Skocz do zawartości

Nawożenie pszenicy ozimej


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Nie jest to naszą winą, że nie otrzymujesz dopłat (tak to zrozumiałem) i to że zarobku masz 1000zł/ha. Nie zazdroszczę Ci ale od gadania i krytykowanie innych kasy Ci nie przybędzie. Pamiętaj też, że nie każdy mieszka tam gdzie Ty u mnie na przykłady już od jakiś 10 dni nie ma przymrozków.

Pozdrawiam.

Edytowane przez Kula07
Opublikowano

Wiesz duzo pola dzierzawie a zeby u nas dostac kawalek pola to trzeba właścicielowi oddac doplate i najlepiej jeszcze zaplacic podatek. Swojego mam niecałe 11 Ha. Owszem rozumiem sam dałem już poczatkiem marca pierwsza dawke 250 saletry ale nie rozumiem takich głupich pytań czy jak dam pozniej 250 i pozniej znowu czy cos pomoże?? napewno pomoze ale czy nie jest to irytujace?? I wkoncu chyba jak ktos sie z tego utrzymuje to powinien sam dokladnie liczyc koszty i sprawdzic jakie ma skladniki w glebie i czego brakuje a nie na potege brnąć w ciagle sypanie na pole azotu. Wapno pewnie to pole widziało 20 lat temu. . . 

Opublikowano (edytowane)

Podstawowa analiza gleby pH, zawartości fosforu, potasu, magnezu kosztuje 11,56 zł i od tego trzeba zacząć. Mam żonę dzieci, ale i czasem trzeba z Laską Egnera podziałać.

Edytowane przez ansu
Opublikowano

właśnie do tego zmierzam że każdy cały czas tylko azot i azot i że dzięki azotowi tylko rośnie ale o analizie gleby nie pamięta nikt. Każde pytanie jest ile azotu dajecie i czy jak dam tylke i tyle to wystarczy może dlatego nie potrzebnie się uniosłem ale widzę, że są też inni co nie bardzo im sie podoba sytuacja. A teraz moje pytanie czemu nikt nic z tym nie robi?? Dlaczego nie wyjdziemy na ulice żeby wprowadzić polityke interwencyjną?? Czemu nasze towary oddajemy za darmo a w sklepie nie zmienia się cena?? Zamiast siedzieć na d*pie może wymyślimy wspólnie co można zrobić żeby było naprawde dorze?? Rolnicy na zachodzie strajkują i jakoś rzad z nimi sie liczy a z nami nie. Bo po co Polakowi zawsze można było pluć w twarz a i tak zasze był zadowolony

Opublikowano

Tak używam mocnych słów i nie jestem dzieciakiem tylko nie każdy ma tak dobrze jak ty ze otrzymuje również dopłaty. Mam 23 lata 2 dzieci i od 3 lat odkąd zginęli rodzice gospodarze sam i uwierz mi ze przy dzisiejszej cenie zbóż i nie tylko zbóż oraz przy zlikwidowaniu 10 ha rzepaku trochę można się zdenerwować. Utrzymać rodzinę dom i cale gospodarstwo przy zarobku niecały 1000 zł z hektara na powierzchni całkowitej 35 ha nie jest łatwo i nie lubię czytać czegoś takiego ze daje 250 raz potem drugi tyle samo i jeszcze pewnie da 5 razy a tak naprawdę nie da wcale bo nie będzie mu się chciało jechać na te pól hektara albo da za dużo azotu nie patrząc na brak innych składników. ale może faktycznie używam mocnych słów i nie mam racji bo przecież ceny zbóż, mleka, żywca są tak wspaniale ze nic tylko się cieszyć i generować coraz większe koszty. I zastanawiam się skąd już macie takie pięknie rozwinięte zboża skoro każdej nocy jest przynajmniej -5 stopni?? Ostatnia noc bez mrozu była w listopadzie...

To, że masz dzieci nie jest chyba jakąś tragedią, współczuję utraty rodziców ale to nie jest jeszcze najtrudniejsza sytuacja życiowa.  To nie wina kolegi ani moja, że ci rzepak wypadł zresztą w skali forum to nic nadzwyczajnego. Co do dopłat, cóż takie życie sam z połowy gruntów dopłaty oddaję ale liczę i wiem kiedy mi się bilans spina a kiedy nie. To nawożenie które przedstawił kolega jak dla mnie nie jest niczym nadzwyczajnym normalne nawożenie na dobrą pszenice (oczywiście sam N nie zrobi roboty). Nie znasz faceta a już wyzywasz go od obiboka. Domyślam się, że masz jakiś problem w życiu ale forum to nie miejsce do ulżenia sobie. 

Opublikowano

Nie chodzi tu o problemy bo kazdy je ma po prostu jakis zawodnik napisał ze jestem dzieciakiem wiec chciałem mu to jakos wytłumaczyc ale widze ze nie zrozumiałeś no nic. Ale widzisz sam dopiero teraz jak ja o tym wspomniałem zaczałeś pisac o zbilansowaniu nawożenia a nie tylko azotem a na całym forum prawie nie ma o tym nawet słowa:) No ale dalej mnie krytykujesz wiec znowu nikt nic nie dowie sie o nawozenie pszenicy dowie sie tylko ile ma dac azotu HAHA pomocne forum :D

Opublikowano

Widocznie słabo czytasz. Przenieś się się w okolice września października a z całą pewnością znajdziesz informacje o stosowaniu nawozów P i K celem bilansowania nawożenia. Przecież teraz nie będziemy pisać o nawożeniu PK skoro jest czas na azot właśnie.  Co do wapnowania co jakiś czas znajdują się wpisy dotyczące tego zabiegu. O stosowaniu mikro też znajdzie się parę informacji. Magnez i siarka była niedawno szeroko omawiana. 

PS

Tak ci się forum nie podoba a jednak tu jesteś...

 

Opublikowano (edytowane)

No i jeszcze chwasty
Właśnie jakim środkiem oprysk zrobić ?
Temperatury nie bardzo. Z nieba co jakiś czas pokapie.
A chaber u mnie taaaaaaki ładny. Jakby mi go ktoś tam zasiał przez pomyłkę

Edytowane przez asmodan28
Opublikowano (edytowane)

Witam, wczoraj posiałem saletre 200kg/ha, i chcialbym jeszcze opryskać pszenice siarczanem magnezu i potem na chwasty ? co wy na to? bo pszenica nie za bogada jest. doradzcie coś czy dawac siarczan, jak tak to po jakim okresie wysiania nawozu?

Edytowane przez MateuszTeam
Opublikowano

Poczytaj dokładnie to forum, na przykład rok wstecz. Wszystko jest dokładnie opisane. Pisanie co chwilę o tych samych problemach robi się powoli nudne :D

Wszyscy już posiali azotowe, teraz zaczną się tematy - siarczan, herbicydy, co na T1, potem będzie co na T2, jak skracać, wyższość środka X nad Y przy ochronie, skracaniu etc.

Wiem, że ktoś jest nowy na forum, ale jest wyszukiwarka.

Opublikowano

mam takie nietypowe pytanie planuję dać w tym tygodniu drugą dawkę na pszenicę ozimą , będzie to mocznik w dawce 120kg/ha  i teraz takie pytanie słyszałem że najlepiej dawać go na wilgotną glebę , lepiej dać wcześnie rano czy przed wieczorem przed rosą ? 

Opublikowano

Mocznik nie pali roślin tak jak saletra. Może nie jest to fachowe, ale np. ja w zeszłym roku siałem na pszenice, gdy była taka powiedzmy niezła rosa. Jak przeszedłem po polu to miałem dość mokre buty(no nie potrafię tego lepiej opisać) i po rozsianiu nie było żadnych negatywnych efektów.

Opublikowano

Od środy do niedzieli ma popadywać prawie w całej Polsce i mogą być burze z ulewami, miałem jechać z druga dawką azotu ,ale się chyba wstrzymam jak pogoda się poprawi .

Opublikowano

Ano tak, jak jest sucho to nie posiejesz azotu bo straty do atmosfery a jak zapowiadają opady to nie posiejesz bo niby ci wymyje. To się pytam kiedy jest optymalna aura do wysiewu azotu Twoim zdaniem? 

Opublikowano

Ano tak, jak jest sucho to nie posiejesz azotu bo straty do atmosfery a jak zapowiadają opady to nie posiejesz bo niby ci wymyje. To się pytam kiedy jest optymalna aura do wysiewu azotu Twoim zdaniem?

Ja rozsiałem w sobotę drugą dawkę i dzisiaj nie ma już śladu całkowicie się rozpuściła saletra
Opublikowano

Ano tak, jak jest sucho to nie posiejesz azotu bo straty do atmosfery a jak zapowiadają opady to nie posiejesz bo niby ci wymyje. To się pytam kiedy jest optymalna aura do wysiewu azotu Twoim zdaniem? 

 

Optymalna aura jest przed niewielkim  deszczem a później żeby było parę dni pogody ,ale trudno jest trafić w takie warunki. W tym roku posiałem pierwszą dawkę 25.02.   saletrosan  170 kg /h później dolało było zimno i efekt słaby ,ale dziś po obejrzeniu pszenicy zdecydowałem się jednak  i poszło po 160 kg mocznika trudno co będzie to będzie może tak mocno nie dopada . :huh:

 

Opublikowano

Ano tak, jak jest sucho to nie posiejesz azotu bo straty do atmosfery a jak zapowiadają opady to nie posiejesz bo niby ci wymyje. To się pytam kiedy jest optymalna aura do wysiewu azotu Twoim zdaniem? 

nie każda forma azotu idzie w powietrze i nie każda forma azotu jest wymywana... Idealne warunki występują rzadko, straty występują zawsze, sztuką jest je w miarę zminimalizować. Także nie ma co popadać w panikę odnośnie strat azotu...

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez yacenty
      Zapraszam do dyskusji poświęconej uprawie pszenicy w roku 2025.
      W tym temacie będziemy poruszać zagadnienia związane z nawożeniem pszenicy, ochroną fungicydową pszenicy, zwalczaniem chwastów w pszenicy jak również wiele innych ogólnych tematów dotyczących pszenicy, zarówno pszenicy jarej jak i pszenicy ozimej.
      Najpopularniejsze pytania z poprzednich lat, na które na pewno znajdziesz odpowiedz w roku 2025:
      1. Jaką ochronę fungicydową pszenicy wybrać?
      2. Czym zwalczać chwasty w pszenicy ozimej a czym w pszenicy jarej.
      3. Jak nawozić pszenicę? 
      4. Ile kilogramów azotu zastosować? Ile razy w ciągu sezonu nawozić pszenice?
      5. Kiedy i czym regulować pszenicę ozimą?
      6. Jakie nawożenie dolistne mikroelementami zastosować w pszenicy?
    • Przez Alio
      Witam.
      Zakładam nowy temat bo ma duży problem z uprawą pszenicy i od lat nie mogę sobie z nim poradzić.
      Ten problem to gęstość ziarna.
      Uprawa w zasadzie wg ksiązki. Płodozmian tak ustawiony, że nie mam pszenicy po zbożu tylko wyłącznie po buraku lub rzepaku. Nawożenie w przybliżeniu K-150 P-110.
      Ph wyregulowane. Wapnowanie regularnie co 4 lata w odpowiedniej ilości .
      Pełna ochrona: dobra zaprawa, T1,T2,T3, żadnych problemów z  chwastami.
      Antywylegacz zwykle w 2 dawkach w odpowiednim momencie
      Siew 100-115 kg/ha, materiał siewny regularnie zmieniany lub odświeżany.
      Nawożenie azotem może zbyt ambitne, bo 2x100 kgN w formie RSM i "na kłos" 25-35 kg N w saletrze.
      Gleby w większości od 3b do 4a.
      Plon w miarę stabilny od lat 8-9,5t/ha
      I od lat stały problem: Bardzo wysokie białko 14-15,5, gluten nawer do 33 ale za to zupełny brak gęstości. Zwykle 71-74 sukcesem jest 76.
      Tydzień temu wysłałem pierwsze auto na młyn i białko 15.1 gluten 32,6 a gęstość 71.6. Cena zamiast 770 netto ledwo 700 netto. Gdy odjąłem transport wyszło taniej jak paszowa z podwórka.
      Gdzie popełniam błąd, że mam tak niską gęstość?
      Pytałem wielu osób i nikt nie był i w stanie doradzić.
    • Przez bazalt50
      Problem nie mój, tylko sąsiada - posiał pszenicę (chyba odmianę Wilejka) dość późno, gdzieś pod koniec października, na poplonie z rzepaku. Niby zaczęła mu wschodzić. Dziś byłem zerknąć na swój zasiew, i uderzyło mnie że jego pole jest golusieńkie. Nie ma absolutnie nic. Te ziarna które są na wierzchu wypłukane przez deszcz, to niby jest maleńki kiełek, ale brązowy i martwy. Natomiast ziarna które są głębiej nawet nie zakiełkowały. I wszystkie ziarna - i te płytko i głębiej - po naciśnięciu rozłażą się w palcach. U nas mówi się na to że się "skrochmaliły". Zadzwoniłem po niego żeby podszedł i zobaczył. Trochę się załamał. Gość jest trochę niekompletny intelektualnie. Szkoda mi go bo mimo wszystko poczciwy chłop. Ale nie wiem co mu powiedzieć i poradzić, bo osobiście nigdy nie spotkałem się z czymś takim z pszenicą. Jak wspomniałem - siał późno, było dość mokro i zimno, śnieg ostatnio też dostarczył sporo wody, mokro jest cały czas, pszenicę siał zaprawianą. Na moje oko zasiał stanowczo za głęboko (+/- 5 do 7cm). Czy coś z tego będzie miał? co mu poradzić?
    • Przez jarekvip99
      Jakie odmiany pszenicy jarej siejecie i jak wam plonuja? Nie siałem juz z 6 lat a bede chyba zmuszony na wiosne bo burak dopiero co wykopali i jeszcze popadało ze nie ma szans orac a co dopiero siac
    • Przez Challenger
      Czy uprawia moze ktos ta odmiane pszenicy paszowej???Prosze mozliwie jak najszybciej o opisanie tej odmiany,jej plonowanie wymagania itp.Z gory dzieks :rolleyes:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v