Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

U mnie nie ma problemu na wolnostanowiskowej z zadnymi zabiegami. Wchodzi do agrafki(legowiska), z tyłu linką zawiązuję i tak w sumie do wszystkiego, inseminacji, podawania lekow, kroplowek, pobrania krwi. Z jalowkami tak samo.

Czasochłonne na pewno, ale chyba lepiej raz się przemęczyć i wiedzieć na czym się stoi, niż kolejne lata stracić 😓 Ja jestem zdeterminowana, gotowa do ciezkiej pracy. Po rozmowach z lekarzem bedę wiedziała jak wyglada dokladnie kosztorys, bo moze tez na Paratuberkulozę bysmy zrobili. Zastanawiam się ile czasu probki krwi są w tym archiwum, bo wtedy koszty moznaby rozlozyc na kilka miesięcy jesli chcialoby sie z tej krwo tez badać na inne wirusy...

@slawek74 jak Twoje przemyślenia?? pospałeś??? 🤪

Edytowane przez Gość
Opublikowano

Dalej myślę😀 a spać nie mogłem całą noc sąsiad najpierw ciągnikiem jeździł a potem krowy ze 3 godziny doił 😕 Paulina przeczytaj mój trzeci od końca z poprzedniej strony ja jestem za leczeniem/szczepieniem tylko czy to będzie miało sens jak będę np jednym na dziesięciu?

Opublikowano

Sławku odpowiedzialam Ci :) Oczywiscie, ze ma sens, bo jesli znajdziesz PI i usuniesz, ciagle szczepiac z zachowaniem terminów to sztuki będą odporne.

Rzeczywiscie bez.odnalezienia PI i eliminacji szczepienie mija się z celem.

Opublikowano
10 godzin temu, slawek74 napisał:

Czy nie wiesz dlaczego ludzie nie badaja /szczepią ? To Ci odpowiem : bo mając niewielkie stado nie mamy kasy nie jest to choroba zwalczana z urzędu i nas nie stać wykonać badanie to koszt 1000/2000 zł a to często kasa na nasz rozwuj lub rodzinę niby dużo i niedużo 

Ja się z tym zgadzam.  Brak kasy i świadomości. nie zdają sobie sprawy z konsekwencji. Wydawanie pieniędzy na coś co tylko ochroni przed utrata a nie przyniesie widocznego zysku to jeszcze pomimo wszystko na bariera nawet wśród młodych hodowców co można zauważyć nawet tu na forum. I za bardzo się nie dziwię bo kokosów z mleka nie ma i często są wydaje się że są pilniejsze dziury do zalatania. Konsekwencje tego problemu do niektórych trafiaja szybko a niektórzy muszą to przeżyć. tak jest we wzzystkim

Opublikowano (edytowane)

Tylko te koszty przy malych stadach naprawdę nie są tak gigantyczne jak większość myśli...

np. 40sztuk krów, pula po 20sztuk, 

to są 2 próby ×100zł = 200zł

Plus 20szt. mlodzieży 

to jest 1 próba x 100zł = 100zł

Przyjmijmy, że w jednej puli krów znajdzie się PI 

to jest 20prób x 18zł = 360 zł

Razem 460zł.

Przypuścmy, że takich PI znajdzie się 3 w tej dwudziestce, za 28dni trzeba znowu zbadać ilosc przeciwciał, aby upewnić się, że to PI, a nie sztuka przechodzaca akurat atak wirusa (u PI wynik bedzie wyższy lub bez zmian).

Czyli kolejne 3szt x 18zł = 54zł 

Reasumując 460zł + 54zł = 514zł 

Trzeba do tego dodawać badanie kolejnych rodzących się cieląt (ktorych matki mogły być zakażone w czasie do 125dnia ciąży), ale w malym stadzie taki wydatek bedzie oddalony w czasie i dzieki badaniom tkanek od 1 dnia życia (je też można pulować) nie dające tak po kieszeni. Cielęta jednodniowe mozna badac tylko z tkanki ucha, bo we krwi sa przeciwciała matki mogace dawac fałszywie ujemny wynik.

Edytowane przez Gość
Opublikowano

U mnie 3lata temu zaczely cielaki padac i poronienia i wet pobral wybiurczo od kilku krow krew i wyszlo u wszystkich BVD od tamtej pory szczepie raz w roku i zaden cielak mi nie padl. Dodam jeszcze ze mam 30krow.

Opublikowano

No ja mam nadzieję, ze przy duzej ilosci prob jak u nas bedzie jakas znizka 🤣 

Ma ktoś dostęp do tego cennika Jedryczki, albo moze dać link? nie mogę tam się dostać na cennik chociaz pamietam, ze kilka miesiecy temu wchodzilam zobaczyc ceny oznaczania pierwiastkow we krwi 🤔🤔🤔🤔

Opublikowano

Paulina ładnie liczysz i wydajesz czyjeś pieniądze 😃 dodaj do tego żaden wet nie pobierze Ci tej krwi zadarmo!! Nie znając czyichś wydatków ani dochodów rozplanowujesz mu budżet to co wcześniej pisałem dalej niezrozumialaś nie masz dzieci w wieku 16-25-30 lat dopiero jak twoje osiągną ten wiek zrozumiesz kiedyś widziałe ,,błędy'' jakie popełniali rodzice dziś ja jestem na ich miejscu i widzę jak trudno podejmować pewne decyzjie


Daniel na uberisa program szczepień i higiena w oborze kolejny temat rzeka i kolejne koszty😕

  • Like 1
Opublikowano

od dawna ten ubac leci? są efekty?i nie musi być 3 dawek czasem? lekarz sugeruje szczepić wszystko na raz 1 dawka za 3 tyg druga a za 3 msc trzecia bez względu na fazę laktacji ...tak mu niby przedstawiciel z hurtowni farmaceutycznej radził...

Opublikowano

penatamat to chodzi to te fiolki w której jest proszek i płyn. U mnie słabo. Musiałem po miesiącu krowę sprzedać do co chwila zapalenie dostawała. U mnie też tylko cefaleksyna działa i dobre efekty są w zasuszeniu rifahaminą. 

Opublikowano

Walka z paciorkowcem to podnoszenie odporności. Bez tego na nic leczenie. Rok temu  ponad 1/3 krów miała to gówno. Każdy nowy antybiogram pokazywał, że antybiotyki tracą skuteczność. W tym roku 3 szt złapały paciorkowca w krótkim czasie, tylko jedna z nich uberis a reszta spp. Moje problemy z zapaleniami to skutek podklinicznej kwasicy, która nie dawała żadnych oznak. W tym roku antybiogram wygląda lepiej i więcej antybiotyków działa. Zapalenia leczone w czasie laktacji i do końca laktacji był spokój. Na zasuszenie Fatroximin jednak u 2 szt zapalenie wróciło. Lekarz mówił, że trzeba zmienić ochronę w zasuszeniu. Można przeszczepić startvac-iem ze 3 razy jak zaleca program. Mastibovac działa słabo i w programie jest chyba z 5 szczepień. Mi wet mówił jeszcze o jednej szczepionce, zastrzyku. Jest jakaś kobieta ze specjalizacją w tym kierunku co robi jakieś (zastrzyki) wspomagające walkę z paciorkowcem. Podobno działa i lekarze to biorą. Koszt chyba ok 45 zł co pół roku. Co to dokładnie jest nie wiem. 

Opublikowano

@slawek74 a Ty nadal nie rozumiesz, ze bez diagnostyki tego pieknego stada mozesz nie miec, za miesiac, rok, trzy... w najmniej spodziewanym pewnie momencie.

Pytales o koszt, więc piszę koszt próbek. Koszt lekarza sam sobie musisz doliczyć, bo kazdy bierze inaczej.

Widzę, że traktujesz mnie jak jakiegoś pasożyta, który rządzi sobie obcą kasą, nie ma rodziny, a wizyta w pracy jest latwa, lekka i przyjemna, że nie rozumiem problemów gospodarzy, bo przeciez nie mam wydatków i wszystko mam w tyłku :) Lżej byłoby Ci na duszy jakbym pisala, ze mam oborę, jestem wlascicielm i biadoliłabym jaki to jest ciezki moj los? nawozy, koszenia traw zbóż, zwierzeta, budynki, ZUSy itd. 

Wierz mi, że ja znam te problemy i szanuję każdą złotówkę mojego pracodawcy, chociazby dlatego, że wydziela mi kredkę do znaczenia zwierząt po jednej czy dwie na tydzien, bo wydziela mi kredę do tablicy dwie na tydzień. Bo przy upadku jednego cielęcia na pół roku słyszę, że tyle zglaszam upadków, ze zaraz kontrole się nami zainteresują, że wzrost bakterii z 10tys do 60tys widzę wzrok miażdżący tak, że inni po szafach się chowają, za przyjazd serwisu do robotów jednego dnia na 5godzin muszę wysłuchać pieśni śmierci jaka czeka mojego szefa katastrofa finansowa. Więc uwierz mi @slawek74 nigdy nie naraziłabym nikogo na wydatek bezsensowny, ktory nie da skutku przyszlosciowego i ekonomicznego, bo zwyczajnie zostalabym wywalona z.pracy. Uwazasz, ze przyjechalam sobie z wykladow i nagle sobie mysle "wydajmy troche kasy tego goscia,bo i tak nie ma co z nią robić"? otóż nie. Niektorzy śmiali się jak pisałam o tym jak zmienialam system odchowu, ze o takie pierdoly muszę mojemu szefowi robic wyklad i przygotowywać się tydzień... to się nazywa zaangażowanie i dbanie o swojego chlebodawcę, bo szanuję jego pieniądze.

Podsumowując...gdybym miała stado, rodzinę ktorą muszę utrzymać i chciałabym zachować ciągłośc hodowli, produkcji mleka, tj.wycieleń, bo zyłabym z niej i cala moja rodzina, to wierz mi Sławku, że pierwsze co bym zrobiła, to chroniła stado, aby być pewną, że za rok czy dwa nie spadnie na mnie jak grom z jasnego nieba takie BVD, ktore pogrąży stado, mnie i rodzinę. 

Opublikowano

Paulina nie pisałem za siebie ale o tych co coś wiedzą ale muszą wybierać czy jazda na łysych oponach czy wizyta weterynarza czy jeszcze coś innego (wczoraj padła mi sprężarka) dwa oc samochodów do opłaty i masa innych rzeczy podziwiam twoją wiedzę i zaangażowanie tylko ty dalej nie rozumiesz tego że pomimo kosztów szczepień i badania krwi ty dostajesz dalej swoją wypłatę a ja swojej rodzinie muszę powiedzieć że nie będzie wymiany drzwi w domu lub córce nie dam na prawojazdy ciągłe wybieranie 😕 chciałem kiedyś przebadać stado lecz mnie odwiódł od tego lekarz 😦 dziś mi otwierasz oczy ale zdecydowana większość hodowców a raczej trzymaczy krów myśli tak jak napisałem a wiesz pod jaką presią to piszę mając żonę obok 😉

Opublikowano

Ja rozumiem, ale wiesz co powiem? 

Czasem warto odłożyć wymianę drzwi, zakup opon i jezdzic wolniej...powiem na swoim przykładzie, bo tez jestem takim mini przedsiębiorcą. Od 3miesięcy kąpiemy się w dziurawej wannie, bo musielismy zainwestowac pieniadze na remont lazienki w domek letniskowy, ktory wynajmujemy przez sezon wakacyjny (odgrzybianie, malowanie, ogród, odnowa mebli ogrodowych itd) Ale wiem, ze zadowoleni ludzie polecą w przyszlosci ten domek komuś, my zarobimy i pod koniec tych cholernych wakacji bede miala lazienke z bajki. Dobre porownanie? czy nie 🤔🤔

Opublikowano (edytowane)

@Paulina1985 czyli jak mamy Stado 26 krow i 26 jałówek to dajemy 4 próbki dwie od krow i dwie od jałówek.  I to jest próbka na ibr i bvd i neosporoze tak ? Co mamy dZgadzam się z Tobą że lepiej "stracić" kilka złotych niż 2 czy 3 sztuki które dają po 9 czy 10tys w laktacji które wypadają w 2 laktacji po 7 inseminacjach to dopiero boli. Ten świat jest zbudowany na szybkim zaspokajaniu zachcianek lepiej powoli a do celu 😀dokladnie wetowi powiedziec powiedz mi jak krowie na rowie żebyśmy nie walneli jakiejś gafy.

A jeszcze jedno bada się i jednodniowe cielaki i zasuszone krowy , wszystko jak leci czy jak ?

Edytowane przez poziomka
Opublikowano (edytowane)

Pobiera się od wszystkich krów i wszystkich jałowek krew, następnie mowisz lekarzowi jak chcesz je połączyć(pulować), może tak jak mowisz spulują u Ciebie po 13sztuk czyli 4 spulowane próby, ale moga tez byc tylko dwie, bo mozna pulowac do 50sztuk.

Ty wybierasz na jakie choroby badać, tylko na BVD kosztuje 100zł. każdy dodatkowy kolejna opłata. Jeśli IBR też kosztuje 100zł to zaplacisz 200zł za jedną próbkę. Jeśli chodzi o finanse to jak mowilam te probki są archiwizowane i z tej krwi mozesz sobie np.za miesiąc dopiero zrobić IBR jeśli koszty za jednym razem przerastają możliwości.

Pogadaj z lekarzem, ktory będzie pobierał próby lub porozmawiaj z laboratorium w ktorym bedą robione próby, być może obniżą koszty jeśli chcialbyś zrobić kilka wynikow z jednej puli.

Jeśli chodzi o zasuszone to tak, normalnie pobiera się. 

A jednodniowe cielęta odpajane siarą jak mówiłam nie moga być badane z krwi (bo pijąc siarę zmienia się ilosc przeciwcial we krwi), muszą być zbadane z tkanki ucha. Co do cieląt odpajanych po siarze to chyba już krew, też muszę to skonsultować z lekarzem.

Edytowane przez Gość
Opublikowano
5 godzin temu, DanielFarmer napisał:

od dawna ten ubac leci? są efekty?i nie musi być 3 dawek czasem? lekarz sugeruje szczepić wszystko na raz 1 dawka za 3 tyg druga a za 3 msc trzecia bez względu na fazę laktacji ...tak mu niby przedstawiciel z hurtowni farmaceutycznej radził...

Od ok roku tak szczepimy. Na początku bez szczepienia wychodziła karencja po antybiotyku i wracało zapalenie. U nas teraz stosujemy cefquinor wcześniej ceffect i pomaga. Szczepimy 2 dawki.

Opublikowano

a u mnie aureus jeszcze 4 krowy morduje, doje na końcu, cielne są, szczepionki co miesiąć, ale to wkur...ąca bestia, w tydzien bez interwencji 50 % stada można zarazić. Paciorkowiec w laktacji 3 sztuki miały ale antybiotyk wziął wszystko, na szczeście nie odporniły się, na aureusa to już jak wspomnę to siwe włosy wychodzą

Opublikowano

@poziomka BVD chyba jest największym zagrożeniem, najpowszechniejszym i najbardziej trudnym do zdiagnozowania naocznie po objawach, bo są tak różne, ze można pomylić z IBR neosporozą itp, jednocześnie jest najbardziej zjadliwy i najszybciej się szerzy osłabiając osobniki o czyniąc je podatnymi na całą resztę. 

Może jeśli Twoj lekarz nie jest dobry w temacie to popytaj znajomych o dobrego lekarza, z ktorym mozna porozmawiać w okolicy? Ja sama nie wiem czy tylko BVD czy cos jeszcze uda się zbadać, bo stado spore.

Opublikowano
7 godzin temu, slawek74 napisał:

Paulina ładnie liczysz i wydajesz czyjeś pieniądze 😃 dodaj do tego żaden wet nie pobierze Ci tej krwi zadarmo!! Nie znając czyichś wydatków ani dochodów rozplanowujesz mu budżet to co wcześniej pisałem dalej niezrozumialaś nie masz dzieci w wieku 16-25-30 lat dopiero jak twoje osiągną ten wiek zrozumiesz kiedyś widziałe ,,błędy'' jakie popełniali rodzice dziś ja jestem na ich miejscu i widzę jak trudno podejmować pewne decyzjie

 

Daniel na uberisa program szczepień i higiena w oborze kolejny temat rzeka i kolejne koszty😕

 

Czemuś biedny-boś głupi

Czemuś głupi - boś biedny. 

Koleżanka nic nikomu tu nie rozplanowywala tylko rzeczowo przedstawiła sprawę. A to czy ktoś z tego skorzysta jego sprawa. Ja tam wolę mieć czyste stado i spokojnie produkować. Niż tylko narzekać i narzekać. 

Mamy tu na forum kolegę który ma 14szuk dojnych i najwyższa wydajność w województwie Warmińsko-mazurskim z nim pogadaj czy warto robić badania. I czy się opłaca dbać o krowy. 

  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez POLKOP
      Jak widzicie przyszłość swoją w dzisiejszym swiecie pełnym wymogów i innych przeszkod jako hodowcy bydła mlecznego. Czy dacie rade sprostac wyzwanią.
    • Gość Profil usunięty
      Przez Gość Profil usunięty
      Witam wszystkie Panie i Panów będących w związkach małżeńskich i nie tylko, w końcu nikt nam tu nie będzie wytykał co robimy w tematach dla Panien i Kawalerów, tu możemy swobodnie pisać o wszystkim i o niczym. Zachęcam do pisania.
    • Przez edi25
      Lozysko osadzone na tuleji jest zbyt luzne i nie obraca sie prawidlowo, tylko tuleja obraca sie wewnatrz lozyska. lozysko jest ok, tylko tuleja na ktora jest zalozona jest juz wytarta.Jak osadzic to lozysko na tuleji mocno zeby sie nie obracalo?
    • Przez ttuch
      Wczoraj rano wycieliła się jałówka. Już podczas porodu kapało jej mleko więc sądziliśmy, że z tym nie będzie problemu. A tu tymczasem niespodzianka bo praktycznie nie ma mleka. Na noc została w oborze z cielakiem więc sądziliśmy, że po prostu cielak ją wydoił, na dzień została wypuszczona na pastwisko ale po powrocie z niego wymię miała dosłownie puste. Pierwszy raz taka sytuacja ma u nas miejsce, może ktoś miał u siebie w gospodarstwie podobny problem?
    • Przez Adrian3210
      Witam. Mam problem z chłodnią do mleka. Problem wygląda następująco. Agregat nie załącza się za pierwszym razem. Słychać pykanie, aż za 4 czy za 5 pyknięciem załączy się. Chłodnia to Alima Bis 400l
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v