Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
rafal19

Rolnictwo

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
rafal19    0

Czy bycie rolnikiem ma dla Was jakies specjalne znaczenie i jest to zawód z zamiłowania?A moze jestescie tylko w tym zawodzie bo tak chcieli wasi rodzice bo nie miałby kto przejąc gospodarstwa a szkoda by było?

pozdro wszystkim z AF :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PongO    1

Hmm dobry temat.

A juz od malego mowilem ze zostanie rolnikiem, poprostu mam juz to w genach po tacie. Duza czesc

rodziny mowiela, ze jak dorosne to sie wszystko zmieni, a tu masz ja dalej chce gospodazyc. A wiec zawod rolnik jest moim mazeniem od dziecinstwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtz_820    0

ja dokladnie tak samo jak @PongO wic nie bede nic dopisywal:P dodam ze ja chce rozwinac swoje gospodarstwo tak aby wszystkim tym ktorzy we mnie nie wierzyli i smiali sie ze mam takie zamilowanie opadla kopara gdy zobaczy jak sie dorobilem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

twardy12    1

No naprawdę fajny temat. Ja nie posiadam własnego gospodarstwa, ale bardzo się interesuje wszystkim co związane z rolnictwem (hodowla zwierząt trochę mniej). A wszystko zaczęło się jak zacząłem wpadać na żniwa do wujka. To dla mnie było coś nowego te wielkie maszyny, jazda z wujkiem kombajnem, praca przy zwożeniu słomy itd. (miałem jakieś 10 lat) No i przerodziło się we wspaniałe zainteresowanie które próbuje rozwijać do tej pory. I dobrze że jest takie forum, na którym można pogłębiać swoją wiedze. Dzięki za to i pozdrawiam agrofotowiczów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
matakombajn    0
ja dokladnie tak samo jak @PongO wic nie bede nic dopisywal:P dodam ze ja chce rozwinac swoje gospodarstwo tak aby wszystkim tym ktorzy we mnie nie wierzyli i smiali sie ze mam takie zamilowanie opadla kopara gdy zobaczy jak sie dorobilem

 

Tak jak ja w 100% tylko że ja jeżdże do babci na żniwa. :)

Moze jak mi coś zapisze pola to sie zajme tym i to rozwine ale będzie ciężko...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czarnyyyy    1

Ja uwielbiam zwierzeta i ranne wstawanie,a najlatwiej to polaczyc w rolnictwie. Natomiast patrzac realistycznie to nie widze przyszlosci w moim gospodarstwie jako rolnik(co mnie bardzo smuci).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
igorass    31

U mnie zamiłowanie do rolnictwa przetrwało mimo wielu przeciwności - mieszkam w samej Warszawie, część gospodarstwa jest w obrębie Warszawy część leży niemal na granicy miasta. Dorastałem w klimacie osiedli z wielkiej płyty, chodziłem do szkoły z miastowymi, nieraz było trochę przykro szczególnie w przedszkolu i podstawówce, jak mówiłem że rodzice mają gospodarstwo to naśmiewali się ze mnie że wieśniak itd, Teraz już nie wstydzę się mówić że zajmuję się rolnictwem, a patrząc na tych co kiedyś się ze mnie śmieli, to mam satysfakcję że nie skończyłem tak jak oni...Ktoś kiedyś napisał na AF takie przysłowie: "Kto chłopem się urodził, chłopem musi umrzeć" - w tym jest wszystko zawarte. Jeżeli tylko będę miał możliwość godziwego utrzymania siebie i rodziny z gospodarstwa, to nigdy nie porzucę rolnictwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endrju00711    11

Igoras , ja to samo mam , tylko z tą różnicą , że nikt się zemnie nie naśmiewał , bo nie ma to jak siłka od młodych lat , jak ktoś coś ma ,to niech wyjdzie na solo , było paru cwaniaków, ale co oni mogą się wytrenować , na tej ich siłce , a ja widły , i troche pożytku , i darmowa siłownia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
morowa91    6

Ja niemiałem takich problemów @igorass bo ja mieszkam w małej wiosce i wszyscy zajmują się rolnictwem :)

A mnie najbardziej u rolnicwie użekła jazda ciągnikiem, a teraz również kombajnem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
igorass    31
Igoras , ja to samo mam , tylko z tą różnicą , że nikt się zemnie nie naśmiewał , bo nie ma to jak siłka od młodych lat , jak ktoś coś ma ,to niech wyjdzie na solo , było paru cwaniaków, ale co oni mogą się wytrenować , na tej ich siłce , a ja widły , i troche pożytku , i darmowa siłownia .

Słuchaj to nie chodziło o to bo warunki to ja od zawsze miałem dobre (teraz mam 196 cm wzrostu, waga 112 kg :) ) tylko nawet jakbym dokopał kilku lamusom to reszta klasy ujęła by się za nimi a nie za mna :) , więc wolałem nie reagować na te zaczepki. Teraz nie mam czego się wstydzić, a część z tych co się ze mnie śmiała to skończyli jako brałniarze na Centranym, albo osiedowe żule.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtz_820    0

ja zawsze bylem i jestem lubiany w klasie niewiem czy wszystkie dziewczyny w gim mnie lubia ale wiekszosc czyli te z ktorymi moge pogadac itp mam w kalsie kumpla ktoregoojciec tez ma gospodarke i normalnie rozmiawiamy o gospodarstwie na luzie w towarzystwie nawet przyjezdzaja do mnie na wies kumple pomoc albo tak o byle co porobic zeby w miescie sie nie nudzic w podstawowce niekiedy sie podsmniewali ze mam takie a nie inne zainteresowanie ale teraz jest luz moja dziewczyna zawsze chciala mieszkac na wsi i chce miec konie wiec to tez mam z glowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rafalek    0

Ja choc mieszkam w mieście i mam tu kumpli to nie boje się mówić ze mam zamiłowanie do rolnictwa..owszem paniusie z miasta to jak słyszą takie cos to zaraz"'o fuu on pewno ze wsi''ale nie zwracam na to uwagi bo w d*pie mam paniusie,mam kolezanki na poziomie i rozumieją to..i kumple tez..a to ze na razie mieszkam w mieście moze sie zmienic i nie bawem bede mial gospodarkę..choc mala ale bede robil to co uwielbiam..

 

Pozdrawiam. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samo    3

w moim przxypadku praca na gospodarce była pewnego rodzaju przymusem. posiadam 2 ha pola a w wieku 12 lat tata wyjecał za granice a pole wydzierżawił wujkowi któremu zawsze musiałem pomagać. w wieku 15 lat kupiłem konia( moja pasja) i sam zajołem sie gospodarka-i tak jest do dzisiaj. nawet polubiłem tą prace- zawsze interesowały mnie maszyny rolnicze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
UrsusCzesio    303
U mnie zamiłowanie do rolnictwa przetrwało mimo wielu przeciwności - mieszkam w samej Warszawie, część gospodarstwa jest w obrębie Warszawy część leży niemal na granicy miasta. Dorastałem w klimacie osiedli z wielkiej płyty, chodziłem do szkoły z miastowymi, nieraz było trochę przykro szczególnie w przedszkolu i podstawówce, jak mówiłem że rodzice mają gospodarstwo to naśmiewali się ze mnie że wieśniak itd, Teraz już nie wstydzę się mówić że zajmuję się rolnictwem, a patrząc na tych co kiedyś się ze mnie śmieli, to mam satysfakcję że nie skończyłem tak jak oni...Ktoś kiedyś napisał na AF takie przysłowie: "Kto chłopem się urodził, chłopem musi umrzeć" - w tym jest wszystko zawarte. Jeżeli tylko będę miał możliwość godziwego utrzymania siebie i rodziny z gospodarstwa, to nigdy nie porzucę rolnictwa.

O własnie ten sam prblem ma mój kumpel w szkole w mieście ze wsi 4 ciagniki, sam zapierdziela nimi jak stary chłop, to jak by to powiedzieć, tam tepią ludzi ze wsi tak jak w mojej szkole Chłopi miastowych, Ja mam zamiłowanie do rolnictwa, a najbardiej to techniki a raczej mechaniki, i wtych kierunach rolnik-mechanik bede się kształcił i tak jak większości z was mówili że przejdzie a gówno prawda, mój kuzyn bez gospodarstwa, w moim wieku do początku IIgim. jak rolnik ale mu na dekiel sie rzuciło i nawet ni można z nim pogadać o rolnictwie a to wszystko przez tą jego dziewczyne z miasta, dlatego ja szukam ze wsi a najlepiej podobna do mnie(tzn zainteresowaniem)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1rajdzik    14

Sołtys - strzeliłeś w moje słowa tylko że ja jeszcze nie wiem kiedy przejmę gospodarstwo ( tzn mniej więcej wiem - kiedy zasłużę). I jeszcze dodam że w moim przypadku kiedy to pradziadek, dziadek i ojciec gospodarzyli a nazbierało się hektarów przez lata to i syn chce kontynuować choć coraz więcej trzeba mniej by wypracować odpowiedni zysk. No i jeszcze nazwisko zobowiązuje hehe zgadnijcie jakie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hospodar   
Gość hospodar

U mnie z rolnictwem jest tak - z jednej strony nie mam wyboru, bo jestem jedynym synem, a siostry nie mają pojęcia o gospodarzeniu co więcej nigdy je to nie interesowało, więc pomału przejmuje gospodarstwo (już mam swoje hektary ale całość potrwa jeszcze kilka dobrych latek).

Z drugiej strony lubię to, dźwięk silnika, setki koni pod maską, patrzeć w kres pola, widzieć jak pięknie się skiba odkłada podczas orki, spoglądać na owoce swej pracy, jak pięknie rosną zboża, każdy zachód słońca podziwiać jak słońce chowa się za górką na moim polu... Dla ludzi nie związanych z rolnictwem wydaje się to śmieszne i paradoksalne, ale jeżeli ktoś kocha to co robi, to każda czynność związana z pracą na roli jest jak poezja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mlody12    2

Ja gospodarstwa nie mam ale u wujka pomagam i jakoś mnie ciągnie to lubie po prostu popracowac pojezdzić ciągnikiem patrzeć jak świnki rosną cielaczki i wogule czekac na żniwa po prostu coś mnie ciągnie do gospodarstwa od małego mama mi mówiła ze po za ciągnikiem życia nie widziałem heheh ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GSX    0

@hospodar ujołeś to niemlże jak poeta

 

mnie urzkło to jak rodzice powiedzieli że tą ziemi uprwiali pradziadkowie itp. w sumie wtedy byłem dzieckiem teraz szczerze mówiąc kocham wręcz tą prace ponieważ jak to mówią z niejednego źródła wode piłem jednak do tej pracy najbardziej czuje sęntymet czuje się ten kontakt z naturą i jej siłami.

Będe rolinikiem dopuki dostarcza to rosądną ilość pieniędzy oraz satysfakcji z własnej pracy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
330CUrsus    0

Ja to podobnie jak @hospodar tylko że głos silnika 35-konnego(C-330) i 52-konnego(C-360).Lubię zapch jak się wchodzi do obory,zapach gnoju.A tu się będę rozpisywał kocham wszystko w rolnictwie no oprócz lichych plonów. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bugi    0

Mi w rolnictwie wszystko się podoba ;) I nawet nic mi nie przeszkadza. Lubię jeździć i majstrować przy ciągnikach, lubię zwierzęta, ale wiem też że nawet jak bym nie chciał tego robić to bym musiał :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrkrk25    0

Ja najbardziej w pracy rolnika polubiłem to że sam jestem sobie panem i władcą. Nikt mi nie mówi co mam robić tylko sam sobie to ustalam i biorę za to pełną odpowiedzialność. To ja decyduję w jakim kierunku się rozwijać i w co zainwestować, a nie jakiś tam szef co myśli, że wszystkie rozumy pozjadał. To daje naprawdę duży komfort psychiczny jak nikt nie stoi nad głową i nie pi...rzy co i kiedy trzeba zrobić. Wiem to bo pracuję również w takiej tam firmie i jeżeli nie miałbym tego swojego gospodarstwa to chyba bym oszalał jakbym musiał całe życie wykonywać polecenia innych, bo od tego zależy moje być albo nie być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    144
Rolnictwo, Co was urzekło w rolnictwie?

 

NIC.... po prostu robie bo musze i tylko czekam aż skończe szkołe i uciekam z tego rolnictwa jak najdalej... zero wakacji... zero wolnego... nie pewna sytuacja na rynku.... cały czas praca i praca.... robie tylko i wyłącznie po to by ulżyć trochę rodzicom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcinus    2

Luke16 jak ja bym nie lubiał tego co robie to bym wogule tego nierobił ! nikt by mnie nie zmusił

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

×