Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Koledze tydzień temu stało się to samo tzn: spłonęło 36 okrągłych bali. Jechał krajową drogą i prawdopodobnie zapaliło się od tłumika albo ktoś z tira rzucił petę. Kolega szybko zjechał do przydrożnego baru i zadzwonił po straż.

Opublikowano

Wszystkie te historie dają do myślenia. A ja myślę że trzeba w kombajnie (taką z 6kg) i traktorze mieć sprawne gaśnice, bo się mogą w każdej chwili przydać zwłaszcza latem. Na terenie zagrody najlepiej w dostepnym miejscu też mieć gaśnice a nawet dwie. Jedna 6kg kosztuje 120 zł i człowiek ma czy gasić!

Opublikowano

Pożar panie Kaziu pożyczy pan gaśnice(do mojego taty, pomocnik kombajnisty przyjechał na podwórko Mercem Vito) ?!!!!!!!!!!!!

Pewnie a co się stało? Pali się jęczmień przy lesie!!!!!!!!!!No to masz tą od rekorda 6 kg, a ja pale JD i biore pług! Nagle słysze paweł dalej, ale co? Podhaczysz podorywacz! W 20s wyjechał tata z garażu i pług zachaczyliśmy, i JD szybciej dojechał niż sraż, zachoł odorywać i nim spraż pożarna przyjechała to już było po strachu.

 

Przyczyna pożaru zerwanie śrub jakiejś blachy od przyśpieszacza i blacha tarła o blache przy E512

Opublikowano

Jakieś 5 lat temu gosc tak do południe kosił koło domu .Skończył i przyjechał na podwurko i ... wjechał nim prosto do stodoły :) :) (bezmózgowiec) . Oczywiście poszedł na obiadek . A w stodole "zajęła"sie słoma od gorącego kombajnu .Spalilo sie:

- oczywiście kombajn( nie wiem czy miał jakieś 10 lat ( Bizon))

- nowy rozrzutnik

-cyklop

i pare drobnych dupereli 9 śrutownik , i drobne maszyny rolnicze) :) :)

Opublikowano

wczoraj u sąsiadów za domem na ogrodzie kradli plandeke z przyczepy ze słomą a że była przywiązana to upalali sznurki a że słoma się pali no to spalili przyczepe słome i plandeke debili nie brakuje

Opublikowano

ale nic nie pobije chłopaków z krzyżowic ( szkoła rolnicza na dolnym śląsku ) jak spawali trzyletnia ładowarke teleskopową i zapomnieli odłączyc akumulator cała instaacja się spaliła i pół ładowarki w kabinie to tylko fotel został własnie chłopaki konczą ją składać w serwisie koszt naprawy to pewnie z trzydziesci tysięcy

Opublikowano

u nas wczoraj tez był pożar, był to pożar warsztatu przerobionego ze stodoły. Mechanik coś robił w samochodzie z gazem i wywaliło. były 4 jednostki OSP (Jeżów, Białynin, Wysokienice, Głuchów) i PSP Skierniewice. w sumie było 6 wozów strażackich.

Opublikowano

U mnie w tym roku ktoś podpalił dwa stogi ze słomą, w stogu było ok. 400 dużych balotów, i sąsiadowi spalił się case jak jechał z rzepakiem ( zwarcie instalacji w ciągniku), sąsiad wpadł do rowu a zaraz zanim stało 40 ha nieskoszonego rzepaku, na szczęście się nie zapalił, ale traktor poszedł z dymem.

Opublikowano

u mnie we wsi niedaleko domu mego dziadka 8 lat temu 9 (mialem wtedy 6 lat) u jednego goscia zapaliły sie beloty slomy.nie pamietam jaka byla przyczyna pewnie podpalenie ale pamiętam jak 8 jednostek straży jechało przez wies dopiero potem babcia do mnie zadzwonila i o wszystkim powiedziala.niestety nie bylem na miejscu wypadku.

Opublikowano

u mnie na wsi koleś wjechał bmw na rżysko i od tłumika zapaliła sie słoma pod samochodem a potem cała bmk stanęła w ogniu, rok temu u mojego wujka stodoła sie spaliła która stała w lesie a zapaliła sie od drzewa w które uderzył piorun. W te żniwa u sąsiada na polu kombajn sie zapalił dobrze ze słoma była mokra i nie spłoną cały, na sąsiedniej wsi kolesiowi prasa rolująca sie, przyczynom był zapaliła brak smarowania

Opublikowano

W mojej okolicy w zeszłem roku spaliła sie stodoła, zetor 7211 i prasa Z224/1

 

Scenariusz:

 

stodoła siana i słomy----- ciągnik nie do garażu tylko do stodoły------ostro na gaz----- mała iskra----- wielki pożar i straty

Opublikowano

ja jestem w ochotniczej strazy pozarnej :P juz niedlugo zawody :P

a wracajac do tematu to u nas w tamtym roku bylo duzo pozarow, bo grasowal podpalacz, ale siedzi on juz w wiezieniu B) niektore pozary byly jego sprawka jak pozar stodoly, mlodego lasu. nie wiem po co on to robil, ta stodole stawilo kiedys kilku mezczyzn i to przez kilka dni a on to zniszczyl w jeden dzien a nawet jedna godzine;/;/ nie rozumiem takich ludzi ;/ oprocz tego spalil sie dom, przyczyna byla instalacja elektryczna a konkretnie zwarcie w przewodach ktore byly juz stare a dom byl drewniany, pamietam ze palil sie tez las panstwowy i chyba duzo ha tego lasu splonelo...w pozarze bralo udzial 6 jednostek zawodowej strazy i cos ok 15 jednostek ochotniczej...pozar byl na duza skale i pociagna za soba ogromne koszty w uprawach lasu;/;;/

Opublikowano

z tymi podpalaczami to jest troszke dziwne-z opowiadań wiem ze u nas we wsi grasowal kiedys podpalacz, co wiecej bliski sasiad praktycznie z jednego podworka :P jak podpalal to oczywiscie szybkim krokiem do domu i pozniej uczestniczyl w akcji gaszenia :P podpalal domu, stodoly. oczywiscie wszyscy w domu bali sie ze moze podpalic...

 

dostal 10 lat odsiadki jak wyszedl wyjecha teraz chyba nie zyje

Opublikowano

W sąsiedniej wsi jest taki 10-latek który łazi po ludziach i gada "daj złotówke" kiedyś gościu go tak powiem wyj*** z podwórka to za tydzień podpalił mu stodołę wybudował nową a za 1.5 roku znów podpalił u tego samego i chyba z 5 stodół podpalił tera jak wejdzie do kogoś na podwórko to wolą mu dać ale też nie można bo będzie coraz częściej przychodził.

 

Jak kiedyś przyszedł do nas to wziąłem go za dom i mu co nieco powiedziałem i dostał kopa i już więcej tu nie przychodzi ;]

 

Jak kiedyś przyszedł do @Lukasz15-a to jego mama jak zaczęła go straszyć policją i też więcej nie przyszedł tam ;]

Opublikowano

u nas jednego roku nie wiem chyba dwa lata temu gościu palił w piecu słomą i na woził se chłopak słomy na swieta bożno narodzeniowe i w drugie swieta mu piec wybuchł no i sie zapaliło . Przyjechał wuja i mówi że u ,....... sie pali no to obuwie wiejskie wrzuciłem na nogi i heja. Dali nam wszytko co miało kułka i dalo sie na to coss włożyc bo mieli w kotłowni jeszcze drzewa trochę dużo i lotalim tymi taczkami .Jak skończyliśmy to chodz stałem w miejscu to wydawało mi sie ze biegne .Nie życzę tego nikomu ....

Opublikowano

U nas też grasował podpalacz, najpierw podpalał swoich sąsiadów, a później podpalił własną stodołę bo nie miał kasy na %

Kiedyś miał gospodarstwo 35 ha a teraz został mu tylko dom bo wszystko poprzedał :P

Opublikowano

W moim byłym miejscu zamieszkania grasował podpalacz. Ale to było dosyć dawno i mama mi opowiadała.

Co roku w po żniwach szła z dymem jedna stodoła PGRu, nie wiem ile było wszystkich budynków ale do teraz została tylko jedna obora. Sprawcy nigdy nie złapano...

Opublikowano

z tym podpalaczem u nas to byly niezle historie...troche byl psychicznie chory bo jak go zlapali to na początku nie chciał sie do niczego przyznac a pozniej za jakis czas przyznał sie do wszystkich pozarow i powiedzial ze to wewnętrzny glos mu kazal to robic;/;/;/a w dzieciństwie podpalal mrowiska;/;/to bylo naprawdwe przegieciem...jak przeczytalem to w gazecie to mialem ochote goscia zatl** ... sory za wyrażenie ale teraz troche mnie ponosi jak sobie o nim przypominam ;/;/

Opublikowano

U mnie też grasował podpalacz, ale to dawno, jeszcze mnie na świecie nie było :P. Tata mi opowiadał. Poszedł na czereśnie na ogród wlazł na drzewo tak patrzy pod stodołe, leży troche słomy. Podszedł, już wszystko przygotowane tylko podpalić.. Pewnie się podpalacz wystraszył albo coś.. Ostatnio chyba jeszcze w roku 2007, w sąsiedniej wiosce spaliła się stodoła... niby sąsiedzi widzieli jak sp***rzał ktoś ogrodami.. w stodole była presa, kopaczka.. prese zdążyli wytargać, kopaczka się spaliła...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez Myszek
      Witam na złom na którym pracuje przyjechał jakiś czas temu rozbity dostawczak z zabudowana zwyzka bumar pmb 12E . Dziś w pracy był luz więc sprawdziłem zwyzke podpiąłem aku ja pompowałem ręczna pompka kolega sterował zwyzka i o dziwo działa. Ogólnie to myślę ja kupić ale nie całą tylko górę tj od łożyska obrotu w górę bez dołu. Zwyzke chciał bym zawieszać na tylny tuz do zetor 3011. Ciągnik jest po modernizacji tzn tylne koła przednia oś oraz obciazniki są od 360 stary typ silnik jak się niemyle jest od zetora 5211 . Na necie piszą że zetor 3011 ma udzwig tuz 750 kg ale widziałem już kilka info ze ma 1000kg udźwigu. Panowie jak Wy widzicie montaż zwyzki do tego ciągnika? Da radę czy lepiej odpuścić temat ? Na tablicy znamionowej na zwyzce pisze masa własna 2750 kg ale to tyczy się cyba całości z autem bo wątpię żeby sama zabudowa ważyła prawie 2.8 Tony myślę że sama góra czyli od obrotu do góry będzie ważyć max 1tone . Jak Wy to widzicie ? . Przepraszam za ew błędy ale niewyspanie i zmeczenie robi swoje .
    • Przez piotr6340
      To są filmy, które pokazują, jak piękne są maszyny  ;D
       
      http://www.youtube.com/watch?v=65M3I0CKFXs
       

       

       
      http://www.youtube.com/watch?v=xv8Z0expUjs&NR
       

       

       
      http://www.youtube.com/watch?v=qot3JNGqKdQ...related&search=
       
      http://www.youtube.com/watch?v=QTLlvdCnKLs&NR
       

       

       

       

    • Przez Luq8989
      Hej. Czy kogokolwiek z was spotkało to tytułowe wypalenie? Mnie chyba właśnie tak. Mam 30 lat i od 10 lat prowadzę sam 33 hektarowe gospodarstwo. Rodzice już nie żyją, a rodzeństwa nie miałem. Mam 25 krów dojnych i coraz bardziej czuję, że zmarnowałem najlepsze lata życia. Dobija mnie codzienne zmuszanie się do pracy. To, że nigdy nie miałem dnia wolnego. To, że nie jestem w stanie spędzić ze swoją dziewczyną weekendu poza domem. Po prostu mam już dość rolnictwa i myślę by się tego wszystkiego pozbyć, ogarnąć kilka uprawnień i pójść do normalnej pracy na etacie,  ale oczywiście mam przed tym obawy, bo nie znam z własnego doświadczenia życia innego niż na roli. Warto w takiej sytuacji pójść do psychologa czy spróbować postawić wszystko na jedną kartę?

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v