Skocz do zawartości

rozpoczecię gospodarstwa


Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

Posiadam wszystkie maszyny budynki i 5ha i mam zamiar zacząć hodowlę 2 mamek i 1 byczka. Czy mi to się opłacała i na jakę dopłaty mogę liczyć(nie mam żadnego pojęcia w tym temacie ale nie myślę tu nad młodym rolnikiem)

Opublikowano

nie chcę być milionerem traktować to jako hobby no morze mały dochód i żeby ciągnik zarabiał na siebie a z samego pola racze dochodu nie będzie a jak byka się sprzeda to wezźmie może ze 3 tys.

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Pieniądze ze sprzedaży byka starczą na paliwo (jakieś 400 litrów) i nawozy. Kombajnu zapewne nie masz- dolicz 300 zł/ha. Zapomnij o dochodzie i znajdź dobrą pracę, żeby mieć z czego dokładać do gospodarstwa.

Opublikowano

A siano to samo urośnie? Samo się przetrząśnie? Wysuszy? Zbeluje/sprasuje ? Zbierze? Co z tego że weźmiesz 5 tysi jak będziesz musiał odliczyć to co włożyłeś żeby go wykarmić. Nie mówię już o bezcennym czasie czy amortyzacji budynku.

I jeszcze marną cenę dostaniesz za niego bo pewnie będzie miał marną genetykę ...

Opublikowano

Po przeczytaniu postu i tytułu tematu proponuje do nauki sie przyłożyć. Zdobyć jakiś zawód znaleźć pracę sprzedać te zwierzaki i jedynie ziemię obsiewać. Może jakieś dodatkowe pieniądze z tego bedą.

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Pewnie chciałbyś usłyszeć, że zarobisz na bykach, będziesz powiększał gospodarstwo, rozwijał je, kupisz nowy ciągnik, dokupisz ziemi i postawisz nową oborę. Te czasy już minęły, lepiej znaleźć dobrą pracę, fachowiec z nieważne jakiej branży zarobi ok 3 tyś. Ziemie wydzierżawić żeby krzakami nie zarosła i traktować jako zabezpieczanie na przyszłość.

Opublikowano

Jak dla mnie żeby samemu - jedną osobę utrzymać to trzeba mieć chociaż te 10ha na dobrych klasach bonitacyjnych. Ale wiadomo że całe życie sam nie będziesz tylko rodzina, dzieci... Takie pomysły po prostu nie wypalą, nie ma co się oszukiwać.

Gdybyś miał z 10ha i drugie 10ha łąk i z 500 000 zł na koncie to mógłbyś rozkręcać interes.

 

Ogólnie rzecz biorąc dla mnie praca rolnika nie jest taka uciążliwa pod warunkiem że masz wszystkie maszyny jak i budynki na odpowiednim poziomie. Mały może mniej. Większy może więcej - proste :)

Opublikowano

budynki mam ziemie mam maszyny mam prace też mam i sporo wolnego czasu mam i chciał bym trochę porobić w polu żeby ciągnik zarabiał na-siebie i może mały zysk dal mnie i czy mógłbym dostać jakieś dopłaty nie myślę o młodym rolniku

Opublikowano

@ursus3p sory ża tak to nazwe ale takich jak ty gospodarzy to ja chętnie wykupuje z całą ziemią ;) Pomysł to ty masz bez sensu z 50 - 100ha nie jest łątwy start a ty myślisz o 5ha :D z jakiego województwa jesteś ?

Opublikowano

z mazowieckiego w moim regionie dużo jest mini gospodarstw i maja prace i też chciałbym traktować to jako hobby bo mam sporo wolnego czasu i pytam się jakie dopłaty mógł bym bać na te 5ha

Opublikowano (edytowane)

mając 5 ha w tym 3 ha i 2byki i 2 jałówki ile woziłbym dopłat obszarowych i czyje dostaje się 1 raz na miesiąc czy 1 raz na rok

Obszarowych dostajesz przy obecnym kursie około 260 Euro do ha(czyli ponad 1tys złotych). Niestety to jest tylko rocznie. Ale możesz siać jeszcze poplony. Dostajesz wtedy coś około 500 złotych do ha. Ale niestety też tylko rocznie. Dodatkowo możesz siać rośliny strączkowe do których masz około 200 Euro do hektara czyli prawie 900 złotych. I to wszystko na co możesz liczyć z dopłat do gruntów.

Ale jeśli chcesz jeszcze mieć być bydło to możesz złożyć wniosek o dopłaty dla bydła. Jest to około 50 Euro do mamki i około 70 dla byka. I to jest wypłacane co miesiąc. Ale jest w tym jeden haczyk. Muszą to być rasy tylko krajowe.

Podsumowując. Mając 5 ha masz już 5000 złotych. Na 2 ha posiejesz poplony czyli masz dodatkowe 1000 złotych. Posiejesz jeszcze z hektar łubinu czyli kolejne 900 złotych do kieszeni. Wychodzi, że z samej ziemi będziesz miał prawie 7000 złotych. Do tego 2 byki czyli 560 złotych co miesiąc i 2 jałówki czyli 400 złotych(ale muszą to być tylko rasy krajowe!). Rocznie to wychodzi ponad 11500 złotych. Razem to daje 18000 złotych rocznie. Oczywiście musisz od tego odliczyć koszty ale na pewno połowa z tej sumy Ci zostanie.

Rolnictwo to opłacalny biznes. Myślisz, że z czego większość ma na nowe traktory czy inne maszyny?

Edytowane przez StasiekS

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v