pieniędzy wtedy było więcej 

Ludzie budowali domy nie tylko na wsi ale i w mieście 

Kupowali mieszkania jak się dało 

za Gierka mówisz, jak nas zadłużył w obcej walucie to wiesz 

Opublikowano
30 minut temu, Janeczko napisał:

Dalej nie rozumiem waszej tęsknoty za tymi czasami. Mieli ludzie czas i pieniądze ? Tylko jak dzieci szły na studia do miasta to było krucho. Kasa była ale na jedzenie, coś ubrać itd czyli na przeżycie a na życie już nie koniecznie. Dorabiali się Ci co kombinowali wtedy i teraz

Jakie studia, kopa w dupe i żeń się.

Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, Ziel napisał:

Czasu biedy smrodu i złodziejstwa na potęgę.  Rolnicy z tamtych czasów ledwo dożywali emerytury, nie wspomnę o pijaństwie. Ale fakt głupiemu żyło sie lepiej bo równo ale gówno. Dla ludzi ambitnych nie było miejsca. Teraz na wsiach zostali tylko ludzie z wiedzą i chęcią rozwoju.

Tak? a ci co tu podstawowych i prostych rzeczy nie znają czy opowiadają bajki to skąd są? może z księżyca? człowieku nawet teraz na wsi jest niedużo lepsza ciemnota jeszcze jak była i kiedyś, nie dodawaj sobie że jest tak cacy jak te YT bery ze swoimi wydajnościami.  A ze smrodem też nie za dużo lepiej, dalej idzie wyczuć kto ma krowy czy bydło, mimo że środki czystości są nieporównywalnie lepsze niż kiedyś.

 

Edytowane przez Desperado
Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, Janeczko napisał:

Dalej nie rozumiem waszej tęsknoty za tymi czasami. Mieli ludzie czas i pieniądze ? Tylko jak dzieci szły na studia do miasta to było krucho. Kasa była ale na jedzenie, coś ubrać itd czyli na przeżycie a na życie już nie koniecznie. Dorabiali się Ci co kombinowali wtedy i teraz

Nie bardzo rozumiem do kogo skierowane są te słowa z tą tęsknotą powiem Ci szczerze. 
Ja nie tęsknię. Ale może dlatego że urodziłem się dużo później.  Uważam natomiast, że tak jak to było kiedyś, kto chciał, kto wyczuł, kto spróbował czegoś nowego, nie bał się ryzyka, nie bał się poświęceń oraz wyrzeczeń, doszedł daleko i wysoko. Dziś jest identycznie, tylko, że każda epoka rządzi się swoimi prawami. Teraz mamy internet, i małe gospodarstwa, właśnie tam powinny się kierować, i chwytać klientów w lejek. 
To jest oczywiście moje zdanie, można użyć internetu marketingowo, albo rozrywkowo. Zupełnie jak z ludźmi wśród których się obracamy, wybór należy do nas.

 

Pozwolę sobie edytować, i poproszę Cię abyś się ustosunkował. 
Glowmy urząd statystyczny podaje że w 1979roku, jęczmień kosztowal 5600 a pszenica 5200zl/t. Centrala Handlowa Sprzętu Rolniczego wyceniała bizona z podstawowym wyposażeniem na 750 tys zł. 
 

Bizon kosztował 144 tony pszenicy.

Cena mleka 5.75 zł/l
Tucznik 44.90 zł/kg 
wołowina 31.30 zł/kg
Jajka 2.79 zł/szt   
Ziemniaki 2450zl/t

Edytowane przez Miodek11500
Dodatkowe pytanie
Opublikowano
4 godziny temu, Miodek11500 napisał:

....w 79” za 25 sztuk świń, przyjeżdżało się nową c330, i tak samo jak dziś potrzebny był jeden czynnik, ciężka praca. Dziś z rolników którzy ciężko pracują się szydzi. Ciężko pracujący rolnik w oczach narzekacza, to młody gniewny jak to już ktoś tu tydzień temu powiedział

Jak był przydział, to mogłeś i kupić, a jak przydział Ci się nie należał, to za tą cenę 28 z SKR mogłeś kupić

Opublikowano
Dnia 29.09.2024 o 20:24, Miodek11500 napisał:

Panowie macie już jakąś strategię na cały nadchodzący sezon? Macie wybrane ŚOR, oraz to czym będziecie zasilać? Tniecie koszta, czy raczej standardowo podchodzicie do przyszłego sezonu? Jeżeli tniecie koszta to na jakiej zasadzie?  Są jakieś przemyślenia, którymi warto się podzielić? 

Chyba kosztów nie ma co ciąć ,bo będzie mniejszy plon ,ale susza też może zrobić swoje ,więc wtedy nieraz wyjdzie lepiej ten co trochę zaoszczędził 🤔😲 Ja nie będę ciął kosztów materiał w tym roku z centrali brany. Polifoskę i wapno dałem . Opryskam na wiosnę bo teraz to za sucho.😏

Opublikowano

W październiku powinno być więcej wody. Rok temu we wrześniu mieliśmy 13 litrów wody, a w październiku ponad 120 litrów. Więc trzeba być dobrej myśli. Z tym cięciem kosztów to jest tak, że jak dasz tyle co trzeba to łan cały sezon cieszy oko, a jak rynek i pogoda dopisze to można dużo więcej zarobić niż przy redukcji kosztów. Jak nie dopisze, to napewno po odjęciu kosztów nie wyjdzie gorzej finansowo niż u tego co zaoszczędził. Różnica taka, że na pole z przyjemnością się jeździ bo dobrze wygląda 

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)
7 godzin temu, Miodek11500 napisał:

Ja znam nie jednego który się dorobił, możliwości były wtedy, tak samo jak i są teraz. Teraz też można nie znać żadnego który sie dorobił, mozna też znać kilku którzy się dorobili, wszystko zależy w jakich kręgach się obracasz

Czy dotyczy to kręgów w jakich się człowiek obraca? No nie wiem. Na siłę nie będę szukał bogatych znajomych. Wszyscy naprawdę bogaci, jakich znam, to ludzie którzy albo dorobili sie w okresie po transformacji, albo jeszcze później. Ani jednej osoby, nawet której bym osobiście nie znał, nie jestem w stanie wymienić, która by się dorobiła z ziemi za komuny. Przy czym mówię, tak jak wspominałem, o takich zwykłych rolnikach, nie i takich jak np znajomego rodzice oprócz ziemi mieli firmę i potem głównie z kasy z niej rozwinięte zostało gospodarstwo.

7 godzin temu, Miodek11500 napisał:

Ciężko pracujący rolnik w oczach narzekacza, to młody gniewny jak to już ktoś tu tydzień temu powiedział

Już nie liz się tak po własnych jajcach. Nie zostałeś nazwany młodym gniewnym bo jesteś pracowity, tylko bo podawałes wyliczenia, w które pozostali wątpili. A wątpili nie dlatego, że są zwykłymi narzekaczami, tylko dlatego, że na forum trafiają się regularnie bajkopisarze,  tacy co to wszystko najlepiej wiedzą, najlepiej robią, najlepiej na wszystkim wychodzą itd. Nie ma to nic wspólnego ani z tym ile kto narzeka, ani z tym ile kto pracuje.

7 godzin temu, toooomaszewski napisał:

Jak był przydział, to się przyjechało. Od ręki nie było jak dziś.

Ojciec takim sposobem nie dostał ani ciągnika 4x4, ani kombajnu. Tak to fajnie było bez znajomości.

4 godziny temu, Desperado napisał:

A ze smrodem też nie za dużo lepiej, dalej idzie wyczuć kto ma krowy czy bydło

Powiem Ci, że jak przestałem chodzić codziennie na obrządki i już tylko z doskoku przy bydle robiłem (tzn chodzi mi o takie codzienne obrządki), to któregoś razu wykąpałem się (nie że ręce i pysk, tylko normalnie prysznic), przebrałem, pojechałem do domu, siedzę i czuję, że coś śmierdzi - dopiero po chwili doszedłem, że to ja. Dopiero jak dłuższy czas nie robiłem przy bydle regularnie, to odzwyczaiłem się od tego zapachu. Tak wtedy pomysłem, że ciekawe ile razy gdzies z kimś gadałem i ktoś sobie pomyślał "ale od niego śmierdzi".

 

 

A tak kończąc off top - byłem dziś te pszenżyto jednak zobaczyć, no i w kilku miejscach ewidentnie lejki były przytkane, ale to tam detal. Te pasy, co nie powschodzily, to grzebałem w ziemi i ziarno jest, ale dopiero kiełkuje. Czemu? Gdzie w jednym rządku są rośliny, które mają powiedzmy 5cm nad ziemię, a zaraz obok ziarnko dopiero kiełkuje.

 

Edytowane przez daron64
  • Like 2
Opublikowano

Glina tak ma. Wystarczy że np w koleinkę po kole agregat czy brona wirnikowa spychała drobniutkie bryłki i już ziarno leży w suchym bez opcji podsiąku bo za duże przestrzenie powietrzne

Opublikowano
17 minut temu, daron64 napisał:

Czy dotyczy to kręgów w jakich się człowiek obraca? No nie wiem. Na siłę nie będę szukał bogatych znajomych. Wszyscy naprawdę bogaci, jakich znam, to ludzie którzy albo dorobili sie w okresie po transformacji, albo jeszcze później. Ani jednej osoby, nawet której bym osobiście nie znał, nie jestem w stanie wymienić, która by się dorobiła z ziemi za komuny. Przy czym mówię, tak jak wspominałem, o takich zwykłych rolnikach, nie i takich jak np znajomego rodzice oprócz ziemi mieli firmę i potem głównie z kasy z niej rozwinięte zostało gospodarstwo.

Już nie liz się tak po własnych jajcach. Nie zostałeś nazwany młodym gniewnym bo jesteś pracowity, tylko bo podawałes wyliczenia, w które pozostali wątpili. A nie wątpili, dlatego że są zwykłymi narzekaczami, tylko dlatego, że na forum trafiają się regularnie bajkopisarze,  tacy co to wszystko najlepiej wiedzą, najlepiej robią, najlepiej na wszystkim wychodzą itd. Nie ma to nic wspólnego ani z tym ile kto narzeka, ani z tym ile kto pracuje.

Ojciec takim sposobem nie dostał ani ciągnika 4x4, ani kombajnu. Tak to fajnie było bez znajomości.

Powiem Ci, że jak przestałem chodzić codziennie na obrządki i już tylko z doskoku przy bydle robiłem (tzn chodzi mi o takie codzienne obrządki), to któregoś razu wykąpałem się (nie że ręce i pysk, tylko normalnie prysznic), przebrałem, pojechałem do domu, siedzę i czuję, że coś śmierdzi - dopiero po chwili doszedłem, że to ja. Dopiero jak dłuższy czas nie robiłem przy bydle regularnie, to odzwyczaiłem się od tego zapachu. Tak wtedy pomysłem, że ciekawe ile razy gdzies z kimś gadałem i ktoś sobie pomyślał "ale od niego śmierdzi".

 

 

A tak kończąc off top - byłem dziś te pszenżyto jednak zobaczyć, no i w kilku miejscach ewidentnie lejki były przytkane, ale to tam detal. Te pasy, co nie powschodzily, to grzebałem w ziemi i ziarno jest, ale dopiero kiełkuje. Czemu? Gdzie w jednym rządku są rośliny, które mają powiedzmy 5cm nad ziemię, a zaraz obok ziarnko dopiero kiełkuje.

 

Nie wiem co jest na forum, ani co się trafia, bo jestem tu niedługo. Do tej pory kojarzyłem dwie, gora trzy osoby, które uważałem, że mają wiedzę i zadając jakieś pytanie, tak naprawdę czekałem na ich odpowiedź. Po ostatnim poruszeniu na forum, które niechcący wywołałem, kojarzę więcej osób, bo aktywność wzrosła niesamowicie. Pomimo tego, ze wielu się wypowiedziało, to zdania nie zmieniłem, i w dalszym ciągu uważam że są tu nieliczne jednostki, które mają wiedzę, mają otwartą głowę, i chcą się ta wiedza dzielić i wiedzę przyswajać. Niestety większość udziela się tylko na tematy błahe, lub związane z krytyką, a to tylko potwierdza to, jakie społeczeństwo w większości mamy na wsi. 

Rozwiń proszę tą metaforę z jajami, bo nie bardzo wiem jak ja mam zrozumieć

 

U mnie na piachu np jak jest przesuszona wierzchnia warstwa roli, i włóka spycha ten pył w kolejny, które robi traktor, to też siedzi zboże. Nie zawsze tak jest. Rok temu np było strasznie, co przejazd wyglądało jakby była ścieżka technologiczna, ale wszystko się wyrównało i na wiosnę nie było widać różnicy 

Opublikowano
13 minut temu, Miodek11500 napisał:

Niestety większość udziela się tylko na tematy błahe, lub związane z krytyką, a to tylko potwierdza to, jakie społeczeństwo w większości mamy na wsi. 
 

Też tak zauważyłem 👍 troli nie brakuje 

Opublikowano
48 minut temu, Miodek11500 napisał:

Nie wiem co jest na forum, ani co się trafia, bo jestem tu niedługo. Do tej pory kojarzyłem dwie, gora trzy osoby, które uważałem, że mają wiedzę i zadając jakieś pytanie, tak naprawdę czekałem na ich odpowiedź. Po ostatnim poruszeniu na forum, które niechcący wywołałem, kojarzę więcej osób, bo aktywność wzrosła niesamowicie. Pomimo tego, ze wielu się wypowiedziało, to zdania nie zmieniłem, i w dalszym ciągu uważam że są tu nieliczne jednostki, które mają wiedzę, mają otwartą głowę, i chcą się ta wiedza dzielić i wiedzę przyswajać. Niestety większość udziela się tylko na tematy błahe, lub związane z krytyką, a to tylko potwierdza to, jakie społeczeństwo w większości mamy na wsi. 

Rozwiń proszę tą metaforę z jajami, bo nie bardzo wiem jak ja mam zrozumieć

 

U mnie na piachu np jak jest przesuszona wierzchnia warstwa roli, i włóka spycha ten pył w kolejny, które robi traktor, to też siedzi zboże. Nie zawsze tak jest. Rok temu np było strasznie, co przejazd wyglądało jakby była ścieżka technologiczna, ale wszystko się wyrównało i na wiosnę nie było widać różnicy 

To jakie to społeczeństwo mamy na wsi? Ciemne? Tępe? Niedouczone? Sam jesteś burak bo obrażasz innych. W mieście sama inteligencja w rurkach z wagą 45kg 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez pawel101210
      hej ...... na wiosne z wujkiem mamy plany zasiać PSZENŻYTO JARE .... będziemy siać około 0,5 ha .... jaką poradzicie odmiane zasiać ja bym radził MATEJKO .... ile trzeba siać Kg na ha ... a jaką zaprawke pod zboże i oprysk ...
    • Przez bialy2005
      Narazie to ceny raczej beda z tendencja w dół jak to w styczniu. Pod koniec miesaca zacznie sie to rozkrecac ale jesli nie potwierdza sie wymarzniecia to bez szału
      Pszenżyto 550 z podwórka okolice łukowa lubelskie
    • Przez hazel
      Witam szanownych forumowiczów  W tym roku postanowiłem obsiać 6 ha pszenżytem. Po siewie wykonałem oprysk preparatem Glean 75wg na chwasty dwuliscienne lecz gdy byłem dziś na polu obejrzec uprawe zauważyłem że jest też trochę chwastów i do was kieruje tutaj pytanie jakim srodkiem wykoncać poprawkę na wiosne i czy jest wg sens robienia poprawki a jak tak to jaki srodek byscie zastosowali 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v