Panowie a co sądzicie o dawkach dzielonych ze zmianą substancji aktywnych?
Podam swój przykład: przede wszystkim chcę zwalczyć komosę białą, włośnice, chwastnicę jednostronną, rdest powojowaty, iglicę pospolitą i kilka innych chwastów występujących punktowo. Mój plan to po wschodach w fazie 2-3 liści Camix 560SE w dawce 1,25-1,5 l( zalecana to 2-2,5 l) substancja aktywna to metolachlor-S - 500 g, mezotrion - 60 g. Drugi oprysk w fazie 4-6 liści to Maister Power 42,5 OD w dawce 0,75l/ha(zalecana 1,25-1,5) substancje aktywne to foramsulfuron - 31,5 g, tienkarbazon metylu - 10 g, jodosulfuron metylosodowy - 1 g
No i teraz pytania ktoś już to praktykował bo nie wiem czy w ogóle zadziała mi taka dawka, dodatkowo chciałbym razem z opryskami dać 6% roztwór mocznika.
Jeden oprysk w pełnej dawce we wczesnych fazach odpada bo potem zachwaszczenie wtórne jest ogromne, a z kolei zabieg w późniejszych fazach tj 5 i więcej liści jest jeszcze gorszy bo kukurydza zagłuszona tragicznie( w zeszłym roku różnica w oprysku wynosiła tydzień, a kukurydza dwa razy mniejsza przy późniejszym oprysku)
Proszę o jakieś porady
Koszt dwóch zabiegów w dawce 1,5 Camix i 0,75 Maister to 212zł/ha czyli jeśli zadziała to dla mnie znośna cena