Jeżeli to jest przy samej drodze to może ktoś jechał opryskiwaczem i coś psikało z niego, bywa i tak. Raz ja i sąsiedzi przez około 800m 0,5m od drogi każdy miał popalone a winowajca był niesprawny opryskiwacz który przemieszczał się akurat drogą obok tych pól. co do 30m jest to możliwe jak najbardziej, sam byłem świadkiem jak cały poprzeczniak z burakami został w ten sposób skasowany, to było zaraz po wschodach kiedy były bardzo wrażliwe, rzepak był podpalony jakieś 0,5m bo był wysoki a w buraki oprysk przeleciał drogę i cały poprzeczniak do przesiania był.