Nie wiem jak u was ale u mnie marne zboża, ziarka chude i słomy nie za dużo. W tamtym roku chociaż z mieszanki więcej nasypało a tym roku miejscami wygniło a na górkach wyschło.
U mnie z pierwszego było 36 balotów teraz z drugiego 27 na ten kawałek 2ha , pewnie jakby wcześniej było więcej deszczu to by było lepiej. Według tamtego roku to i tak jest lepiej bo nie miałem nawet 20 balotów z drugiego pokosu.
Jak wsadził w worek odrazu po zawinięciu to nawet jak było za mokre to się zakisi a jak zwiezie nie dosuszone do stodoły to potrafi się zagrzać no i popsuć. W worku odcina dopływ powietrza i się nie popsuje .
Poszła ładnie do góry po ostatnim deszczu tylko że jest rzadka, dostała wcześniej mocznika dolistnie na wzmocnienie. Przed deszczami (marne to marne ale były) w tym miejscu trochę rosła a dalej na górce co była ładniejsza zaczęła usychać z braku wody. Sporo narosło owsika głuchego i miotły chociaż pryskałem od nich i od chwastów, miotła tak jak by przestała rosnąć przy wysokości 2-3 cm ale nie uschła a owsik dalej ładnie sobie rośnie. Temu cholerstwu nie przeszkadza nawet susza.
U mnie jakiegoś znaczącego deszczu nie było praktycznie od początku maja. Jeszcze w połowie maja to pszenżyto (mam fotkę w galerii) było ładne gęste a potem zaczęło usychać nawet kłosy nie zdążyły się zawiązać. O deszczu to tylko mówią w pogodzie a przyjdzie co do czego to przejdzie bokiem, jednych zalewa a u mnie pustynia się robi. Powtarza się poprzedni rok, na wiosnę wymiękało a teraz wyschnie i będzie znowu marne zboże.
Zakiszam w worki 4 sezon, co do kiszenia zasada jest taka sama jak z owijarki nie będzie dziur to nie popsują się. Przed zawiązaniem, z worka wskazane jest wyciągnąć powietrze odkurzaczem, siano lepiej się zakisza. Co do ceny to ja kupowałem z allegro po 7,5 zł + przesyłka worki na baloty 120x120, Jak byś chciał robić to staraj się robić trochę mniejsze baloty, bo ja jak robiłem pierwszy raz to z mojej prasy wychodziły za duże i ciężko się naciągało worek, a jak wiązać worek znajdziesz na youtube.
Plus takiej roboty było że siano w kopie lepiej się dosuszyło jak było zamokre w stodole się już nie grzało. Pamiętam jak trzeba było zasuwać, układać a potem rozwalać. Teraz to już bym nie pisał się na taką robotę, siano susze 3-4 dni a potem w baloty. Drugi plus to to że więcej siły w rękach było po takiej robocie, teraz tylko trzeba do baku lać i jazda
U mnie zboże i trawa tam gdzie piach i na górkach ładniejsze niż tam gzie jest trochę lepsza gleba . Gdyby może było jeszcze cieplej to było by lepiej a tak to nie rosło i wymiękało. Jak to mówią " siej góry i doły bo nie wiadomo jaki rok będzie" i to się sprawdziło w tym roku.
klasa ziemi - 5
odmiana - nawet nie znam nazwy w tamtym roku brałem na nasienie od znajomego
nawożenie - na jesieni obornik, na wiosnę około 150kg/h saletrzak + potafoska
Co do koloru to w rzeczywistości jest ciemniejsze bo aparat telefonu trochę zmienił. Przez te deszcze i zimno wiosenne, a i ostatnie przymrozki to i tak nie jest złe bo mróz go trochę poparzył.
Chyba kabanów u was nie ma bo mnie z pola już dawno wygoniły. Ostatni raz sadziłem 5 lat temu, tydzień po posadzeniu przyszły w nocy i wyorały a na następną noc dokończyły resztę.