@jarecki ale jakby nawet sprzedali i po 500 to wierzysz, że ten bochenek chleba by był tańszy? Wszyscy wykorzystują sytuację bo mają argumenty po swojej stronie.
ja dziś w malinie w międzyrzędziach tak się zakopałem, że ciężko było wyrwać się a tam mam trawę więc nawet w pole nie ma szans wjechać. W ziemniakach mama wróciła bez kaloszy bo tak się zassały, że nie mogła ich wyrwać, Ogólnie u mnie rok do d*py no oprócz truskawki
u mnie do 15 to nie wiem czy w pole się wjedzie, ziemia tak śmierdzi miejscami, że masakra. Co dzień prawie dolewało. W kolejce jeszcze oprysk od perzu, orka, siew i zastanawiam się czy w tym roku się wyrobię na wszystkich kawałkach,
ja co prawda południowe mazowsze ale ostatnio jak mama poszła ukopać sobie na obiad to wróciła bez butów bo tak zassało, że nie dała rady wyciągnąć z błota kaloszy
Tak u Bicza tam koło nowej komendy. Dziś sprzedawałem trochę pszenżyta to wziąłem przy okazji cennik. A tego to nie wiem ale wydaje mi się, że oni do mauzerów nalewają klientom a czy mają auto do rozwożenia to nie wiem
ja miałem na 4 klasie i fajnie to belcanto wyglądało, przynajmniej tam gdzie były jakieś sensowne warunki i gdzie zdołałem dać nawóz. Z wiosny może nie rusza jakoś super względem trismarta którego miałem ale potem nadrabia. Fajne, grube ziarno podobne trochę do pszenicy.
Możliwe bo kumpel mi mówił, że ostatnio gdzieś tam na skupie były po 16,50 tylko nie wiem czy netto czy brutto. U mnie ostatnio 15 plus vat ale co z tego jak wczoraj padało a dziś jeszcze bardziej poprawiło. Woda na polach, nie ma nawet okienka pogodowego aby próbować to jakoś zabezpieczy. Znajomy co ma maliny ale i pracuje to już tydzień nie rwał bo albo w robocie albo leje.
Z tych co znam to kto miał maliny więcej czy mnie i kto skasował to raczej nie zamierza do tego wracać. Z tego co widzę raczej nowe osoby będą próbowały swoich sił w tym biznesie.
@racyl teraz to nawet nie wiem co się tam dzieję z tą chłodnią, czy cos kupują czy nie, Ja stamtąd odszedłem jak musiałem swoją kasę wyszarpywać prawie rok czasu. Ten sklep domogród24 to ma brat tego od chłodni. Oprócz nawodnienia, grili, trampolin i różnego badziewia kręci jeszcze takie interesy https://wiadomosci.onet.pl/kraj/wojsko-kupuje-latarki-i-kompasy-od-sprzedawcy-grillow/6t64t3s 😁
i w ten sposób zakłady zapewnią sobie malinę za bezcen przez następne 4-5 lat
to pewnie też ale zawsze były jakieś klasy a wtedy kupowali wszystko jak leci aby tylko kupić nie patrzyli za bardzo na jakość. Wtedy najdrożej chyba sprzedawałem po 11.50 czy 12.50 netto.
no właśnie znajoma mi mówiła, że ona gdzieś tam oddawała na punkt skupu scandica i na razie skup wstrzymany bo za drogie maliny a jakość słaba. Podobnie było z tego co słyszałem w Sydole z 5 lat temu jak też były takie drogie. Kupowali wszystko jak leci a później z tego co mówili tiry z Niemiec wracały z towarem.