https://www.olx.pl/oferta/volvo-t-500-tur-CID757-IDveUYT.html#802765f213 Co sądzicie o takim ciagniku jako pomocniczy, w obejsciu potem i do lżejszych prac? Idzie dostać części, czy bedzie z tym problem?
właśnie tu nie zaczęło sie od prasy, bo tam bym próbował bolec wyciagnąć i uciekać. Kończyłem bala i patrzyłem na prase, nagle cos poczułem, obejrzałem się do przodu, a przy podłodze, lub pod nią zobaczyłem ogień. Próbowałem z rządka odjechać ale w pośpiechu miałem wrzucone szosowe biegi i włączyłem na 6, prasa chodziła i go zadusiło. Jak wyskoczyłem to palił sie rządek siana i ciagnik pod kabiną. Przez minute jak dzwoniłem na 112 doszło po rzadku do prasy i po robocie. Jakby ktoś potrzebował jakis częsci z prasy to pisac bo cos ocalało. Ciągnik do odbudowy bo raczej nie wyglada na mocno przegrzany. Ogień poszedł bardziej na kabine. Do wyrzucenia 3 nowe opony, kabina, przewody hurauliczne, cała elektryka i wężyki gumowe. Na ten czas potrzebuje kupić tylna felgę z jakąś w miare nie popękaną oponą, może być łysawa, Bo drugą opone starą mam jeszcze dobrą to chociaż postawił bym go na kołach.
Odkąd go kupiliśmy to smarowanie miał na podobnym poziomie a troche od tego czasu minęło. Na zdjęciu jest już rozgrzany silnik i wolne obroty także to jest minimalne ciśnienie. W planach jest remont silnika, ale narazie musi sobie jeszcze radzić.
Na miejscu w sklepach nie mogłem dostać. Tylko za zamówienie. Jeszcze jedna rolka się odkręciła razem z ośką, nie wiem jakim cudem. I pewnie przez to to wyłupanie.
Psuć się raczej jakoś mocno nie psuje. Raz na jakiś czas zdarzy się jakaś pierdoła. Największą awarią była właśnie troche rozsypana skrzynia i reduktor. A po za tym to nie ma co narzekać. W jednej oponie jajo przy feldze już wyszło i trzeba było zmienić, no ale opony były jeszcze rosyjskie i bieżnika też już za wiele nie było.
Niestety musiał dostać nowe oponki na tył. w tamtym roku wiosna dostał na przód, 2 lata temu remont skrzyni. Strach pomyśleć jaką niespodziankę przygotuje za rok.
Około 2000 belek za mną tym zestawem i nie narzekam jakoś mocno. Nie wiem jak radziłby sobie w jakiejś walcowej czy łańcuchowej przy dobijaniu , ale jak dobrze wyregulowany WOM to powinien sobie radzić. Wcześniej jeździłem nim z kostkującą i jeszcze jakoś sie trzymam to chyba tragedi nie ma
Biorąc pod uwage że dosyć sporo z WOMem robi to nie ma tragedii. Gdzieś raz na 2-3 lata wymiana taśmy i śmiga dalej. Przy wymianie też już do wprawy doszedłem to dosyć sprawnie to idzie.
Może ogólnie kwestia wyregulowania sprzegła skoro słabo wysprzęgla? U mnie juz całkiem nie szło biegu wrzucić i sprzęgło ciężko chodziło od dłuzszego czasu i okazało się że łapka pękła w miejscu gdzie ten mały sworzeń wchodzi a pozostałe już były bliskie peknięcia. Po wymianie i wyregulowaniu sprzegło chodzi całkiem dobrze. To moje sprzęgło to chyba od innego ciągnika jest bo odkąd go kupiłem to tylko to przy sprzegle robiłem. A pracuje nie mało, wcześniej orkan, prasa kostkujaca. teraz 2 lata przy zwijce i ładowaczu i narazie się trzyma. A u poprzedniego właściciela też z kostką chodził.
Nie wziałem miarki żeby sprawdzić na ile rzuci, ścieżek nie robiłem to na oko przejechałem. Raczej równo na obie strony rzuca, tylko jeszcze musze pobawić się ustawieniem dziur do wysypu, bo cały dół z tymi dziurami i wajchami mozna przesuwać na boki. A to ustawienie pewnie ma najwięcej do tego czy równo na obydwie strony rzuci.