Z 10 lat temu, jak mnie jeszcze kręciło rolnictwo i doświadczenia, robiłem porównanie tych samych dawek polifoski z yarą o podobnym składzie. Powiem tyle, że była to przepaść pod względem rozpuszczalności i widoczna różnica w działaniu na rozwój roślin. Od tego też czasu nigdy nie kupiłem polifoski, tylko Yara lub import ze wschodu.