Ktos tu niedawno pisal ze ekolist to zabarwiona woda nie dajaca zadnego efektu, przeszlo tydzien temu wykonalem zabieg oprysku opryskiwaczem recznym, 6 l , pole dosyc spore jak na taka zabawe 2.4 ha, ale z nudow przez kilka wieczorow po kilka rzadkow i po lepkach kukurydza opryskana, 2-3 lisc, ekolist 5 l wieloskladnikowy 12 % fosforu itd, plus ok 5 kg mocznika rozcienczone w ok 120 litrach wody, plus minus 10-20 l, i spore zaszkoczenie, kukurydza dostala solidnego kopniaka, grube ciemne lodyzki, ladne grube zielone lisacie, malo gdzie wystepuja juasne przebarwienia, gdzieniegdzie przypalone listki, ale to sporadycznie, dodam ze pole w nienajlepszej kulturze, odmiana pozna bez dobrego wczesnego wigoru, u czterech innych osob, kukurydza siana w tym samym dniu, znacznie slabsza, u sasiada, mozna powiedziec wzorcowego rolnika kukurydza conajmniej polowe slabsza, pomimo ze ma odmiane z dobrym wczesnym wigorem, masa zoltych listkow, niewiem czy to spowodowane nadmiarem azotu czy poprzednimi chlodnymi nocami. Wiem ze to nie robota dla ludzi ktorzy maja spory areal kukurydzy, ale jak ktos ma ok hektar to ok 2 godziny chodzenia po polu a efekt super. Dobry start jest wazna sprawa, roslina lepiej sie ukorzenia, pobiera wiecej nawozow i wody z gleby, co za tym idzie daje lepszy plon. kilka dni temu wstawilem tu zdjecie ubiegloroczniej kukurydzy, rowiez nawozonej dolistnie w fazie 2-3 lisci, wystarczy spojrzec , nic wiecej mowic nie trzeba. w tym roku zostawilem kilka rzadkow bez odzywienia dolistnego, juz na dzien dzisiejszy widac ze jest slabsza.