Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
2 minuty temu, gregor1284 napisał:

data radę to wypić

dziwne pytanie.

Opublikowano
Przed chwilą, Pafnucy napisał:

dziwne pytanie.

No przepraszam ale wolałem się upewnić. Plan jest taki jedziemy ja mogę kierować, to weźmiemy bimberku na drogę. Zajeżdżamy i ustalam cenę, wybieramy osobniki. Wy ładujecie te osobniki na przyczepkę i siadamy do litkupu. Następnie wracamy i rozładowujecie nowe nabytki. Wtedy może być kolejny litkup.

Opublikowano
1 minutę temu, gregor1284 napisał:

to weźmiemy bimberku na drogę

i tu mogła by się współpraca zakończyć. :D

Opublikowano
1 minutę temu, Piotrek1975 napisał:

Zapowiada się zimno już jest -13*, nad ranem dobije do 16-17 poniżej 0.

Matko boska tateł 

1 minutę temu, Pafnucy napisał:

i tu mogła by się współpraca zakończyć. :D

Długa droga to zdążycie to wypierdziec 

Opublikowano
52 minuty temu, jahooo napisał:

Mam drewniany dom 12x6m - dwa pokoje, kuchnia , łazienka, kotłownia i ganek.  Powierzchnia użytkowa 76m2 na jednej kondygnacji, plus piwnica na hydrofor i ziemniaki na spożycie

To nie jest trudne postawić taki dom, tylko kwestia chęci i pogodzenia sie z tym, że ZAWSZE na jakimś etapie popełni sie drobne błędy. I zamiast je rozpamiętywać, co prowadzi do frustracji i niezadowolenia, trzeba się z nimi pogodzić.

Gdybym dziś miał stawiac dom, to drewniany z bali lub kanadyjczyk, ocieplony ze 20-25cm styropianu, z piwnicą pod całym domem i poddaszem do ewentualnego zagospodarowania, o powierzchni max 70m2 na kondygnacji użytkowej.

Człowiek powinien wybudować trzy domy: pierwszy dla wroga, drugi dla sąsiada i dopiero trzeci dla siebie. W taki sposób swój dom byłby wolny od błędów i niedoróbek.

53 minuty temu, jahooo napisał:

nic nie "dostaję" - na wszystko sam zarabiam, większość ziemi mam w dzierżawie, więc mam tyle, ile sobie tam zarobię

uprawiam zboża, soję , facelię, grykę

to wszystko obok pracy na etacie, skromne 22ha w tym roku, większość mnie tu wyśmieje z takim areałem

Spoko, luz ja mam 15 i etat

Opublikowano
48 minut temu, Ursus932 napisał:

Na to nie ma jednej recepty , moja z miasta zaradna i pracowita a znam też ze wsi leniwe  

też myślę, że różnie to bywa, te różnice się powoli zacierają, mimo wszystko chce taką , które słoma z butów wyłazi  w pozytywnym tego słowa znaczeniu ;// taką która zna realia wie czym się to je. ja mam problem mam problem bo, jestem nieśmiały bardzo nieśmiały od dziecka. jednak praca nad sobą pomoc psychologa i codzienny kontakt z klientami zrobiło swoje. szkopuł w tym, że gdy zobaczę dziewczynę z którą chciałbym czy tam mógłbym stworzyć związek nie potrafię wydusić z siebie poprawnie zdania to się jąkam, to seplenię na przemian w kółko powtarzając to samo np. pytam czy poszłaby ze mną na kawę, ona coś odpowie, ja nie wiem co bo nie słyszę, i pytam kolejny raz czy pójdzie ze mną na kawę i dalej nie wiem co odpowiedziała, bo myślę ale gafa i zastanawiam się co dalej powiedzieć, a czas nagli, trzeba coś szybko wymyślić  no to mówię; pójdzie pani ze mną na kawę. i po randce. może taka prosta zdecydowana dziewczyna ze wsi, by to inaczej rozkręciła poprowadziła za rękę, bo do księgarni to raczej  przychodzą wysoce inteligentne dziewczyny którym nie zaimponuję tym co robię.

 

Opublikowano
46 minut temu, Bananek napisał:

Tomek, w jakich realnie godzinach pracujesz?

We wtorki startuje o 4 resztę dni 5 powrót koło 16 max 17. Wszystkie soboty, niedzielę i święta wolne.

Opublikowano
4 minuty temu, Chłoporobotnik napisał:

Ototo.

Kurła mętlik w głowie mam, naoglądał się człowiek yt, naczytał i bądź tu mądry i pisz wiersze🙄

Co tam za problem, pomogę 

4 minuty temu, Drewnopoulos napisał:

też myślę, że różnie to bywa, te różnice się powoli zacierają, mimo wszystko chce taką , które słoma z butów wyłazi  w pozytywnym tego słowa znaczeniu ;// taką która zna realia wie czym się to je. ja mam problem mam problem bo, jestem nieśmiały bardzo nieśmiały od dziecka. jednak praca nad sobą pomoc psychologa i codzienny kontakt z klientami zrobiło swoje. szkopuł w tym, że gdy zobaczę dziewczynę z którą chciałbym czy tam mógłbym stworzyć związek nie potrafię wydusić z siebie poprawnie zdania to się jąkam, to seplenię na przemian w kółko powtarzając to samo np. pytam czy poszłaby ze mną na kawę, ona coś odpowie, ja nie wiem co bo nie słyszę, i pytam kolejny raz czy pójdzie ze mną na kawę i dalej nie wiem co odpowiedziała, bo myślę ale gafa i zastanawiam się co dalej powiedzieć, a czas nagli, trzeba coś szybko wymyślić  no to mówię; pójdzie pani ze mną na kawę. i po randce. może taka prosta zdecydowana dziewczyna ze wsi, by to inaczej rozkręciła poprowadziła za rękę, bo do księgarni to raczej  przychodzą wysoce inteligentne dziewczyny którym nie zaimponuję tym co robię.

 

O chłopie kiedyś mnie jedna na kawę zaprosiła do siebie, stosunek był a kawy nie było. Nie daj się wykorzystać! 

  • Like 1
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v