Skocz do zawartości

Dlaczego Rolnicy nie protestują???


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

A czemu znowu Bug wylał (za "kołnierz" ;))? Jak dzisiaj krowy zganiałem to k.... jego mać - podniósł się od sk......

W piwnicy byłem (bo wiem, że mam tam jeszcze kartofle - dla krów) - powódź.

 

No i pytanie do myślących, jak opuścić poziom wody rzeki Bug?

 

Tak w zasadzie to powinien to być jeden z postulatów w tym całym "strajku" (pierdolniku) - tylko rozsądnie - aby potem nie było strajku pt. "jak podwyższyć poziom wody".

 

@spokokoko:

"a psl rosnie w siłe w sondazach +3% pewnie po spotach miedzy meczami w tv z prezesem kołodziejem i jakos wszyscy na nich narzekaja a oni sie i tak dobrze maja i pewnie w wyborach wejdą do sejmu wiec jak nie mozna kogos pokonac to trzeba sie przyłączyc moze waldek mi jakies stanowisko załatwi jak zapisze sie w ich szeregi, stasiek albo mleko i np. wrzywa sprzedawac po tyle ile rolnik dostaje konsument bedzie wiedział wtedy ile w sklepie płaci a ile rolnikowi płacą jak zobaczą te różnice sami popierac bedą rolników"

 

-umrzesz śmiercią naturalną - ale bardzo wczesną.

 

@hubertuszz i @SztaszekS już zacierają ręcejak przekształcić globalne ocieplenie w globalne podtopienie.. Jeszcze ze trzy karty i..... sami się nawrótta

Pzdr. ;)

Edytowane przez kartofelz
  • Like 1
Opublikowano

No jak nie ma żadnego specjalisty, to ja odpowiem - tzw. noc świętojańska - Bug wylał, inaczej Sobótka. Zresztą dzisiaj Jana jest.

 

@hubertuzz i @SztaszekZ - piłujecie zęby?

Opublikowano (edytowane)

"Człowiek strzela Pan Bóg kule nosi" - nie życze nikomu przedwczesnego zgonu, ale jestem trochę jak Kopernik - i czytam z gwiazd.

 

http://www.polskiera...inne-propozycje

 

Czyżby znowu stawki VAT, PIT, ZUS, KRUS i inne duperele podnosili?

 

Edit:

 

Zresztą akcyza została stworzona po to aby, "lud" za dużo nie myślał, zresztą jak KK - kościół katolicki.

Edytowane przez kartofelz
Opublikowano (edytowane)

A mnie to dziwi ze ludzie sa tacy tępi maja klapki na oczach i nie widzą gdzie jest problem... Jak rolnik sobie kupi ciagnik za 300 tys na prow to jaki on bogaty... A po h****j mi ten ciagnik, niech hubertus załozy szleje na spokokoko i niech mi zaoraja 20h , nie bede juz taki zly dam wam ursusa c- 360 i pojezdzisz sobie u upale 35 stopni dwa tygodnie bez przerwy to zrozumiesz wiele rzczy....

Edytowane przez konrad82
Opublikowano (edytowane)

Czego Ty kolego chcesz od 360. Źle się nie jeździ w 35 stopniach.

Chyba zapomniałeś o Vistuli która chłodnice miała przy kombajniście - To dopiero było gorąco :)

Edytowane przez milanreal1
cytowanie poprzedniego posta
Opublikowano

Co za głupie teksty. Kogo obchodzi ile stopni jest w c 360. Jak kogos nie stac to orze tym co ma. Ludzie kiedyś orali jeszcze gorszymi a wydajność mieli lepszą niż ich następcy z nowym sprzętem. I to nie dlatego, że nawozy były tańsze. Dlatego, że mieli więcej oleju w głowie do tej roboty i więcej chęci do pracy niż syn czy wnuk, który objoł gospodarstwo.

Opublikowano

Weź pod uwagę to jak byli odporni na warunki atmosferyczne...Ja z racji wieku pamiętam jak się kiedyś pracowało-zaręczam że niewiele osób chciałoby teraz tak za***przać-niektóre prace to chyba do końca życia będą mi się śniły :D -stawianie stogów,ciąganie kop , wybieranie buraków pastewnych czy hit sezonu-wyrzucanie obornika od świnek (dopóki nie postawiliśmy na kracie) świątek,piątek czy niedziela...

Opublikowano

Też jako dzieciak dorastałem na wsi więc moge potwierdzić. Z tym, żę teraz wielu ich następcom to się nawet najprostszych rzeczy nie chce robić. Dodatkowo wielu objeło gospodarstwa bo się uczyć nie chcieli i z musu zostali w domu a teraz sobie najzwyczajniej w świecie nie radzą.

Sam jako 14 letni dzieciak orałem pole latem, nie mówiąc o innych pracach przy pomocy c 330 i mf 255 i żyje.

Sąsiad z prowu nie korzysta. Kupuje używane maszyny i to takie, że nie jeden z prowem może mu pozazdrościć. Ma 70 ha, sam nie umie jeździć żadną z maszyn którą ma. I mu się opłaca. Więc nie uwierzę, że rolnictwo jest nie opłacalne. O sobie nie wspominam w każdym razie nie dokładam.

Opublikowano

kartofel tylko uważaj zeby cie piorun nie trafił jak bedziesz patrzył w niebo i czytał z gwiazd, konrad jak ci zle to sprzedaj i do miasta jedz miasto czeka i tyle perspektyw tam bedziesz miał

Opublikowano (edytowane)

Weź pod uwagę to jak byli odporni na warunki atmosferyczne...Ja z racji wieku pamiętam jak się kiedyś pracowało-zaręczam że niewiele osób chciałoby teraz tak za***przać-niektóre prace to chyba do końca życia będą mi się śniły :D -stawianie stogów,ciąganie kop , wybieranie buraków pastewnych czy hit sezonu-wyrzucanie obornika od świnek (dopóki nie postawiliśmy na kracie) świątek,piątek czy niedziela...

 

He mało tego, ten obornik to zawsze się trafiał na kaca, bo jak nigdzie nie pojedziesz to co bedziesz robił? No do gnoju. :D

Do znienawidzonych prac dodałbym zwożenie snopków(zwłaszcza jak po sasiedzku jeździł kombajn) i młócenie potem tego warmianką.Trauma na całe życie, z dzisiejszego punktu widzenia oczywiście. :D

PS. a czekałem dziś na tel. w Szepietowie. :D

Edytowane przez farmermf
Opublikowano

@szymon17: "Chyba zapomniałeś o Vistuli która chłodnice miała przy kombajniście - To dopiero było gorąco :)"

 

Nie bede teorii spiskowych tworzył, ale ta chłodnica była celowo przy kombajniście, coby polskich chłopów wytłuc.

 

Pzdr. ;)

Opublikowano

Telefon nie dzwonił tylko z tego powodu że moich szanownych zwłok nie było w tej zacnej mieścinie :D (ale spoko-jak będziemy żyli to obalimy niejedno piwko...).Za bardzo nie miałem po co jechać (oprócz piwka oczywiście ;) ) na wystawę-jak to mówi mój Starszy-a co ty tam jeszcze będziesz kupował jak mamy wszystko ? :D .Co do Warmianki (damfy) to jeszcze nic-ja młóciłem jeszcze tzw.szerokomłotką-a Warmianka to był luksus o którego to istnieniu przypominałem sobie zawsze w okresie ferii zimowych-mogłem sobie pooglądać w TV jak wypoczywają dzieci miejskie i porównać to lenistwo z moim baaardzo aktywnym wypoczynkiem.Kto tam by zresztą zamienił młócenie przy -20 C na jakieś tam głupie narty-no kto ?

Opublikowano (edytowane)

A mnie to dziwi ze ludzie sa tacy tępi maja klapki na oczach i nie widzą gdzie jest problem... Jak rolnik sobie kupi ciagnik za 300 tys na prow to jaki on bogaty... A po h****j mi ten ciagnik, niech hubertus załozy szleje na spokokoko i niech mi zaoraja 20h , nie bede juz taki zly dam wam ursusa c- 360 i pojezdzisz sobie u upale 35 stopni dwa tygodnie bez przerwy to zrozumiesz wiele rzczy....

Biedaku. Dzięki Tobie uświadomiłem sobie, że rolnik ma przesrane i traktowany jest niehumanitarnie. Jeździć zdezelowanym ciągnikiem w upale, bez klimy ani żadnej wygody. Do tego przepocony i brudny od kurzu wracasz do domu i zamiast napić się piwa musisz się myć. To naprawdę muszą być straszne przeżycia. Czytają takie posty można śmiało powiedzieć, że polski rolnik ma gorzej niż Żydzi czy Polacy w obozach podczas II wojny. W porównaniu z polską wsią, w Majdanku czy Oświęcimiu było jak na wczasach.

 

Dla mnie najgorszą pracą było pielenie buraków cukrowych. Jak ja tego nienawidziłem.

Edytowane przez StasiekS
Opublikowano

Telefon nie dzwonił tylko z tego powodu że moich szanownych zwłok nie było w tej zacnej mieścinie :D (ale spoko-jak będziemy żyli to obalimy niejedno piwko...).Za bardzo nie miałem po co jechać (oprócz piwka oczywiście ;) ) na wystawę-jak to mówi mój Starszy-a co ty tam jeszcze będziesz kupował jak mamy wszystko ? :D .Co do Warmianki (damfy) to jeszcze nic-ja młóciłem jeszcze tzw.szerokomłotką-a Warmianka to był luksus o którego to istnieniu przypominałem sobie zawsze w okresie ferii zimowych-mogłem sobie pooglądać w TV jak wypoczywają dzieci miejskie i porównać to lenistwo z moim baaardzo aktywnym wypoczynkiem.Kto tam by zresztą zamienił młócenie przy -20 C na jakieś tam głupie narty-no kto ?

No trochę starszy jesteś, ja szerokomołotki to nie pamiętam, na szczęście. No niestety, niektórzy nie potrafią zrozumieć , że taki dzieciak ze wsi nie koniecznie wie co to góry, morze bo w czasie wakacji zapier..lał z rodzicami na polu. Nie zawsze było tak jak dziś, belarki, kombajny z klimą, paszowozy itp. Większość kolegów na tym forum ma 15-17lat toteż jest już wychowane w trochę innych okolicznościach, telewizji cyfrowej ,konputerów itp. i nie wie co to widły i pęcherze po nich. :D

Opublikowano (edytowane)

Ja się wychowywałem w miescie. Ferje, wakacje były u dziadków na wsi. Szerokomłotka jeszcze gdzies stoi ale z racji młodego wieku kiedyś przy tym nie pracowałem. A propo miasta uwierzcie mi, że tam nie wszyscy się tak wczasują.

Dla mnie najgorszą pracą było zwożenie sprasowanego siana i słomy. Nie dość, że gorąco to jeszcze wszystko się za koszule sypało.

Edytowane przez hubertuss
Opublikowano

Eee tam-sprasowanego-nie było nic lepszego nad sianko luzem które to trzeba było poroznosić i poupychać gdzieś pod blachą-człowiek czuł się jak na jakiejś patelni-faktem jest że dzisiaj za żadne pieniądze nie poszedłbym do takiej pracy.Zresztą sianko zwoziło się też jak było tak poniżej -20 C -wtedy zamarzały bagienka i można było po to sianko dojechać-swoją drogą zimy z pewnością były wtedy bardziej srogie...

Opublikowano

Deptanie siana luzem ,aby więcej weszło też należało do dziecięcych obowiązkó i to chyba była ogólna praktyka na wsi. Dużo sie kiedyś ręcznie robiło, dzisiaj maszynami. A ich eksploatacja niestety kosztuje.

Opublikowano

OK. A co myślicie o takiej teorii: Żydy dostali 10 przykazań. Ale niestety "prawa" było im ciągle mało, więc wymyślili se Rząd, Sejm - i łone beda nowe prawa tworzyć (bo prawa łod "Boga" to za mało).?

 

No i tak mamy dzisiejszy zapomniany "kierat", którego nikt nie pamięta, a w którym wszyscy chodzą ;).

 

Zresztą mordobicie i inne krucjaty to chyba z powodu chrześcijaństwa (które chciało się wykazać siłą mięśni), a nie z powodu Żydów?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v