To zwykłe matematyczne obliczenia.
Trzeba znać: teoretyczną szerokość pługa (długość lemiesza x ilość korpusów), długość pługa (odległość między skrajnymi korpusami) oraz kąt zawarty pomiędzy kierunkiem jazdy (bruzdą) a płozą (linią poprowadzoną wzdłuż płozy), czyli "skręcenie" ramy pługa (płóz) w stosunku do kierunku jazdy wyrażony w 0 (stopniach),
oraz kilka pomniejszych zmiennych: głębokość orki, wilgotność gleby, gęstość gleby, zużycie płóz, itd...
Pług nie "idzie" równolegle do kierunku jazdy (choć może się tak zdarzyć, przy pewnych warunkach). Zawsze jest jakieś większe oparcie tylnej części płozy o bruzdę i stąd wynika ten kąt.
Im większy kąt tym większa szerokość robocza pługa.
To skręcenie to nic innego jak ustawienie linii ciągu.
Jest do policzenia, tylko po co?!