Skocz do zawartości

Pogoda rolnicza i nie tylko 2021


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 minutę temu, 6465 napisał:

 U mnie to na Boże Narodzenie był kaban bity i do niego cielaczek taki koło miesiąca życia. Kiełbaska była elegancka. Ojciec pojechał skórę z cieluna sprzedał i już.

Dużo przerabialiście😁 Swego czasu świniaka takiego 120kg to w 5 ludzi, w tym 4 dorosłych całą zimę się jadło prawie.

Opublikowano
Przed chwilą, Chłoporobotnik napisał:

Dużo przerabialiście😁 Swego czasu świniaka takiego 120kg to w 5 ludzi, w tym 4 dorosłych całą zimę się jadło prawie.

Nas było w domu 6 osób i zawsze z 10kg jechało do ciotki. To też tak starczało do Wielkanocy, na Wielkanoc znowu było świnio bicie.

Opublikowano

Teraz żeby się w takie coś zabawić to trzeba mieć zwierza bez biżuterii albo nerwy ze stali. Bo legalnie zrobić nawet uboj z konieczności to trzeba mocno zacisnąć żeby żeby komuś niechcący nie przy......rdolić.

Opublikowano
1 minutę temu, slawek74 napisał:

👍😁

Nie załapałeś🤣 trzeba obniżyć cenę mleka żeby chów cielaka był opłacalny 

Opublikowano
5 minut temu, gregor1284 napisał:

Teraz to i za te skórki słabo płacą, ale przy tym kręcenia nosem bo nie tak zdjęta 

ostatnie pojechały skórki ze 2 latatemu po 60 zł i od tamtej pory ogień , a ojciec mówil ze ze 20 lat temu były nawet po 250 zł . 

Opublikowano
Przed chwilą, 6465 napisał:

Teraz to patrzę te podniebienia jakieś delikatne, to serek to śledzik to sałata. Kiedyś kaszana i kiełbasa szła 3 razy dziennie.

Kurła arbuza morduje drugi dzień, dobrze że Merylin sprzedała koło 20.sztuk 🤦‍♂️ już wolę ta kiełbasę. Śledzia to z raz na rok, 

Opublikowano
Agrest napisał:

1 minutę temu, slawek74 napisał:

👍😁

Nie załapałeś🤣 trzeba obniżyć cenę mleka żeby chów cielaka był opłacalny 

chcesz w kły 👿 mleko i tak jest za tanie w porównaniu do nakładów

Opublikowano
4 minuty temu, Chłoporobotnik napisał:

Dużo przerabialiście😁 Swego czasu świniaka takiego 120kg to w 5 ludzi, w tym 4 dorosłych całą zimę się jadło prawie.

6 osób i średnio co 6 tygodni i nie mniejsze jak 120 .ale ludzi non stop w domu się przewijalo a u mojej mamy gość z domu głodny nigdy nie wyszedł. 

Opublikowano

 

Przed chwilą, 6465 napisał:

Kiedyś kaszana i kiełbasa szła 3 razy dziennie.

Chyba w bogatych domach. Kiełbasa co najwyżej na śniadanie. Mięso to się jadło na obiad w niedzielę i w tygodniu raz, góra dwa, za dzieciństwa to dzień w dzień ziemniaki, choćby ze skwarkami. Każdy wolał tucznika sprzedać żeby coś grosza było a dla siebie to jednego zabić i postować bardziej od mięsa. Teraz się więcej je ale wieprzowego co rok to mniej.

Opublikowano
Przed chwilą, HF86 napisał:

6 osób i średnio co 6 tygodni i nie mniejsze jak 120 .ale ludzi non stop w domu się przewijalo a u mojej mamy gość z domu głodny nigdy nie wyszedł. 

A u mnie jak kto czego nie pomoże to i jeść nie dostanie 😉

1 minutę temu, DANDYS napisał:

nie mógłbym takiego cielaka ubić , szkoda 😏

Kto powiedział że przy zabiciu żywy musi być 🙊

Opublikowano (edytowane)
18 minut temu, Agrest napisał:

Szczerze to tego nie rozumiem. Przecież cielęcina była mocno poszukiwanym towarem. W Ostrowcu Świętokrzyskim kolejki zawsze przy stoiskach z cielęciną.

I to byczki najlepiej płaciły. Warunek musiały być jeszcze na mleku.

No ale Sławek to nie same kości kilkudniowe ,na cielęcinke to byczek musi mieć plecki , zad itd 😉 

I to mleko od krowy musi pić a nie jakieś tam mlekopany 

Edytowane przez Ursus932
Opublikowano
2 minuty temu, pafnucy napisał:

za ładną kuchnię masz. :D

Przez Twoja zazdrość ma ucierpieć nasza przyjaźń 😂😂😂 nie martw się jak wpadniesz to poczęstuje Cię cola z lodem z nowej kostkarki 😂😂😂

Opublikowano
1 minutę temu, jarecki napisał:

kwestia przyzwyczajenia , choć  z cielakiem jest kiepsko bo łzawi .

Ale jak mu się uśmiech rozszerza 😉

1 minutę temu, radekz200 napisał:

Przez Twoja zazdrość ma ucierpieć nasza przyjaźń 😂😂😂 nie martw się jak wpadniesz to poczęstuje Cię cola z lodem z nowej kostkarki 😂😂😂

Ja bym wolał bez loda. Ale @pafnucy pewnie przystanie na propozycje, tylko czemu ma patrzeć na to nowa kostkarka? Co to za nowy zawód?

  • Haha 1
Opublikowano
3 minuty temu, DANDYS napisał:

nie mógłbym takiego cielaka ubić , szkoda 😏

raz musiałem i to przy wecie św pamięci. krzyknął tylko masz 10 minut i albo do wendola albo do garnka. taki ze 120kg. 

Opublikowano
gregor1284 napisał:

Kto powiedział że przy zabiciu żywy musi być 🙊

O, u nas za prlu baba woziła taką cielęcinę na bloki do miasta. Niektóre maiły już oczy wydziobane. Szło jak ciepłe bułeczki w mieście

Opublikowano
2 minuty temu, radekz200 napisał:

Przez Twoja zazdrość ma ucierpieć nasza przyjaźń 😂😂😂 nie martw się jak wpadniesz to poczęstuje Cię cola z lodem

A kto go będzie robił?

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v