Skocz do zawartości

Mateusz3512

V.I.P.
  • Postów

    2267
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Mateusz3512

  1. No jakoś udało się bez warunków, mam nadzieję że tak będzie do końca Promotor dr Przysucha, piszę u niego o bydle mięsnym. Do obrony to jeszcze trochę, najpierw trzeba pracę napisać
  2. Studiuję Rolnictwo niestacjonarnie, a właściwie już kończę w lipcu
  3. Jak na ponad 4 lata u mnie to nie ma co narzekać, poważnych awarii nie było i mam nadzieje że tak pozostanie
  4. http://www.arimr.gov.pl/kolejnosc-przyslugiwania-pomocy-dla-wnioskodawcow-prow.html Chyba o to chodziło
  5. GRZES1545 -Zobaczymy jak się salmag sprawdzi, trochę trzeba potestować. U nas zaczeliśmy siać pszenżyto od 17 września, także też wtedy chyba padało wcześniej to wilgoć była. Pszenżyta rozkrzewione bardzo dobrze co prawda 200 kg/ha Polifoski i obornik też robi swoje kopermaciek -Nie można narzekać, wszystko ładnie pracuje, jednak nowy sprzęt to nowy. Jak ktoś nie ma nadzwyczajnych wymagań to maszyna godna polecenia. Co prawda na większych działkach to robota szybko idzie, ale jak są wąskie działki i słupy to już wtedy trzeba kombinować, ale na to nie ma mądrego.
  6. Zawsze dawaliśmy mocznik na pierwszą, w pszenżytach z azotem nie poszalejemy, bo trochę za gęsto było posiane. W tym roku pierwszy raz będzie salmag i zobaczymy jak to wyjdzie. Co do dawki to trudno powiedzieć, bo wiadomo tu gdzie był obornik albo łubin to się daje mniej, no też zależy od klasy gleby, także dokładnie to nie wiem jak wyjdzie. Właśnie zastanawiałem się co można by dać na pierwszą dawkę i żeby tego pszenżyta nie położyć.
  7. Polifoska 6 - 1710 zł/t Mocznik - 1560 zł/t Sól potasowa - 1440 zł/t Saletra amonowa - 1220 zł/t Salmag - 1150 zł/t Pod owies i na pierwszą dawkę w pszenżycie
  8. Mateusz3512

    Nawozy

    Z albumu: Różne foty z gospodarstwa

    Dzisiejsza dostawa

    © Mateusz3512

  9. Jak to u handlarza, taniej kupi, coś tam podszykuje i drożej sprzedaje. Tego akurat nie kojarzę, bo już kilka lat tam nie byłem. Jeden to tam zetorów sporo miał takich też szykowanych. Ogólnie taka okolica Zbuczyna to jest ich tam trochę. Ja kupiłem w Rafrolu swojego w Ługich Rętkach to złego słowa po 4 latach nie można powiedzieć, chociaż też od handlarza.
  10. Jeździło się nim po Siedlcach i zdawało, nawet fajna maszynka Pewnie Pan Zdzisio będzie nowego brał, bo mu zajeździli
  11. A no możliwe, co roku byki się zaczyna sprzedawać listopad/grudzień, to tak mogło być
  12. Dokładnie na łukowskiej rejestracji był samochód, tak właśnie o 14 Znajomy ma takiego i 140 km ciąga, ogólnie to ocenia go pozytywnie, jedynie to musiał skręcać śrubą te ramiona w hydropaku bo się rozjeżdzały i te ekrany boczne trochę delikatne, ale może teraz coś poprawili.
  13. Gratulacje Wczoraj dokładnie taki sam agregat mijałem na drodze nr 63, pojechał w stronę Wisznic. Też planuję coś takiego, ile koni będzie go ciągało?
  14. Każdy ma trochę racji, ale jednak jak się nie zadba o krowy odpowiednio to i nie ma co liczyć, że cielęta będą w bardzo dobrej kondycji. Odpowiednie żywienie także wpływa na rozród i wiele innych ważnych czynników, także nie wyobrażam sobie, żeby tak to wszystko chodziło i tylko sobie trawę jadło, a do wiaty tylko na zimę przychodziło. Wiadomo, że z mlecznymi to nie ma co porównywać, ale to jednak nie sarny. A co do tego makuchu i Josery to jedzą od cieląt do wagi ok 500 kg. Przyrosty są lepsze, a szczególnie to jest ważne u mnie bo byki i jałowki się sprzedaje do stad, także muszą mieć odpowiednie cechy. Oczywiście trzeba wszystko starać się robić jak najmniejszym kosztem, ale są pewne granice, ale najlepiej jest się przekonać samemu, bo to co piszą w różnych książkach i gazetach to często mało ma wspólnego z rzeczywistością.
  15. To chyba jeszcze cena znośna, chociaż to zależy od regionu, po jakiej prasie, który pokos itd.
  16. Jeżeli chodzi o krowy to paszowóz przez pół roku jest zbędny, ale zakładając że ma się kilkadziesiąt sztuk jałówek i byków to już pasza musi być bogatsza niż dla mamek. Chociaż i w przypadku mamek, żywienie też ma duży wpływ, jak jest pastwisko i trawa na nim to problemu nie ma. No na pewno nie takie dodatki jak przy mlecznych, bo nie ma takiej potrzeba, ale nie jest też tak, że tylko dać siana i aby to jakoś przeżyło. No dla samych mamek to tak jest, bo krowa sama ma sobie pójść po to jedzenie, o ile jest jakaś trawa. Z tą ścielarką to też jest jakieś rozwiązanie, może nawet trzeba będzie się wcześniej za nią rozejrzeć bo trochę roboty jest przy tym ścieleniu, także budynki wszystkie przygotowuję żeby były warunki w przyszłości na paszowóz i ścielarkę.
  17. Jak z cenami w porównaniu do poprzedniego roku, dużo poszły w górę? Też się trzeba będzie rozejrzeć, tyle że za sianem, bo sianokiszonki to powinno wystarczyć. A suszowego jak nie było tak nie ma...
  18. Dzięki
  19. Budynek jeszcze nie skończony, to raczej taka wiata. W przyszłym roku będzie robiony stół paszowy i zadaszenie do niego jeszcze to będzie to już jako całość miało wygląd. Także jak skończe to dopiero wrzucę.
  20. Po owinięciu nic nie robię ładowaczem, ewentualnie jak cięższa sztuka to stawiam ją drugim balotem nie owiniętym delikatnie. A później na stół paszowy to już wiadomo
  21. Z tego co zauważyłem to najgorzej to przeszkadza kilka - kilkanaście pierwszych godzin, może później się przyzwyczaja do tego
  22. Bartek933- no trzeba będzie, ale jak się jedzie to jeszcze nie jest źle, najgorzej w miejscu z mokrą sianokiszonką kb4512 - fajne ciągniki do pomocy jak najbardziej, napewno duża zaleta to oszczędność GBartek - jednosekcyjny, udźwig to trudno powiedzieć, ale pewnie 700 kg podniesie, jeszcze zależy jak ładunek umieszczony, Chociaż w tym roku w mokrej sianokiszonce jak mu się pomogło we dwóch to ok 800 kg podniósł. Kolega mówił, że takim tonę podnosi, ale w to nie wierzę, raczej nie realne, jeszcze na oryginalnych felgach, żeby wytrzymały to wątpliwe.
  23. kb4512 - no oczywiście jakby było te chociaż 50 sztuk wszystkiego to myślę, że jak najbardziej uzasadnione, bo po pierwsze ręcznie rozdawać sianokiszonkę szczególnie mokrą to nie jest to lekka praca, a po drugie, można by zwiększyć ilość składników w paszy za jednym przejazdem Taurus83 - dokładnie, że mniej pracy to jest podstawowa sprawa, ale myślę,że za te 20 tyś można coś kupić, co jeszcze jakiś czas pochodzi, co prawda może wymagać jakiegoś remontu. Dzięki, te cztery pierwsze to akurat jałówki
  24. Nie, no mamek to nie oddam, ale jakby była dobra cena na byki to chętnie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v