Wysunięte jest na max, bo często ciągam beczkę bądź przyczepę to i tak trochę mniej wadzi ale i tak raz na kwartał zdarzy się że zapierniczę głową przy wsiadaniu, ale to nic, ważne że jest duże i dzielone, na tym mi zależało
Chińczyk kosztuje 1/10 Stihla, więc przepaść. Jakoś 215zł dałem na allegro. Ogólnie od 2008r kupiłem 3 chińczyki za łącznie 600zł. Dwa wciąż na chodzie, trzeciego nie chce się rozbierać aby wymienić łożysko za 13zł. Łańcuch i prowadnica są lipne, trzeba wymienić na markowe, reszta ok. Z odpalaniem nigdy nie było problemów. Przez te blisko 20 lat kupiłem do chińczyków 2 startery po 10zł/szt, 2x sprzęgło z kółkiem pływającym (13-15zł/szt), 1x pompka oleju 5zł/szt. Jeśli ktoś pracuje codziennie w lesie to na pewno warto, ale na własne potrzeby do ogrzania 250m2 drewnem uważam że chińczyk ma lepszy stosunek ceny do potrzeb
Wiesz ile znaczy naklejka na chińczykach Realnie ten Stihl jest znacznie mocniejszy. Sąsiad przyniósł do porównania która lepiej idzie
Jacek, przyczepa w kategorii rozrzutniki-tandemy. O tym właśnie kiedyś mówiłem- powtórzona nazwa w dwóch różnych kategoriach. Zmień na "rozrzutniki- tandemy", "przyczepy-tandemy"