Dzisiaj to nie wiem, ale wczoraj w nocy u nas rosa była, bo cięliśmy od 21 do 3 nad ranem. O młóceniu narazie nie ma nawet mowy, nawet ta cięta z wtorku taka wczoraj jeszcze była dość żywa.
No zmoknie i tyle. Trudno. Zdarzało się, że po omłocie 20% miała to i odrazu na suszarnie pojechała.
W tym roku jest dużo masy, grzeje chyba dopiero od wczoraj dopiero więc poprostu tak nie wysycha fasola.