Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Panowie jak to jest od nowego roku z zakupem węgla czy przy zakupie wypełnia się tylko jakąś deklarację że węgiel jest na własny użytek itd czy ttrzeba mieć jakieś zaświadczene z gminy? Jeżeli ktoś zakupywał w ostatnim czasie węgiel to może niech napisze jak to teraz wygląda bo w tv coś mówili ale obejrzałem tylko końcówkę i nie wiem dokładnie o co chodzi a wybieram się jechać dokupić i nie chciał bym wrócić z przysłowiowym kwitkiem.

pozdrawiam

Opublikowano

Witaj!

Mam skład opału i na składach wypełnia się takie papiery, że węgiel zużyjesz w gospodarstwie domowym. Wielu sprzedawców chce nr dowodu osobistego lub pesel, lecz niektórzy nie. Wymagany jest tylko podpis odbiorcy. Jest jeszcze inna opcja bez żadnych papierów, a mianowicie 40 zł na tonie jest drożej(płaci się akcyzę). Pozdrawiam "Zetor3011"

Opublikowano (edytowane)

A dużo sie zarabia na takim handlu wenglem??? chodził mi po głowie pomysł bo mamy 3 gospodarstwa po dziadku, cioci, i nasze i na jednych z nich otworzyc z skup złomu i sprzedaz wegla co o tym myslicie

Sory że sie wbiłem do tematu

 

Ortografia

Edytowane przez krolikNH
Opublikowano

śmiało możesz jechać na pusto nie odprawią ,kupowałem w tym roku pani na składzie wypełniała tą deklarację czy cos takiego , gospodarstwa domowe są zwolnione z akcyzy , papierek muszą wydać gdyby urząd celny na drodze cię kontrolował ,skład też ma papier i nie pobiera akcyzy słowem biurokracji więcej ,więc można powiedzieć że kwitek dostaniesz

Opublikowano

Sam zaczynam otwierać skład opałowy. Od wiosny zaczynam układać bloczki pod sklad oraz muszę załozyc wagę samochodową a z racji z tego, ze jest zima to nic nie mozna robic w tym kierunku. Samochod do rozwozu juz mam, fadromke tez, plac rowniez. Wysypałem juz 300 ton kamienia (kliniec) żeby mieć dobry podkład. @lukaczmarek ile masz do najbliższej kopalni lub skąd kupujesz? ja mam 50 km do kopalń i początkowo sam puszcze tam dwa fergusony po wegiel, muł i itp lub przywiezie mi znajomy. Kolego jaki masz zestaw (wanna + ciągnik)? Mi jesli uda się rozwinąć to myślę nad Magnumka, ciągnik przerobiony na wywrotke a za nim brandys 12 ton. Po obliczeniach wychodzi mi, że transport w swoim zakresie wychodzi o 400zł taniej niż ktoś kto by mi dowoził węgiel.

Opublikowano

Wszystko załatwiasz na gminie. Tylko jak założysz handel to rob jak najmniejszy plac opałowy tzn uwzględniaj tylko ten teren gdzie jest wysypany węgiel bo duzo się płaci od wielkosci. U mnie na gminie tak jest i u innych tez tak. Ja zaczynam zaraz jak sie zakonczą mrozy. Widzę po innych składach, że maja roboty od zatrzęsienia wiec i ja powinienem miec.

 

Kolego najlepiej zadzwoń na gminę lub przejdz się i wyklarują Ci dokładnie co i jak ;)

Opublikowano

Mieszkam w miejscowości w której jest 900 mieszkańców więc nie trzeba byc obok jakies drogi zeby miec handel. Takie wieści szybko sie rozchodzą po wsi i okolicznych wsiach

Opublikowano

Do najbliższej kopalni mamy 240 km. Mieliśmy 2 zestawy (ciągnik + łódka) na dzień dzisiejszy jest jeden.

Z tym 400 zł taniej to jak to wyliczyłeś?? mam nadzieję że wziąłeś pod uwagę amortyzację sprzętu a nie tylko paliwo.

Opublikowano

Tak, brałem amortyzację tylko wiadomo, że ktoś kto robi usługi to musi policzyc amortyzacje i zarobic też trzeba więc na dłuższą metę swój transport jest najlepszy. No i wiadomo co sobie przywioze a jak ktos wozi to różne syfy :P:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v