Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam mam zamiar kupić używany ciągnik i mam dwa na oku.

John Deere jest z 1996 roku, 95 KM, stan dobry, widać, że używany.

Pronar z 2005 roku, 130 KM, 6-cio gorowy, hydraulika Bosch. Wygląda jak nowy, jedynie opony trochę zdarte, gdyż pracował w transporcie, podnośnik nieużywany.

Oba ciągniki stoją w podobnej cenie. JD 3 tysiące tańszy.

Czekam na obiektywne opinie, ludzi, którzy się znają i posiadają, bądź pracowali na tych maszynach.

Pozdrawiam i liczę na pomoc :)

Opublikowano (edytowane)

Witam, co prawda Johny to Johny ,ale myślę że wybrałbym pronara :

- sporo młodszy

- więcej konni = zapas mocy

- hydraulika bosch'owska

- zadbany

- podnośnik nieużywany

- pracował tylko w transporcie

Edytowane przez Chlebek
Opublikowano

Ten temat na pewno nie będzie łatwy, bo każdy ma swoje zdanie i w końcu wyjdzie tak, że ostateczną decyzję będziesz musiał podjąć sam. Jeśli masz wybierać między tymi dwoma konkretnymi modelami ciągników, to musisz powiedzieć do czego ten ciągnik jest Ci potrzebny. Wiadomo, John 4 cyl a pronar 6. Więc masz sporą różnicę w spalaniu i zwrotności.

Jeśli chodzi o wybór między tymi dwoma markami to ja bym brał John Deera. Ta seria cieszy się zdaniem że są to maszyny nie do zajechania, zresztą jak większość starszych Johnów ma taką opinię. Wiadomo jak z opinią o Pronarach jest, nie jest zbyt dobra, zresztą każdy chwali zawsze co swoje. Ja bym jednak wybrał Johna bo pomimo że starszy to moim zdaniem i tak pochodzi dłuzej niż ten pronar i będziesz z niego zadowolony bardziej.

Opublikowano

To zależy jaki ciągnik jest ci potrzebny. Porównujesz 95 do 130km. Do tego pronara to można by porównać 6600. Ja bym jednak wybrał JD bo jest mniej awaryjny i na pewno wygodniejszy- mimo że starszy. JD pewnie ma rewers przy kierownicy a Pronar nie wiem czy ma.

Opublikowano

Pronar ma skrzynię 16/8 bez rewersu skrzynia ta niezdaje egzaminu przy transporcie ponieważ ma za szybką 1 na najwyższym zakresie ;)

 

Co do 6300 ma on równo 90KM wg normy DIN ;)

Z tym rewresem w JD to różnie było bo i skrzyn kilka typów w nich montowano :)

Opublikowano

z własnego doświadczenia polecam JD, mam taki model i jest b.dobry, komfort jazdy siłą uciągu podnosnik mocny szczaerze to nie znalazłem minusów przez te 2lata użytkowania

Opublikowano

...

- sporo młodszy

....

czyli części tańsze i łatwiej dostępne bo MTZtów robi się pełno w PL.

 

Popatrz na ceny remontów w obu modelach - np cene zestawu naprawczego (tylko licz że w JD silnik raczej pochodzi dłużej).

Opublikowano

ciezki dylemat.

ale, gdybym znalazł za te same pieniadze 6300z realnym przebiegiem ponizej 10000mth i pronara z przebigiem do 2000mth, to biore zdecydowanie JD.

 

wyznaje taka zasade, ze jesli cos zmieniam, auto, maszyne, ciagnik, to zawsze na cos lepszego konstrukcyjnie, nowszego, łatwiejszego w obsłudze, niewazne czy jest droższe, tansze czy w tej samej cenie. Nie lubie cofać się w technice. Dlatego JD a nie Pronar.

pozdro

Opublikowano (edytowane)

Dzięki za odpowiedzi!

Dziś oglądałem innego JD 6310, 2001 rok, 95 KM, turbo. Tylko martwi mnie to, że felgi, schodki i nadkola już bierze rdza! Zdaje mi się to trochę dziwne, ponieważ nie jest to jakoś stary rocznik. Ale ogółem podoba mi się i mam zamiar go teraz kupić, może nawet już jutro wpłacę zaliczkę.

Ciągnik jest mi potrzebny do zwykłych prac w gospodarstwie o powierzchni 25 Ha.

I tak jak już wspominałem, martwi mnie to rdzewienie, pod maską ono nie występuje, silnik czysty. Korozja występuje nad tylnymi kołami i schodkach.

Edytowane przez Tadeusz01
Opublikowano

Dzięki za odpowiedzi!

Dziś oglądałem innego JD 6310, 2001 rok, 95 KM, turbo. Tylko martwi mnie to, że felgi, schodki i nadkola już bierze rdza! Zdaje mi się to trochę dziwne, ponieważ nie jest to jakoś stary rocznik. Ale ogółem podoba mi się i mam zamiar go teraz kupić, może nawet już jutro wpłacę zaliczkę.

Ciągnik jest mi potrzebny do zwykłych prac w gospodarstwie o powierzchni 25 Ha.

I tak jak już wspominałem, martwi mnie to rdzewienie, pod maską ono nie występuje, silnik czysty. Korozja występuje nad tylnymi kołami i schodkach.

mam 952.3 z lutego 2010.

schodki - łapier rdza,

drzwi także rdza,

podstawa akumulatorów także rdza.

Wszystko winne przez zle odtłuszczenie przed malowaniem.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez geno85
      traktor mtz 952 zetor 9540 renault 103.54  co polecacie??
    • Przez cemaxx
      Poszukuję ciągnik z funkcją WOM zależny i możliwością jego włączenia na postoju. Wykorzystuje obecnie takie dobrodziejstwo w c360. Zamierzam jednak odmłodzić nieco sprzęt i zakupić coś o połowę młodszego. Wiem że Zetor przynajmniej w kilku modelach taką opcję posiada. 
      Czy znacie ciągniki oferujące dokładnie taką samą funkcję? WOM zależny musi działać na postoju.
    • Przez Mateusz_105
      Witam stoję przed zakupem ciągnika używanego i mam na oku te New holland td5010 / td80 ,Kubota m6060, farmtrac 675 którego wybrać a może coś innego?
    • Przez Sid1996
      Witam forumowiczów.
      Przymierzam się do zakupu mini traktorka 4x4. Do czego ma mi być potrzebny? W chwili obecnej głównie do ciągnięcia przyczepki max 600 kilo. W późniejszym terminie mam planach używać go do odśnieżenia kawałka podwórka i drogi dojazdowej ok. 30m., uprawy ok. 20 arów lekkiej ziemi. I teraz do sedna, co wybrać? Nowy typu Yato 4×4 YT-85830, CRONA CR254, czy używany japoński (jaki i gdzie - polecani sprzedawcy)? Budżet do 30 tysięcy (im mniej, tym lepiej).
    • Przez Romek112
      Cześć wszystkim!
      Potrzebuję porady od doświadczonych w temacie kukurydzy. Do tej pory u mnie na gospodarstwie (80 ha) królowały głównie ziemniaki, ale w tym sezonie chcę spróbować sił z kukurydzą.
      Mój główny koń roboczy to Zetor 16245 (ok. 160 KM). Maszyna silna i ciężka, więc uciągu mu nie brakuje, ale zastanawiam się, co pod niego najlepiej dokupić, żeby przygotowanie pola pod kukurydzę szło sprawnie i z głową.
      Głównie myślę o agregacie:
      Co polecacie pod taki ciągnik i taki areał? Myślałem o jakimś kompaktorze 4 lub 5 metrów (np. Lemken, Bednar albo nasze polskie typu Agro-Masz). Czy 16245 da radę w 5 metrach na średniej ziemi, czy lepiej zostać przy 4 metrach i mieć zapas mocy?
      Czy lepiej iść w kompaktora, żeby zrobić „lustro”, czy zwykła talerzówka z dobrym wałem wystarczy pod kukurydzę?
      Może macie kogoś konkretnego do polecenia, kto zajmuje się tym tematem, jakaś firma na terenie podkarpackim?
      Druga sprawa to siewnik, celuję w 6 rzędów z podsiewaczem nawozu. Macie jakieś sprawdzone modele, które nie kosztują miliona, a robią dobrą robotę z tym Zetorem?
      Z góry dzięki za każdą podpowiedź! Pozdrawiam!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v