Skocz do zawartości

Pogoda rolnicza i nie tylko 2021


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
7 godzin temu, Rolnik1973 napisał:

Trzeba spać bo jutro o 6 trzeba wstawać jęczmień siać póki wilgoć z rosy bo potem nie będzie widać którędy jechać jak kurzyć będzie 🙆🏻‍♂️

Nie kupuję siewnika, póki ten kołami kręci to niech sieje, a że przeżytek to hvj, nic po nowocześniejszym więcej nie urośnie.

 

Rysiek od czwartku deszcze do soboty nadają, posiejesz teraz ziemię zbije i słabo wzejdzie jęczmień a i ciągnika nie ukurzysz 😉

17 minut temu, PRIMO napisał:

Dobry dobry tylko cholerne gardło mi dokucza i katar.🤧🤒🤕

 Boś nieszczepiony  🙆🤣

Edytowane przez marulekk
  • Like 1
Opublikowano

U mnie jeden w wiosce się wykończył. Nabrał kredytow, kupił ciągnik, prase, rozrzutnik, nowe auto:), nabrał pola w dzierżawe, nie dopilnował, krowy połapały zapalenia, skończyło się rumakowanie i teraz poszedł na etat spłacać wszystko.

  • Haha 2
Opublikowano

Ale żurawie drzec mordę o poranku tak muszą, czy poprostu tak na złość 🤔

 

Opublikowano
9 minut temu, szymon09875 napisał:

A jak u Ciebie po szczepieniu? Były jakieś skutki uboczne ? 

Gorączki nie miałem, na drugi dzień trochę mnie mięśnia bolały jak by mi kto na zabawie spierdolił, albo zakwasy. Jeden dzień takie uczucie było.

Dziś mają przyjechać qq kosić , jak ja nie lubię tego paprania. Miałem wogule nie ciąć był by święty spokój.

  • Thanks 1
Opublikowano (edytowane)
16 minut temu, Rolnik1973 napisał:

Dawno wstałem, zaraz w pole 

LRA z nocy 2mm deszczu chmurki zostawiły.

@marulekk byłem na rzepaku to skoczki i pchelki grasują, chwasty doglebowka puszcza niektóre, początek uprawy i już mam nerwa

Edytowane przez GRZES1545
Opublikowano
Chłoporobotnik napisał:

Przed chwilą, gregor1284 napisał:

my nie rozwojowe

Ja od zawsze piszę- główny cel jest taki aby żarcie dla siebie i rodziny było i nic poza tym w moim przypadku. Czasem coś się pohandli jak czegoś zbywa i już. Wolę spokojnie spać bez kredytu, nie drżeć, że ktoś mi dzierżawę odbierze i nie będzie za co żyć, wyspać się i najeść w spokoju a wieczorem siedzieć spokojnie w chałupie niż tłuc się po polu.

marchew może sadzisz?

Opublikowano
11 minut temu, 6465 napisał:

Gorączki nie miałem, na drugi dzień trochę mnie mięśnia bolały jak by mi kto na zabawie spierdolił, albo zakwasy. Jeden dzień takie uczucie było.

Dziś mają przyjechać qq kosić , jak ja nie lubię tego paprania. Miałem wogule nie ciąć był by święty spokój.

U nas jeżdżą 3 firmy w okolicy z czego jedna to się, oni też puszczają ciągnik z pługiem do śniegu, rozgarnia i ubija i nic cię nie interesuje, tylko widziałem że w tym roku przystawka dużo im gubi, bo dużo liści leży na polach tam gdzie oni kosili

Opublikowano
6465 napisał:

9 minut temu, szymon09875 napisał:

A jak u Ciebie po szczepieniu? Były jakieś skutki uboczne ? 

Gorączki nie miałem, na drugi dzień trochę mnie mięśnia bolały jak by mi kto na zabawie spierdolił, albo zakwasy. Jeden dzień takie uczucie było.

Dziś mają przyjechać qq kosić , jak ja nie lubię tego paprania. Miałem wogule nie ciąć był by święty spokój.

Ja lubię a najlepiej jak 1 rzędówka kosiliśmy fajnie było sąsiada przyszedł pomóc zawsze jakie piwko się wypiło, pośmiać się można

Opublikowano
gregor1284 napisał:

3 minuty temu, Chłoporobotnik napisał:

@gregor1284 Ale sam pewnie wiesz jak to czasem cieszy. Drepczesz cały rok i masz. W tym roku aż radocha była ziemniaki zbierać. I fitness do tego bo to się poschylać, to podźwigać... Przy przeglądzie ula matkę zobaczyć. Jakby tego człowiek nie miał to co innego robić w wolnej chwili. Rozmyślać i w jeszcze większy dołek się wpędzać?

Wiem. Zabrałem się za to z zerowym pojęciem do jakiejkolwiek uprawy, czy hodowli. Nie było komu podpowiedzieć, ani kogo się dopytać co i jak. Pierwsza orka makabra 🤦‍♂️ pierwsze pomysły na prowadzenie gospodarstwa teraz wydają się śmieszne. Ci "wieksi" tylko się nabijali i pukali w czoło na uj my to robimy i kiedy my to do kultury doprowadzimy jak to tyle lat nie dbane. Teraz nie usłyszę z ich ust jakiej kolwiek pogardy. "kolega" który kiedyś się wydawał kolegą a za plecami obgadywał puchnie z zazdrości bo tak jak gospodarstwo stanęło 10 lat temu, tak nic do przodu nie ruszyło. 

4 minuty temu, kris91 napisał:

Ja tylko i wyłącznie z rolnictwa się utrzymuje (chociaż jak przejmowalem to mało komornik łapy nie położył i od 8-16 robiłem przy produkcji drzwi i okien, później doić i od 22-6 przy stróżówce jak bloki stawiali "pilnowałem", później znowu doić i w rok długi splaciłem bo 9tys netto udawało się wyciągać, ale zdrowia to to zabrało mi) i emerytów na wycieczki wysyłam, bo co będą siedzieć w domu i nie, nie biorę od nich ani grosza bo by mi wstyd było 👀😦

Tego nie zrozumie nigdy nikt kto wlazł w gotowe i zgrywa nie wiadomo jakiego "Pana" 

Dobrze żeś mojej orki z tego roku nie widział tez pierwszy raz tak naprawdę ale pod koniec pola juz mi lepiej szlo 😆

Opublikowano (edytowane)
12 minut temu, GRZES1545 napisał:

LRA z nocy 2mm deszczu chmurki zostawiły.

@marulekk byłem na rzepaku to skoczki i pchelki grasują, chwasty doglebowka puszcza niektóre, początek uprawy i już mam nerwa

Wiem czytałem, co do chwastów to też chciałbym mieć taki problem to nie problem bo se później możesz po pryskać,  jak nic nie wyjdzie to kukurydzę w siejesz Ja tak też będę robił pewnie na ziarko

Ps. Zaakceptuj mnie jako znajomego na Facebooku bo wysłałem ci zaproszenie wczoraj 😉

Edytowane przez marulekk
  • Sad 1
Opublikowano
4 minuty temu, szymon09875 napisał:

U nas jeżdżą 3 firmy w okolicy z czego jedna to się, oni też puszczają ciągnik z pługiem do śniegu, rozgarnia i ubija i nic cię nie interesuje, tylko widziałem że w tym roku przystawka dużo im gubi, bo dużo liści leży na polach tam gdzie oni kosili

Do mnie też przyjeżdża z ubijaniem i walki roztrzasajace mają w przyczepach , więc ja to tylko jak odjadą profilaktycznie swoim pojeżdżę potem folia i obsypanie. 

1 minutę temu, akooo napisał:

Dobrze żeś mojej orki z tego roku nie widział tez pierwszy raz tak naprawdę ale pod koniec pola juz mi lepiej szlo 😆

Kończy już panie rzodkiewa to urlopowanie i wracaj do Warszawy 😁

  • Like 1
Opublikowano

Ja cały czas w stolicy . Zaraz koparke odpalam ale brygada późno przyjeżdża to co się będę spieszył 😊


a ty w stolicy?

Opublikowano
1 godzinę temu, marulekk napisał:

Rysiek od czwartku deszcze do soboty nadają, posiejesz teraz ziemię zbije i słabo wzejdzie jęczmień a i ciągnika nie ukurzysz 😉

 Boś nieszczepiony  🙆🤣

Niestety Ryśka sraczki nikt nie wyleczy

Opublikowano
8 godzin temu, kris91 napisał:

Człowiek szkoły jeszcze nie skończył, a już długi miał 😅 Życie mnie już nauczyło, że lepiej małą łyżeczką jeść ale swoją, niż chochlą a później biedować skąd na raty wziąć i z tych nerwów może człowiek zdrowia stracić, zwłaszcza przy żywym inwentarzu 🙄

Jakbym swoją historię czytał ;)

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v