Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
galeria
Fasola Jaś
Opublikowano

A po ile wy chcecie za fasolę po 10 zł, cieszcie się, że ktoś chce to w ogóle kupować. Czy nie widać ile tego było nasiane, gdyby nie import to po 50 groszy nikt by nie kupił tego.

Opublikowano

Po 20zł\kg szaraku, najlepiej 50zł za kg.

Haha, to powiedz tym co skupują niech przestaną kupować. Łaski nie robią, że kupują. Wolny rynek, mogą importować.

 

I pierdzielenie głupot przez człowieka który nigdy niczego nie uprawiał. To cena fasoli, pszenicy, rzepaku zależy od obsianego areału? Nie widziałem, GUS już opublikował dane dotyczące struktury zasiewów w 2014 roku w Polsce??. Zbiory się liczą...

Doucz się też o popycie i podaży.

 

Handlarze z Janowa też straszą, że u nich biorą się za sianie fasoli. Powodzenia!!!

 

Zawsze będzie źle, handlarze będą płakać na chlopa, że chce po 8zł za kg. Trzeba spojrzeć na to z 2 stron, sytuacja jest bardziej skomplikowana, zależy od polityki, exportu etc.

Chora jest sytuacja z dziś, od jabłek, po pszenice itd, fasola też. Cena ma nie tylko pokryć kosz uprawy, zbioru. No ale...

Trzeba rzucić "sierp tatowy" A do tego wszystko zmierza. I dobrze.

Handlarze wtedy przestaną płakać, że rolnik drogo chce towar jaki wyprodukował.

Opublikowano (edytowane)

Powinni dawać tyle zeby produkcja była opłacalna i coś zostało. Policz wkład. Co zostanie jak da 3zł??? Worki tylko puste !!! A janowiaki nich sieją myślą ze bedą mieli swoja i tu nie beda przyjeżdzać bo sie nie opłaci. Juz na kaszy zrobili zasrany interes. Teraz swięta i obijaja cene jak mogą a w biedronce za 0,5kg fasoli trzeba zapłacić 4,50 i to brudna. Gdzie tu zasrana polityka? To nam powinni dać po 6zł za kg najmniej!!!! 

Edytowane przez damianXXL
Opublikowano

A po ile wy chcecie za fasolę po 10 zł, cieszcie się, że ktoś chce to w ogóle kupować. Czy nie widać ile tego było nasiane, gdyby nie import to po 50 groszy nikt by nie kupił tego.

 

Chłopcze ochłoń i napisz jeszcze raz o co Ci chodziło.

Opublikowano

A po ile wy chcecie za fasolę po 10 zł, cieszcie się, że ktoś chce to w ogóle kupować. Czy nie widać ile tego było nasiane, gdyby nie import to po 50 groszy nikt by nie kupił tego.

Nasiane? 30-40% poszła w rów bo gnoju namłocili. Chyba nigdy nie miałeś do czynienia z fasolą

Opublikowano

Bez przesady. Przed świętami bez targowania za tylko jedną tone miałem 2 kupców po 3,8, na święta to wiadomo, że sprzedają Ci co nie mają grosza przy duszy więc obniżają ceny. W styczniu znów będzie 4zł. 

Opublikowano

to jest jaś orzeł rosnie tak samo jak jesiek korczynski tzn gęste baty dużo zielska tylko kwitnie na czerwono. W jednym roku jest o 50% droższy od zwykłego w innym nie ma go kto kupic.

Opublikowano

A jaka fasola Waszym zdaniem jest najbardziej opłacalna : jak karłowaty (korczyński/medium), jaś karłowaty (igołomka), fasola czerwona, orzeł słyszałem też o malince i jakiejś żółtej ale się z nią jeszcze nie spotkałem czy może jeszcze jakieś inne odmiany?

Opublikowano

A tak przerywając Wasze dyskusje nad ceną, może mi ktoś powiedzieć dlaczego nie traktujecie fasoli glifosatem na dojrzewanie. Pytam z czystej ciekawości, poprostu lubie wiedzieć, a w moich stronach to fasole można zobaczyć jedynie w ogródku. Korzystając z okazji życzę wszystkim wysokiej opłacalności uprawy tej ciekawej rośliny w nowym roku:)

Opublikowano (edytowane)

glifosat przede wszystkim idzie do ziarna, a sam byś nie chciał raczej go spożywać.

po drugie fasola nie zawsze dojrzewa w równym tempie, i tak jeden strąk może być jeszcze włóknisty a drugi już brązowy, szczególnie w tym roku jak grad troche obił krzaki to później wypuściła "nowe" strąki. potem ziarno może być drobne - fasola to nie rzepak, trudno przyśpieszyć cykl produkcji,

po trzecie fasola nawet jeszcze zielona i ścięta w pokosach ma czas dojść do takiego stanu, że można ją wymłócić. najlepsza jest zatem słoneczna i wietrzna pogoda.

po czwarte dużo osób, nawet po trzech dniach od ścięcia, wymłociła co miała i potem pojawił się problem z żółknieciem fasoli

Edytowane przez daro189
Opublikowano (edytowane)

No to kiepsko z ceną. Jak dojdzie do 4,5 to chyba bedzie max, na jedno dobrze ze paliwo jak narazie tanieje ale ciekawe co później czy nie bedzie po 6

 

 

@ a-zA-Z0-9 kto tyle płaci?


 

Edytowane przez damianXXL
Opublikowano

@daro189 dzięki za odp. Swoją drogą gdzieś uparłem się na "wieczór z fasolą":) i zauważyłem jeszcze że wszyscy zbierają ją poprzez wybieranie ze skrzyni umieszczonej pod podsiewaczem. Czyżby była tak podatna na uszkodzenia że nie ma możliwości zbioru do zbiornika kombajnu i wysypu przenośnikiem ślimakowym na przyczepę? Szacun dla wytrwałych przy tej roślinie. pozdr

Opublikowano

rodzice zaczęli jakieś 25 lat temu, teraz ja hobbystycznie podchodze do tego, bo chce wyciągnąć z ha więcej niż ojciec :)
a na poważnie - do 2010 roku musieliśmy zwozić do stodoły i potem lubelka, przepuszczać dwa razy bo za bardzo biło na szybkich obrotach a na wolnych nie wymłacało całkiem.

potem trafiłem okazyjnie na kombajn za 4500zł, mały fergusonik, zaniedbany ale w trzy miesiące został rozebrany i "uszlachetniony". tam też była skrzynia, strasznie się zapychał na podsiewaczach no i biło sporo, ale to była cena za wygodnie i brak konieczności zwożenia  i potem młocenia w zime.

ale po roku wiemy co trzeba zrobić. po prostu obroty na ślimakach nie moga być za wysokie, trzeba zakryć co najmniej 3/4 ślimaka, aby fasola dostawała się przez szczelinę, potem trzeba dać kubełki ze skrzyni do zbiornika i też na małych obrotach wysypywać. u nas był/jest problem na podajniku kłosowym, teraz chcemy aby to co nie domłócone szło od razu do skrzyni i wtedy zejść do jakichś 5% połówek.

 

i tak dzięki temu wynalazkowi można obrobić max 2ha dziennie, ale dla siebie wystarcza, a kombajn jest do bólu prosty. 

 

i co ważne - nie zwozić/młocić jej za wczesnie, np po tygodniu +30 stopni i ktoś mówi że jest sucha - otóż nie, i wiele osób narzeka na jakość. i druga sprawa - przewracać ją razem z rosą, najlepiej widłami, bo w sumie widziałem jak robią to mechanicznie ale na polu zostaje jakieś 50%, no ale przynajmniej się nie narobili jak oni - każdy ma inne podejście

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez BercikFarm
      A wy już coś macie posiane ? Jare  

    • Przez Darozioom
      Witam wszystkich forumowiczów, i bardzo proszę o podpowiedź
      Redliny pod marchew formowałem 27 kwietnia. Maszyna której używam do formowania jest dość prymitywna wobec czego musiałem przed formowaniem zastosować deszczowanie. Mokra ziemia podczas formowania dość mocno się zbiła. Siew nasion nastąpił dzień później czyli 28 kwietnia, jednak w tym miejscu napotkałem dość nieoczekiwane problemy. Pierwszym błędem było to że ustawiłem moim zdaniem trochę za płytki wysiew (na około 1 cm), poza tym podczas wysiewu redliny były na wierzchniej warstwie bardzo  wilgotne w związku z czym mechanizm który odpowiada w siewniku za zakopywanie  nasion nie do końca sobie z tym radził i w wielu miejscach rowki pozostały nie zakryte. Tyle rowków ile mogłem zakopałem motyką. Na drugi dzień zastosowałem zabieg herbicydowy mieszaniną Racer 2,5l/ha+ Ipiron około 800ml/ha. Myślę że dałem stanowczo za dużą dawkę jak na tak płytki siew.
      Dzisiaj 5 maja (7 dni od siewu) odkopywałem nasiona w paru miejscach i zupełnie nie widać po nich żadnego kiełkowania . We wierzchniej warstwie redliny gdzie znajdują się nasiona jest na tą chwilę dość sucho.
      W programie ochrony roślin można przeczytać że środka RACER nie powinno się stosować przy siewie płytszym niż 2 cm.
      Marchwią zajmuję się dopiero 2 sezon więc stąd moje pytanie.
      Bardzo proszę o wasze opinie czy to normalne i wystarczy poczekać, czy brak oznak wschodzenia marchwi może być spowodowany tym że uszkodziłem nasiona niewłaściwie stosując środki ochrony roślin?
      Pozdrawiam i będę bardzo wdzięczny za każdy komentarz


    • Przez Ambitny657
      Witam, gdzie kupię profesjonalną zaprawiarkę do zboża oraz wialnie ? 
      Może jakieś cenny ? Mile widziane  własne doświadczenia, spostrzeżenia, opinie porady itp. (sposób zaprawiania)
      Od razu piszę, że nie interesuje mnie zaprawianie w betoniarce. 
      Zaprawiarka nie musi mieć wybitnej wydajności, po prostu ma spełniać swoje zadanie. 
       
    • Przez rolnikk70
      Witam w tym roku chciałem zasiać pszenżyto zimowe systemem bezorkowym udało mi się dostać gnojowice od bydła i pytanie czy mogę siać prosto siewnikiem scierniskowym na pole na którym jest gnojowica czy potrzebna by była orka ? Pole było ubigie w nawozy organiczne jest to 6 , 5 klasa i nie chciałbym stosować orki. Pozdrawiam
    • Przez rolnikk70
      Witam chcę zasiać pszenżyto zimowe bezorkowo stanowisko jest dość ubogie w wapno i pytanie czy mogę zastosować zwykłe wapno prosto pod siew? czy może lepiej granulowane szybciej rozpuszczalne? Proszę o podpowiedzi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v