Mam kłopot i ja. Pacjent byczek ok 200 kg. Podczas przewożenia z luzu na stanowisko uwięziowe zaczął szaleć i dwukrotnie się przewrócił. Niestety pech chciał, że prawdopodobnie skręcił tylną nogę. Pomogam mu wstawać na czas jedzenia ( je bez zarzutów) tylko to strasznie męczące bo ciężko mi samemu pomóc mu się podnieść. I tu pytanie do fachowców- pomagać mu czy poczekać aż z nogą będzie lepiej. Chęć do wstawania ma tylko widać że się boi
Daj znać co tam się urodzi a coś zapewne uda się poradzić. U nas sporo ludzi chętnie by kupiło od rolnika tylko boją się jechać tak daleko a ja na handel nie za bardzo mam czas
A widzisz Bóg Cię pokarał , pisałem tyg temu że jadę na Podlasie i czy nie masz nic na sprzedaż
Z drugiej strony podobno od przybytku głowa nie boli...
Zależy od roku ale z jednego ha wykarmisz 8 w porywach do 10 sztuk. Ja przyjmuję u siebie, że 1 ha na 12 sztuk ale liczę małe, średnie i duże jako dorosłe i zawsze mi coś zostanie
Północ nie narzeka. Jedynie pluję sobie że chwastów nie mam opryskanych a był na to wcześniej pogoda. Teraz praktycznie codziennie pada i padać ma , szczególnie w przyszłym tygodniu gdy zapowiadane są codziennie burze