Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

marcinus z miłą chęcią tylko nie wyobrażam sobie tego że rodzice pracują a ja siedzę w domu a później dają pieniążki na pierdoły... Ja traktuje w tym momencie moją sytuacje jako pracę na wakacje ale nie dłużej.... bo zabawa w gospodarza mi się kompletnie znudziła.... Mam 19naście lat a jeszcze nigdy nie wyjechałem na wakcje a więc co z tego życia mam to że sobie pojeżdże ciągnikiem??... pieniądze ledwo co starczają od wypłaty do wypłaty bo trzeba kupić to czy tamto i nie ma.... kiedy się ciągnik popsuje, prasa i inne maszyny.... cały czas człowiek żyje w stresie i nerwach... Ojciec chciał przepisać mi całe gospodarstwo a ja powiedziałem stanowcze NIE! Wole znaleźć sobie jakąś prace w mieście i mieć popołudnia wolne, wekeendy i się tak napiszę brzydko opier.... i się śmiał z rolników pracujących non toper 7 dni w tygodniu...

 

Bugi po to że jestem w tym momencie na gospodarstwie i pomagam rodzicom i nieraz trzeba się czegoś dowiedzieć tym bardziej że jak narazie chodzę do szkoły i muszę pracować w gospodarwstwie....

Opublikowano

ja też mam 19naście lat tylko że ja sam pracuję na gospodarce ale nie mam tego dużo to jakość wszystko zrobie,ale zawsze lubiałem to robić nawet wszyscy dziwią się że mi się chce robić i że się tym interesuje ale jestem tego zdania że każdy powinien robić to co lubi

Opublikowano

pierwsze slysze zeby syn gospodarza ktory chce mu przepisac gospodarstwo odmawia stanowczo a jak bedziwesz chodzil do roboty to tam bedziesz musial wykonywac polecenia jakiegos cwela a tak jak by zostales to bedziesz sam sobie szefem

Opublikowano

rozumiem Luke16 bycie rolnikiem to nie tylko ciężka i odpowiedzialna praca to tagże wiele nerwów i niepewności czyli stres ,dobrze że jest co robić i można niemyśleć ( tylko myśleć o robocie ). To lepiej niech pracuje gdzie mu pasuje z zamilowaniem .Zawsze może wrocic na wieś są takie przypadki po kilku latach ludzie wracali .

A co do tej pracy poza rolnictwem nie zawsze musisz słuchać szefa sam możesz nim zostać,a ci zrzędliwi szefowie to ofermy i trzęsi d*py dobry szef daje wolną rękę podwładnym-znaczy taki luz ale żeby oni czuli że są za coś odpowiedzialni wtedy pracownik lepiej pracuje.

Opublikowano

Nie róbcie tutaj OT. Sprawa jest prosta. Jedni z nas mają to we krwi, inni sie wciągają, a jeszcze innym to po prostu nie pasuje. I nie ma co tutaj gadać. Jedni to kochają inni nienawidzą. ;)

Opublikowano
NIC.... po prostu robie bo musze i tylko czekam aż skończe szkołe i uciekam z tego rolnictwa jak najdalej... zero wakacji... zero wolnego... nie pewna sytuacja na rynku.... cały czas praca i praca.... robie tylko i wyłącznie po to by ulżyć trochę rodzicom

 

 

Masz racje. Też nie mam zamiaru się w to bawic. Czemu?? j.w chociaż mam troche więcej luzu.

 

Luke16 to po co Ci rejstracja na tym forum?

 

Nie rozumiem Twojego oburzenia w zwiazku z rejestracją kolegi.

 

pierwsze slysze zeby syn gospodarza ktory chce mu przepisac gospodarstwo odmawia stanowczo a jak bedziwesz chodzil do roboty to tam bedziesz musial wykonywac polecenia jakiegos cwela a tak jak by zostales to bedziesz sam sobie szefem

 

Szczerze to nie zawsze przełozeni to cwele jednak skoro uważasz inaczej... Niekiedy lepiej pracować i "wykonywac polecenia jakiegos cwela" niż być szefem nieciekawej firmy...

 

rozumiem Luke16 bycie rolnikiem to nie tylko ciężka i odpowiedzialna praca to tagże wiele nerwów i niepewności czyli stres ,dobrze że jest co robić i można niemyśleć ( tylko myśleć o robocie ). To lepiej niech pracuje gdzie mu pasuje z zamilowaniem .Zawsze może wrocic na wieś są takie przypadki po kilku latach ludzie wracali .

A co do tej pracy poza rolnictwem nie zawsze musisz słuchać szefa sam możesz nim zostać,a ci zrzędliwi szefowie to ofermy i trzęsi d*py dobry szef daje wolną rękę podwładnym-znaczy taki luz ale żeby oni czuli że są za coś odpowiedzialni wtedy pracownik lepiej pracuje.

 

Cieszę się że są Userzy którzy rozumieją wybory innych

 

 

Mysle że ten post nie robi OT. Przedstawia moje zdanie i mój punkt widzenia. mnie w rolnictwie urzeka tylko technika no ale przecież jak pisałem wyzej nie musze byc rolnikiem żeby pojeździć ciagnikiem. Patrząc na swoje gospodarstwo, nie widze w nim przyszłosci. Co nie znaczy ze jest tak wszędzie...

Opublikowano

Ja od małego jeździłem z dziadkiem na 30tce mieli wtedy 10h później zdali gospodarke na ojca a ojciec dokupil ziemi ,zajmuje sie młynem a ja siedze na gospodarze

Opublikowano (edytowane)
Hmm dobry temat.

A juz od malego mowilem ze zostanie rolnikiem, poprostu mam juz to w genach po tacie. Duza czesc

rodziny mowiela, ze jak dorosne to sie wszystko zmieni, a tu masz ja dalej chce gospodazyc. A wiec zawod rolnik jest moim mazeniem od dziecinstwa.

 

Czy start z 16ha bez zaplecza technicznego i doświadczenia jest dziś możliwy/

 

Posta piszemy w pierwszym białym oknie, w Enter trackback links podajemy linki do innych stron internetowych!

Edytowane przez Matey
Opublikowano

U mnie zaczęło sie kiedy pierwszy raz wzięli mnie na kombajn (6-7lat). Od tamtej pory nie widze innego zajęcia dla siebie. Wiem, jak ciężko jest sie utrzymać z rolnictwa, ale uważam że jeśli życie stawia nam wymagania to trzeba temu stawić czoło. Tak samo jak i wiem to że wielu dziwi sie że dziewczyna ma takie a nie inne zainteresowania. Ale to jest zwykły stereotyp. I dlatego chce to zwalczać i iśc w rolnictwo. Uprawa, maszyny (ogolnie technika mnie zawsze interesowala) i przede wszystkim wszystko zrobione własnymi rękoma to jest to.

 

Ostatnio powracając znad morza (koniec sierpnia) spoglądałam na pola. Pora była świetna bo była to godzina popołudniowa, słońce już chyliło sie w dol a na polach tyle sprzętu. Najbardziej zapadł mi w pamięć widok New Hollanda z rozsiewaczem na malym polu, w pieknej okolicy. I to slonce. Refleksyjnie - wiem. Ale prawda jest taka, że niewielu ludzi docenia nature i np to że może wstać o wschodzie słońca. Ja osobiście uważam, że mieszkanie w m-cie i widok bloków, sklepów i całej tej dżungli to nic specjalnego. Mieszkam już pod miastem 6 lat, chodze do szkoły w m-cie i uważam że takie życie jest męczące.

Sie rozpisałam :lol: Pozdrawiam :D

Opublikowano
U mnie zaczęło sie kiedy pierwszy raz wzięli mnie na kombajn (6-7lat). Od tamtej pory nie widze innego zajęcia dla siebie. Wiem, jak ciężko jest sie utrzymać z rolnictwa, ale uważam że jeśli życie stawia nam wymagania to trzeba temu stawić czoło. Tak samo jak i wiem to że wielu dziwi sie że dziewczyna ma takie a nie inne zainteresowania. Ale to jest zwykły stereotyp. I dlatego chce to zwalczać i iśc w rolnictwo. Uprawa, maszyny (ogolnie technika mnie zawsze interesowala) i przede wszystkim wszystko zrobione własnymi rękoma to jest to.

 

Ostatnio powracając znad morza (koniec sierpnia) spoglądałam na pola. Pora była świetna bo była to godzina popołudniowa, słońce już chyliło sie w dol a na polach tyle sprzętu. Najbardziej zapadł mi w pamięć widok New Hollanda z rozsiewaczem na malym polu, w pieknej okolicy. I to slonce. Refleksyjnie - wiem. Ale prawda jest taka, że niewielu ludzi docenia nature i np to że może wstać o wschodzie słońca. Ja osobiście uważam, że mieszkanie w m-cie i widok bloków, sklepów i całej tej dżungli to nic specjalnego. Mieszkam już pod miastem 6 lat, chodze do szkoły w m-cie i uważam że takie życie jest męczące.

Sie rozpisałam :D Pozdrawiam :D

:D :lol: :D no to mnie szczęka opadła pierwszy raz czytam coś takiego pozdro!

Opublikowano

Ja poprostu kocham prace w gospodarstwie(w polu i przy zwierzetach)...Jak mialem 5 lat tata uczyl mnie jezdzic ciapkiem i pare latek pozniej powiedzialem ze zostane rolnikiem tak czy owak ...Pozostaje tylko zdac egzamin zawodowy w tym roku i bede juz w 100% Rolnikiem :) :)

Opublikowano

Dla mnie rolnictwo to przede wszystkim niezależność - sam sobie jesteś szefem; po drugie prace polowe są znacznie bardziej atrakcyjne niż siedzenie za biurkiem - i wszystko ładnie, pięknie, tylko niestety (żeby zarobić) trzeba wybrać to drugie :)

Opublikowano

Ja też od najmłodszych lat interesowałem się rolnictwem, szczerze mówiąc gdy uczyłem się czytać to czytałem Top agrar, gdy byłem mniejszy to potrafiłem całe godziny spędzić z tatą na MTZ-cie, nawet chodziłem do kuzyna pojeździć z nim Ursusem 1614 czy Bizonem (kiedyś dla mnie to był sprzęt), szkoda tylko że mam 23 ha. Ale mam nadzieję że to się zmieni, na razie chodzę do II klasy technikum rolniczego.

@kubu365 Nie przejmuj się, ja chodziłem do klasy miejskiej w gimnazjum, dla nich gospodarstwo to tylko gnój, ale tak na prawde wielu ma dziadków na wsi, lub ich rodzice pracują w rolnictwie.

Opublikowano
ja to od malego wmuwilem sobie ze bede rolnikiem ale najgorzej znosze to w szkole jak sie ze mnie nasmiewaja !!!!

Ze mnie też się naśmiewają. Ale ja jestem dumny że jestem rolnikiem. Jakby nie mówić miasto żyje dzięki wsi. Ich opinie mam w poważaniu. Najciekawsze jest to że śmieją się ludzie co również mieszkają na wsi i ich rodzice są rolnikami. I teraz coraz częściej się zastanawiam do czego te rolnictwo w przyszłości prowadzi jak mają takie o nim zdanie...

 

Najważniejsze w życiu jest robić to co się lubi. A ja kocham ziemie więc będę dążył żeby być rolnikiem.

Opublikowano

A u mnie jest całkiem inaczej niz u was:P Od małego mi sie podobała gospodarka itd ale nie miałem zbytnio dostępu do niej wujek ma zaledwie kilka h jedną 60 i tyle. Tak naprawdę wszystko się zaczęło w wakacje w zeszłym roku. Pojechałem do mojej lady na wakacje(mieszka daleko bo 250km ode mnie) i mogłem robić to co mi sie podobało i lubiłem to roić. Od tamtej pory znalazłem to forum i sie dokształcam teoretycznie i jestem pewien ze moja wiedza jak na miastowego jest spora:) o krowach już trochę wiem ogólnie o rolnictwie tez tylko kwestia upraw nawożenia opryskiwania itd to tu jest ciężko ale wszystko przyjdzie z czasem. Zobaczymy jak sie życie ułoży z moja panią bo jak sie ułoży po mojej myśli to spełnie moje marzenie i zostanę gospodarzem:) A co do wyśmiewania to hmm znam to ucze się za informatyka 3technikum i wiadomo dziewczyna ze wsi to już się zaczyna ze o gospodarz ze pracowałem rolnik farmer itd ale mnie to lotto mam kilku kumpli z którymi mogę porozmawiać o gospodarce i jest git:) a reszta może się naśmiewać, Pozdrawiam

Opublikowano

Gdy byłem dzieckiem kochalem rolnictwo. Potem w podstawówce chęć mi odeszła. Ale teraz powróciła i tego nie zmienię. Najbardziej mi się podoba

 

- robie, co chce i kiedy chce

- nielimitowany czas pracy :)

- czyste powietrze, darmowe kartofle itd :)

Opublikowano

też miałem cos takiego... w podstawówce z kolegą sie rajcowaliśmy ciagnikami...itp...potem to mineło...myślałem o pracy w mieście, ale gdy nikt w domu nie chciał zostać, a ja sobie nie wyobrażam żeby praca moich rodziców została zmarnowana, to troche z niechęcią zostałem z tą myśla, potem sobie uświadomiłem jak moge to jeszcze rozwinąć i że to jest to co lubie. i to ja decyduje to co zrobie z peiniędzmi a nie ktoś inny... w sumie ja to uważam za firme, (od momentu kiedy jesteśmy vat-owcami), wkurzają mnie tacy ludzie którzy myślą ,że jak rolnik to w oborze z widłami... a pozatym jak jestem w polu i coś robie to często wyłączam radio, żeby słyszeć jak pracuje silnik bo wtedy wiem co i jak... uwarzam że rolnikowi należy sie szacunek za to co robi... bo gdyby nie my to inni sami musieli by hodowac zwierzęta i pracować w polu... a pozatym kiedyś ktoś powiedział cos w stylu " jak rolnik będzie miał to i inni będą mieli bo rolnik bedzie mógł inwestować, i inni będą mieli za to pieniądze"

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez piotr6340
      To są filmy, które pokazują, jak piękne są maszyny  ;D
       
      http://www.youtube.com/watch?v=65M3I0CKFXs
       

       

       
      http://www.youtube.com/watch?v=xv8Z0expUjs&NR
       

       

       
      http://www.youtube.com/watch?v=qot3JNGqKdQ...related&search=
       
      http://www.youtube.com/watch?v=QTLlvdCnKLs&NR
       

       

       

       

    • Przez Luq8989
      Hej. Czy kogokolwiek z was spotkało to tytułowe wypalenie? Mnie chyba właśnie tak. Mam 30 lat i od 10 lat prowadzę sam 33 hektarowe gospodarstwo. Rodzice już nie żyją, a rodzeństwa nie miałem. Mam 25 krów dojnych i coraz bardziej czuję, że zmarnowałem najlepsze lata życia. Dobija mnie codzienne zmuszanie się do pracy. To, że nigdy nie miałem dnia wolnego. To, że nie jestem w stanie spędzić ze swoją dziewczyną weekendu poza domem. Po prostu mam już dość rolnictwa i myślę by się tego wszystkiego pozbyć, ogarnąć kilka uprawnień i pójść do normalnej pracy na etacie,  ale oczywiście mam przed tym obawy, bo nie znam z własnego doświadczenia życia innego niż na roli. Warto w takiej sytuacji pójść do psychologa czy spróbować postawić wszystko na jedną kartę?
    • Przez semos
      Mam taki mały problem, co kupić dziewczynie pod choinkę? Ma 24 lata.
       
      A więc tak:
      -kolczyki i wisiorek odpadają, bo otrzymała je na mikołajki.
      -co do perfum to trochę głupio mi jest je kupić ponieważ ona pracuje w jednej z ogólnopolskich sieci drogerii wiec zna wszystkie perfumy oraz kremy i może zawsze porównać cenę tych perfum, a tego bym nie chciał aby wiedziała ile prezent kosztował.
       
      Pluszaka już kupiłem do tego chce coś jeszcze w kasie max 80zł.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v