Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Niekoniecznie muszą występować wszystkie objawy. Poza tym przenieść się może na wszystkim nawet brudnym termometrze, ubraniu czy USG. Może być chlamydioza czy mykoplazma ale to takie gdybanie. Jak dobrze doją i jedzą to nie bierz do głowy.

Edytowane przez kr9292
  • Like 1
Opublikowano

Zauważyłem u niektórych jałówek powiększające się ćwiartki lub połówkę wymiona. Najdziwniejsze jest to że nie są cielne bo mają koło roku. Dziś identyczny obrzęk pojawił się  u jałówki cielnej 2 miesiące. Jest otępiała i ma jakby lekki niedowład nogi po stronie spuchniętego wymiona. Miał ktoś taki przypadek? Pierwszy wet kazał smarować maścią. Czekam na następnego 

Opublikowano (edytowane)

Zobacz, czy ropnej wydzieliny nie ma i gorączki. Jeśli jest to się ssą i trzeba im takie kolczatki na nosy założyć. Przerabiałam to w tamtym roku. Leczenie antybiotykami 300 zł wyszło(3 serie co 12 godzin, plus przeciwgorączkowe i przeciwzapalne). Nieleczone uszkodzi tkankę wymienia i może ocielić się z jedną ćwiartką nieczynną. O zakażeniu ogólnym nie wspomne.

Edytowane przez przezuwaczka
Opublikowano

Dzięki za poradę. Niestety wet nie dotarł dziś. Jutro rano ma być. Gorączkę raczej ma bo jest cała mokra. Ta kolczatka przebija nos tak jak ,,kolczyk'' bykowi ? Czy raczej jest to coś na zasadzie poskromu do nosa? 

Opublikowano

Nie przebija, skręcasz śrubkę i zaciska... 

Zależy jak cwana bestia potrafią i z tym ciągać, potrafią połamać i zrzucic. Pierwsze dwa dni spokoj, u mnie wcale nawet nie jadły... Ja w pachwinach smarowałem mazidłem jakimś od świń żeby się nie cięły śmierdzące okropnie. Pomagało, ale żmudna robota 

 

I uważaj przy wkładaniu tego kolca, plastikowe ale pocharatac można łapki

Opublikowano

Powiem szczerze że pierwszy raz widzę coś takiego. Do tej pory nie było takich problemów. Dzięki za porady.  Trzeba będzie przystroić młodzież :) 

Opublikowano

Sprawa wygląda na bardziej poważną. Cielna jałówka padła mimo podania antybiotyku. Mniejszym będzie pobrana krew. Dziwne jest to że część nie jest cielna a rośnie im wymiono 

Opublikowano

Dzisiaj wspomniałem o takim przypadku lekarzowi. To bakateria i bez antybiotyków się nie obejdzie. Taka jałówka gdy to złapie w okresie gdy tworzy się wymię krową nie będzie. Można podawać na ślepo jak ma się kilka sztuk, ale lepiej zrobić właściwe badania. Niech wet pobiera krew i wieź do Gietrzwałdu. Ktoś Ci to przywlókł do stada. Ostatnio coraz więcej przypadków gorączki Q. W Dobym Mieście rolnik sobie problemów narobił. Najpierw wszystko po cichu a potem sam się przyznał weterynarii. Myślał, że mu wypłacą rekompensaty. Można to było zrobić prawidłowo, zgłosić po badaniach, szczepić chore sztuki, bo są jakieś szczepionki. Coraz więcej tego kur.....a się roznosi. 

Niedługo trzeba będzie wszystko samemu robić. Mi korekcję zje...li i coś przywlekli, że racice puchną, wrzody się nie goją. Jak nie uda mi się dostać w kolejkę do kogoś lepszego to będę zmuszony sam robić korekcję. 

Opublikowano

W poniedziałek wet ma pobrać krew.  Mam nadzieję że chociaż część sztuk jest zdrowa.  Narazie zaobserwowałem u 4 takie objawy.  Ale jak mówisz lepiej przebadac wszystkie.  Dla krów też jest groźna ta bakteria? 

Opublikowano

Tego nie wiem, nie pytałem. Nie wiadomo co to za bakteria, więc trudno powiedzieć czy krowom zaszkodzi. Zapewne tak jak każdy patogen. Trzeba szybko działać, bo jak wymię puchnie to po jałówce. 

Opublikowano (edytowane)

Dzięki za informację. Jestem ciekaw skąd to ,,coś'' się wzięło. Starsze jałówki były wypasane, więc kontakt mogły tylko mieć z sąsiednim bydłem. Nikt z sąsiadów się nie chwalił żeby miał takie problemy. Jak zawsze musi się coś przypałętać jak wszystko idzie dobrze . Mam nadzieję, że nie będzie to coś bardzo poważnego. Kiedyś podawałem Ci chyba numer do gościa co zajmuje się korekcją. Kontaktowałeś się? 

 

Edytowane przez mk9422
Opublikowano

Ostatnio jak był u mnie to coś wspominał, że pracuje codziennie oprócz niedziel i świąt i , że niby nie bierze nowych klientów. Chyba, że ktoś ze starych klientów się wykruszy. 

@kr9292 Weterynarze i handlarze.  Odkąd cielęta na sprzedaż trzymam w innym budynku niż te, które zostawiam do chowu problem z biegunkami i innymi chorobami praktycznie znikł. Zdarzają się sporadyczne przypadki ale to bardzo rzadko, gdzie wcześniej prawie każdy cielak miał biegunkę lub inne choroby.

Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, leszek1000 napisał:

Kto ma aparaty duoac. Doduszacie krowy jak zacznie masować po doju. Bo wszyscy twierdzą,że lepiej nie doduszać. Ja nie widzę różnicy, jeżeli chodzi o zapalenia czy problem z somatyką. 

O co ci chodzi jaśniej można. 

Sorki trochę źle przeczytałem .

Niektóre sztuki po lekkim docisnieciu jeszcze mleko przypuszczają 

Edytowane przez robert1226
  • Haha 2
Opublikowano (edytowane)

Brzmi jakby je za szyję, a nie za strzyki ciągnął. Raczej o dociskanie(zwiększanie ciśnienia) pod koniec doju chodzi. Osobiście preferuje masaż i macanko, czy opróżnione😜

Edytowane przez przezuwaczka
Opublikowano (edytowane)
Dnia 21.09.2018 o 20:35, mk9422 napisał:

Sprawa wygląda na bardziej poważną. Cielna jałówka padła mimo podania antybiotyku. Mniejszym będzie pobrana krew. Dziwne jest to że część nie jest cielna a rośnie im wymiono 

I tak je obserwuj, bo może jedna jakiegoś syfa na mordzie nosi i podsysa resztę. Jeśli to ecoli lub toksyczny paciorkowiec, to razi szybko jak cholera. Ja bym pobrała krew lub wydzielinę z chorej ćwiartki i podała leki na ecoli.

Moje dostały donosowo Rispoval(szczepienie od IBR) i chyba trochę lepiej.

Edytowane przez przezuwaczka
Opublikowano

koneteno ty się łuszczycą przejmujesz? znam wiele osób które ją mają i z tym normalnie żyją około 30% społeczeństwa to ma tylko nie u wszystkich się objawia zewnetrznie . to choroba genetyczna którą wyrzucić na wierzch może powikłanie po grypie lub źle wyleczona ospa i można zachorować w każdym wieku .

Opublikowano
10 godzin temu, przezuwaczka napisał:

Brzmi jakby je za szyję, a nie za strzyki ciągnął. Raczej o dociskanie(zwiększanie ciśnienia) pod koniec doju chodzi. Osobiście preferuje masaż i macanko, czy opróżnione😜

Bo się dowiedziałem,że po doju może zostać 400ml mleka w wymieniu. Czy to nie będzie powodować zapaleń ? 

Opublikowano

@slawek74 ojciec to miał, siostra ma , w dalszej rodzinie ojca też się zdażało 

zachorować można ale sie nie wyleczysz nigdy 

Opublikowano
1 godzinę temu, leszek1000 napisał:

Bo się dowiedziałem,że po doju może zostać 400ml mleka w wymieniu. Czy to nie będzie powodować zapaleń ? 

Ja mam zwykłe, ale u niektórych z długimi strzykami trzeba naciskać na kolektor. Długi i gruby strzyk pod koniec doju wciągany jest głęboko do kubka i ten zamiast masować to zaciska kanał strzykowy i wysysa mleko. 

Opublikowano

konteno napisał:

@slawek74 ojciec to miał, siostra ma , w dalszej rodzinie ojca też się zdażało 

zachorować można ale sie nie wyleczysz nigdy 

można to mocno ograniczyć (zaleczyć) u mnie ma siostra i syn i znam jeszcze wiele osób to nie choroba tylko wada genetyczna u siostry dosyć silne objawy ale mocno zaleczona trzeba stosować diete

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez POLKOP
      Jak widzicie przyszłość swoją w dzisiejszym swiecie pełnym wymogów i innych przeszkod jako hodowcy bydła mlecznego. Czy dacie rade sprostac wyzwanią.
    • Gość Profil usunięty
      Przez Gość Profil usunięty
      Witam wszystkie Panie i Panów będących w związkach małżeńskich i nie tylko, w końcu nikt nam tu nie będzie wytykał co robimy w tematach dla Panien i Kawalerów, tu możemy swobodnie pisać o wszystkim i o niczym. Zachęcam do pisania.
    • Przez edi25
      Lozysko osadzone na tuleji jest zbyt luzne i nie obraca sie prawidlowo, tylko tuleja obraca sie wewnatrz lozyska. lozysko jest ok, tylko tuleja na ktora jest zalozona jest juz wytarta.Jak osadzic to lozysko na tuleji mocno zeby sie nie obracalo?
    • Przez ttuch
      Wczoraj rano wycieliła się jałówka. Już podczas porodu kapało jej mleko więc sądziliśmy, że z tym nie będzie problemu. A tu tymczasem niespodzianka bo praktycznie nie ma mleka. Na noc została w oborze z cielakiem więc sądziliśmy, że po prostu cielak ją wydoił, na dzień została wypuszczona na pastwisko ale po powrocie z niego wymię miała dosłownie puste. Pierwszy raz taka sytuacja ma u nas miejsce, może ktoś miał u siebie w gospodarstwie podobny problem?
    • Przez Adrian3210
      Witam. Mam problem z chłodnią do mleka. Problem wygląda następująco. Agregat nie załącza się za pierwszym razem. Słychać pykanie, aż za 4 czy za 5 pyknięciem załączy się. Chłodnia to Alima Bis 400l
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v