Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam. Zakupiłem pole (IV klasa) na ktorym rośnie masa perzu. Na jesień zamierzam zasiać pszenicę ozimą. Co byście doradzili zrobić wiosną? Zasiać coś czy czekać do lata, pozniej oprysk glifosatem orka i siew? Kukurydza odpada. 

Opublikowano
2 godziny temu, hahaszin napisał:

Zasiej na wiosnę grykę, już ona w pewnym stopniu poradzi sobie z perzem. Tylko nie uprawiaj przed tym talerzówką

Perz grykę może zagłuszyć. To kiepski pomysł. 

Opublikowano
2 godziny temu, kordzio14 napisał:

Witam. Zakupiłem pole (IV klasa) na ktorym rośnie masa perzu. Na jesień zamierzam zasiać pszenicę ozimą. Co byście doradzili zrobić wiosną? Zasiać coś czy czekać do lata, pozniej oprysk glifosatem orka i siew? Kukurydza odpada. 

Sianie pszenicy w pierwszym roku to słaby pomysł. CO do samej ziemi na wiosnę talerzówka jak odbije to oprysk. Potem jak coś jeszcze będzie odrastać to znowu talerzówka i na jesień orka pod siew. Ale pszenica to słaby pomysł. Najpierw doprowadź tę ziemię do kultury właściwej dla pszenicy. Np przy talerzowaniu wapno na wiosnę. 

  • Thanks 1
Opublikowano
3 godziny temu, hubertuss napisał:

Perz grykę może zagłuszyć. To kiepski pomysł. 

Żeby perz zagłuszył grykę to naprawdę trzeba się postarać i bez uprawek ją posiać.

3 godziny temu, hubertuss napisał:

Sianie pszenicy w pierwszym roku to słaby pomysł. CO do samej ziemi na wiosnę talerzówka jak odbije to oprysk. Potem jak coś jeszcze będzie odrastać to znowu talerzówka i na jesień orka pod siew. Ale pszenica to słaby pomysł. Najpierw doprowadź tę ziemię do kultury właściwej dla pszenicy. Np przy talerzowaniu wapno na wiosnę. 

Co do pszenicy się zgodzę, ale talerzowanie tego a potem pryskanie to przecież perzowe perpetum mobile. Tak go się nigdy nie pozbędzie.

Opublikowano

Gryka na pewno pomoże. Ja w tym roku opryskalem na koniec kwietnia glifosatem potem gryka i pole czyściutkie i struktura ziemii fajna po gryce. Na jesień sobie zasiej zyto i lepszy plon ci odda przy niższych kosztach niż ta pszenica.

Opublikowano
24 minuty temu, hahaszin napisał:

Żeby perz zagłuszył grykę to naprawdę trzeba się postarać i bez uprawek ją posiać.

Co do pszenicy się zgodzę, ale talerzowanie tego a potem pryskanie to przecież perzowe perpetum mobile. Tak go się nigdy nie pozbędzie.

Nie słyszałem o mechanicznej formie walki z perzem. Widać u ciebie pokutują mity dziadków. A ja ci powiem, ze kiedyś kupiony ugór zaperzony zarośnięty przez rok od wiosny do jesieni sama talerzówką wyszykowałem bez chemii.

  • Haha 1
Opublikowano

Mechaniczna walka z perzem to:

- podorywka

- talerzowanie

- czas na wzrost młodych pędów z pociętego talerzówką perzu

- głęboka orka z przedpłużkami 

Choć lepszym sposobem jest oprysk przed orką 

  • Like 2
Opublikowano

No tak ale dziadki na wsiach wciąż wierzą, że talerzówka rozmnaża perz i to powtarzają młodym. Pamiętam jak u nas na wsi za dzieciaka się nasłuchałem, ze talerzówka to rozmnaża perz. A jest dokładnie odwrotnie.

Opublikowano

A spytam w tym temacie aby nie zaczynać nowego, karczuje pole okolo 1 ha, rosly tam drzewa (wierzba iwa) i na wiosne bede tam wydzierał korzenie, co najlepiej tam zasiać, planuje owies ale nie wiem czy to dobry pomysł? co byście poradzili?

Opublikowano

Najlepszym sposób to oprysk glifosatem początek maja jak perz zielony na raz bez uprawy i zostawć tak do końca czerwca    Potem orka i zasiać grykę żeby ograniczyła szkodniki glebowe których pełno 

wg mnie najlepszy sposób wielokrotnie praktykowany 

 

Opublikowano

Oczywiście że go nie zwalczysz ale przyhamujesz i łubin urośnie, a dodatkowo wprowadzi do ziemi sporo papu.

Perzu nie zwalczy też w następnym roku, pewnie kolejne też będą walką aż doprawi pole.

Najważniejsze to wyregulować ph i dobierać uprawy tak aby można było z nim walczyć. 

Gryka też bardzo ciekawy pomysł.

Opublikowano

Rzodkiew oleista jest ciekawa i dobry przedplon. 

Na wiosnę daj dobra dawkę glifosytu i głęboka orka po ramę żeby to przewalić o owiec albo jęczmień pastewny. Talerzowka bez oprysku wydaje mi się że jeszcze bardziej naszczepi perz .

Opublikowano

Spryskaj to randapem, następnie poczekaj z miesiąc, następnie talerzówka i poczekaj aż odbije  i znów glifostat. Później orka i siew rzepaku, bo herbicyd w rzepaku dobije perz. Nie słuchaj tutaj o jakiejś gryce. Pole musi szybko na siebie zarabiać a nie jakieś  gryki łubiny z których nic nie zbierzesz a się narobisz. Dasz jesienną dawkę perzową i wiosną poprawisz, w jeden rok tak wyczyściłem pole 5ha  II klasy, gdzie tam czekać 2-3 sezony aż  te gryki i łubiny to załatwią.

Uważam że siew czegokolwiek  w zaperzoną ziemię to strata czasu, jeszcze zimowy siew ma sens ale wiosenny  to wg mnie porażka.

Opublikowano

Nie wiem czy na wiosnę jest roślina która potrafi sobie poradzić  z perzem. Ja wolał bym już odpuścić jare zasiewy i później jesienią zasiać rzepak, bo w nim wykończysz perz. Poza tym jeśli rośnie perz  to znaczy że tam rzepaku dawno nie było a jak każdy wie raps lubi takie dziewicze  gleby.

Ja mam I, II, III i troszkę IV klasy  i dla mnie gryka to strata czasu bo brak skupu a w woreczki się nie bawię.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez sambao
      Jeżeli ktoś ma doświadczenia jakiekolwiek na temat uprawy uproszczonej zapraszam do podzielenia się uwagami i spostrzeżeniami.
    • Przez dobromir377
      Jak napełniacie hale zbożem?
    • Przez JUSTA001
      Ile facelia I ostropest na hektar siać?
    • Przez Paweł1998
      Mam problem z zestawem uprawowo siewny firmy agro masz, robi rowy za kołami siewnika i pole fatalnie wygląda. Pomoże ktoś co może być nie tak, albo podpowie bo sam miał taki problem. Podsylam zdjęcia do wglądu 


    • Przez Wielkopolanin
      Panowie proponuje nowy (szukałem i takiego nie znalazłem), myślę, że ciekawy a na pewno ważny temat. Jak to jest u Was, czy badacie Swoją glebę? Jeśli tak to na co, jak często i ile za to płacicie? Jak myślicie, czy w warunkach Waszych wsi było by zapotrzebowanie na usługę badania gleby, od pobrania próbek, do dostarczenia wyników i zaleceń? Ja muszę się przyznać, że do tej pory nie badałem gleby, dopiero w tym roku po raz pierwszy na studiach zacząłem to robić.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v