Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
kielbasa    1

haj everybody :) szukałem takiego tematu, ale nie moglem nigdzie znalezc. czekam na wypowiedzi forumowych elektronikow. lepiej jest zapiąć 2x6V czy 1x12V do instalacji elektrycznej w ciapaju?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kielbasa    1

a czy to jakaś różnica? jak mam czytać jakieś fochy to lepiej wogóle sie nie odzywać... można to problemem nazwać, bo nie wiem co założyć po zimie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vcc    10

2x6V to 12 tylko kwestia pojemności, w podstawę wejdzie max 125Ah, a 2x6 mają 165Ah, chociaż ciapek przy dobrym ładowaniu będzie chodził na 110Ah :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

2x6V to 12 tylko kwestia pojemności, w podstawę wejdzie max 125Ah, a 2x6 mają 165Ah, chociaż ciapek przy dobrym ładowaniu będzie chodził na 110Ah rolleyes.gif

 

To nie jest tylko kwestia pojemności. Akumulatory 6V mają dużo mniejszą rezystancję wewnętrzną, co przekłada się na mniejszy spadek napięcia przy obciążeniu dużym prądem. Są też bardziej odporne na wstrząsy i wibracje. Natomias wadą takiego rozwiązania jest konieczność połączenia ich w szereg przwodem (tzw. mostkiem), na którym może wystąpić spadek napięcia, przez co jeden akumulator może nie być doładowywany. Przy zastosowaniu akumulatora 12V nie ma tej wady. Jednak ja osobiście polecam rozwiązanie z akumulatorami 2x6V, szczególnie gdy ciągnik użytkowany jest w zimie. W niskich temperaturach każdy mV napięcia jest na wagę złota więc po co tracić napięcie na rezystancji wewnętrznej. Przy prawidłowej obsłudze akumulatorów wymieniona wyżej wada traci na znaczeniu, gdyż przy okresowej kontroli napięcia ładowania na poszczególnych akumulatorach w szeregu można wykryć wszelkie usterki w połączeniach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Odnośnie akumulatorów i ich pojemności ważny też jest parametr prądu rozruchowego. W linku tabela prądów w 4 normach nie zawsze 560 A jest mniejsze od 870 A, zależnie od normy pomiarowej.

Tabela prądów rozruchowych w 4 normach, żeby sprzedający nie opowiadali nam bajek o prądach rozruchowych "swoich" akumulatorów. Tabela prądów rozruc...jpg | sadekmb | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vcc    10

Natomias wadą takiego rozwiązania jest konieczność połączenia ich w szereg przwodem (tzw. mostkiem), na którym może wystąpić spadek napięcia, przez co jeden akumulator może nie być doładowywany

 

Coś mi tu nie gra, skoro aku są tej samej pojemności i podłączone w szereg to w każdym punkcie pomiar prądu ładowania będzie taki sam, nawet w przypadku słabego złącza (rezystancja) prąd ładowania/rozładowania spadnie równocześnie na obu aku, jak się mylę to poprawcie, nie bijcie - wytłumaczcie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karola44    0

Wlasnie rozchodzi sie o wspomniana przez ciebie pojemnosc, oraz opornosc akumulatorow. Zawsze troche sie roznia.

 

Jezeli w takim przypadki prad masz staly, rozne opornosci to napiecie musi tez byc rozne.

 

Nie wiem jak w 330, zastanawia mnie wlasnie to , ze 2 gary sa do rozpedzenia. Jednak 360 bez najmniejszego problemu nawet zima zapalalem uzywajac 1x 12V Centra Futura 65Ah. Obecnie zamontowany jest jak mi sie wydawalo slaby Banner 75Ah. Slaby, bo w moim samochodzie cos zaczal pokazywac . W traktorze juz rok bedzie i smiga. 

 

Wiec twierdze 100% odpowiedzielny za moje slowa. Jezeli silnik jest w dobej kondycji, rozrusznik i ALTERNATOR takze dobrze sie maja, to jezeli zainstalujemy  cos pomiedzy 65-100Ah to spokojnie bedzie dzialac.

 

Jezeli jednak trzeba bedzie pocheltac silnukiem 5 minut , to poprostu moze zabraknac pojemnosci akumulatora.

 

Chociaz Futura 65Ah potrafila sporo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vcc    10

Wsio ok tylko mi chodziło o to jak jeden aku może być niedoładowany jak są oba spięte w szereg :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ansu    73

Dwa akumulatory wpięte w szereg - słabszy będzie przeładowywany, a mocniejszy niedoładowany. Tak jak pada któraś cela to jest dodatkowo przeładowywana gotuje się. Czyli moc akumulatorów cel spiętych w szereg zależy od najsłabszego elementu.

Np w MTZ mam 1x100Ah/12V w C330-70Ah/12V Bizon-2x100Ah/12V i wszystko OK

Najważniejszy jest prąd rozruchowy, stan instalacji elektrycznej oraz kondycja silnika

 

Natomias wadą takiego rozwiązania jest konieczność połączenia ich w szereg przwodem (tzw. mostkiem), na którym może wystąpić spadek napięcia, przez co jeden akumulator może nie być doładowywany.

Niby dlaczego skoro są połączone szeregowo i przez oba płynie taki sam prąd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Tak, przez oba płynie taki sam prąd, tylko że nie mają one idealnie równych pojemności, przez co jak sam napisałeś jeden będzie naładowany a drugi niedoładowany. Dodatkowo spadek napiecia na przewodzie łączącym obniża napięcie ładowania co jeszcze bardziej pogarsza sytuację. Akumulatory można traktować jak rezystory o zmiennej rezystancji (w dużym uproszczeniu). W miarę ładowania "rezystancja" rośnie, dlatego spada prąd ładowania. Gdy mamy przypadek, że w szeregu połączone są akumulatory o różnym stopniu zużycia to ten bardziej zużyty szybciej osiągnie stan naładowania (bo ma mniejszą pojemność) jego "rezystancja" wzrośnie, a prąd ładowania obu akumulatorów spadnie, przez co zostanie on niedoładowany i jego pojemność wkrótce zrówna się z pojemnością gorszego akumulatora. Gdyby jednak ładować taki zestaw odpowiednio dłużej, to akumulator o większej pojemności również zostałby naładowany w 100%. Dlatego ważne jest aby zawsze wymieniać oba akumulatory w przypadku uszkodzenia tylko jednego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorzyk2    50

Tyle w teorii. W praktyce mamy tak, że jeśli mamy awarię dość młodego akumulatora, to kupujemy drugi taki sam. Przy długotrwałych pracach polowych i mocy ładowania z nadwyżką nie zauważymy różnicy ,a dopiero w końcówce żywotności akumulatorów. Dziwi mnie rozpatrywanie dwóch akumulatorów oddzielnie. Połączone w szereg, są baterią 12 ogniw i w tym łańcuchu awaria jednego(jednej celi działa tak samo na cały układ, a nie na jeden akumulator, Faktycznie po ich rozłączeniu ten jeden będzie słabszy lecz w układzie zachowa się tak samo jak akumulator 12v z tę jedną słabszą celą. Na czym polega różnica w oporności wewnętrznej akumulatorów 6V połączonych szeregowo i jednego 12V? Te same ogniw tylko w innych obudowach i jeszcze straty na przewodzie łączącym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Różnica w rezystancji wewnętrznej polega na tym, że w przypadku akumulatora 6V jest więcej miejsca w obudowie i siatki płyt są dużo grubsze niż w akumulatorze 12V. Jest tak przynajmniej w akumulatorach Centra. Wiadomości te mam od znajomego, który pracuje w tej firmie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ansu    73

Panowie dajcie sobie spokój z akumulatorami 6V, które są pozostałością z czasów kiedy to akumulator 12V o pojemności np 120Ah miał prąd rozruchowy 250A. Dla rozrusznika ponad 3kW był po prostu za słaby, a większy akumulator byłby bardzo dzieżki. Dzisiaj taki akumulator 120Ah ma prąd rozruchowy ponad 800A.

Jeśli już stosujemy dwa akumulatory np w instalacji 24V to powinny być tego samego producenta, z tej samej serii, najlepiej wyprodukowane jeden po drugim. Inaczej nie pochodzą długo, jeden z nich szybko padnie.

 

Co do kabli rezystancja dla miedzi 0,0175Ohm*mm²/m w temp. 20 stopni Celsjusza R =p*l/s

 

R= (0,0175 Ohm*mm²/m * 1 m)/35 mm²=0,0005 Ohm

 

Metr przewodu o polu przekroju 35mm2 ma rezystancję 0,0005 Ohm

Jak nic nie pokręciłem daje spadek napięcia podczas rozruchu 400A około 0,2V na każdy 1m przewodu o przekroju 35mm². Czy to dożo, czy mało, to zależy ile metrów tego przewodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vcc    10

Dzisiaj taki akumulator 120Ah ma prąd rozruchowy ponad 800A.

 

Kolega to stwierdził po pomiarach akumulatora czy po jego naklejce bo jedno od drugiego sporo odbiega ;) To jest tak samo jak super wzmacniacze na alle.... co mają po 800W a w środku scalak 22W :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Prąd rozruchowy 800 A tylko w jakiej normie bo to jest różnica od 450A DIN do 1420A EN.

A odnośnie wzmacniaczy może on tyle pobiera z sieci??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Święte słowa kolego @vcc. Jak jest 22W to i tak jest dobrze, bo bywają dużo mniejsze. Jeśli chodzi o prąd rozruchowy to tylko podany wg normy IEC może być miarodajny. Normy DIN też podają w miarę rzeczywiste wartości, jednak prąd mierzony według IEC daje prawdziwy obraz akumulatora. A co ma rezystancja przewodu do rezystancji wewnętrznej akumulatora? Bo jakoś nie widzę związku. Rzeczywiście rezystancja przewodu jest na tyle niska, żeby nie powodować istotnych strat. Jednak w Twoich wyliczeniach, kolego @ansu jest to tylko rezystancja samego przewodu. Do tego dochodzą rezystancje przewód-klema, oraz klema-zacisk akumulatora. Po zsumowaniu mogą okazać się znaczne. Dochodzi do tego jeszcze impuls prądowy w początkowej fazie rozruchu, który może znacznie przekraczać 1000A. A wtedy każdy miliohm oporu już ma znaczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ansu    73

Zdolność rozruchowa jest podana na akumulatorze i taka powinna być, co można łatwo sprawdzić odpowiednim przyrządem (po wpisaniu danych z akumulatora) Jeśli jest inaczej akumulator wraca do sklepu. Jest coś takiego jak reklamacja.

Co do wzmacniacza jedyną normą jest moc sinus (rms) no chyba że na targu kupujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Wszystko to co piszesz jest prawdą, jednak tylko w teorii. W praktyce jest zupełnie inaczej. Za dużo naczytałeś się materiałów reklamowych producentów. W praktyce, wszystko co piszą trzeba pomnożyć przez "współczynnik wyczucia inżynierskiego" wynoszący 0,5-0,75. Wtedy wszystko w miarę będzie działać jak powinno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karola44    0

Mimo wszystko moim zdaniem tylko praktyka wyloni prawde czy 2x6 czy 1x12V.

 

Trzeba pamietac, ze 30 czy 60 to konstrukcje 40 letnie. Trzeba by wziac pod uwage takze zamysly inzynierow z przed 40 lat. Wiadomo nie od dzis, zepolska mysl techniczy byla wysmienita, ale musiala bazowac jedynie na tym co juz bylo dostepne w produkcji. 

 

Czy jest pewne, ze rozrusznik oryginalnie montowany w 30 byl tam dl atego, ze taki byl wyliczony i slusznie tam zamontowany, cz ydl atego ze byl produkowany i latwiej bylo go poprostu tam przykrecic. 

 

Zapewne sprawnosc dzisiejszych rozrusznikow i tych z przed 40 lat jest sporo wieksza.

 

Podobnie z akumulatorami.

 

Swoja droga kiedys zapytalem firme Centra czy jest sens stosowania akumulatora 12V zamiast 2x6V. Odziwo dostalem odpowiedz. Oczywiscie zalecano pozostanie przy 2x6 V. Jako dowod podano jedynie przeslanki czysto konstrukcyjne akumulatora. Wiec mniejsza liczba plyt w duzej obudowie, wiec wieksza odpornosc na wstrzasy itp. Co mnie zaskoczylo ni eudzielono mi odpowiedzi odnosnie parametrow elektrycznych. Pytalem czy pozadnie naladowany spawnym alternatorem akku 12V opojemnosci ok 70Ah bedzie dobry zamiast 165Ah ladowanych watpliwej jakosci pradnica. Ten aspekt pominieto.

 

Jednak wiem z wlasnego doswiadczenia. Od kilku lat z powodzeniem nasz traktor( co prawda 60) doskonale sie sprawuje na akku 12V i alternatorze. Jest o niebo lepiej jak wczesniej z ogromnymii akumulatorami i pradnica.

 

Oczywiscie zadbalem o to, aby chociaz troche amortyzowac akumulator. Stoi na styropianowej podstawce i w skrzynce jest umocowany solidnie.

 

I moim zdaniem nie warto roztrzasac wiecej tematu. Jak aku jest sprawne i pozadnie ladowane da rade. Ale zrzeba pamietac, o rozruszniku i tym, aby silnik zapala od strzala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ansu    73

Obecnie najczęściej stosuje się normy EN

W MTZ mam 1x100Ah/12V od trzech lat wcześniej były 2x215Ah/6V, w C330 1x70Ah/12V już pięć lat wcześniej były 2x165Ah/6V i wszystko OK nie zauważyłem różnicy. Jakaś to praktyka jest.

 

Norma normie nierówna

Prąd zimnego rozruchu wyrażany jest zawsze w amperach. To on decyduje jak odpali nam maszyna zimą podczas trzaskającego mrozu. Niestety normy określające prąd zimnego rozruchu znacznie się od siebie różnią.

Najbardziej rygorystyczna jest niemiecka norma przemysło wa - DIN. Według jej założeń w pełni naładowany akumulator zostaje wyładowany za pomocą prądu pobierczego w tempera turze -18o C do 6 V. Napięcie po 30 sekundach powinno wtedy wynosić przynajmniej 9 V. Na drugim miejscu pod względem wartości liczbowych norm prądów rozruchu znajduje się wersja Międzynarodowej Komisji Elektrotechnicznej - IEC. Jej test przeprowadzany jest podobnie jak niemiecki, ale po rozładowaniu akumulatora w temperaturze -18o C napięcie po 60 sekundach powinno wynosić 8,4 V.

 

 

Od podanych norm odbiegają normy EN i SAE, których prą dy rozruchu wychodzą znacznie wyższe. Norma europejska (EN) przewiduje osiągnięcie czasu wyładowania akumulatora po wyładowaniu prądem pobierczym w temperaturze -18o C przy napięciu końcowym ładowania wynoszącym 7,5 V w przynajmniej 10 sekund. Natomiast norma amerykańska (SAE) oznacza czas wyładowania akumulatora do 7,2 V prądem pobierczym w temperaturze -18o C. Powinien on wynosić przynajmniej pół minuty.

Informacje te niewiele jeszcze mówią, ale po porównaniu przedstawionych norm zamieszczonym w tabeli stają się użyteczne w praktyce. Okazuje się bowiem, że np. prąd rozruchu podany według normy DIN na poziomie 700 A odpowiada wartości 810 A normy IEC, 1170 A normy EN i 1250 A normy SAE.

Nie trzeba oczywiście uczyć się tych wartości na pamięć, ale udając się do sklepu po nowe akumulatory warto taką tabelę ze sobą zabrać. Wtedy wysoka wartość prądu rozruchu podana na jednym akumulatorze według normy np. SAE, a niższa na dru gim według normy np. IEC pozwoli nam obiektywnie porównać te baterie pod kątem możliwości odpalania zimnego silnika.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Odnośnie właśnie tych norm podałem tabelę wcześniej, kilka lat do tyłu szukając akumulatorów do ciągnika sprzedający zrobili mi pranie mózgu odnośnie prądów rozruchowych. Przedstawiciel ZAP Piastów na targach wytłumaczył mi na czym to polega (mam tabele i jestem gość przy zakupie akumulatorów).

 

Odnośnie żywotności akumulatorów "JAK DBAM TAK MAM" ( zaglądam częściej do akumulatorów nie tylko wtedy jak maszyny nie można uruchomić, bo niekiedy jest już za późno aby pomóc sobie i akumulatorowi).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ochen    28

A czy zmieniając aku z 2x6v(szregowo) na 2x12v(równolegle) należy się kierować tym by suma pojemności(Ah) 2x12v aku była taka jak 1x6v czy raczej należy kierować się tym by suma wartości prądu rozruchowego(A) był podobna do 1x6v???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Prąd rozruchowy powinien być na podobnym poziomie. Pojemność ma trochę mniejsze znaczenie. Ale jaki jest cel zmiany z połączenia szeregowego na równoległe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×