Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam, z góry przepraszam że zakładam setny temat o ładowaniu w mtz, ale nie znalazłem nigdzie informacji, jakie mnie interesują.

Po zamontowaniu czterech halogenów i dwóch dmuchaw okazało się że oryginalny alternator(?) czy co to za wynalazek nie daje rady.

Nie chcąc kombinować z zakładaniem altka od samochodu połasiłem się na  coś takiego: http://catalog.jubana.com/pl/alternator/143701011

Stwierdziłem, że jak ma 1400W i 100A to musi ogarnąć ładowanie a ja nic nie muszę kombinować z napinaczami i mocowaniami jak w przypadku samochodowego.

Podłączyłem to ustrojstwo, wywaliłem ten regulator co jest z przodu przy serwomechanizmie (bo ten nowy alternator ma mostek prostowniczy, czy jak to się nazywa) odpalam radośnie traktor i... Cóż. Obroty 600 - 11,9V na akumulatorze, 12,3 na wyjściu  z altka. Gaz w podłodze - na altku 14,1 na akumulatorach - zawrotne 12,7. Półtora V gdzieś po drodze coś zeżera. Poprawiłem instalację (na chłopski rozum). Kabel + z alternatora szedł gdzieś w stronę deski rozdzielczej więc go przełożyłem pod rozrusznik i puściłem taki sam kabel bezpośrednio z alternatora do rozrusznika, żeby ograniczyć straty na tych kilometrach ruskiej, zawiłej instalacji. Tym sposobem odzyskałem około 0,5V. Nie jest źle ale wciąż mało. Znajomy mi poradził że przy alternatorze nie może być wpięty amperomierz, bo skoro altek ma 100A a amperomierz -20/+20 to tylko  te 20 A przepuszcza a resztę  blokuje i żeby to prawidłowo działało to bym musiał 5 takich  amperomierzy równolegle ze sobą spiąć i podłączyć pod instalację. O dziwo, pomogło.

Najnowsze wyniki:

600 rpm:

12.34 na wyjściu alternatora

12.31 na rozruszniku

12.31 na akumulatorach

Straty opanowałem :)  Rozpisałem się na ten temat po to, aby uniknąć pytań o przeczyszczenie klem i przekroje kabli.

Teraz to co mnie martwi.

Realne ładowanie rzędu 14,2 bez obciążenia zaczyna się na 1700rpm i  w górę.

Pod pełnym obciążeniem jest nieznacznie niższe, około 14,02.

Przy 2300-2500rpm jest już bajka

 

Panowie, co robić? Przecież nie będę non stop piłował na max obrotach.

Alternator jakiś trefny? Czy coś pominąłem przy montowaniu? A może jednak  ta puszka z przodu (chyba regulator) powinna dalej zostać?

Obwód koła na wale to ok 59cm, obwód koła na alternatorze jakieś 28cm. Z mojej niezbyt szerokiej wiedzy wynika że alternator przy ok 2000-2500 rpm powinien już dać trochę mocy rzędu 70% co przeliczając dawałoby jakieś 70A przy 1000-1300 rpm. A ten dziad poniżej 1500rpm  prawie nie ładuje.

Może wytoczyć mniejsze koło żeby dawało stosunek  1:3 zamiast 1:2?  Da to coś?

 Proszę o dobre rady.

 

Ps.  Nie mam instalacji 12/24. Wrzucone mam  dwie szóstki  po 215Ah 1150A.

 

 

Opublikowano (edytowane)

We wszystkich tych alternatorach największym problemem jest właśnie przełożenie i brak ładowania na wolnych obrotach. Sam przez pewien czas się tym zajmowałem i nic nie dało takiego skutku jak właśnie mniejsze koło pasowe. Możesz jeszcze w swojej instalacji zmienić żarówkę kontrolki ładowania na 4W co zwiększy prąd wzbudzenia i jednocześnie przełoży się na wzbudzenie alternatora przy mniejszych obrotach. Jeśli chodzi o koło pasowe to jest tam o tyle dobrze że koło siedzi na lekkim zacisku rzędu 2-3 setki i zaciskane jest nakrętką co bardzo ułatwia i przyspiesza dorobienie takiego koła. Przynajmniej tak było jeszcze jakiś czas temu.

Edytowane przez bears
Opublikowano (edytowane)

Jaką średnicę byś zaproponował? Koło  napędowe ma ok 20, koło na alternatorze około 10. Do ilu można je zmniejszyć żeby miało to ręce i nogi? Można przegiąć z przełożeniem? Mniejsze kółko to chyba ciężej będzie dla paska a mam układ na 1 pasku.

 

Edit: Temat do zamknięcia.
Wytoczenie nowego kółka o średnicy ok 67mm prawie załatwiło sprawę. Przy 1100 rpm mam 14.3-14.5V niezależnie co bym mu tam nie włączył. Jeśli ktoś by kiedyś się pokusił to proponuję zrobić nawet mniejsze kółko, 55-60mm średnicy. Wtedy będzie ładował jak dziki na minimalnych obrotach. (średnicę liczę oczywiście po zewnętrznym brzegu kółka).

Pozdrawiam i  dzięki za patent z żarówką. Miałem włożoną 1,5W i po wymianie maksymalna wydajność obniżyła się z 1250 na 1100 rpm. A to przy wolnych obrotach  też jest fajnie.

Edytowane przez pakitoo

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Theprzemo205
      Witam i z góry dzieki za odpowiedz. A więc najprawdopodobnej pojawi się na gospodarstwie belarus 82. Chciałbym aby ten ciagnik ciągal prase belujaca tylko on ma jedno stopniowe sprzęgło więc jak prasować kości trawe itp. Może ktoś mi wytlumaczy ?
    • Przez Tomas13
      Mam problem z ciągnikiem  Belarus 952.4. Kontrolka od świec żarowych po przekręceniu kluczyka powinna się świecić przez około 30sek od momentu przekręcenia kluczyka i zacząć migać po tych 30sek informując ze świece są nagrzane, po odpaleniu silnika powinna zgasnąć. Teraz jest tak ze kontrolka miga od razu po przekręceniu kluczyka  (co ok 3sek przez ok 0,5sek) . Włączenie silnika nie powoduje przerywa migania kontrolki, sama przestaje migać po kilku minutach. Co może być tego przyczyną, czy to problem z jakimś przekaźnikiem/sterownikiem świec???
    • Przez GrzywaRM
      Witam
      kupiłem MTZ i mam pytanie czy ten pręt pod skrzynią ze ściętymi  dwoma bokami na zdjęciu jest do zmiany prędkości obrotów wom? 

    • Przez Krzysiek2794
      Witam, ludzie pomóżcie mam problem z moim Jumz'em. Niedawno kupiłem jumza chyba przerobionego z koparki, nie znam jego przeszłosci,na rolniczy.Mianowicie mam problem z hydraulika, nie wiem czy ktoś maczał juz tam "paluchy" ale nie mam sekcji pływającej do orki, w żadnej z 3 dźwigni. Mam pytanko czy jak wymienie rozdzielacz na taki z sekcją pływającą to musze jeszcze coś przerabiać? Prosze o pomoc.
    • Przez Shogun
      Witam. Mam problem od jakiegoś czasu z moim Belarusem 952, wesja zdaje się 1, z 2010r, w metalu i na podnośniku z jednym siłownikiem.
      Zaczął strasznie kopcić jak lokomotywa, Po sprawdzeniu turbo okazało się dobre, za to w wydechu było pełno oleju, odkręciłem kolektor i okazało się że po zaworach olej ścieka. Powymieniałem uszczelniacze zaworowe, co ciekawe w fabryce pozakładali je palcami bez dociskania i 3 latały luźno na trzonkach zaworów a reszta praktycznie się nie trzymała. 
      Po wymianie uszczelniaczy kopcenie minimalnie się tylko zmniejszyło, oleju w  wydechu już nie było więc na stół poszły wtryski, no i okazało się że leją wszystkie i ciśnienie otwarcia mają 130bar a mają mieć 220. Końcówki wtrysku chciałem zamówić Polskie ale tu na forum wyczytałem że do tego modelu lepiej org bo jak będą mialy  inny kąt to będzie kopcił na czarno mimo że nie będą lały. Końcówki to 174-02, szukalem w necie i tylko w jednym sklepie były, w dodatku 72zł za szt. 
      Poskładałem ustawiłem i ku mojemu zdziwieniu ciągnik dalej kopcił tylko teraz na niebieskawo czarno. Wymieniłem jeszcze uszczelkę dolną pokrywy zaworów bo była gumowa i okazało się ze wypchlo ją wewnątrz na tych okularach dolotu i nie dość że olej trochę się dostawał to ciśnienie z turbo uciekało. Poskładałem wszystko, ciśnienie turbo nawet sprawdziłem, dmucha do 0,4 bara. Tylko dymienie nie ustało. 
      Wkurwiłem się, ściągnąłem glowicę bo myślę sobie albo pierścień pękł, zapiekły się, albo tuleja porysowana. No i zonk, w silniku wszystko jak nowe, tylko troszkę nagaru na tłokach bo wtryski lały. 😨
      Analizując sytuację po obejrzeniu głowicy wróciłem do wtrysków (szkoda że nie wcześniej), bo zauważyłem że chociaż nowe to zwłaszcza jeden jest strasznie oblepiony sadzą a zrobił może z 2mtg. Po sprawdzeniu okazało się że dobrze pyli, ciśnienie ma 220, może 225bar tylko że strasznie dziwny kąt pylenia, jest tak szeroki że prawdopodobnie paliwo nie jest wtryskiwane do komory wirowej tylko rozbryzguje się o głowicę i krawędź komory.
      Co radzicie, końcówki odeślę, tylko jakie teraz zamówić, czy te Polskie Wuzetem-y się nadadzą bo pisze na aukcji że nie są do wersji turbo, a tych ruskich to już bym wolał nie zamawiać bo ciągnik potrzebny już pilnie i nie chce mi się bawić ciągle. Głowicę zdecydowałem się ściągnąć bo itak miałem wyciek spod misy olejowej więc skoro itak miałem ją ściągnąć to postanowiłem dokładnie wszystko sprawdzić żeby się drugi raz nie bawić, a uszczelka pod glowicę to 40 zł.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v