Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
17 minut temu, jahooo napisał:

Córka niestety nie kontynuuje zabawy z rolnictwem, ma swój zawód, który lubi, zarabia lepiej ode mnie, zięć tak samo.  Wnuk jeszcze za mały. A ja w życiu robiłem bardzo wiele rzeczy i pewnie jeszcze wiele będe robił, jak zdrowie pozwoli. Dlatego uważam, że najważniejsze jest zdrowie i trzeba liczyć sie z praca tak, żeby wystarczyło go jak najdłużej.

Tego nie da się kupić za żadną cenę - naderwane ścięgna, przemrożone stawy, połamane żebra - to na starość wyjdzie. A po co żyć jako 65 letni inwalida ?

Dla mnie główna wada obszarników to brak umiejętności liczenia i brak policzenia wartości pracy własnej i własnej rodziny. Jak się policzy uczciwie, to się najczęściej okazuje, że na waciki nie wystarczy.

Główny problem jest w naszym kraju taki, że ten, co ma auto w kredycie za 200 tys i na koncie 2 tys, jest uważany za bogatego, a ten, co ma auto za 10 tys i 200 tys na koncie, uważany jest za biedaka i wyśmiewany. Podobnie jest w rolnictwie - bogaty to ten, co ma nowego Fenda, tylko nikt nie liczy , że wartość netto takiego gospodarstwa jest często ujemna a cały dochód idzie na spłatę kredytów.

Tak jak w pracy na etacie, w pracy we własnym gospodarstwie tez trzeba się szanować.

Widzisz Jasiu, jak to pisałem, to się że mnie śmiali 🤷

  • Like 3
Opublikowano

Dziś przyjechał sąsiad z widlakiem, założył mi gardziel do kombajnu, w piątek ją ściągał.  Zepsuje mi się kombajn w żniwa - on zajeżdża swoim i kosi, zepsuje się u niego - ja jadę kosić do niego. Trzeba mi przyczepę - zajeżdżam do niego na podwórze i biorę, w drugą stronę tak samo.  Tylko to się da robić z mądrymi ludźmi, i uczciwymi. U mnie na wsi tak wygląda współpraca - nie mam własnej kopaczki, sadzarki - a na wiosnę zasadzę i na jesieni wykopię. A na sąsiedniej wsi co najwyżej możesz widłami w plecy dostać, jak pójdziesz do sąsiada po prośbie.

  • Like 7
Opublikowano
1 godzinę temu, jahooo napisał:

jeszcze trzeba dożyć tego bogactwa i go skosztować, a przyszłe pokolenia jak widac mają w d*pie taki styl życia, wyprzedają gospodarkę i idą na etat

Żyjąc jak krowiarze, dorabiasz tylko banki , firmy leasingowe i weterynarzy.

Poza tym nigdzie nie twierdzę, że jest konieczność pracy w czyjejś firmie - możesz w swojej

I mleczarnie 

 

1 godzinę temu, jahooo napisał:

Pracując po 12-14h dziennie, jak przy krowach, zarywając noce - na etacie jesteś w stanie wyrwać 10k na rękę bez problemu, nie inwestując w sprzęt, budynki, bo to wszystko własność firmy, w której pracujesz. Co z tego, że krowy przynoszą dobre pieniądze, jak często zadłużenie ferm mlecznych sięga ich wartości. 

Znam wielu krowiarzy, którzy nie dociągnęli nawet emerytury, i wielu, co na emeryturze nawet du.... sami nie mogą podetrzeć, bo nie dają rady.

Jasiu kolega robi jaki operator na sprzęcie budowlanym to z wolnymi sobotami ma 8 tys 

  • Like 1
Opublikowano
3 minuty temu, Tomasz0611 napisał:

To właśnie w gospodarstwie lęki i nerwice, na etacie odwalisz 8 godzin i z głowy, a tu jak nie wymrozi to susza, jak nie susza to grad, jak nie grad to pracownicy nie dojeżdżają ... Kasa jest ale zdrowia psychicznego sporo się traci. O pozrywanych plecach i rękach nie wspomnę ...

Na razie średnia kilkuletnią wychodzi mi lepsza niż etat, więc siedzę w tej gospodarce, ale jak zejdzie poniżej 7-8k na rękę w gospodarstwie to lepiej iść na etat z moim wykształceniem.

Zależy jaka praca, a jakie masz wykształcenie?

Opublikowano
1 minutę temu, Nieustraszony1044 napisał:

I mleczarnie 

 

Jasiu kolega robi jaki operator na sprzęcie budowlanym to z wolnymi sobotami ma 8 tys 

Koleżanka w biurze rachunkowym w wawie 3,5k, a kolejna w sądzie jest protokolantką  3,7k na rękę  panie magister

1 minutę temu, jahooo napisał:

Budowlańcy też podobnie zarabiają - jak nie piją i coś potrafią

Teraz byle pomocnik mniej jak 250 nie dostaje 

Opublikowano
10 minut temu, jahooo napisał:

Widzisz, dochód pasywny to bardzo cwany sposób uzależnienia twoich dochodów i poziomu życia od "skoringu" społecznego, czyli, jak się podobasz władzy, to dostaniesz więcej, jak się stawiasz - nie dostaniesz nic. To jest już dziś wprowadzane w Chinach. Naprawdę chciałbyś żyć na garnuszku polityków ?

Nie rozumiem fenomenu. Gospodarstwa za kilkanaście milionów, a na przeżycie tyle co z socjali, bo trzeba inwestować i wiecznie ciułać. 

Profesor na ekonomi tłumaczył zawsze 3 sfery inwestycji 

Nie robię nic 

Czyli np dotację pobieram 

Robię i zarządzam 

Czyli zlecam pracę, wynajmuję maszyny i ludzi 

I trójka, robie sam, inwestuje w maszyny i całą produkcję. 

Opublikowano
1 godzinę temu, Karol6130 napisał:

Nie przez 4 

Resztę dni w tygodniu nie doi I nie żywi 

 

A co w porodzie trudnego 

Wkładasz rękę I oceniasz 

Jest takie coś jak wycielacz

Gdy nie dajesz rady to przyjeżdża lekarz 

Wy w łudzkim macie inaczej? 

Mamy tak samo Karolu, jak cielak przekręcony to biorę i obracam 🤷, tylko sam fakt ogarnięcia 110 wycieleń to już troche czasu zajmuje i trzeba dopilnować 

Opublikowano
Przed chwilą, MonteChristo napisał:

Koleżanka w biurze rachunkowym w wawie 3,5k, a kolejna w sądzie jest protokolantką  3,7k na rękę  panie magister

Toć to jest raptem minimalna, jak ktoś nie potrafi się szanować, to niech i za 1000 pracuje.

Za 3,5 i to w stolycy, szacun i współczucie jednocześnie.

Chyba, że to takie magystry po Collegium humanum🤫

  • Like 3
Opublikowano
7 minut temu, jahooo napisał:

Dziś przyjechał sąsiad z widlakiem, założył mi gardziel do kombajnu, w piątek ją ściągał.  Zepsuje mi się kombajn w żniwa - on zajeżdża swoim i kosi, zepsuje się u niego - ja jadę kosić do niego. Trzeba mi przyczepę - zajeżdżam do niego na podwórze i biorę, w drugą stronę tak samo.  Tylko to się da robić z mądrymi ludźmi, i uczciwymi. U mnie na wsi tak wygląda współpraca - nie mam własnej kopaczki, sadzarki - a na wiosnę zasadzę i na jesieni wykopię. A na sąsiedniej wsi co najwyżej możesz widłami w plecy dostać, jak pójdziesz do sąsiada po prośbie.

Mam tak samo 😎

Opublikowano
Przed chwilą, Tomasz0611 napisał:

Inżynier Automatyk

To pracę dobra znajdziesz, ja po ekonomii to bez znajomości czy jakiegoś polecenie przez znajomych to ciężko o dobra robotę 

Opublikowano
2 minuty temu, MonteChristo napisał:

Koleżanka w biurze rachunkowym w wawie 3,5k, a kolejna w sądzie jest protokolantką  3,7k na rękę  panie magister

Teraz byle pomocnik mniej jak 250 nie dostaje 

Mówisz o sektorze budżetówki dla kobiet planujących rodzinę i mnóstwo korzystania z zusu i chwilowych powrotów na moment plus pełne zusy i pół dnia picia kawy 

  • Like 1
Opublikowano
Przed chwilą, Nieustraszony1044 napisał:

Mamy tak samo Karolu, jak cielak przekręcony to biorę i obracam 🤷, tylko sam fakt ogarnięcia 110 wycieleń to już troche czasu zajmuje i trzeba dopilnować 

widzisz, i tu przydaje się doświadczenie z pracy na etacie - umiejętność zarządzania czasem i planowania zadań, a nie wstajesz rano i skrobiesz się godzine po jajach "co ja dziś mógłbym robić" ??

jak poszedłem do sąsiada zapytać, czy mi wykosi rzepak w tym roku "to on nie ma jeszcze tak dalekosiężnych planów" - no i gadaj z takim

  • Like 2
Opublikowano
Przed chwilą, jacor73 napisał:

Toć to jest raptem minimalna, jak ktoś nie potrafi się szanować, to niech i za 1000 pracuje.

Za 3,5 i to w stolycy, szacun i współczucie jednocześnie.

Chyba, że to takie magystry po Collegium humanum🤫

No jak na wsi nie ma roboty to trzeba emigrować i za tyle robić, magystry rok po studiach

Opublikowano (edytowane)
12 minut temu, MonteChristo napisał:

To pracę dobra znajdziesz, ja po ekonomii to bez znajomości czy jakiegoś polecenie przez znajomych to ciężko o dobra robotę 

Dlatego tak jak mówię, lubię pracę w gospodarstwie, sprawia mi to przyjemność, ale musi być tez z tego kasa, bo jak nie, to obsieje zbożami i na etat.

Edytowane przez Tomasz0611
Opublikowano
jahooo napisał:

Dziś przyjechał sąsiad z widlakiem, założył mi gardziel do kombajnu, w piątek ją ściągał.  Zepsuje mi się kombajn w żniwa - on zajeżdża swoim i kosi, zepsuje się u niego - ja jadę kosić do niego. Trzeba mi przyczepę - zajeżdżam do niego na podwórze i biorę, w drugą stronę tak samo.  Tylko to się da robić z mądrymi ludźmi, i uczciwymi. U mnie na wsi tak wygląda współpraca - nie mam własnej kopaczki, sadzarki - a na wiosnę zasadzę i na jesieni wykopię.

jest i u mnie tak. bo po sąsiedzku tak trzeba. choć wiem, że nie z każdym się da. są i tacy co z zawiścią patrzą, choć ja wiem że nie ma tu czego nikomu zazdrościć. w ciągu ostatnich kilku lat nasz koniec wsi tak się rozstrzelił z tym, czym poszczególni mieszkańcy się zajmują, że jako taka konkurencja (rywalizacja) zanikła, bo każdy zajmuje się zupełnie czym innym. wcześniej jeden z drugim mogli konkurować, bo byli w jednej branży. teraz przekrój wsi to od mleczarza, poprzez firmę spawalniczą, czy renowacyjną na gościu zakładającym pompy ciepła kończąc. są też drobiarze, zbożowcy, elektryk, hydraulicy, nawet firma czyszcząca usługowo materiał siewny. wieś sprzed trzydziestu lat przepadła bezpowrotnie

  • Like 3
Opublikowano
2 minuty temu, MonteChristo napisał:

No jak na wsi nie ma roboty to trzeba emigrować i za tyle robić, magystry rok po studiach

Sama migracja zarobkowa nie jest niczym złym, cały świat na tym stoi.

Ale  praca tych magystrów, to zapewne u jakiegoś januszexsa, to nie są stawki z wyższym wykształceniem i do tego w stolycy

Opublikowano
8 minut temu, Nieustraszony1044 napisał:

Mamy tak samo Karolu, jak cielak przekręcony to biorę i obracam 🤷, tylko sam fakt ogarnięcia 110 wycieleń to już troche czasu zajmuje i trzeba dopilnować 

Wszystkiego tyle 

W tym byki, cielaki, mamki i krowy mleczne

Obracanie cielaka nie jest trudne, gorzej z zakręconą macicą 

Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, Popier96 napisał:

Tak jak mówiłem- jak wychowasz. I to trzeba kochać. Ja kilka etatów przerobiłem w swoim życiu. I jeśli Jahoo zarabia tyle ile pisze, może wziąć wolne kiedy mu pasuje i jeszcze czas na gospodarkę ma to chwała mu za to, że potrafił i chciało mu się uczyć by wbić się w jakiś temat dla nie szaraka.. bo sorry, ale ja jeszcze nie spotkałem pracy gdzie tak o łatwym chlebkiem przychodzą takie pieniądze. Pewnie jakiś informatyk, programista. A do takich zawodów też trzeba mieć dar. 

Pier**lą ludzie jak potłuczeni, że tam zarabiają nie wiadomo ile. Kto ma troche rozumu to wie że kasy za darmo nigdzie nie ma. Kolega opowiadał jak to za***iście zarabia w firmie produkującej profile okienne. Drugi mi powiedział, że można zarobić jak jebiesz dzień i noc po 12 godzin i w niedziele a tak za 40 h w tyg to niecałe 4 tys. Popracował 5 lat przy smrodzie topionego plastiku i w wieku 47 lat wygląda na 60 z hakiem. Dzięki bardzo za taki interes i za te pierdolenie kacapołów jak to cudownie jest. I znam takich przypadków dziesiątki.

Edytowane przez Krzysztof81
  • Like 3
Opublikowano
34 minuty temu, HF86 napisał:

Nie rozumiem fenomenu. Gospodarstwa za kilkanaście milionów, a na przeżycie tyle co z socjali, bo trzeba inwestować i wiecznie ciułać. 

Profesor na ekonomi tłumaczył zawsze 3 sfery inwestycji 

Nie robię nic 

Czyli np dotację pobieram 

Robię i zarządzam 

Czyli zlecam pracę, wynajmuję maszyny i ludzi 

I trójka, robie sam, inwestuje w maszyny i całą produkcję. 

Robię i zarządzam jest zawsze najlepszym rozwiązaniem ponieważ musi zawsze wyjść +

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v