Skocz do zawartości
matius04

Problem z bydłem- zapalenie płuc

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
matius04    0

Witam mam problem ponieważ już od jakiegoś czasu miałem spokój z zapaleniem płuc ale znowu nachodzi. Otóż są to sztuki takie około 60kg oraz 200kg zaczynają kaszlać i marnieją w oczach. Jedzą sianko i osypkę ale od dychania i tak marnieją. Podawałem wcześniej floran ale już prawdę mówiąc nie pomaga.. Znacie jakieś lepsze pomysły bądź leki które pomagają? Planowałem szczepić po przywiezieniu cielat do obory ale weterynarz mówił że to nie pomaga. Macie inne zdanie w tym temacie? Jakie leki stosujecie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tabasco    66

Nie wiem co kolega wyżej wymyślił, ale być może chodzi mu o doksycyklinę, ogólnie bardzo pomocne mogą być antybiotyki z grupy tetracyklin czyli m.in ww doksycyklina lub oksytetracyklina 5%, działa naprawdę dobrze, szerokie spektrum działania, ja podaje tą drugą w momencie wystąpienia biegunki u cielaków, zwalcza biegunkę i co ważne naprawdę dobrze chroni przed chorobami dróg oddechowych, nie zaszkodzi spróbować ale musisz pamiętać że to antybiotyki i nie należy ich stosować przez długi okres czasu i nie podawać jednocześnie z mlekiem,
Z tym że najlepiej jest zrobić badania laboratoryjne takich cielaków - wtedy wiadomo jak leczyć i co leczyć.
Bardzo dobrym środkiem na choroby układu oddechowego jest także draxxin do wstrzykiwania - z tym że pamiętaj aby wszystko stosować z głową - i obserwować rekację zwierząt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

bobienko    144

jakże prosta byłaby hodowla bydła gdyby nie te choroby płuc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kali2107    50

nie wolno do paszy ! jak floron nie pomaga to daj tetrawet 1cm na 10kg raz dziennie przez 3 dni. powinno pomóc. jak nie pomoże to ewentualnie draxxin.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
John23    5

Co ten twój weterynarz gada ja zaczolem szczepić biobos respi 4 i spokój tylko cielaczki musza być zdrowe a floron jest bardzo dobry ale trzeba uważać bo niby niszczy wątrobę.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kali2107    50

ją szczepie 3 razy rispowalem od małego i nie mam problemów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
micgal39533    14

u mnie wczoraj byczek zaczął szybko oddychać stracił apetyt  i miał temperaturę 39,8 dostał combi jet dziś był wet  dostał tetravet plus wzmacniające zobaczymy co będzie dalej 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroko    3

Kupiłem 3 tyg temu cielaczka małego, takiego 3 dniowego i teraz chyba ma zapalenie płuc. Ma mokrą sierść głównie nad płucami i oddycha szybciej. 

Weterynarza nie wzywałem jeszcze. Co najlepiej mu podać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
micgal39533    14

Zmierz mu temperaturę i najlepiej to wezwij lekarza bo to młody cielak i jak choroba się rozwinie to może być za późno. U mnie ostatnio przechorowało kilka sztuk większe dały radę bez antybiotyków ale młodsze dostały po szczepionce a jeden antybiotyki i po kilku dniach przeszło, więc radze zadzwonić stracić te 50 zł na leki niż stracić cielaczka 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroko    3

Temp. ma normalną - 38*.  

Mleko pije dobrze, nawet bym powiedział że więcej niż przeciętny cielak. Nie jest osowiały. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroko    3

Nie ma kaszlu, oddech też nie jest jakoś mocno przyśpieszony, ale szybciej niż inne. Z nim jeszcze 2 są. Tamte są suche a on tylko mokry, już 4 dzień w sumie. Może to nie zapalenie jednak. Bo u mnie tego nie było i u tego od którego kupiłem też mówił że nie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
micgal39533    14

4 dni jakby tak miał zapalenie to i temperatura by była i pewnie już kaszel i katar u mnie jak zachorowały to i apetyt się skończył 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez tyj123
      poraz pierwszy nam takie coś sie zdążyło parę dni temu zdechł nam cielak mięsny(brąz) 4 miesięczny wszystko rozegrało sie w 15 min zaczął ryczeć potem piana i krew mu z nosa leciała a po chwili sie położył i było po nim . Jak weterynarz przyjechał zrobiliśmy mu mała sekcje nie był on nawet wzdęty ale miał takie dziwne serce gąbczaste miękki czy z was ktoś miał podobną sytuację i co to mogło być bo weterynarz stwierdził że to wada wrodzona........
    • Przez kat
      Ktoś przerabiał w swoim stadzie takową? U nas w ciągu 3 dni 5sztuk zaczęło obficie laksować. Weterynarz dał jakieś zastrzyki kazał dawać kredę pastewną i Enterogast. Mogę jeszcze dodać ze zarażone sztuki są bardzo podatne na zapalenie płuc.
      Miał ktoś do czynienia z tą choroba wirusowa? Jak najlepiej łagodzić skutki biegunki?
    • Przez MarcinCiesz
      Witam jak w temacie krowy prawie całe stado  prawie nic nie jedzą, kilka sztuk ma gorączkę ok. 40 st C, krzypią co  chwile, ciężko oddychają, mleko spadło. Trwa to drugi dzień, dzis przyjedzie weterynarz. Pomoże ktoś, Wiecie co im jest?
    • Przez przemoxx90
      Witam,
      Zaczęło się od krowy, później byczek ośmiomiesięczny teraz znów krowa.
       
      Objawy: bydło przestaje żuć, kładzie się i wstaje, nie przyjmuje pokarmu, nie wydala, kopie tylnymi nogami w rezultacie słabnie z nieprzyjmowania pokarmów i pada. Co robić.
       
      Żywienie kiszonka z qq, sianokiszonka, ospa, słoma, siana, muto.
       
      Co to może być?
    • Przez Bercik92
      Witam. jakiś miesiąc temu zakupiłem jałóweczke. wszystko było ok ale tydzień temu byłem z nią u weta bo dostała zapalenia pępka/pępowiny (pewnie dlatego że u poprzedniego właściciela jałówka przebywała w nieposłanym cieletniku) lekarz dał 2-3 zastrzyki i mówił że powinno przejść. po tygodniu  "guz" jest wielkości pięści jest dość twardy i nie widać żeby znikał...weterynarz coś wspominał że może wytawrzac się ropa i że cielak ją wchłonie i czy to jest normalne aby po tygodniu nic się nie działo? może znowu interweniować? trochę wciskałem ten cały pepek i nie wchodził do brzucha i cielaka zbytnio to nie bolało...boje się trochę aby nie powtórzyła się sytuacja z przed paru lat jak wyszły całe bebechy z innego cielaka.. 
×