Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
44 minuty temu, Karol6130 napisał:

Bratowa jest z tej wsi

O proszę. 

Jeździłem za kawalerki tam do panny. I 3 zbiorniki do mleka kupione u handlarza naprzeciwko kościoła i prasa

Opublikowano
2 minuty temu, pedro2 napisał:

O proszę. 

Jeździłem za kawalerki tam do panny. I 3 zbiorniki do mleka kupione u handlarza naprzeciwko kościoła i prasa

Ten kościół to mały 

A koło kościoła to co tam jest 

Plebania czy jaki dom dla rodzin 

Cmentarz za kościołem też nie duży 

I nie mają organisty 

Przychodzi pan od disco polo 

Opublikowano
13 minut temu, Popier96 napisał:

A tak prawdę mówiąc, patrząc co się dzieje ogólnie w rolnictwie to pasowałoby, żeby w ogóle w europie trafił się rok naprawdę suszowy, bez żadnych suszowych i innych dopłat, tak aby niektórym oczy otworzył co robią i w jakiej specyficznej branży pracują. Ale jestem pewny co by się działo, bambry w kolejce po deszczownie by stały 🤣🤣.

Nie przetlumaczysz daj spokój.Teraz studnia na gotowo to ok 65-70 na legalu i min pół roku na wykonanie się czeka.Deszownia jak nowy 35tys + zależy jaka.Rachunki za prąd od 12-13tys miesięcznie w zależności od pompy pod warunkiem że koło domu bo jak w polach to agregat potrzebny.Jedna skrzyniopalety 220zl 90tkaNo ale to Ja jestem samolubny i nie che nikogo dodatkowego w swojej branżym.Widzisz jaki H....pazerny ze mnie 

Opublikowano
18 minut temu, gregor1284 napisał:

Zerknij w kapownik

Nie mam czegoś takiego

Opublikowano
19 minut temu, Chłoporobotnik napisał:

U mnie wieś to gmina. Hodowle na wymarciu. Raptem kilku większych niż jedna - dwie krowy czy 4-5 byczków. Jak zajedzie sieczkarnia to może dzień roboty, no może 2 i wygoli u wszystkich kiszonkowców.

Dobrze że Podlasie doi bo byście mleka nie pili

Opublikowano
47 minut temu, marcin19071980 napisał:
52 minuty temu, Popier96 napisał:

A ja uważam, że Marcin wcale głupio nie pisze. Taka prawda, że chcąc osiągnąć coś nie mając nic, to nie można patrzyć i polegać na innych. Bo zaraz skrzydła podetną. Niby spoko mieć na kogo liczyć, ale osobiście palca bym se nie dał uciąć za nikogo. Miałem znajomego, którego znajomy z kilkunastu tysięcy okradł. Tak o. A takie kumple były. A ja mówił- takie typy się nie zmieniają i jeszcze było "o ch*j mi z nim chodzi". Więc wszystko zależy od punktu widzenia.

Wielu jeszcze musi się życia nauczyć bo pomimo wieku mało widzieli.Z tego bierze się przswiadczenie o przyjacielach ich otaczających.

Ale żeście wypaczyli to, co napisałem. Nie bronię nikomu dbać o własny interes. Nie podoba mi się jedynie takie życzenie, bo na dłuższą metę na dobre nie wychodzi. Pisałem celowo ogólnie, nie wdając się w szczegóły, ale i tak żeście rozdmuchali.

Marcin, ja w życiu w d...e dostałem sporo, jeszcze więcej ludzkich tragedii i dramatów widziałem, ale mimo to nie zmieniłem swojego sposobu patrzenia na świat. Może to kwestia wychowania, może charakteru, wrażliwości, religii albo jeszcze czegoś innego. Traktuje innych tak, jak ja chciałbym być traktowany. Swojego nie dam a cudzego nie chcę. Postępuje tak, że jak mi ktoś o 6 rano zapuka do drzwi, to będę wiedział, że to do mnie a nie po mnie ( tylko błagam nie rozdmuchajcie tego zdania znowu i nie piszcie, że komuś sugeruje, że policja po niego może przyjść, to moje zasady). Widziałem sytuacje, które się odbijają na psychice i jeszcze musiałem w nich działać, mając ułamki sekund na decyzje. Wiem jedno. Twardym się jest do pewnego momentu. Jak się twardość skończy to wszystko może się skończyć. Dlatego odszedłem z pracy, żeby nie dojść do tego momentu. Czy by nadszedł i kiedy nie wiem, ale moim celem było uniknięcie tego. Za swoje postępowanie dostawałem też po d..ie, i to tak, że nie jesteście w stanie sobie wyobrazić, że to możliwe. Ale dobra karma też do mnie wracała i wraca cały czas. I jest tego więcej niż tego dostawania po czterech literach. Tak, że gdyby na mnie teraz przyszła ostatnia chwila, to będę się żegnał z tym światem z przeświadczeniem, że ...żyłem jak chciałem...

Opublikowano

Te energetyki to wrzód I gwóźdź do trumny dla młodego pokolenia  Pewno gorszy jak siara patykiem pisana za naszych czasów

Opublikowano
23 minuty temu, 6465 napisał:

Ja też na egzaminie jeździłem po mieście na placu c330 a na mieście Zetor 5211 na przyczepie jakieś płyty betonowe leżały.

Miał ten Zetor tą fajną wajchę umozliwiajacą egzaminatorowi hamowanie🤔...

Opublikowano (edytowane)
3 minuty temu, Qwazi napisał:

Miał ten Zetor tą fajną wajchę umozliwiajacą egzaminatorowi hamowanie🤔..

Wydaje mi się że miał swój hamulec nożny. Choć już dobrze nie pamiętam z tego stresu. Jak się uczyłem na kursie to nie miałem jazd po mieście traktorem bo ten co prowadził to miał tylko c330 na placu. Na miasto nie było czym jechać.

Edytowane przez 6465
Opublikowano
4 godziny temu, gregor1284 napisał:

Półtora litra czy dwa

Półtora 

20230917_155502.jpg

Nimiołek takie półtora to dołek półlitra. To piyrsy nas warzywnik i duzo błyndów jak łobornik na wiesne i  prawie ty burocki się udały. Bes nawozów stucznych i herbicydów

IMG_20230917_202959.jpg

Opublikowano
13 minut temu, Chłoporobotnik napisał:

Gorzej się nie da, przypadek nie do uleczenia już jesteś. Szkoda tylko, że tak późno to zauważyłem.

Da się bo może czuł bym się urażony gdybys chociaż po części rację miał. Też przecież kiedyś pisałem żeś cwaniak bo trzy emerytury w domu masz

Opublikowano
Przed chwilą, gregor1284 napisał:

Da się bo może czuł bym się urażony gdybys chociaż po części rację miał. Też przecież kiedyś pisałem żeś cwaniak bo trzy emerytury w domu masz

A nie mam? Ile można polityką, epidemiologią, światem się zajmować? Skoro się tym zajmujesz to co robisz pod kapciem Merlin i przy mamutach na Kurpiach a nie brylujesz na salonach?

Opublikowano
26 minut temu, 6465 napisał:

Ja też na egzaminie jeździłem po mieście na placu c330 a na mieście Zetor 5211 na przyczepie jakieś płyty betonowe leżały.

Uczyłem się Zetorem 5211 a egzamin 7711 , w obu przypadkach przyczepy d46 + 2 płyty drogowe na pace

Opublikowano
1 minutę temu, 6465 napisał:

Wydaje mi się że miał swój hamulec nożny. Choć już dobrze nie pamiętam z tego stresu.

Ten w Sieradzu to miał taką fajną wajchę, którą egzaminator miał przed sobą. Jak ją pociągnął do siebie, to się pedały hamulca wciskały. Dużo z tego egzaminu też nie pamiętam, ale ta dźwignia i dwa biegi w motorze mi utkwiły 

  • Like 1
Opublikowano
5 minut temu, Qwazi napisał:

Miał ten Zetor tą fajną wajchę umozliwiajacą egzaminatorowi hamowanie🤔...

U mnie nie miał 

Opublikowano
7 minut temu, Qwazi napisał:

Ale żeście wypaczyli to, co napisałem. Nie bronię nikomu dbać o własny interes. Nie podoba mi się jedynie takie życzenie, bo na dłuższą metę na dobre nie wychodzi. Pisałem celowo ogólnie, nie wdając się w szczegóły, ale i tak żeście rozdmuchali.

Marcin, ja w życiu w d...e dostałem sporo, jeszcze więcej ludzkich tragedii i dramatów widziałem, ale mimo to nie zmieniłem swojego sposobu patrzenia na świat. Może to kwestia wychowania, może charakteru, wrażliwości, religii albo jeszcze czegoś innego. Traktuje innych tak, jak ja chciałbym być traktowany. Swojego nie dam a cudzego nie chcę. Postępuje tak, że jak mi ktoś o 6 rano zapuka do drzwi, to będę wiedział, że to do mnie a nie po mnie ( tylko błagam nie rozdmuchajcie tego zdania znowu i nie piszcie, że komuś sugeruje, że policja po niego może przyjść, to moje zasady). Widziałem sytuacje, które się odbijają na psychice i jeszcze musiałem w nich działać, mając ułamki sekund na decyzje. Wiem jedno. Twardym się jest do pewnego momentu. Jak się twardość skończy to wszystko może się skończyć. Dlatego odszedłem z pracy, żeby nie dojść do tego momentu. Czy by nadszedł i kiedy nie wiem, ale moim celem było uniknięcie tego. Za swoje postępowanie dostawałem też po d..ie, i to tak, że nie jesteście w stanie sobie wyobrazić, że to możliwe. Ale dobra karma też do mnie wracała i wraca cały czas. I jest tego więcej niż tego dostawania po czterech literach. Tak, że gdyby na mnie teraz przyszła ostatnia chwila, to będę się żegnał z tym światem z przeświadczeniem, że ...żyłem jak chciałem...

Opowiedz co prawilniaki robili. Zawsze mnie to śmieszy. 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v