Taka ładowarka i w błocie zawrocisz, to nie problem. Warunek to obciążenie adekwatne do możliwości. Tu problem jest z wbijaniem łyżki, wtedy przód się unosi tak jak by i tracisz możliwości.
Ja nie mam hodowli, jako podwórkowa w zupełności starcza. Załadunek zboża, nawozów wszelkie prace przeładunkowe. Ogólnie jestem mega zadowolony. O tej ze zdjęcia myślałem na podmiankę bo podoba Mi się wejście do kabiny. Tylko jakoś boję się napraw napędu
To pewnie wie co mówi
Wiem, i nie chodzi tu o manewrowanie w błocie. Z tym sobie radzi, ale przy ładowaniu jeśli chcesz łyżke wepchnąć to unosi się przód tracąc przyczepność. Na takie roboty jak u mnie totalny luz, ale przy oborniku z gruntu średnio to widzę. Tak tyl Cię wepchnie