Dokładnie tak, nie każdy ma bydło żeby mieć obornikiem czy gnojowicę (u mnie wieś gminna ok niecały 1000ludzi jest trzech krowiarzy, łąki są pozarastane nikt ich nie kosi). Główne uprawy w okolicy to pszenica, rzepak, sporadycznie burak cukrowy, kukurydza i fasola. U mnie jest pszenica, rzepak I wszedłem w soję w zamian za fasolę w takich przypadkach nie nawalczy się z ekoschematami. Tylko do soi są dodatkowe profity w postaci dopłat. Więc na dzierzawach sieje pszenica-rzepak a u siebie pszenica-rzepak-pszenica-soja. Każdy ma swoje dodam jeszcze że soja u mnie jest niszową uprawą, nie wiem czy ktoś jeszcze na wsi ma oprócz mnie.