Dzięki
Chodzą od 29 kwietnia na pastwisku, tutaj stały wieczorem jak już przyszły z pastwisk
Dzięki Trudno mówić mi o wadze, bo wszystko sprzedajemy na sztuki, przy matkach stoją do 8 miesięcy. Na duże sztuki nie ma miejsca póki co, ale i na takich do 12 miesięcy da się zarobić, bo wszystko idzie do stad.
Sprzęt pożyczony, ogólnie do zboża to może i dobra maszyna, ale na torfie, to już jest nie ciekawie, trzeba bardzo płytko ją ustawić, bo się zapycha, no i redlice ciągną za sobą resztki starej trawy. Jak bym miał kupować agregat dla siebie, to raczej nie wahadłówkę, według mnie nie jest to najbardziej udana maszyna.
Pożyczony, bo w tym roku tylko rozsiewacz i opryskiwacz, niestety jeszcze są inne wydatki, a na przyszły rok mam nadzieję prasa. Siać póki co jest czym, pod ścieżki mój zabytek pasuje, także jeszcze trochę
Stanowisko torfowe, a z zabiegów to w październiku Roundup, w listopadzie obornik, płytka orka ( chociaż wiem, że nie powinno się,), nawóz, 2x agregat talerzowy, siew trawy agregat uprawowo siewny, wałowanie.
U mnie właśnie na tej łące to prawie zawsze mokro, myślę że będzie ok, ale to się jeszcze okaże. Zakupione w Big -Agro oczywiście, pierwsze zakupy i to była dobra decyzja
Radzi sobie całkiem dobrze, do 9 km/h jest tak optymalnie, tutaj nie robiłem głęboko, bo nie ma takiej potrzeby. Waży coś ok 1150 kg. Póki co Massey bez większych awarii i dobrze, by było żeby tak zostało
Z wyposażenia to takie najpotrzebniejsze elementy, czyli: Potrójne oprawy rozpylaczy w formie głowicy z zaworkiem przeciwkroplowym oraz dyszą do RSM-u; koła 9,5x24; rozdzielacz stałociśnieniowy ARAG; oświetlenie drogowe. Jak się ma trochę czasu i pieniędzy to i ciągany opryskiwacz można by było zrobić z hydraulicznym rozkładaniem. Po dokładnych oględzinach wyszło kilka drobnych niedociągnięć, ale nie ma co się spodziewać w tych pieniądzach