Taki przykład… Mam do Krk 70km, jade tam 40min, po czym na drugą strone miasta przebijam się godzine, ciągłe korki, tłok, brak miejsc do zaparkowania i wszechobecny banderland. Jeżdze tam bardzo często, na chwile obecną nawet codziennie, do tego stopnia mnie to wkurzało, że zdecydowałem się na elektryka, bo jeszcze tymi buspasami jakoś idzie sprawniej się poruszać i nie trzeba tych haraczy za parking płacić, elektryka SCT też nie dotyczy, chociaż pozostałe auta które mam też nie podlegają tej głupocie. Po za tym okropnie drogie mieszkania, na obecną chwile rynek pracy w Krakowie też się skurczył, nawet i w mojej branży, gdzie zawsze było tam dużo pracy, to na obecną chwile zdecydowanie lepszy jest śląsk.