Ile można? Jaca? Zatrze się i będzie dłuższa przerwa...
To że ma w nazwie a nie jest to jest pikuś wobec tego, że niema w nazwie a jest. Nazwa moze być marketingowa i oddawać uczucie praworządności i budzić nadzieję na sprawiedliwość. Dziś słuchałem konfederata w radio - stwierdził, że są radykalnym centrum. Kandydat obatelski obiecuje obniżyć ceny prądu - jażdy z nas wie czym to się kończy. Tak, że aby porwać tłumy każdego to czeka. Dysydent mi zarzuca że bronię Bodnara za uwalenie sprawy, która jego dotyczy a którą złożył sędzia który niechybnie by w niej orzekał. Próbuję dyskutować z postrzeganiem mnie jako kibica. Jestem tylko zwolennikiem aby większego bałaganu przy okazji nie robić... trzeba było swoje napisać i olać resztę. Bo dysydent nie dość, że dysydencki to uparty na swój punkt widzenia. Nooo to jak u nich to i u nas byćmoże. Przy czym najpierw chyba by wyrok musiał zapaść...