widzę, że temat intensywnie się rozwija. Ja mam pytanie z innej beczki otóż wszyscy wiemy jaki był poprzedni sezon i u mnie na przykład nie udało się zebrać większości traw z 4 pokosu, a co gorsza na części łąk wciąż jest woda. Zakładam, że nie będzie możliwości aby wiosną odnowić te użytki i nie wiem od czego na wiosnę zacząć. Większość moich łąk to łąki torfowe i dość niskie, dlatego wiosną starałem się je przede wszystkim wałować, jednak teraz jest mokro, a do tego jest tam ogrom masy traw z poprzedniego sezonu. W takiej sytuacji nie wiem czy na to co zostało rozsiewać wiosną nawóz i starać się zebrać pierwszy pokos jak zawsze, czy postarać się zebrać wszystko jak najszybciej z przeznaczeniem dla jałówek a dopiero późniejsze pokosy nawieźć i kosić normalnie? Postaram sie dodać zdjęcia obrazujące stan obecny żeby można było coś konkretniej podpowiedzieć