Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Trochę chmur, trochę słońca, ale dosyć ciepło +25 stopni. Byłem w sąsiedniej wsi z sąsiadem pszczoły przeglądnąć bo ma tam odkłady do swojego szwagra wywiezione, ponoć gość ma na dziś zamówiony kombajn do pszenżyta. W drodze powrotnej faktycznie Bizon kosił kawałek pszenicy.

Edytowane przez Gość
Opublikowano

W deszcz też dojrzewa. Kuźwa zrozumiał bym gdyby to był 15sierpień i porastające zboże w kłosach, ale teraz? Na wszystko przychodzi pora. Przestańcie co niektórzy grzeszyć

 

  • Like 2
Opublikowano

Nasłuchają się tej pierdoliny od youtuberów i potem sraczka 😄

Opublikowano

U mnie tydzień i będziemy zaczynać. dziś pszenżyto kupiłem na targu z poniedziałkowych żniw. niby we młynie 11% miało. Ale naprawdę ładne. bujne i suche. już zamówiłem go do siewu na ten rok. 😉

Opublikowano

Można nie mieć "sraczki" jak ma się swój kombajn albo usługodawcę, który przyjedzie kiedy się chce. Jak się nie ma kombajnu, nie ma nikogo porządnego kto świadczy usługi i przyjedzie kiedy usługobiorca chce to jest problem i łapanie kombajnu kiedy ktoś jedzie kosić swoje kawałki. Niektórzy czasem myślą, że wszędzie są działki po kilka- kilkanaście hektarów i dorwanie kombajnu to żaden problem. 

Opublikowano

Dla mnie najważniejsze aby ten kombajn dojechał w ogóle, będzie zboże nieco za wilgotne to dla mnie, przy mojej ilości pomachać trochę łopatą to żaden kłopot.

Opublikowano (edytowane)
30 minut temu, pedro2 napisał:

W deszcz też dojrzewa. Kuźwa zrozumiał bym gdyby to był 15sierpień i porastające zboże w kłosach, ale teraz? Na wszystko przychodzi pora. Przestańcie co niektórzy grzeszyć

 

Może być tak ze teraz ludzie mogą skosić lepsze niż 15 sierpnia,parę lat temu była ładna pogoda i wszyscy czekali bo czas, nie mam miernika ale zboże wyglądało na suchę no i zaczęli kosić tacy co mają po 10-15ha i 3-5dni i skosili a kto miał wiencej to potem zaczęło padać prawie co dzień i zboże poczerniało i wilgotne było i się nie dało już suchego skosić,poszło na klepisko i do spasienia.A u innych stało do września.

Edytowane przez Strongman
  • Like 2
Opublikowano

W 2014 tak było u nas. Kto miał niewiele zboża, miał swój kombajn albo zamawiał KR, który jeszcze wtedy funkcjonował to skosił sobie na spokojnie w kilka dni po 20 lipca. Potem prawie cały sierpień lało i żniwa u niektórych do połowy września trwały.

Opublikowano
Dnia 22.07.2020 o 14:39, gregor1284 napisał:

Ogórki w gruncie mam to chyba zacznę handlować, tak obrodziło. Szparagowej już mam dość, teraz czekam na zwykła fasolę i trzeba za buraczki się brać. Pierwszy zbiór ogórków tydzień temu i z jednego 140 litrowych słoików 🤣 teraz już będzie pewnie z ponad 200 i trzeba na inny sposób je zrobić. W tamtym roku taka ala sałatkę w zalewie z ketchupem robiliśmy, to niebo w gębie. W tym roku chyba spróbujemy z ananasem 

Na kurpiach słonecznie ale chłodno i wiaterek, taka pogoda całe lato by mogła być. No jeszcze żeby ze 2 razy na tydzień popadalo

Daj przepis 

  • Like 1
Opublikowano
59 minut temu, Strongman napisał:

Może być tak ze teraz ludzie mogą skosić lepsze niż 15 sierpnia,parę lat temu była ładna pogoda i wszyscy czekali bo czas, nie mam miernika ale zboże wyglądało na suchę no i zaczęli kosić tacy co mają po 10-15ha i 3-5dni i skosili a kto miał wiencej to potem zaczęło padać prawie co dzień i zboże poczerniało i wilgotne było i się nie dało już suchego skosić,poszło na klepisko i do spasienia.A u innych stało do września.

A Ty czemu nie kosisz?

Opublikowano

Bo jęczmienia nie mam ani rzepaku a przeszyto lezy i pszenica i gdzie lezy tam mokre,nie wspomnę o owsie to tam już ziele przerasta owies.wszystko po wietrze i nawalnym deszczu i gradzie z 27,06

Opublikowano

Ja tam się nie spinam ze  zniwami. W zeszłym roku każdy ruszał to ruszyłem i ja zobaczyć czy zdatne. Nakosiłem z 400 kg gnoju i to tyle było. Czekałem jeszcze półtorej tygodnia jak dobrze doschło.   

Opublikowano
1 godzinę temu, Strongman napisał:

Bo jęczmienia nie mam ani rzepaku a przeszyto lezy i pszenica i gdzie lezy tam mokre,nie wspomnę o owsie to tam już ziele przerasta owies.wszystko po wietrze i nawalnym deszczu i gradzie z 27,06

No tak, ale przecież piszesz, że może przyjsc deszcz i padać cały sierpień. Nie czekaj, koś. Przecież jak deszcze przyjdą to będzie jeszcze bardziej mokre, jak w legi naleje to bieda. Mówię Ci jedź kosić 🤣

Opublikowano

@pedro2 dobrze gadasz,, ja nie mam swojego kombajnu i się nie śpieszę.  Niech te wszyscy pryncypoły koszą.  Ja sype zboże w silosy i musi być super suche. Nigdy mi na polu nie zgniło ani nie porosło w kłosach. 

Opublikowano (edytowane)

Jak co leży to zielone jak mam kosić,chcesz kombajn ja wiem gdzie jeden stoi z 10 lat w stodole nie używany taki z 3m heder.

Po za tym jak robicie, siejecie zbożem świeżym czy przykładowo dwu letni po centrali rok u siebie.

Ja tez mam silosy i wiem o co chodzi:D

Edytowane przez Strongman
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v