W zasadzie, to i masz rację iiiii jej nie masz.
Na mój durny łeb to w tych wojskach innych ludzi nie powinno być. A pijak to dopiero gdy kradnie a jak nie kradnie to nie pijak bo każdy pijak to złodziej.
Ja tam się nie znam, ale samolot też musi latać, bo i pilot musi latać. Samolot nie lata, pilot nie lata i wylatanych godzin nie ma, to trza znowu instruktora z nim wsadzać i musi na pusto latać żeby uprawnienia na maszynę miał świeże i mógł ludzi wozić. Dobrze mieć załogi w gotowości i z kwitami, bo to nie taczka.
W zasadzie wyszło, ze się znasz. Przy czym - jak loni te pół bańki wyliczyli?