Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
12 minut temu, Łolek napisał:

Do dalszej hodowli ten co sprzedawal 39 lat  w tym roku matka mu zmarła  on po operacji na przepukline żona do obory nie, ojciec też  coś  ze zdrowiem wychudl jak wiór i tez tera w szpitalu aż strach pomyśleć bo może  tak być  u wszystkich 

Zresztą jak co to nie będę  sie wahał 

No tak bywa niestety , każdemu może się noga podwinąć, dobrze jak jest dobrze 🤷‍♂️

Dlatego zawsze mnie dziwią ludzie którzy tak prąd do przodu, obory za miliony i setki krów itd  ,a życie i zdrowie jest ulotne jak bańka na wietrze 

Opublikowano

obora na setke krów to jest w miare rozsądne , gorzej mie dziwią ci co mają takie obory i budują kolejną żęby mieć 300 krów , ogólnie z pow . 50 krów z własną ziemią da się utrzymac rodzine dość dobrze i raczej w najbliższych 15-20 latach to sie nie zmieni .

Opublikowano
55 minut temu, Ursus932 napisał:

No tak bywa niestety , każdemu może się noga podwinąć, dobrze jak jest dobrze 🤷‍♂️

Dlatego zawsze mnie dziwią ludzie którzy tak prąd do przodu, obory za miliony i setki krów itd  ,a życie i zdrowie jest ulotne jak bańka na wietrze 

To nawet nie chodzi o powiniencie nogi poprostu małe  nie przejazdowe obory i taczka i wszystko ręcznie jakiś czas i czlowiek szrot

  • Thanks 1
Opublikowano
17 godzin temu, aniadee napisał:

I rozciął taki otwór, gdzie włożył rękę i tam wszystko robił. Ja nie dałam rady na to patrzeć bo strasznie sie bałam tego. Jestem zbyt wrażliwa na ból nawet nie swój.

Lekarz przyjechał do kolegi do wypadniętej macicy u krowy, a tam cała rodzina wrażliwa na takie widoki 🙆‍♂️ Na dworze +34, wiatru zero, w oborze drzwi i okna pozamykane żeby broń Boże przeciągów nie było, a on bez pomocy jeszcze w tym foliowym fartuchu :ph34r: mówił że myślał że zejdzie tam szybciej niż ta krowa. Koniec końców nie udało się uratować, bo brakowało ludzi do sprawnej pomocy

Opublikowano
3 godziny temu, kizak napisał:

 Z tymi macicami to zależy od ,,żywotności ''krowy  . Krowa wypycha macicę ,właśnie zaczyna ,za 20 - 25 min wet jest ,,,głupi jaś'' ,otcytoxyna w żylę na skurczenie macicy ,i wet mówi będzie problem ,macica się nie obkurcza ,słabo to widzę , I razem skończyli ,wet z macicą ,krowa z żywotem . Temat ze  środowej nocy.. A inna leży grom wie od kiedy ,muchy latają ,wstanie i we dwóch wpychanie ,bo już jeden się poddał ,i ok .

Agrafki jej załóż i nie będzie wypychać. Mam chyba 2 sztuki które ratowaliśmy tymi agrafkami

Opublikowano
3 godziny temu, Łolek napisał:

U mnie na wsi przedwczoraj chlopak sprzedał  całe stado dojnych nie duże bo ze25 sztuk ciekawe czy będą  kolejni

Raczej w drugą stronę nie będzie. Nowego stada nikt nie założy. 

Opublikowano

Macicę to sami wkładamy, letnia woda polać, przescieradlo czyste albo jakiś ten co na stoły stare baby kładą i powoli zaciśniętymi pieściami. Jak nie idzie to trochę olejem i dalej. Żeby nie parła to albo gorzały jej z pół litra albo rurkę w gębę. Jak już włożona to agrafki albo Zaszyć tasiemką nie daj Boże dratwą. Wczoraj szyliśmy z wetem u znajomego jalowki pogryzione to najpierw Gospodarz uciekł, później syny się porzygali, no i gosposia przymdlala 😂

Przed chwilą, Leszy napisał:

Raczej w drugą stronę nie będzie. Nowego stada nikt nie założy. 

Rozsądnie i z zapasem ziemi mogę zaczynać znów od zera 😉

Opublikowano
10 minut temu, danielhaker napisał:

Lekarz przyjechał do kolegi do wypadniętej macicy u krowy, a tam cała rodzina wrażliwa na takie widoki 🙆‍♂️ Na dworze +34, wiatru zero, w oborze drzwi i okna pozamykane żeby broń Boże przeciągów nie było, a on bez pomocy jeszcze w tym foliowym fartuchu :ph34r: mówił że myślał że zejdzie tam szybciej niż ta krowa. Koniec końców nie udało się uratować, bo brakowało ludzi do sprawnej pomocy

Jak można być wrażliwym i chować bydło? Zawsze coś się stanie i trzeba ręce ubrudzić. Porodu też nie odbierają, czy to ich nie rusza?

Opublikowano
12 minut temu, danielhaker napisał:

Lekarz przyjechał do kolegi do wypadniętej macicy u krowy, a tam cała rodzina wrażliwa na takie widoki 🙆‍♂️ Na dworze +34, wiatru zero, w oborze drzwi i okna pozamykane żeby broń Boże przeciągów nie było, a on bez pomocy jeszcze w tym foliowym fartuchu :ph34r: mówił że myślał że zejdzie tam szybciej niż ta krowa. Koniec końców nie udało się uratować, bo brakowało ludzi do sprawnej pomocy

Nie to u mnie nie jest tak źle. Podać wodę,  prześcieradło to tyle jeszcze potrafię 😉 a bliżej tego wszystkiego brat pomagał. U mnie udało się obie krowy uratować na szczęście. Sprawnie to poszło.

Opublikowano

Nie no nic nie sugeruję oczywiście, tylko tak mi się sytuacja przypomniała ;) Wiadomo, że nic na to nie poradzisz mimo chęci. Dobrze, że miałaś brata jeszcze do pomocy :)

8 minut temu, Leszy napisał:

Jak można być wrażliwym i chować bydło? Zawsze coś się stanie i trzeba ręce ubrudzić. Porodu też nie odbierają, czy to ich nie rusza?

Porody nie wiem, nie pytałem, ale żadnego zastrzyku sami nie dadzą

Opublikowano
8 minut temu, Leszy napisał:

Jak można być wrażliwym i chować bydło? Zawsze coś się stanie i trzeba ręce ubrudzić. Porodu też nie odbierają, czy to ich nie rusza?

Jestem wrażliwa i chowam bydło 😉 pomóc krowie to u mnie priorytet, więc nie ma problemu z porodami czy innymi zabiegami. Jak nie muszę po prostu nie patrzę na wszystko.

1 minutę temu, danielhaker napisał:

Nie no nic nie sugeruję oczywiście, tylko tak mi się sytuacja przypomniała ;) Wiadomo, że nic na to nie poradzisz mimo chęci. Dobrze, że miałaś brata jeszcze do pomocy :)

Porody nie wiem, nie pytałem, ale żadnego zastrzyku sami nie dadzą

Hah w porządku ok😉 byłam z boku trochę widziałam to wszystko, ale to nie był przyjemny widok. U mnie to było bez znieczulenia robione. To dlatego tak dodatkowo to przeżywałam. Tak brat zajmuje się zastrzykami i innymi takimi rzeczami dla krow. 

Opublikowano
12 godzin temu, Maksy napisał:

Szukam łyzko krokodyla do jcb na szeroki uchwyt ma ktoś cos do polecenia albo sprzedaje? 

Mi robiła do tura firma z Pobiedzisk na olx są,  dorabiaja do wszystkiego konstrukcja solidna mogę polecić 

Opublikowano

Jak szklankę tego się na moczyło to taka micha wychodziła. Dwa wiadra 10l sypała kiedyś w taką wannę to prawie pełna wanna wychodziła. Pamiętam kiedyś pies się nażarł suchej karmy i później to w nim peczniało, jak on wyrzekał...... 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez POLKOP
      Jak widzicie przyszłość swoją w dzisiejszym swiecie pełnym wymogów i innych przeszkod jako hodowcy bydła mlecznego. Czy dacie rade sprostac wyzwanią.
    • Gość Profil usunięty
      Przez Gość Profil usunięty
      Witam wszystkie Panie i Panów będących w związkach małżeńskich i nie tylko, w końcu nikt nam tu nie będzie wytykał co robimy w tematach dla Panien i Kawalerów, tu możemy swobodnie pisać o wszystkim i o niczym. Zachęcam do pisania.
    • Przez edi25
      Lozysko osadzone na tuleji jest zbyt luzne i nie obraca sie prawidlowo, tylko tuleja obraca sie wewnatrz lozyska. lozysko jest ok, tylko tuleja na ktora jest zalozona jest juz wytarta.Jak osadzic to lozysko na tuleji mocno zeby sie nie obracalo?
    • Przez ttuch
      Wczoraj rano wycieliła się jałówka. Już podczas porodu kapało jej mleko więc sądziliśmy, że z tym nie będzie problemu. A tu tymczasem niespodzianka bo praktycznie nie ma mleka. Na noc została w oborze z cielakiem więc sądziliśmy, że po prostu cielak ją wydoił, na dzień została wypuszczona na pastwisko ale po powrocie z niego wymię miała dosłownie puste. Pierwszy raz taka sytuacja ma u nas miejsce, może ktoś miał u siebie w gospodarstwie podobny problem?
    • Przez Adrian3210
      Witam. Mam problem z chłodnią do mleka. Problem wygląda następująco. Agregat nie załącza się za pierwszym razem. Słychać pykanie, aż za 4 czy za 5 pyknięciem załączy się. Chłodnia to Alima Bis 400l
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v