Jeśli chodzi o kontrole to gość zadzwonił dzień wcześniej po 14,00 a na drugi dzień o 9.00 już byli. Sprawdzili co mieli sprawdzić, dużo pisania, podpisywania i pojechali dalej. U mnie jakoś się to ciągnie, bo na początku stycznia poszedł wniosek o płatność, w połowie lutego poprawka i jak na razie kasy nie ma. U jednych sprawy toczą się szybciej, u innych nieco wolniej. Pozostaje cierpliwie czekać.