Skocz do zawartości

Pogoda rolnicza 2025 i inne luźne wątki


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
10 minut temu, Qwazi napisał(a):

Wiesz czym się różni P-99 produkowane w zakładach Walthera od tego produkowanego w Łuczniku?

Żeś mu cały miodek wybrał, a teraz uprawiasz... marketing 🤭

Też ma ten zyebany spust?

Opublikowano
20 minut temu, slawek74 napisał(a):

Sporo pochłaniasz jak to na tydzień 🤭

Pewnie że niedaj.... dżondyra bier 😁🤭

Reklama dźwignią handlu 🤭😉

7 minut temu, Azor07 napisał(a):

Z małej masarni pod dom przywiozą 38zł/kg

IMG_20250121_121415.jpg

Mi już chyba zbrzydło 🤦

Opublikowano
Godzinę temu, soltys48 napisał(a):

Nie lubi ale mi zrobi , z kabanosami się narobił.

15kg pół na pół z bydlakiem 

Ma jakiś patent na nadziewane bo jeść u mnie każdy lubi ale mnie przy nadziewaniu coś trafia...

Opublikowano
1 minutę temu, Wiesio80 napisał(a):

Ma jakiś patent na nadziewane bo jeść u mnie każdy lubi ale mnie przy nadziewaniu coś trafia...

Ostatnio jadłem wyroby tego masaża z Blinowa...dobre, ale tam wołowiny było😋

Opublikowano
33 minuty temu, Tomasz0611 napisał(a):

Prawie wszystkim, radomski ma mało wspólnego z oryginalnym P-99.

Wszystko ma tak samo poza technologią kucia lufy oraz materiałem z jakiego jest zrobiony zamek. To powoduje, że ma duuuuużo krótsza żywotność...

Opublikowano (edytowane)
4 minuty temu, Qwazi napisał(a):

Wszystko ma tak samo poza technologią kucia lufy oraz materiałem z jakiego jest zrobiony zamek. To powoduje, że ma duuuuużo krótsza żywotność...

Maszyny do kucia luf widziałem w Radomiu, ale jaka to dokładnie technologia to nie wiem, specjalistą od obróbek nie jestem, coś tam na studiach było obróbki plastycznej, ale to tak ogólnie raczej bez szczegółów. Raczej wiedza potrzebna do automatyzacji takiej produkcji a nie szczególy techniczne. Ale ja tam byłem jak linie pod MSBSa dopiero zaczynali rozkręcać, głównie szedł jeszcze Beryl.

Edytowane przez Tomasz0611
Opublikowano (edytowane)
36 minut temu, Krzysztof81 napisał(a):

Też ma ten zyebany spust?

Też. To niemieccy konstruktorzy wymyślili, żeby zrobić tak długi spust i jeszcze nazwali to zabezpieczeniem antystresowym, bo podobno ten ruch jest dłuższy niż długość przykurczu palca wskazującego na skutek sytuacji stresowej, jeśli ktoś ma tzw mrożenie to ten przykurcz faktycznie może występować, nie wiem czy musi

To wcale nie jest takie zyebane, jak się troszkę z tym obyć. P-99 działa na zasadzie SA/DA, i jest płynniejszy w strzelaniu od np Glocka, który chodzi w systemie DAO i jest przez to twardy

4 minuty temu, Tomasz0611 napisał(a):

Maszyny do kucia luf widziałem w Radomiu, ale jaka to dokładnie technologia to nie wiem, specjalistą od obróbek nie jestem, coś tam na studiach było obróbki plastycznej, ale to tak ogólnie raczej bez szczegółów. Raczej wiedza potrzebna do automatyzacji takiej produkcji a nie szczególy techniczne.

No właśnie. Radom kuje na gorąco. Niemcy na zimno 🤷...chociaż Łucznik ani słowa o tym nigdzie nie podaje. W każdym razie realny dystans pracy P-99 z Radomia jest o połowę krótszy niż podaje producent...sprawdziłem osobiście. Pistolet który nie miał nawet roku poszedł na żyletki, bo zużycia gwarancja nie obejmuje. Miał za sobą mniej więcej 4-5 tys strzałów 

Edytowane przez Qwazi
Opublikowano
2 minuty temu, Qwazi napisał(a):

Też. To niemieccy konstruktorzy wymyślili, żeby zrobić tak długi spust i jeszcze nazwali to zabezpieczeniem antystresowym, bo podobno ten ruch jest dłuższy niż długość przykurczu palca wskazującego na skutek sytuacji stresowej, jeśli ktoś ma tzw mrożenie to ten przykurcz faktycznie może występować, nie wiem czy musi

To wcale nie jest takie zyebane, jak się troszkę z tym obyć. P-99 działa na zasadzie SA/DA, i jest płynniejszy w strzelaniu od np Glocka, który chodzi w systemie DAO i jest przez to twardy

to wcale nie jest głupie, zwłaszcza dla zielonych w strzelaniu, którzy nie kontrolują prawidłowo odruchów

poza tym w miarę zmęczenia człowieka pojawiają się niekontrolowane skurcze i długi skok może czasem uratować życie lub zdrowie

w sumie twardy spust działa podobnie, bo bez dużej siły ciężko go przełamać, ale strzelanie tak przez dłuższy czas wyeliminuje każdego strzelca

Opublikowano (edytowane)
5 minut temu, Qwazi napisał(a):

No właśnie. Radom kuje na gorąco. Niemcy ja zimno

Może i tak jest, nie zwracałem aż tak na to uwagi ... Bardziej moją uwagę zwróciła nikła ilość maszyn CNC, większość zakładu stała na konwencjonalnych obrabiarkach, a były to lata 2016-2020 ...

Mnie bardziej interesowały obróbki od strony sterowania, miały być grzałki to były, nie zwracałem aż tak na to uwagi ...

Edytowane przez Tomasz0611
Opublikowano
8 minut temu, Baks00 napisał(a):

Ostatnio jadłem wyroby tego masaża z Blinowa...dobre, ale tam wołowiny było😋

Zawsze robię swoje.... teraz trochę łatwiej z technikami.....

U was też trzeba że 2 godzin odstać w KRUS...🥶🥶🥶🥶🥶

Opublikowano
5 minut temu, jahooo napisał(a):

to wcale nie jest głupie, zwłaszcza dla zielonych w strzelaniu, którzy nie kontrolują prawidłowo odruchów

poza tym w miarę zmęczenia człowieka pojawiają się niekontrolowane skurcze i długi skok może czasem uratować życie lub zdrowie

w sumie twardy spust działa podobnie, bo bez dużej siły ciężko go przełamać, ale strzelanie tak przez dłuższy czas wyeliminuje każdego strzelca

Jasiu ja nie napisałem, że to głupie, to nawet przyjemne w strzelaniu. Tym bardziej że do położenia języka spustowego na tzw "krótkim spuście" lub inaczej "rewersie" można dojść jednym płynnym ruchem. Ale nie bardzo mi pasuje nazwanie tego zabezpieczeniem. P-99 potrafi strzelić, gdyby nim rzucić o ziemię, więc co to za zabezpieczenie?

Opublikowano
4 minuty temu, Tomasz0611 napisał(a):

Może i tak jest, nie zwracałem aż tak na to uwagi ... Bardziej moją uwagę zwróciła nikła ilość maszyn CNC, większość zakładu stała na konwencjonalnych obrabiarkach, a były to lata 2016-2020 ...

Mnie bardziej interesowały obróbki od strony sterowania, miały być grzałki to były, nie zwracałem aż tak na to uwagi ...

Ja rozumiem, bo i po co miałeś zwracać. Dzielę się Wami swoją wiedzą na ten temat. Poza tym, w tym czasie to już produkowali II generację P-99. I tutaj mam pewną satysfakcję osobistą💪

Opublikowano
Teraz, Qwazi napisał(a):

Jasiu ja nie napisałem, że to głupie, to nawet przyjemne w strzelaniu. Tym bardziej że do położenia języka spustowego na tzw "krótkim spuście" lub inaczej "rewersie" można dojść jednym płynnym ruchem. Ale nie bardzo mi pasuje nazwanie tego zabezpieczeniem. P-99 potrafi strzelić, gdyby nim rzucić o ziemię, więc co to za zabezpieczenie?

Rak też potrafi - co nie znaczy, że do pewnych zastosowań jest to zła broń

Ktoś ją skonstruował według wymagań złożonych przez kogoś a potem ktoś odebrał

Gdy projektuje się broń, która ma się sprawdzić komercyjnie, a nie na zamówienie polityczne, robi się to po prostu inaczej

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v