Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
anchitz    0

witam czy ktoś wymieniał pierścienie ślizgowe w alternatorze jeśli tak poproszę o komentarz dzięki-pilne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

myślę że nie warto samemu,można uszkodzić,za parę złotych wcisną,kupione u nich wciskają bezpłatnie.nie wiem jaki alternator,budowa jest różna,niekiedy bez specjalistycznych narzędzi nie rozbierzesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vcc    10

Napisz jaki typ alternatora, od jakiej maszyny i jakiej mocy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No nie wiem czy takie parę złotych. Same pierścienie nie są drogie, ale mi kiedyś zarządali 50 zł za wymianę w A 124, więc ich wyśmiałem. Jednak samemu jak najbardziej się opłaca.

Edytowano przez Elektrotechnik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtracz    71

Jeśli ktoś ma dostęp do tokarza to można stoczyć stare do pewnego momentu, bardziej ten ostatni(przy końcu wałka), a następnie wytoczyć pierścionki które się na nie włoży, najlepiej jedno np. wałek schłodzić a pierścionki nagrzać, po wyrównaniu temperatury zacisną się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
anchitz    0

Dzięki wszystkim za pomoc w sprawie wymiany pierścieni w alternatorze, wymiana z pierścionkami 70zł.Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dyszel    0

Witam

 

Możliwe, że to off-top ale co tam. Czy może ktoś coś napisać na temat alternatorów dostępnych na allegro, chodzi mi o alternator dedykowany do C-360. Wypatrzyłem niedrogi z regulatorem 70A.. zaskakująco niska cena. Czy to ściema ? Wklejam nr aukcji (nie wiem czy na tym forum można linki wpinać): przedmiot nr 1398994423. Proszę o pinie, recenzje, być może ktoś posiada takie "cacuszko". Z góry dziękuje.

 

pozdrawiam

Dyszel

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asharot    177

Było o tym alternatorze na forum chyba ze 100 razy.

Awaryjny,drogi w naprawie słaba dostępność części.

My na tym forum zakładamy uzywane alternatory Elmotu od 44 do 70Amper.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gregc330    3

Nie wszyscy mają tak małe moce, ja w c-330 mam bosch-a 90A jet miodzio zawsze pełna moc aku szczególnie jak musi pociągnąć 8x55W, a c-360 bosch 75A. Kolega @mtracz zapomniał chyba że pierścienie mają plastikowe środki to po podgrzaniu niewiele by zostało jak i ztaczanie starego gdzie jest przyłącze uzwojenia wirnika (kłania się lutowanie). Wracając do tematu jak ma się trochę pojęcia to samemu wymienić można.

 

 

Kolego, to nie jest termat o tym kto jaki ma alternator. Po drugie, to kolega @mtracz ma całkowitą rację i o niczym nie zapomniał, a Ty bzdury wypisujesz. Następnym razem będą %%. Toczy się stare pierścienie, by je wyrównać, następnie toczy się nowe o średnicy wewnętrznej nieco mniejszej od średnicy starych pierścieni. Następnie rozgrzewa się te nowe pierścienie i zakłada na wałek. Po ochłodzeniu pierścioenie się kurczą i zaciskają starych pierścieniach. Po trzecie, przylutowanie przewodów wirnika też nie stanowi żadnego problemu.

Edytowano przez Elektrotechnik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtracz    71

Jak na razie mam dobra pamięć i nie zapomniałem że pierścionki są umieszczone i odizolowane od wałka na "plastikowej" izolacji. Tylko że ona nie jest taka delikatna jak ci się wydaje.

Ja nic nie pisałem o grzaniu tej izolacji tylko nowych pierścionków przed założeniem. Wykorzystując tu rozszerzalność ciepną materiału dzięki czemu bez wbijania można założyć pierścionek który momentalnie stygnie zaciskając się na starym.

Jeśli trzeba to się poprawia lutowanie. ale to zależy od tego ile trzeba było toczyć.

A skoro fabrycznie są one lutowane więc wytrzymują taką temperaturę.

Tak jak przy wymianie w serwisie wymieniają cale pierścienie lutując je do cewki wirnika.

A jeszcze zapomniałem jeszcze dodać, że robiłem tak już dużo razy i u mnie to działa bez jakichkolwiek uszkodzeń.

 

Dzięki @Elektrotechnik. Gdym wiedział, że to wyjaśnisz to bym nie pisał :)

Edytowano przez mtracz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Myślę, że teraz wszystkie wątpliwości zostały rozwiane i wszystko dogłębnie wyjaśnione.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez hodingen
      witam kolegów jakies 4 miesiace temu kupilem nowy alternator firmy jubana podpiolem go tak samo jak stary i przez  pare miesiecy bylo ok ladowanie bylo teraz od paru dni  ladowania nie ma kontrolka lekko swieci powyzej 8 tysiecy obrotów ale przy 8 tysiacach obrotów gasnie i nie wiem co moze byc przyczyna prosze o pomoc ciagnik to ursus c330
    • Przez elektrotech
      Dość częstym problemem występującym w naszych alternatorach jest (jak wykazują obserwacje) uszkodzenie jednej z diod mostka prostowniczego. Poniżej zamieszczam opis postępowania podczas wymiany diod.
       
      Przed rozpoczęciem pracy należy posiadać (w zależności od zakresu pracy):
       
      - diody wysokoprądowe – cena ok. 7-10zł/szt
      - diody niskoprądowe – cena ok. 30gr/szt
      - podstawowe narzędzia (śrubokręt, klucz nasadowy 8mm)
      - papier ścierny do przetarcia pierścienie ślizgowych wirnika
      - miernik
      - lutownicę
       
       
      Przedstawiono alternator firmy Magneton, w tym przypadku 70 A
       
      Robotę zaczynamy od odkręcenia śrub od strony wentylatora i koła pasowego

       
      Następnie obracamy alternator o 180 stopni i odkręcamy śruby mocujące regulator napięcia oraz mostek prostowniczy
       

       
      Następnym krokiem jest rozłożenie alternatora na 3 główne części.
       


       
      oto co jest meritum naszej rozprawy – tak zwany mostek diodowy. Składa się on z dwóch a w zasadzie trzech rodzajów diod, które zostaną pokazane w dalszej części
       

      Rozlutowujemy wszelkie połączenia, po to aby zweryfikować która dioda jest zepsuta, ale jest to też konieczne do tego aby po weryfikacji diod mieć możliwość ich wymiany.
       

       
      Tak wygląda rozłożony mostek diodowy. Podczas demontażu należ uważać żeby nie pogubić plastikowych przekładek-izolatorów. Należy też dokładnie zapamiętać ich położenie.

       
      Zlokalizowanie uszkodzonej diody jest stosunkowo proste – należy dokonać pomiaru miernikiem (nóżki diod MUSZĄ być przy tej czynności odlutowane od układu). Na tym obrazku pokazane jest jak zachowuje się zepsuta dioda. Jest to jedno z dwóch możliwych zachowań zepsutej diody. Zła dioda przepuszcza napięcie lub go nie przepuszcza w obydwu kierunkach
       

       
      choć osobiście polecam testować w ten sposób jak ponizej -100% pewność,po ostatnim sygnale od uzytkownika forum AF pomiary były bardzo dziwne....?????
       

       
      Oto przykład diod zastosowanych w mostku diodowym. Niskoprądowe – z prawej strony (z długimi nóżkami) oraz wysokoprądowe - te czarne cylindry metalowej obudowie. Podczas montażu należy zwrócić uwagę na polaryzację diod (jedna część mostka to diody „przepuszczające w jedną stronę , natomiast druga – w przeciwną), trzeba się upewnić przed montażem (!!!)
       

       
      Dalej – wybijamy zepsutą diodę ze stelaża, najlepiej kluczem nasadowym o odpowiednim rozmiarze – ucierpi wtedy tylko dioda.
       

       
      Następnie nabijamy nowe diody w to samo miejsce – przypominam, po upewnieniu się co do polaryzacji oraz szczególnej ostrożności podczas nabijania – bardzo łatwo uszkodzić diodę

       
      W przypadku niesprawności diod niskoprądowych wymiana jest dużo łatwiejsza

       
      Składamy teraz mostek do kupy, w odwrotnej kolejności niż rozkładaliśmy. Tutaj na zdjęciu jest mostek z alternatora Magneton 90 A, ma więcej diod.
       

      Alternator składamy, montujemy
    • Przez Ziomek1994
      Tak jak wyżej mam problem z kontrolką ładowania.Jakiś czas temu nie chciała mi gasnąć powyżej 800 obrotów na minte lecz problem ustał.Po 2 miesiącach znów problem powrócił i jaka może być przyczyna tylko że na maksymalnych obrotach ani drgnie zgasnąć.Jaka może być przyczyna ciągłego świecenia się tej kontorlki?
    • Przez misiu125cm
      Witam sedecznie. Interesuje mnie jakie powinno być prawidłowe napięcie ładowania regulowane przez mechaniczny regulator napięcia ciągnika ursus c 330. Ogólnie wiadomo że w instalacjach samochodowych napięcie ładowania wynosi 14,2 -14,4 V. Analizując instrukcję napraw dotyczącą regulatora zauważyłem, że napięcie ładowania powinno być w zakresie 15+- 0,5 V. Co więcej na stronie improdus w danych regulatora RG 15 C znalazłem także informację, że napięcie regulowane biegu jałowego zawiera się w 15+-0,5V. Czy może wie ktoś z czego wynikają te różnice tzn. czy wynika to z małej mocy prądnicy (150W P20c) która oddaje max prąd 12,5A, czy może dawniej były inne normy dotyczące napięć ładowania?.
      Ps. To mój 1 post na tym forum więc wybaczcie ewentualne niedociągnięcia
    • Przez kierdek
      Witam! Mam problem z 80 otóż po odpaleniu kontrolka ładowania się świeci i po wyłaczeniu hebla i włączeniu świateł się nie świecą czli nie ma ładowania? po sprawdzeniu alternatora niby prąd daje. Dodam że stało się to po tym jak stopiła mi się klema i został wymieniony "Odpowiednik 541" Ktoś może wie czego to może być przyczyna. Mógłby jeszcze ktoś powiedzieć jak dokładnie sprawdzić alternator
×