a_polonia
Members-
Postów
1134 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez a_polonia
-
U Uprawa kukurydzy to najbardziej efektywny model produkcji polowej pasz objętościowych. Kiszonka z kukurydzy to cenny rezerwuar skrobi, która przetwarzana jest w glukozę, którą krowy przekształcają w laktozę – podstawowy składnik mleka. Dla producentów bydła mlecznego kiszonka z kukurydzy to główny filar bazy żywieniowej. W zbilansowanej dawce pokarmowej udział kiszonki z kukurydzy może wynosić od 40% nawet do 80% suchej masy pasz objętościowych. W naszym kraju aż połowa areału wszystkich roślin paszowych przeznaczona jest na uprawę kukurydzy. Wynika to z wysokiej wydajności i niskich, w porównaniu z paszami wyprodukowanymi z innych roślin, kosztami wytworzenia jednostki pokarmowej. Producenci bydła nie zrezygnują z tej uprawy. Jakie odmiany zatem wybrać pod tegoroczne zasiewy? Odmiany kiszonkowe powinny charakteryzować się wysokim plonem ziarna i jego udziałem w kiszonce oraz wysoką strawnością włókna. To gwarantuje optymalną koncentrację energii. Rośliny o dużej biomasie zapewniają zdecydowanie wyższy plon masy kiszonkowej niż odmiany o budowie kompaktowej. Zatem wysokie, obficie ulistnione rośliny będą dobrym wyborem. Generalnie odmiany dojrzewające później wydają wyższy plon. Jednak ich wczesność powinna być tak dobrana, aby zbiór można było przeprowadzić w korzystnych warunkach pogodowych i przy odpowiedniej dojrzałości fizjologicznej ziarna. To zapewni optymalną jakość paszy. Im późniejszy zbiór kukurydzy, tym wyższy plon suchej masy. Należy jednak pamiętać, iż zawartość suchej masy w plonie ogólnym powinna wynosić 32-35%, z czego 50% powinno pochodzić z ziarna. Z kolei zawartość skrobi w masie kiszonkowej musi się wahać się pomiędzy 30% a 38%. Ta wartość zależna jest od terminu zbioru, stosunku suchej masy ziarna do pozostałej części rośliny oraz stresów środowiskowych. Z włóknem jest odwrotnie niż ze skrobią. Im późniejszy zbiór roślin, tym niższa jego strawność. Kukurydzę na kiszonkę należy zbierać, gdy zawartość suchej masy w plonie ogólnym wynosi 28-38%. Przy za wcześnie sprzątniętej z pola uzyskamy zbyt mokrą masę, z małą zawartością skrobi, niższą efektywnością procesu fermentacji i ze stratą składników pokarmowych. Obniżymy jakość kiszonki. Rośliny zebrane zbyt późno cechują się twardszym, gorzej strawnym ziarnem, zwiększoną zawartością niestrawnego włókna oraz tendencją do pleśnienia w trakcie procesu fermentacji. Dlatego też termin zbioru jest niezwykle istotny. Do uprawy warto wybrać odmiany typu stay-green. Są to rośliny o długo zielonych liściach i łodydze – to zdolność do utrzymania „zieloności” wegetatywnych części roślin. Odmiany te są plenne, mają wydłużony okres zbioru i lepsze wypełnienie kolb ziarnem oraz cechują się mniejszą podatnością na porażenie grzybami fuzaryjnymi. Takie odmiany najlepiej zbierać, gdy w dolnej części ziarniaka zanika warstwa mleczna. Ciekawą propozycją jest nowa na rynku odmiana – DKC3327. Polecana do uprawy na wszystkich typach stanowisk, w tym również tych najsłabszych. Charakteryzuje się bardzo wysokim plonem ogólnym suchej masy oraz wysokim udziałem ziarna w plonie ogólnym. Posiada również znakomite parametry jakościowe – bardzo wysoką zawartość skrobi pochodzącej z ziarna oraz bardzo wysoką strawność włókna obecnego w łodygach i liściach. Odmiana ta wyróżnia się także silnym wigorem wiosennym oraz bardzo dobrą tolerancją na niskie temperatury. Wytwarza wysokie i obficie ulistnione rośliny o bardzo dobrej zdrowotności i tolerancji na wyleganie oraz silnym efekcie stay-green, który znacząco wydłuża „okno zbioru” pozwalające na utrzymanie wysokich parametrów jakościowych. To nowoczesna i wyjątkowo plenna odmiana, z której można uzyskać kiszonkę o najwyższej jakości, co bezpośrednio przekłada się na wysoką wydajność produkcji mleka i biogazu. Poszczególne odmiany mogą znacząco różnić się między sobą wydajnością i jakością, dlatego przed podjęciem ostatecznej decyzji warto dobrze przeanalizować ich cechy. Warto zapoznać się z ofertą firm nasiennych przygotowaną na zbliżający się sezon. Autorka: Anna Rogowska
-
C Case IH, lider w produkcji innowacyjnych rozwiązań rolniczych, z radością ogłasza zaangażowanie w Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy (WOŚP) poprzez udział w 32. finale tej szlachetnej inicjatywy. Marka Case IH zaprasza rolników i pasjonatów rolnictwa do udziału w licytacji trzech dni pracy ciągnikiem Case IH do 120 KM. Jednym z modeli do wyboru jest najnowszy Vestrum 120 ActiveDrive 8. Osobie, która wygra licytację, przekażemy wybrany model ciągnika na trzy dni, do wykorzystania w dowolnych pracach w sezonie 2024. Aukcja odbędzie się online. Jest to niepowtarzalna okazja, by osobiście doświadczyć mocy, efektywności i wydajności maszyny rolniczej dedykowanej wszystkim tym, którzy szczególnie cenią sobie komfort i wydajność pracy. Case IH Vestrum 120 ActiveDrive 8 to idealny towarzysz dla nowoczesnego rolnika poszukującego: Potężnej mocy i wydajności: · Silnik 4,5 l i 120 KM mocy znamionowej i 130 KM dla dynamicznej i efektywnej pracy. · Duży moment obrotowy już przy 1500 obr/min – poczuj pełnię mocy! Innowacyjnej skrzyni biegów ActiveDrive 8: · Rewolucyjna skrzynia ActiveDrive 8 – zmiana biegów bez utraty mocy. · Automatyzacja, która sprawi, że praca stanie się jeszcze bardziej płynna. Praktycznych rozwiązań: · Tylny podnośnik udźwignie do 5,5 tony. · WOM z 3 prędkościami, zapewniający wszechstronność zastosowań. Jeszcze bardziej ekonomicznej pracy: · Pompa hydrauliczna o zmiennym wydatku dla optymalnego zużycia paliwa. · Elektroniczne sterowanie tylnymi zaworami hydraulicznymi. Komfortu w nowoczesnym wydaniu: · Nowoczesna kabina bez tradycyjnej deski rozdzielczej. · Multicontroller – intuicyjna obsługa na wyciągnięcie ręki. Wszystkich zainteresowanych zachęcamy do śledzenia aukcji, a także do bieżącego obserwowania kanałów social media marki Case IH. Dochód z 32. edycji WOŚP zostanie przeznaczony na zakup sprzętu do diagnozowania, monitorowania i rehabilitacji chorób płuc pacjentów na oddziałach pulmonologicznych dla dzieci i dorosłych. Ponadto 100% zebranych środków w ramach aukcji Case IH trafi bezpośrednio do Fundacji, wspierając działania na rzecz zdrowia dzieci i młodzieży. Aukcja znajduje się pod linkiem: CIĄGNIK CASE IH 120 KM NA 3 DNI DOWOLNYCH PRAC W TWOIM GOSPODARSTWIE!!! - Aukcje WOŚP - Allegro.pl Źródło: informacja prasowa Case IH
-
J ohn Deere znalazł się na pierwszym miejscu sprzedaży na rynku ciągników powyżej 150KM, kończąc rok kalendarzowy z imponującym wynikiem 31,1% w skali całego rynku. Efekty sprzedaży maszyn marki po raz kolejny potwierdziły, że John Deere cieszy się zaufaniem rolników. Rozwiązania John Deere są też gwarantem bezpieczeństwa i komfortu operatorów: 100% zamówień na ciągniki z serii 6R obejmowały maszyny z amortyzacją kabiny, a w przypadku serii 6M już 97% maszyn jest wyposażonych w tę amortyzację. Ponadto ciągniki 9RX oraz 9R pojawiły się po raz pierwszy w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. John Deere na pierwszym miejscu rynku ciągników powyżej 150KM Jak podaje Polska Izba Gospodarcza Maszyn i Urządzeń Rolniczych[1], w roku 2023 zarejestrowanych zostało w sumie 10300 ciągników, co jest spadkiem w stosunku do roku poprzedniego o 1443. Natomiast rynek ciągników powyżej 150KM wzrósł o 114 sztuk uzyskując poziom 3228 maszyn. Korzystne wyniki w tym segmencie rynku odnotował John Deere – marka znalazła się na pierwszym miejscu w obszarze ciągników i kończy rok z imponującym wynikiem 31,1 % sprzedaży. Te wyniki po raz kolejny potwierdzają, że John Deere cieszy się zaufaniem rolników w całym kraju. – Osiągnęliśmy wynik 31,10% udziałów rynkowych. To oznacza, że wyprzedzamy w tym konkretnym segmencie pozostałe koncerny zajmujące się produkcją i dostarczaniem ciągników. To dla nas bardzo ważne osiągnięcie: pokazuje nie tylko ogólny popyt na nasze maszyny, ale także jest odzwierciedleniem ogromnego zaufania, jakie pokładają rolnicy w Dealerach John Deere – mówi Bartosz Białas z John Deere Polska. Miniony rok był okresem, w którym rynki na całym świecie – nie wykluczając rolnictwa – próbowały poradzić sobie z reperkusjami po pandemii, wciąż trwającą inflacją i wojną za naszą wschodnią granicą. Przy tak niepewnych uwarunkowaniach ekonomicznych, klienci szukają bezpieczeństwa w lokacie kapitału i oczekują aktywnej postawy Dealera. Maszyny John Deere utrzymują wysoką wartość rezydualną oraz są gotowe na rozwiązania rolnictwa przyszłości. Wyniki, potwierdzają, że operatorzy potrzebują maszyn wysokiej jakości, na których można polegać w każdych warunkach, a inwestycja w nie zwróci się z nawiązką. Rolnicy stawiają na bezpieczeństwo i komfort z John Deere Bezpieczeństwo to priorytet zarówno dla rolników, jak i marek, które są liderami rynku. W roku 2023 John Deere odnotował wysokie wyniki sprzedaży maszyn gwarantujących zarówno pełne bezpieczeństwo podczas pracy, jak i wygodę. Długie przebywanie w kabinie bez odpowiednich warunków przekłada się w sposób oczywisty na komfort pracy operatora, a pośrednio również na bezpieczeństwo. W serii ciągników 6R 100% zamówień obejmowało maszyny z amortyzacją kabiny. Rolnicy wprost zaznaczają, że po wypróbowaniu kabiny z amortyzacją nie chcą wracać do kabin, które jej nie mają. Już w serii 6R kabiny gwarantują operatorowi pełną wygodę pracy: regulowane siedzenie, odpowiednią przestrzeń, możliwość wyboru skórzanego obicia, nowoczesne wyświetlacze, poprawioną widoczność, elektroniczny joystick oraz nowy wyświetlacz G5 zapewniający AutoTrac, sterowanie sekcjami i zmienne dawkowanie w standardzie. Z kolei w serii 7R, 8R operatorzy mogą liczyć na siedzisko z aktywnym tłumieniem drgań, masażem, elektronicznym elementom sterującym, obrotem o 65° jak i oczywiście o 35% większy wyświetlacz G5PLUS. Amortyzacja jest dostępna także w serii 6M – w roku 2023 aż 97% ciągników 6M zostało wyposażonych w amortyzację kabiny. Co więcej, 36% ciągników z tej serii zostało wyposażonych fabrycznie w pakiet przygotowania do prowadzenia automatycznego. 51% zamówień na te ciągniki w minionym roku obejmowało maszyny fabrycznie wyposażone w przedni podnośnik. Bestselerem okazał się ponownie model 6155M, który został zarejestrowany w liczbie 253 sztuk. Jest to najlepszy wynik na rynku! Wartym odnotowania jest również fakt, że drugim najpopularniejszym ciągnikiem w Polsce w 2023 roku został John Deere 6195M. AutoPowr z rosnącym zainteresowaniem wśród rolników AutoPowr to przekładnia bezstopniowa. Zapewnia bezstopniową regulację prędkości oraz stałe przekazywanie mocy przy prędkościach od 50 m/h do 50 km/h. Jej szczególną zaletą jest automatyczne reagowanie na zmieniające się obciążenie. W serii 8 dostępna jest także jeszcze nowsza jej wersja, eAutoPowr. – W roku 2023 pojawiły się już trzy eAutoPowr w Polsce. Zamiast hydrostatu zainstalowano tu moduły elektryczne. W nadchodzącym roku w naszym kraju pojawią się kolejne przekładnie z generatorami elektrycznymi. Popularność AutoPowr rośnie: posiada go 84% ciągników z serii 6R, a w serii 7R już 48% w 2023 roku miało bezstopniową przekładnię. Widzimy tu tendencję rozwojową i niesłabnący trend ku tak potrzebnej rolnictwu optymalizacji i automatyzacji pracy – dodaje Bartosz Białas z John Deere Polska. AutoPowr jest dostępne w serii 8R/RT/RX, która wciąż zyskiwała na popularności w Polsce w ostatnich dwunastu miesiącach. Około 20% maszyn zakupionych w ramach tej serii to nowoczesne ciągniki 8RX, a od początku jej sprzedaży w Polsce znajduje się już ponad 30 takich ciągników. Rolnictwo precyzyjne kluczem na nadchodzące lata. Nowe wyświetlacze G5Plus. To flagowe rozwiązanie marki z zakresu rolnictwa precyzyjnego. Nowa rodzina wyświetlaczy G5 oferuje rozdzielczość Full HD, dodatkową pamięć oraz większą moc obliczeniową. Zaawansowany technologicznie model wyświetlacza jest dostępny w dwóch wersjach przenośnych – co ważne, są one kompatybilne ze sprzętem innych marek. Dzięki większej przekątnej, nowy wyświetlacz G5Plus zapewnia o 33% więcej miejsca na mapy i informacje, co bezpośrednio przekłada się na komfort oraz jakość pracy operatora. Jest też wyposażony w system automatyki prowadzenia AutoTrac™. Stała licencja na AutoTrac™ oraz na kontrolę sekcji to zasadnicze elementy w wyświetlaczach G5 Plus™, a te są już standardem w ciągnikach serii 6R 6-cylindrowych oraz serii 7R, 8 i 9. Wyniki jasno pokazują, że polscy rolnicy są zainteresowani sprzętem najnowszej generacji oraz maszynami, które zapewnią im dobry start w rolnictwo precyzyjne, czy też pomogą utrzymać się na osiągniętym już wcześniej wysokim poziomie pracy. John Deere pozostaje liderem sprzedażowym ciągników powyżej 150KM w 2023 roku, a w nadchodzących miesiącach i latach będzie wzmacniać swoją pozycję w obszarze rolnictwa precyzyjnego i szeroko zakrojonej automatyzacji. [1] „Sprzedaż ciągników i przyczep rolniczych”, Informator Polskiej Izby Gospodarczej Maszyn i Urządzeń Rolniczych. Źródło: informacja prasowa John Deere
-
J ak co roku Firma Agrosimex organizuje cieszące się ogromnym zainteresowaniem spotkania branżowe. Na tych spotkaniach są poruszane tematy istotne dla producentów owoców, warzyw i płodów rolnych. W nadchodzącym sezonie, podobnie jak w ubiegłych, nie zabraknie okazji do wzbogacenia swojej wiedzy, zadania pytań ekspertom, dzielenia się wiedzą oraz nawiązania inspirujących kontaktów w środowisku branżowym. Cykl konferencji rozpoczyna się 10 stycznia br. Konferencją sadowniczą w Pałacu Mała Wieś. Następnego dnia, także w tym samym miejscu, odbędzie się Konferencja jagodowa. A 23 stycznia o godzinie 18.00. organizatorzy zapraszają na Konferencję Rolną w formule online poświęconą tematyce optymalnego wykorzystania potencjału gleby. Producenci płodów rolnych są również zaproszeni na wydarzenia tematyczne poświęcone uprawom kukurydzy, zbóż, a także rozwijającym się uprawom słonecznika i soi. Dołącz i poznaj najnowsze rozwiązania technologiczne, trendy zapewniające zdrowe i zrównoważone plony. Pełny harmonogram wydarzeń jest dostępny na stronie: konferencje.agrosimex.pl. Tam znajdziecie szczegółowe informacje na temat poszczególnych wydarzeń, tematów, prelegentów oraz atrakcji, które organizatorzy przygotowali specjalnie dla Was. Dlaczego warto wziąć udział? Aktualne informacje: Poznasz najnowsze trendy w dziedzinie upraw rolnych, dzięki prezentacjom doświadczonych ekspertów. Kooperacja: Otrzymasz okazję do poznania partnerów biznesowych, wymienisz się doświadczeniami z innymi producentami z branży. Inspiracja: Zdobędziesz nową perspektywę na podstawie wiedzy ekspertów, inspirację i nowe pomysły możliwe do zastosowania w swoim gospodarstwie. Jak się zapisać na wydarzenie? Rejestracja dostępna na naszej stronie internetowej: konferencje.agrosimex.pl. Zapisz się na wydarzenia już dziś ! Wierzymy, że spotkania z Agrosimex 2024 będą cennym doświadczeniem dla wszystkich producentów owoców i płodów rolnych. Do zobaczenia na konferencjach! Zespół konferencji Wiedza Plonuje 2024 Źródło: informacja prasowa Agrosimex
-
U prawa grochu nie jest trudna. W płodozmianie odgrywa kluczową rolę jako roślina przerywająca monokulturę zbóż. To doskonały przedplon nie tylko dla pszenicy czy jęczmienia, ale także i rzepaku. Zostawia po sobie dużo resztek pożniwnych zasobnych w składniki mineralne, w szczególności azot. Dodatkowo jest rośliną fitosanitarną. Przy udziale bakterii brodawkowych wiąże azot atmosferyczny, który następnie redukowany jest do amoniaku, a później przekształcany w formę azotanową –przyswajalną przez rośliny. W wyniku dalszych przemian powstaje białko, które między innymi gromadzone jest w nasionach. Gdy brodawki obumrą, część azotu trafia do gleby. W ten sposób dzięki uprawie roślin strączkowych zwiększają się zasoby tego składnika. To w korelacji ze strukturotwórczym działaniem korzeni grochu powoduje znaczną poprawę jakości gleby, podniesienie jej żyzności. Odczuwalną i mierzalną, chociażby poprzez wzrost plonowania roślin następczych. Uprawa grochu potrafi wnieść do gleby do 90 kg N/ha. Co istotne, na stanowiskach po grochu można zmniejszyć nawet o ¼ dawkę nawożenia mineralnego, a rolnicy szukają obecnie rozwiązań pozwalających na ograniczenie zakupu nawozów. Rezygnują z roślin, które wymagają dużych nakładów na środki produkcji. To zachęta do zainteresowania się tą rośliną. Dodatkowo jej uprawa przyczynia się do rozluźnienia podornej warstwy gleby i poprawy jej stanu fitosanitarnego. Zwiększa aktywność biologiczną. To zapewnia uzyskanie wymiernych korzyści ekonomicznych, nawet przy niskiej rentowności z uprawy samych strączkowych. Oddziaływanie na glebę i na roślinę następczą to największe korzyści wynikające z uprawy grochu. Agrotechnika nie jest trudna. W uprawie grochu trzeba dochować kilku ważnych zaleceń. Przede wszystkim należy przestrzegać zasad płodozmianu. Groch uprawia się co 4-5 lat na tym samym stanowisku. Siew należy przeprowadzić wcześnie, gdyż opóźnienie skraca okres wegetacji i redukuje plon. By zmniejszyć zachwaszczenie roślin poprzez wczesne zacienienie międzyrzędzi, groch sieje się siewnikami zbożowymi, w gęstych rzędach. Walkę z chwastami należy rozpocząć po wschodach. Na ogół nie stosuje się fungicydów. Większe niebezpieczeństwo stanowią szkodniki, często wymagane jest zastosowanie insektycydu. Czynnikiem ograniczającym zainteresowanie tą uprawą jest niestabilność plonowania. Teoretycznie groch ma wysoki współczynnik plonowania. Niestety praktyka rolnicza udowadnia, iż wysokość plonowania w poszczególnych latach znacznie się od siebie różni. Roślina źle znosi stresy abiotyczne, przede wszystkim stres suszy. Dlatego przy wyborze materiału siewnego priorytetem, na który wszyscy powinni zwrócić uwagę, jest stabilność uzyskiwanych plonów. Należy przeanalizować tę cechę, szczególnie pod kątem plonowania w latach cechujących się deficytami wody. Są dostępne na rynku odmiany, które w takich skrajnie trudnych dla tej rośliny latach, potrafią w pełni wydobyć swój potencjał plonotwórczy. Przykładem może być chociażby Mefisto. Z danych COBORU wynika, iż w 2023, wyjątkowo suchym roku, uzyskał 106% plonu wzorca. To był trzeci rok testowania tej nowej odmiany i za każdym razem, niezależnie od przebiegu warunków atmosferycznych, dawała plon wyższy niż wzorzec. Dodatkowym jej atutem jest wysoka odporność na patogeny chorobotwórcze i wręcz wybitna na wyleganie. To unikat. Odmiana bardzo wysoka, o dużej biomasie. Świetna do uprawy na nasiona, ale także do wykorzystania jako skuteczne narzędzie poprawiające nie tylko strukturę, ale i zasobność gleby. Zainteresowanie uprawą grochu do niedawna nie było duże. W tym roku odnotowano wzrost powierzchni uprawy tej rośliny. W 2023 roku wynosiła ponad 118 tys. ha i to jest o 21,5 tys. więcej niż w poprzednim sezonie. Prawdopodobnie i w tym roku na zakup materiału siewnego grochu zdecydują się ci, którzy nigdy do tej pory go nie wybierali. Przemawia za tym prosta uprawa, jak też obecne i przewidywane w kolejnych latach zapotrzebowanie rynku oraz możliwość poprawienia jakości stanowiska i ograniczenia nakładów na nawożenie roślin następczych. Autorka: Anna Rogowska
-
C zym jest rolnictwo 4.0? Cztery elementy technologii niezbędne na początek. Wielu może wykorzystywać termin jako marketingową etykietkę, ale jest on również synonimem zaangażowania w rozwój rolnictwa, poprawę jego efektywności oraz działanie na rzecz planety i komfort operatorów maszyn. Wszystkie nazwy: rolnictwo inteligentne, 4.0, precyzyjne oraz precyzyjna uprawa roli są zamienne, a najistotniejsze jest oferowanie rozwiązań, które faktycznie pozwolą wejść producentom rolnym na wyższy poziom prowadzenia swojej działalności. Dodatkowo Narodowe Centrum Badań i Rozwoju[1] wskazuje, że rolnictwo 4.0 skupia się na czterech obszarach: pomiarach bazujących na geolokalizacji, działaniu opartym o robotykę, transmisji danych wykorzystującej big data oraz czasie, w kontekście którego ważne są urządzenia autonomiczne. Rolnictwo 4.0 zbiera jak w soczewce wszystkie najważniejsze wyzwania i kierunki branży. W odpowiedzi John Deere oferuje rolnikom rozwiązania kompleksowe i maksymalnie praktyczne, a przede wszystkim optymalizujące pracę dzięki odpowiedniemu wykorzystaniu danych. Rozpoczęcie przygody z rolnictwem 4.0 nie musi być skomplikowane. Potrzebne są zaledwie cztery składowe technologii rolnictwa precyzyjnego: ● Wyświetlacz - G5 lub G5 Plus umieszczony standardowo w nowych maszynach John Deere. Wyświetlacze przenośne stworzone w technologii rolnictwa precyzyjnego mają ekran dotykowy, istnieje też możliwość zdalnego dostępu do niego. Model G5Plus jest szybszy niż poprzednie i posiada AutoTrac™, sterowanie sekcjami i zmienne dawkowanie w standardzie, a także jest większy aż o 35% dla podniesienia wygody pracy operatora. Co istotne, można używać ich w całej flocie, a nie wyłącznie w maszynach John Deere. ● JDLink™ – jest bezpłatna dla wszystkich maszyn John Deere wyposażonych w moduł MTG (standard dla maszyn serii 6R, 7R, 8R, 9R). JDLink™, dzięki systemowi telematycznemu, pozwala na wizualizowanie i porównanie danych z maszyn w obrębie całej floty John Deere. To jedno z głównych narzędzi pracy z danymi, dzięki niemu operator ma dostęp do danych dotyczących maszyny w czasie rzeczywistym, takich jak zużycie paliwa czy obciążenie silnika. Oprócz skutecznego przeglądu maszyny możliwa jest również jej analiza i pozyskanie danych agronomicznych z wyświetlaczy maszyn John Deere. ● Odbrionik Starfire™ – nowa konstrukcja odbiorników Starfire 7000 zapewnia uzyskiwanie jeszcze większych dokładności między przejazdami do 2,5cm oraz do 5 lat powtarzalności dla sygnału satelitarnego SF-RTK i długoterminową powtarzalność dal sygnałów RTK. Odbiorniki Starfire 7000 śledzą obecnie aż 4 konstelacje satelit (GPS, GLONASS, GALLIELO, BEIDOU) co gwarantuje stabilność sygnału a także osiąganie pełnej dokładności w bardzo krótkim czasie. ● John Deere Operations Center™ – bezpłatna platforma dla każdego użytkownika pozwalająca w pełni cyfrowo zarządzać gospodarstwem. Dostępna w wersji internetowej do użytku na komputerze lub laptopie albo jako aplikacja mobilna na smartfonie. Szczegółowe informacje o wszystkich z powyższych technologii można otrzymać u swojego dealera. Rolnictwo inteligentne jest na wyciągnięcie ręki. Jak otrzymać dofinansowanie? Aby ułatwić sobie start w świecie rolnictwa precyzyjnego, warto skorzystać z różnego rodzaju dofinansowań. Jak wygląda kwestia konkretnych korzyści finansowych z takiego działania? Według raportu NCBR z 2023 roku „Rolnictwo 4.0. Identyfikacja trendów technologicznych”[2], w Polsce aż 90% rolników stosujących technologie z obszaru Rolnictwa 4.0 uważa, że ich wdrożenie było dla nich opłacalne. John Deere proponuje dwa rozwiązania, które są wsparciem na dobry start w rolnictwie 4.0: ● 3 x 33% na pakiet AutoTrac™ Universal 300 – to oferta finansowania fabrycznego. Obejmuje automatyczny układ prowadzenia dla flot mieszanych AutoTrac™ Universal 300, nabywanego odrębnie do maszyn rolniczych. Więcej informacji na stronie oferty 3 x 33%. ● 3 lata 0% – obejmuje nowe zamówienia na ciągniki z serii 5-8, złożone w dniach 2 listopada 2023 roku do 31 stycznia 2024 roku, z wkładem własnym 50%. Pożyczka leasingowa obejmuje finansowanie netto, a możliwe są raty miesięczne, kwartalne lub półroczne. Dodatkowo, w przypadku ciągników serii 6-8 do spełnienia warunków oferty wymagany jest zakup pakietu rolnictwa precyzyjnego. Więcej informacji na stronie oferty 3 lata 0%. ● Rewolucja z ciągnikami serii 6M i 6R - każdy zakup ciągnika z tych serii jest objęty ofertą. Obejmuje ona odbiornik StarFire™ z 1-roczną licencją SF-RTK bez dodatkowych kosztów. Promocja umożliwia też zaoszczędzenie nawet do 39 000 PLN (kwota może różnić się zależnie od wybranego modelu 6M i 6R oraz specyfikacji) i korzystanie z finansowania na okres 3 lat bez oprocentowania. Więcej informacji na stronie oferty ciągników serii 6M i 6R. Dofinansowania pomogą zwiększyć decyzyjność i sprawczość nad działaniami w swoim gospodarstwie, a w tym również włączyć się w tworzenie innowacji na poziomie krajowym. Raport NCBR pokazuje, że aż 100 największych polskich firm z branży rolno-spożywczej jest odpowiedzialnych za 95% ogółu innowacji w rolnictwie. Dziś każdy może włączyć się w proces innowacyjnych zmian. [1] „Rolnictwo 4.0 - początek rewolucji?”, Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, gov.pl. [2] Cały raport dostępny na: https://www.gov.pl/web/ncbr/rolnictwo-40-identyfikacja-trendow-technologicznych Źródło: informacja prasowa John Deere
-
W ielu producentów kukurydzy po tegorocznych doświadczeniach zastanawia się nie tylko nad wyborem konkretnej odmiany. Część z nich w ogóle rozważa rezygnację z prowadzenia tej uprawy lub wprowadzenie większej dywersyfikacji i przeznaczenie części areału, do tej pory przeznaczonego pod uprawę kukurydzy, na rzecz innych roślin. Nic dziwnego. Niskie ceny skupu i w większości przypadków niesatysfakcjonujące plony są powodem ogólnego rozczarowania całej branży. Rok 2023 był bardzo niespecyficzny. W ostatnich latach, z powodu wiosennych chłodów, najlepiej udawały się plantacje kukurydzy wysiewane później w odpowiednio ogrzaną glebę. Jednak w tym sezonie lepiej prezentowały się plantacje wysiane wcześniej. Niska temperatura spowodowała wprawdzie spowolnione kiełkowanie nasion oraz nierównomierne wschody roślin, ale okazała się mniejszym problemem niż późnowiosenna susza. Ostatecznie w większym stopniu wpłynęła negatywnie na plantacje niż niekorzystne warunki termiczne. Kukurydza wysiana wcześniej wykształciła bardziej rozbudowany system korzeniowy i lepiej poradziła sobie z deficytem wody w glebie. Susza przyczyniła się do skrócenia międzywęźli i wykształcenia wyraźnie niższych niż zazwyczaj roślin na terenie prawie całego kraju. Najlepiej było to widoczne w centrum Polski. Na wielu stanowiskach rośliny nie przekroczyły nawet 150 cm wysokości. Najdotkliwiej odczuli to rolnicy uprawiający kukurydzę na kiszonkę. Biomasa roślin była nawet o 30% niższa niż w latach ubiegłych. Producenci bydła mieli problem z zabezpieczeniem bazy pokarmowej dla swoich zwierząt. By zagwarantować dostateczną ilość paszy, decydowali się na wcześniejszy zbiór na kiszonkę plantacji przeznaczonych początkowo do zbioru na ziarno. Pozwoliło to uzupełnić braki kiszonki, ale pogorszyło jej parametry jakościowe. Należy pamiętać, iż wybór właściwej odmiany kukurydzy przeznaczonej do określonego kierunku użytkowania jest jednym z ważniejszych czynników decydujących o powodzeniu uprawy. Jednak na początku sezonu wegetacyjnego trudno przewidzieć czy będzie on deszczowy czy też rośliny będzie nękał deficyt wody. Rok 2023 pokazał jak aura może pokrzyżować plany producentom kukurydzy. Pogoda zawsze będzie niewiadomą. Warto zatem pomyśleć o uprawie odmian uniwersalnych. Dają one możliwość decydowania o przeznaczeniu produkcji dopiero pod koniec sezonu. Doświadczenia zebrane w całym okresie wegetacji pozwalają podjąć rozsądną decyzję. Tym samym można powiedzieć, że są one buforem ochronnym, uniezależniającym rentowność produkcji od warunków pogodowych. Warto podkreślić, iż takie nowoczesne mieszańce parametrami jakościowymi i potencjałem plonowania dorównują topowym odmianom zarówno kiszonkowym, jak i tym przeznaczonym do zbioru na ziarno. Przekonanie, iż ich uprawa w każdym przypadku jest mało satysfakcjonującym kompromisem należy odłożyć do lamusa. Ich wybór jest odpowiedzią na coraz bardziej zmienne warunki pogodowe. Uprawiając tego typu odmiany można w ostatniej chwili zdecydować w jaki sposób zagospodarowany zostanie plon końcowy. W przypadku chęci uzyskania większej ilości biomasy można skosić je wcześniej na kiszonkę, a w sytuacji zabezpieczenia już odpowiedniej bazy pokarmowej dla zwierząt gospodarskich można je wtedy zebrać na ziarno. Przykładem jest średniowczesny mieszaniec DKC3719. To wyjątkowo plenna i wiernie plonująca odmiana. Posiada równie wysoką wartość gospodarczą przy wykorzystaniu na ziarno oraz na kiszonkę – wysoki plon ogólny suchej masy oraz wysoką zawartość skrobi i strawność włókna. Ostatnie lata dobitnie pokazały, jak często mamy do czynienia z anomaliami pogodowymi. W jednym roku nęka nas susza, w kolejnym obfite deszcze. Przy uprawie odmian uniwersalnych, w zależności od aury, rolnik sam decyduje czy sprzątnie kukurydzę wcześniej i przeznaczy ją na kiszonkę czy też zostawi do wykorzystana na ziarno. Ten werdykt zapada pod koniec sezonu. Autorka: Anna Rogowska
-
U Ultra nowoczesna, a zarazem praktyczna stylistyka niedawno wprowadzonych ciągników STEYR® serii Plus o mocy 80-120 KM, które oznaczają powrót cenionej marki do oferty, została doceniona przez Niemiecką Radę Wzornictwa. Rada ta przyznała nowej gamie nagrodę za doskonałe wzornictwo produktu w kategorii pojazdów użytkowych w ramach German Design Awards. Nagrody German Design Awards uznawane za wyznaczanie międzynarodowych standardów w zakresie innowacyjnych rozwiązań projektowych i konkurencyjności, są oceniane przez międzynarodowe jury złożone z wiodących ekspertów z wielu dyscyplin projektowych. Według Niemieckiej Rady Wzornictwa, ich zadaniem jest poszukiwanie kompetencji w zakresie innowacji projektowych i skupienie się na wymaganiach klientów i rynku. Nowa seria ciągników STEYR Plus obejmuje pięć modeli o mocy od 80 do 120 KM. Zespoły projektowe i inżynieryjne STEYR uznały, że Plus musi oferować wyróżniający się styl i specyfikację. Oprócz nadania ciągnikom nowego, wyrazistego wyglądu, nowa stylistyka Plus wykorzystuje stylowe paski żaluzji w centralnej części kratki, aby zapewnić maksymalny przepływ powietrza przez silnik. Czarne ramki świateł roboczych kontrastują z białymi obramowaniami i poprawiają oświetlenie, a spiczasta i zaawansowana krawędź maski łączy ostry styl z dobrą widocznością do przodu. Nowa stylistyka w pełni pasuje do opcji przedniego wału odbioru mocy i opcjonalnego unikalnego przedniego zaczepu montowanego na osi STEYR, a stylizowane dolne elementy maski można łatwo zdjąć bez użycia narzędzi, co ułatwia dostęp serwisowy. Modele Plus oferują większą moc hydrauliczną, wyższy komfort dzięki pełnemu zawieszeniu kabiny, funkcję hamowania do sprzęgła oraz nowy przedni zaczep montowany na przedniej osi, szczególnie w pagórkowatych warunkach. Tworząc nowe modele, marka STEYR odwróciła typowe podejście do rozwoju, a ciągniki Plus są pionierami nowej stylistyki pomimo stosunkowo niskiej mocy i są dostępne z pełnym zestawem najnowszych technologii zwiększających produktywność, w tym telematyką S-Connect do automatycznego przesyłania danych z pola do chmury oraz automatycznym prowadzeniem S-Tech z automatycznym sterowaniem, zapewniającym maksymalną wydajność, minimalne zmęczenie i dostarczanie dokładnych danych w celu wspomagania świadomego podejmowania decyzji biznesowych, Rezultat jest futurystyczny, ale funkcjonalny, z naciskiem na praktyczne aspekty, takie jak widoczność i łatwość serwisowania. "Zespół projektantów CNH jest naprawdę dumny, że ich wysiłki włożone w stylizację nowego STEYR Plus zostały docenione w ten sposób" - mówi David Wilkie, dyrektor ds. projektowania w CNH. "To odpowiednie potwierdzenie znaczenia dobrego projektu w tworzeniu nie tylko stylowego sprzętu, ale także maszyn, które zapewniają maksymalną praktyczność". Więcej informacji: https://www.german-design-award.com/ Źródło: informacja prasowa STEYR
-
T Trawnik idealny? Tylko z odpowiednim sprzętem. Za nami kolejna odsłona konkursu Mistrz Trawników, organizowanego przez John Deere. Tegorocznym zadaniem konkursowym było odpowiedzenie na 5 pytań: 4 quizowe i jedno otwarte, które wymagało od uczestników puszczenia wodzów fantazji. Akcja, jak co roku cieszyła się dużym zainteresowaniem. Nie ma z zresztą co się dziwić: czekała atrakcyjna nagroda, a konkretniej kosiarka John Deere X167R o wartości blisko 25 000 złotych. Zwycięzca - mistrz boisk Laureatem tegorocznej edycji został pan Mateusz Trzaskalik, prezes klubu sportowego „Naprzód Zawada”, który przyznaje, że zajmuje się przede wszystkim dbaniem o większe powierzchnie; a mianowicie boiska piłkarskie. - Pielęgnacją trawników, a konkretniej boisk zajmuję się, odkąd zostałem prezesem klubu w 2019 roku. Zależało mi, żeby wyglądały one profesjonalnie również w takich bocznych miastach, jakim jest Zawada. Mamy u siebie dwa boiska; jedno treningowe i drugie do rozgrywania meczów. Bardzo zależy mi na tym, żeby przede wszystkim dzieci czuły się dobrze i grały na wysokiej jakości murawie, a nie na klepisku. Sprzęt do zadań specjalnych Tegoroczną nagrodą była kosiarka John Deere X167R. Samojezdna maszyna to sprzęt wysokiej jakości z automatycznym tylnym systemem zbierającym, dzięki czemu zapewnia perfekcyjne rezultaty koszenia w większych ogrodach czy też właśnie na boiskach. Dwucylindrowy silnik widlasty o dużej pojemności skokowej 656 cm³ (40 cali sześciennych) generuje zapas mocy, dlatego idealnie sprawdzi się nawet w trudnych warunkach. Z kolei moc silnika wynosząca 12,36 kW przy 3050 obr./min oznacza świetną wydajność. Październikowe przekazanie Nagroda powędrowała do pana Mateusza 21 października, w czasie oficjalnego przekazania. Jak się przekonaliśmy, maszyna niemal od razu rozpoczęła pracę, a czekającym na nią wyzwaniem było oczywiście boisku lokalnej drużyny. Nagroda – dla dobra małej społeczności Pan Mateusz Trzaskalik piłką nożną zajmuje się hobbystycznie, po godzinach swojej regularnej pracy, dlatego, jak sam podkreśla, nowy sprzęt zdecydowanie ułatwi mu dbanie o wspólną powierzchnię boiska. - Na co dzień pracuję w kopalni. Wstaję około 3:30, a zmianę rozpoczynam o 5 rano. Około 13:00 kończę pracę, jem obiad i od razu idę na boisko. Pomaga mi brat, ponieważ niestety mało ludzi chce się angażować charytatywnie. Myślę, że gdybym tego klubu nie przejął może by już nie istniał. Najtrudniejsze jest załatwianie spraw urzędowych i pisanie projektów o dofinansowania, w które niestety trudno się wdrożyć. Jednak dzięki John Deere mamy nową kosiarkę, która zdecydowanie pomoże nam zadbać o teren boiska, na którym trenuje nasza drużyna. Źródło: informacja prasowa John Deere
-
O Okres jesienno-zimowy to tradycyjnie czas analiz, podsumowań oraz podejmowania decyzji dotyczących sposobu prowadzenia upraw w kolejnym sezonie. Nie lada zagwozdkę mają producenci kukurydzy. Rok 2023 był dla nich wyjątkowo trudny. Plony w wielu przypadkach były niższe niż w poprzednich latach, a ceny skupu nie napawają optymizmem. Rentowność produkcji pozostawia wiele do życzenia. Wybierając odmiany pod przyszłoroczne zasiewy warto zwrócić szczególną uwagę na te cechy, które pozwalają przezwyciężyć roślinom stres środowiskowy. Wybór odmiany jest kluczową decyzją wpływającą na opłacalność całej produkcji. W przypadku kukurydzy w około 25% determinuje końcowy efekt produkcyjny. Największym zagrożeniem dla kukurydzy jest niekorzystna aura. Przede wszystkim zaś wiosenne chłody oraz później występujące okresowe susze. To one w największym stopniu limitują plonowanie. Dlatego oprócz sprawdzenia i przeanalizowania oferty odmianowej, warto również zweryfikować sposób zabezpieczenia materiału siewnego. Odpowiedni może nie tylko zagwarantować lepsze pobieranie wody i składników pokarmowych w początkowym okresie wegetacji, ale także zapewnić roślinom wysoki komfort znoszenia wahań temperatury i dobrą kondycję w krytycznym dla budowania plonu okresie kwitnienia. Ciekawym i kompleksowym rozwiązaniem, używanym do zabezpieczania materiału siewnego kukurydzy jest Acceleron. To wyjątkowa kombinacja zapraw nasiennych łącząca w sobie produkty fungicydowe, insektycydowe i biologiczne. To zintegrowane rozwiązanie chroni uprawy na początku sezonu poprawiając kondycję, wyrównanie i wigor roślin. Środki biologiczne zwiększają również dostępność i wchłanianie składników pokarmowych przez korzenie, sprzyjając prawidłowemu rozwojowi roślin, nawet w warunkach stresowych. Unikalne w tym systemie jest właśnie zastosowanie nawozu biologicznego, który stymuluje kiełkowanie i rozwój grzybów mikoryzowych. Przedostają się one do komórek korzenia i rozpoczynają kolonizację rośliny łącząc się z korą pierwotną jej korzenia. To intensyfikuje pobór wody i składników odżywczych poprzez zwiększenie funkcjonalnej objętości korzeni w glebie. Pełny potencjał tego preparatu, który polega na wzmocnieniu procesu symbiozy i wymiany pomiędzy rośliną a grzybami mikoryzowymi, ujawnia się szczególnie w warunkach stresu wodnego. Ułatwia to kukurydzy przezwyciężenie niedoboru wody. A to z kolei wpływa na utrzymanie prawidłowego tempa wzrostu oraz wytworzenie odpowiedniej ilości biomasy. Co ciekawe, nawóz w warunkach stresu wodnego zwiększa także masę kolb, co w sytuacjach niekorzystnych warunków uprawowych może zapobiec zmniejszeniu plonów. Okresowe niedobory wody są najbardziej dotkliwe na słabszych stanowiskach, które charakteryzują się mniejszą pojemnością wodną. W stresowych warunkach uprawowych bardzo ważne jest, aby rośliny miały dostęp do wody zgromadzonej w głębszych warstwach gleby. W glebach zwięzłych o złej strukturze, korzenie kukurydzy nie sięgają do głębszych poziomów i znajdującej się tam wody, co w skrajnych przypadkach może doprowadzić do uschnięcia roślin. Dodatek biologicznego nawozu do zaprawy niweluje ten problem. W 2023 roku zbiory kukurydzy z całej Polski były niższe niż w latach ubiegłych. Niedobór wody w maju i w czerwcu osłabił kukurydzę. Wybierając materiał siewny pod przyszłoroczne zasiewy warto zastanowić się, w jaki sposób go zabezpieczyć, by zapewnić siewkom optymalne warunki do wzrostu początkowego. Warto rozważyć połączenie zapraw fungicydowych i insektycydowych z preparatami biologicznymi, które wzmacniają rośliny w początkowym etapie ich wzrostu. Takie holistyczne podejście systemowo chroni uprawę na początku sezonu: poprawia kondycję, wyrównanie i wigor roślin, a tym samym maksymalizuje ich potencjał plonowania. Środki biologiczne zwiększają również dostępność i wchłanianie składników pokarmowych przez korzenie, wspomagając rozwój roślin szczególnie w niekorzystnych warunkach uprawowych. Zimą jest czas, by zastanowić się nad możliwościami takiego dodatkowego ubezpieczenia upraw i wnikliwie przejrzeć ofertę firm nasiennych, nie tylko pod kątem odmian, ale i metod zabezpieczania nasion. Autorka: Anna Rogowska
-
B BASF Polska, dział Agricultural Solutions zaprosił 29 listopada 2023 r. przedstawicieli mediów rolniczych na konferencję prasową do Centrum Olimpijskiego – siedziby Polskiego Komitetu Olimpijskiego w Warszawie. Była to okazja do zaprezentowania nowości na 2024 rok i przedstawienia aktualnych działań. Spotkanie z dziennikarzami otworzyła Monika Glen – Menedżer ds. Komunikacji i Serwisów Marketingowych. na zdjęciu Andrej Sarnatsky – Country Manager Agricultural Solutions BASF Polska Andrej Sarnatsky – nowy Country Manager Agricultural Solutions BASF Polska Sp. z o.o. wraz z Kateryną Demydas – Head of Marketing Agricultural Solutions BASF Polska podsumowali mijający rok, w którym BASF utrzymuje pozycję lidera sprzedaży w segmencie ŚOR w Polsce (według badań Kynetec). Zwrócili oni uwagę na środowisko rynkowe w Polsce: nieprzewidywalną sytuację ekonomiczną, wzrost cen środków do produkcji rolnej, spadek cen płodów rolnych, nadpodaż zbóż na rynku czy średnie plony głównych upraw poniżej przeciętnej. na zdjęciu Kateryna Demydas – Head of Marketing Agricultural Solutions BASF Polska BASF Polska kontynuuje swoją strategię ciągłego wprowadzania innowacji na rynek, czego wyrazem są premiery aż 4 nowych produktów do ochrony rzepaku i zbóż w 2024 roku. BASF Polska zamierza także kontynuować rozwój i udoskonalać swój Program Korzyści BeneFito, dzięki któremu chce być bliżej swojego klienta końcowego, czyli rolnika. Nowości w ochronie rzepaku na 2024 rok omówił Paweł Biliński – Crop Manager ds. Rzepaku i Słonecznika Agricultural Solutions BASF Polska. Pierwszą nowością jest fungicyd i regulator wzrostu i rozwoju roślin Architect®. Jest to rozwiązanie, które pozwoli producentom wykorzystać potencjał plonowania rzepaku. Architect® ma bowiem trojakie działanie: - fungicyd – pozwala chronić rzepak przed najgroźniejszą chorobą: suchą zgnilizną kapustnych, a także innymi chorobami (czerń krzyżowych, mączniak prawdziwy, biała palmistość), - architekt łanu – pozwala kształtować uprawę tak, aby osiągnąć najwyższy zwrot z inwestycji, czyli zapewnić jej dobre przezimowanie i optymalizację pokroju, - efekty fizjologiczne – dzięki którym można wykorzystać maksymalnie potencjał plonowania, głównie poprzez uodpornienie roślin na stres. Drugą nowością BASF w ochronie rzepaku będzie fungicyd Pictor® Revy – pierwszy produkt w tej uprawie zawierający Revysol® – najlepszy triazol na rynku. Jest on przeznaczony do stosowania w okresie kwitnienia, a jego główne zalety to: · optymalna formulacja stworzona dla rzepaku, aby uniezależnić się od pogody, · szerokie spektrum zwalczanych chorób (zwłaszcza zgnilizna twardzikowa) i wysoka skuteczność, · długie okno zabiegowe. Nowości w ochronie zbóż na 2024 rok omówili Magdalena Pietrzak – Crop Manager ds. zbóż i Kamil Szpak – Specjalista ds. wdrożeń produktów. Pierwsza nowość to fungicyd Daxur® skierowany głównie do producentów nastawionych na mniej intensywną uprawę zbóż, szukających uniwersalnego rozwiązania. Decydując się na niego rolnicy będą mogli zachować równowagę między dobrymi wynikami i przystępną ceną. Daxur® cechują idealnie wyważone korzyści: · szerokie spektrum ochrony we wszystkich gatunkach zbóż, · długotrwałe działanie dzięki sile formulacji, · pozytywne efekty fizjologiczne, · ekonomiczne użycie – czyli dobre plony za przystępną cenę. Drugą nowością w ochronie zbóż jest fungicyd Revyflex® Plus przeznaczony do stosowania w zabiegu T1. To produkt skierowany do rolników chcących uzyskiwać najwyższe plony wysokiej jakości. Jest to gotowa formulacja - następca rozwiązania RevyFlex® sprzed kilku lat. Kluczowa zaleta tego produktu – innowacyjna formulacja, zapewnia producentom zbóż pewność inwestycji i skuteczność działania. Revyflex® Plus zarejestrowany jest przeciwko takim chorobom jak: mączniak prawdziwy zbóż i traw, łamliwość podstawy źdźbła, septorioza, rdza brunatna i żółta, rynchosporioza, plamistość siatkowa jęczmienia. Posiada wszystkie zalety istotne w pierwszym zabiegu w ochronie zbóż: działa już od 5oC, skutecznie chroni nawet do 50 dni, wiąże się średnio 100-krotnie mocniej z patogenem. Revyflex® Plus jest częścią systemu BASF do ochrony plantacji prowadzonych intensywnie – wraz z innymi fungicydami zawierającymi najlepszy triazol na rynku - Revysol® Źródło: Informacja prasowa BASF
-
P Praktyki rolnicze stosowane na masową skalę w drugiej połowie XX wieku eksploatowały środowisko i doprowadziły do spadku społecznego zaufania do producentów żywności. Od dawna trwa dyskusja nad redukcją strat spowodowanych przez intensyfikację rolnictwa. Powstają nowe projekty, koncepcje, modele gospodarowania. Próbą odpowiedzi na współczesne kłopoty, z jakimi boryka się branża było stworzenie idei rolnictwa zrównoważonego. Wdrażanie tego systemu – ograniczanie negatywnego wpływu na otoczenie i bardziej dla niego przyjazne wykorzystanie zasobów, było w zasadzie koniecznością. Nie wyborem. Społecznie odpowiedzialny biznes rolniczy, działający w sposób etyczny, dbający o środowisko i zdrowie ludzi, zyskał pełną aprobatę. Model się sprawdza, a jego koncepcje są powszechnie wdrażane. To dobry prognostyk. Rozwojowi tego systemu sprzyjają założenia tak zwanego Zielonego Ładu. To już nie moda, ale przyszłość całej branży. Wciąż trwają prace nad modyfikacją i rozszerzeniem założeń tej koncepcji tak, by rolnictwo stało się jeszcze bardziej przyjazne środowisku. Jedną z ciekawszych dróg, jaką podąża rozwój tego modelu gospodarowania jest rolnictwo regeneratywne. Jego idea oparta jest na regeneracji zasobów naturalnych, przede wszystkim gleby. Troska o nią to powinność każdego rolnika. Nie tylko z uwagi na to, iż to podstawowy warsztat jego pracy, ale i spuścizna dla przyszłych pokoleń. Przywracanie żyzności, odtworzenie i wzrost zawartości materii organicznej, zwiększenie potencjału plonotwórczego, odbudowa struktury to główne praktyki tego systemu. Realizuje się je między innymi poprzez rozważne wykorzystanie gleby, rezygnację ze stosowania orki, wykorzystanie poplonów w płodozmianie (okrycie podłoża roślinnością przez cały rok). Do tego należy dodać dbałość o rozwój bioróżnorodności i właściwe stosowanie środków produkcji. Przez optymalizację procesów produkcji ogranicza się emisję gazów cieplarnianych, zwiększa wiązanie dwutlenku węgla w glebie. Te działania mają na celu poprawę konkurencyjności gospodarstwa przez spełnienie wymogów polityki unijnej i branży spożywczej w zakresie ochrony klimatu. To ciekawy model systemu gospodarowania, który warto nie tylko poznać, ale i stosować. Takie praktyki rolnicze wdrażane są między innymi w projekcie Bayer Forward Farming. To inicjatywa, która testuje różne zasady zrównoważonego rolnictwa, w tym także i regeneratywnego. W wytypowanych gospodarstwach wdraża się zrównoważone rozwiązania i bada korzyści wynikające z ich stosowania. Kluczowym aspektem jest troska o glebę. Już dziś inicjatorzy i realizatorzy programu mówią o faktycznym zwiększeniu potencjału plonotwórczego gleb w gospodarstwie. W tej modelowej farmie można na własne oczy przekonać się, dlaczego warto okrywać glebę roślinnością przez okrągły rok. Oziminy przeciwdziałają erozji wietrznej i wodnej, kumulują większą ilość śniegu niż stanowiska nieużytkowane. Rośliny poplonowe pobierają i zatrzymują w sobie składniki mineralne, których nie zagospodarowały uprawy główne. Redukuje to stratę cennych minerałów, spływających do wód gruntowych i ścieków, które są zagrożeniem dla środowiska. Zaoranie poplonu na nowo wzbogaca glebę w substancje pokarmowe, przede wszystkim te organiczne. Stosowany poplon – rzodkiew oleista dodatkowo jest rośliną fitosanitarną. Świetnie spulchnia glebę, ze względu na rozbudowany system korzeniowy. Dzięki temu stanowisko efektywniej przyjmuje wodę, co w przypadku tego gospodarstwa jest niezwykle istotne. W ciągu ostatniej dekady zmienił się zupełnie rozkład opadów. Zamiast deszczu, który mżył przez tydzień i idealnie nawadniał glebę, teraz występują gwałtowne i krótkie opady, a między nimi okresy suszy. Takie deszcze spływają po polu, powodując erozję gleb. Im gleba bardziej porowata, rozpulchniona – tym szybciej przyjmie wodę. Z kolei bioróżnorodność w tym gospodarstwie promowana jest poprzez wysianie pasów kwietnych oraz pozostawienie wzniesień gleby, w których mogą bytować owady pożyteczne. Dodatkowo postawione zostały hotele dla dzikich pszczół, wszystkie zasiedlone. Oczywiście w tej modelowej farmie szczególną uwagę zwraca się na optymalne stosowanie środków produkcji – zabiegi ochrony roślin są przeprowadzane z uwzględnieniem odczytów ze stacji pogodowej i wskazań modeli chorobowych. Dba się o to, by produkować więcej, zużywając mniej. Priorytetem jest regeneracja zasobów naturalnych. Rolnictwo regeneratywne stawia sobie za cel ograniczanie negatywnego oddziaływania na środowisko, przy zachowaniu opłacalności produkcji, regeneracji zasobów naturalnych i jednoczesnej pełnej akceptacji społecznej. Te zasady będą coraz powszechniej stosowane, bowiem stanowią odpowiedź na postulaty, zarówno konsumentów, jak i producentów rolnych. Autorka: Anna Rogowska
-
P Praca i determinacja w dążeniu do założonego celu czasem może nas zaprowadzić znacznie dalej niż na początku zakładaliśmy. Z pewnością tak właśnie jest w przypadku współpracy firm BIO-GEN, Bio-Lider i PROCAM z Krzysztofem Hołowczycem. Popularny "Hołek" z Łukaszem Kurzeją w sezonie 2023 startowali w trzech czempionatach – Puchar Świata, Puchar Europy FIA i Mistrzostwa Polski. Na swoim koncie zapisał Mistrzostwo Europy i Mistrzostwo Polski. Pomysłodawca i inicjator całego projektu, którego najważniejszym elementem jest start legendy polskich rajdów w słynnym Rajdzie Dakar to Jarosław Peczka, właściciel BIO-GEN i współwłaściciel Bio-Lider. Łódzki biznesmen jest ojcem sukcesu, jednej z najbardziej innowacyjnych firm zajmujących się biotechnologią nie tylko w Polsce, ale także na świecie. Od ponad 30 lat BIO-GEN zajmuje się produkcją biopreparatów dla rolnictwa i ochrony środowiska. Innowacyjne podejście do biznesu i bezprecedensowa pracowitość zaowocowały rozwojem i powstaniem kolejnego podmiotu – firmy Bio-Lider. Współwłaścicielem firmy jest Robert Lewandowski, który korzysta z wiedzy, doświadczenia i zaplecza technologicznego BIO-GEN. Celem spółki jest rozwój w dziedzinie biotechnologii, popularyzacja i sprzedaż biopreparatów na całym świecie. W Polsce za sprzedaż produktów BIO-GEN odpowiada PROCAM Polska, lider innowacyjnego rolnictwa w Polsce. Firma BIO-GEN ma swoją siedzibę w Łodzi, mieście, które od lat jest inkubatorem przedsiębiorczości i wspiera innowacyjne firmy. Doskonała lokalizacja i wsparcie lokalnych władz tworzą świetne środowisko do podejmowania najbardziej ambitnych biznesowych wyzwań. To w Łodzi znajduje się jedno z najnowocześniejszych, o ile nie najnowocześniejsze, laboratorium i linia produkcyjna bakterii w Europie. Wykształcona kadra inżynierska, wspólne inicjatywy, pozwalają na wieloletnie spojrzenie w przyszłość i rozwój właśnie w Łodzi. Krzysztof Hołowczyc w najbliższym rajdzie Dakar wystartuje z Łukaszem Kurzeją w MINI JCW Rally T1 Plus w barwach AzotoPower – jednego z flagowych produktów BIO-GEN. Poza granatowo-błękitnym logotypem na samochodzie znajdzie się serce Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Znana doskonale WOŚP od ponad 30 lat wspiera najbardziej potrzebujących. „Hołek” corocznie kwestuje i rozpoczyna Motookriestrę licytacją przejazdu na prawym fotelu w jego słynnym Subaru podczas Rajdu Barbórka. Tym razem, zaraz po rajdzie, na licytację trafi maska z dakarowego MINI. Dodatkowo firma BIO-GEN za każdy przejechany kilometr odcinków specjalnych przeznaczy na WOŚP 10 zł! BIO-GEN gra z WOŚP od 20 lat. Pierwsze Złote Serduszko trafiło do firmy w 2013 roku. W kolejnych latach BIO-GEN konsekwentnie powiększał swoją kolekcję Złotych Serduszek z numerami 1, 2 lub 3. Rekordowa, jak dotąd, licytacja w 2018 roku Złotego Serduszka nr 1 zakończyła się kwotą 1.200.000 zł. Razem BIO-GEN ma 12 Złotych Serduszek i będzie brał udział w kolejnych Finałach! - We wszystkich naszych działaniach chcemy osiągnąć możliwie najlepsze wyniki. Biznes, którym kieruję, jest niezwykle wymagający. Dzięki ciężkiej pracy i wytrwałości staliśmy się liderem rynku. Pracujemy z najlepszymi, więc naturalnym jest, że nasze drogi skrzyżowały się z Krzysztofem Hołowczycem. "Hołek" prezentuje dokładnie te same wartości, którymi kierujemy się w naszym biznesie – upór, determinacja, przekraczanie własnych granic i pracowitość, a do tego bezprecedensowe zaangażowanie i emocje. Tegoroczny sezon pokazał jak skuteczny jest w rajdach cross country. Tak samo my jesteśmy numerem jeden w naszej branży, dlatego nazwaliśmy współpracę Mistrzowskim Partnerstwem – podsumował Jarosław Peczka. Tegoroczny rajd Dakar będzie jedenastym, w którym wystąpi Krzysztof Hołowczyc. To jedyny polski kierowca, który stanął na podium tego legendarnego maratonu w klasyfikacji generalnej. Dakar to najbardziej wymagający i najbardziej ekstremalny rajd świata. Edycja 2024 rozpocznie się 5 stycznia – w mieście Alula. Zawodnicy przez kolejne dwa tygodnie będą rywalizować na dwunastu odcinkach specjalnych o łącznej długości 4727 kilometrów! Całkowita trasa - to imponujące 7891 km. Taki dystans wystawi na próbę nie tylko załogi, ale także sprzęt, mechaników i inżynierów. Po morderczych dwóch tygodniach poznamy zwycięzców na mecie w Yanbu. - Byłem w Afryce, byłem w Ameryce Południowej, teraz jedenasty Dakar w Arabii Saudyjskiej. Jestem legend driver. Każdy kierowca, który ma na koncie 10 rajdów dostaje taki status. Najnowsza edycja to zupełnie inny rajd, niż ten, który pamiętam. Nasz tegoroczny program – Road to Dakar - obejmował trzy cykle: Puchar Świata, Puchar Europy FIA i Mistrzostwa Polski. Ten program jest właśnie po to, aby przygotować się do rajdu maksymalnie dobrze. Dakar zawsze był i będzie ekstremalnym wyzwaniem. W najnowszej odsłonie mamy trzynaście dni rywalizacji tj. prolog i dwanaście odcinków specjalnych. Jest to blisko pięć tysięcy kilometrów odcinków specjalnych i prawie osiem tysięcy kilometrów całego rajdu. Same liczby pokazują z jak ogromnym wyzwaniem mamy do czynienia. Będzie to bardzo trudny rajd, masa rywalizacji i wyzwań! Wyciśniemy z nas wszystko co najlepsze, a wynik jak zawsze w Dakarze to suma szczęścia, wytrzymałości sprzętu i naszych umiejętności. Na pewno damy z siebie wszystko i wierzymy w sukces. Jestem niezmiernie szczęśliwy i już nie mogę się doczekać! – powiedział Krzysztof Hołowczyc. Na prawym fotelu MINI T1 Plus usiądzie jak zawsze Łukasz Kurzeja, który tegoroczny sezon startów zalicza do jednego z najintensywniejszych w swojej karierze. -To był bardzo intensywny czas, a najlepsze dopiero przed nami. Razem z Krzysztofem przejechaliśmy 14 rajdów w tym roku. Wychodzi więcej niż jeden rajd w miesiącu… w domu byłem raczej incydentalnie. Cieszę się bo daliśmy radę i jesteśmy Mistrzami Europy i Polski. Był to sezon przygotowań, testów, nauki i wielu przygód, w większości pozytywnych. Na Dakarze damy z siebie wszystko. Krzysiek wyciśnie wszystko z naszego MINI, a wynik przyjdzie sam. Trzymajcie kciuki! – podsumował Łukasz Kurzeja. Partnerami Krzysztofa Hołowczyca w projekcie ROAD TO DAKAR są: i teraz wymieniamy tylko BIO-GEN, Bio-Lider i PROCAM. Źródło: informacja prasowa PROCAM
-
D Drutowce, rolnice, ploniarka zbożowa, pędraki, stonka kukurydziana, śmietki - a także ptaki, ślimaki czy zwierzyna łowna. Szkodników, które zagrażają uprawie kukurydzy na kiszonkę jest wiele. Ich wystąpienie w uprawie to prosta droga do mniejszego plonu. Ale! Istnieją na szczęście sposoby, zarówno agrotechniczne, jak i chemiczne, dzięki którym zabezpieczycie uprawę. Przedstawia je Rafał Kowalski z Corteva Agriscience Polska. Jak wybrać odmianę kukurydzy na kiszonkę? Wybierając kukurydzę na kiszonkę kierujemy się kilkoma aspektami. Taka kukurydza powinna wyróżniać się wysokim efektem stay-green oraz wysoką zawartością skrobi mączystej, która jest szybciej i efektywniej trawiona przez zwierzęta. Kolejne ważne czynniki to wysoka zawartość suchej masy, wysoki plon skrobi, bogate ulistnienie i duży udział kolb w ogólnej masie. Przed podjęciem decyzji o wyborze odmiany oczywiście zwracamy też uwagę na stanowisko glebowe, pH, termin zbioru i termin siewu. Ochrona kukurydzy na kiszonkę przed wczesnowiosennymi szkodnikami W przypadku ochrony kukurydzy na kiszonkę, podobnie jak w przypadku każdego innego kierunku użytkowania kukurydzy, standardem jest ochrona przed chwastami. Natomiast coraz częstszym problemem w uprawie kukurydzy są szkodniki czy choroby grzybowe. Dużym zagrożeniem dla kukurydzy są szkodniki wczesnowiosenne, czyli te, które atakują kukurydzę we wczesnych fazach, od momentu siewu do fazy 3-4 liści. Dlaczego? Jeśli szkodniki glebowe zaatakują kukurydzę w późniejszych fazach, gdy rośliny mają mocniej rozwinięty system korzeniowy, to są w stanie lepiej sobie poradzić z atakiem. Natomiast kukurydza młoda, gdy na 2, 3, 4 liście, często nie ma szans na przeżycie i może się zdarzyć, że taką plantację będziemy musieli przesiewać, bo zostanie ona skutecznie zniszczona. Dlaczego rośnie zagrożenie ze strony szkodników wczesnowiosennych? Rośnie areał kukurydzy, a co za tym idzie rośnie presja szkodników żerujących w tej uprawie. Zmiany klimatu, rosnące temperatury, susze także wpływają na to, że szkodniki mają lepsze warunki do rozwoju. Na wzrost zagrożenia ma także wpływ coraz powszechniejsze przechodzenie na uprawę bezorkową. Ponadto, w Europie pojawiają się nowe szkodniki np. drutowce. Główne wczesnowiosenne szkodniki w kukurydzy · Drutowce – polifagi, szkodniki atakujące nie tylko kukurydzę, ale też inne uprawy, podgryzające system korzeniowy · Rolnice - żerujące na części podziemnej i nadziemnej roślin · Pędraki - polifagi atakujące system korzeniowy i młode pęczniejące ziarniaki · Ploniarka zbożówka - groźny szkodnik, jego atak przebiega w czterech stopniach, zaczyna się od drobnych uszkodzeń liści, czwarty polega na uszkodzeniu stożka wzrostu, kukurydza nie rośnie do góry, rozkrzewia się, dodatkowo uszkodzenia ploniarki często powodują infekcję głownią guzowatą, zbyt dużo głowni guzowatej w paszy powoduje, że pasza jest mniej chętnie pobierana przez zwierzęta · Stonka kukurydziana - kolejny szkodnik, który atakuje system korzeniowy powodując tzw. łabędzie szyje, czyli wyginanie się, wyleganie kukurydzy, a nawet przewracanie się roślin kukurydzy · Śmietka kiełkówka - to szkodnik atakujący nasiona kukurydzy · Ptaki - dużym zagrożeniem dla młodej kukurydzy są ptaki. Nie tylko wydziobują nasiona, ale potrafią też wyrywać siewki kukurydzy Wpływ żerowania wczesnowiosennych szkodników w kukurydzy na plon Przyjmuje się, że szkodniki powodują spadek plonowania kukurydzy na ziarno o ok. 20 procent. Tylko omacnica prosowianka może spowodować spadek plonu kukurydzy na ziarno nawet o 2,5 tony na hektar. Żerowanie omacnicy prosowianki to prowokowanie rozwoju chorób grzybowych, w szczególności fuzariozy liści i fuzariozy kolb, które produkują niebezpieczne mikotoksyny, które są oczywiście niedopuszczalne w materiale paszowym. Jak zwalczać wczesnowiosenne szkodniki w kukurydzy? Jedną z metod ochrony jest zaprawianie nasion. Od sezonu 2024 wszystkie nasiona kukurydzy Pioneer® są zaprawiane pakietem zaprawa pod nazwą LumiGEN™ PREMIUM. W skład pakietu wchodzi: · fungicydowa zaprawa nasiennie Redigo® M 120 FS, która chroni przed chorobami wywołującymi zgorzel siewek, · insektycydowa zaprawa nasienna zawierająca teflutrynę chroniącą przed drutowcami, teflutryna wytwarza otoczkę gazową wokół nasion kukurydzy, dzięki temu nie pozwala szkodnikom atakować kukurydzy, · biologiczna zaprawa nasienna Lumidapt Optima®, która wspomaga młode rośliny kukurydzy we wczesnym rozwoju. Pakiet LumiGEN™ FULL, zawiera wszystkie komponenty znajdujące się w pakiecie LumiGEN™ PREMIUM, a dodatkowo, można kupić zaprawę nasienną Korit® 420 FS, odstraszającą przed ptakami. Inne chemiczne metody zwalczania szkodników Oprócz teflutryny w formie zapraw nasiennych, dostępne jest teflutryna w formie granulatu. Na rynku też preparaty zawierające cypermetrynę i lambda-cyhalotrynę, ale środki te nie mają działania gazowego jak teflutryna. Ponadto, stosowanie preparatów w formie granulatów wymaga użycia znacznie większej dawki, co wiąże się z obciążeniem dla środowiska. Zaprawy są nie tylko bardziej przyjazne dla środowiska, ale też znacznie łatwiejsze i wygodniejsze do użycia. Agrotechniczne metody ochrony plantacji kukurydzy przed szkodnikami Wśród metod agrotechnicznych warto wymienić: · spulchnianie gleby, wykonywanie podorywek, orek, talerzowania, bronowania, · unikanie uprawiania kukurydzy na nieużytkach lub w ich bezpośrednim sąsiedztwie, ponieważ następuje migracja szkodników, · unikanie monokultur, · zwalczanie chwastów, · zwiększanie norm wysiewu. Warto robić odkrywki Szkodniki glebowe występują pod powierzchnią ziemi, więc dopóki nie wystąpią kłopoty na powierzchni gleby, nie wiemy, że szkodniki żerują. Jest możliwość wykrycia przed siewem kukurydzy szkodników np. drutowców. Warto robić tzw. odkrywki, aby sprawdzać czy szkodniki występują w glebie. Jakie są symptomy żerowania szkodników glebowych? Do symptomów działania szkodników glebowych należą braki wschodów, ubytki w obsadzie, czasem nawet wypadnięcie całych rzędów, żółknięcie, więdnięcie roślin, redukcja systemu korzeniowego, wyleganie i zwiększona zapadalność na choroby. Warto wybierać nasiona kukurydzy zaprawione przeciwko szkodnikom i chorobom grzybowym. Więcej informacji w załączeniu oraz w wypowiedzi wideo: https://www.youtube.com/watch?v=CUkNhuCC000 Źródło: Informacja prasowa programu „Krowie na zdrowie”
-
T Tegoroczne zbiory kukurydzy na ziarno powoli dobiegają końca. Pomimo początkowego opóźnienia wegetacji, spowodowanego późnymi siewami nasion oraz niskimi temperaturami powietrza wiosną, zakończą się one wcześniej niż w zeszłym roku. Jednak zarówno poziom plonowania kukurydzy na większości obszarów Polski, jak i cena skupu ziarna nie napawają rolników optymizmem. Kto więc zyskał, a kto stracił? Deficyt wody w glebie oraz umiarkowane temperatury w drugiej połowie wiosny przyczyniły się do skrócenia międzywęźli i wykształcenia wyraźnie niższych niż zazwyczaj roślin kukurydzy na terenie prawie całego kraju. Wyjątkiem były tylko plantacje na południu, gdzie czerwiec był wyjątkowo deszczowy. W lipcu w trakcie kwitnienia kukurydzy nie odnotowano tak ekstremalnie wysokich temperatur, jak w roku ubiegłym. Dzięki temu stres suszy w tym czasie nie był tak dotkliwy dla roślin, co spowodowało mniejsze zakłócenia w procesie kwitnienia i lepsze zaziarnienie kolb. Pomimo zredukowanej biomasy kukurydzy, na wielu plantacji wykształcone kolby były relatywnie duże. Problem niskich roślin najbardziej dotknął tych rolników, którzy uprawiają kukurydzę na kiszonkę. W wielu regionach Polski plony biomasy były nawet o jedną trzecią niższe niż w roku ubiegłym, a w związku z wykształceniem przez rośliny całkiem dużych kolb uzyskana kiszonka charakteryzowała się stosunkowo wysokim udziałem ziarna, czyli wysoką energetycznością. Aby zapewnić odpowiednią ilość paszy dla zwierząt gospodarskich, rolnicy decydowali się na wcześniejszy zbiór na kiszonkę plantacji przeznaczonych początkowo do zbioru na ziarno. Z jednej strony pozwoliło to uzupełnić braki kiszonki z kukurydzy, ale z drugiej pogorszyło to jej parametry jakościowe. Odmiany przeznaczone do zbioru na ziarno najczęściej charakteryzują się niższymi strawnościami włókna, czyli zmniejszoną przyswajalnością składników pokarmowych. Może się to przyczynić do niższej wydajności produkcji mleka. W takiej sytuacji najlepszym rozwiązaniem wydaje się być uprawa odmian o uniwersalnym przeznaczeniu, czyli takich, które są polecane zarówno do zbioru na ziarno, jak i na kiszonkę. Jest to odpowiedź na coraz bardziej zmienne warunki pogodowe, przy których gospodarstwa prowadzące zarówno produkcję roślinną, jak i zwierzęcą nie są w stanie zaplanować czy przewidzieć jaką ilość kiszonki finalnie uzyskają. Uprawiając tego typu odmiany rolnicy mogą w ostatniej chwili zdecydować w jaki sposób zagospodarują plon końcowy kukurydzy – w przypadku konieczności uzyskania większej ilości biomasy można zebrać je na kiszonkę, a sytuacji zabezpieczenia już odpowiedniej bazy pokarmowej dla zwierząt gospodarskich można je zebrać na ziarno. Przykładem takiej właśnie odmiany jest średniowczesny mieszaniec DKC3201 (FOA 240). To wyjątkowo plenna i wiernie plonująca również na słabszych glebach odmiana, która posiada równie wysoką wartość gospodarczą przy wykorzystaniu na ziarno (wysokie i stabilne plony ziarna) oraz na kiszonkę (wysoki plon ogólny suchej masy oraz wysoka zawartość skrobi i strawność włókna). Dodatkowym jej atutem jest bardzo silny wigor początkowy, który nawet w warunkach niskich temperatur wiosną pozwala utrzymać roślinom szybkie tempo wzrostu. Wrzesień był wyjątkowo ciepły (średnia temperatura powietrza była o 4°C wyższa od średniej z wielolecia dla tego miesiąca), najcieplejszy od kilkudziesięciu lat! Nie odnotowano wówczas również przymrozków. Pomimo, podobnie jak w zeszłym roku, opóźnienia wegetacji, zbiory kukurydzy na ziarno rozpoczęły się terminowo, czyli na przełomie września i października. Poziom plonowania po raz kolejny był bardzo zróżnicowany. W niektórych gospodarstwach plony były na nieco niższym poziomie niż w ubiegłym sezonie, w innych wyraźnie niższe, a w jeszcze innych nawet dwukrotnie niższe, i to na tych samych odmianach! Wszystko zależało od ilości i rozkładu opadów. Sytuacja ta dotyczyła prawie całej Polski, a szczególnie jej centralnej i zachodniej części. Odmienna sytuacja panowała na południu kraju, gdzie odnotowano znacznie więcej opadów w czerwcu. Tam też kukurydza prawie od początku prezentowała się zupełnie inaczej, a jej poziom plonowania był wysoki, na bardzo podobnym lub nawet nieco wyższym poziomie niż w roku ubiegłym. Tylko ta cena… Wyjątkowo korzystne warunki pogodowe sprawiły, iż kukurydza bardzo szybko dosychała na polu i wilgotności ziarna w czasie zbioru były znacznie niższe niż w roku ubiegłym. W poprzednim sezonie była to największa bolączka rolników, ponieważ wysokie wilgotności ziarna w połączeniu z bardzo wysokimi kosztami jego dosuszania znacząco obniżały dochody z uprawy kukurydzy na ziarno. W obecnym sezonie była to pewna „rekompensata” za niższe niż zazwyczaj plony ziarna. W tych warunkach z bardzo korzystnej strony „pokazała się” odmiana DKC3719 (FAO 250). Jest ona dostępna na rynku polskim od roku 2023. Tegoroczne wyniki plonowania na ziarno tej uniwersalnej w wykorzystaniu odmiany są imponujące. W rejonach najbardziej dotkniętych stresowymi warunkach pogodowymi plonowała na poziomie 10-12 t/ha przy wilgotności 15%, natomiast w lepszych warunkach uprawowych osiągała 14-15 t/ha, czym z powodzeniem konkurowała z odmianami znacznie od siebie późniejszymi. Jest ona więc bardzo udanym połączeniem uniwersalności wykorzystania, wysokiego potencjału plonowania, znakomitej stabilności oraz atrakcyjnie niskiej wilgotności ziarna w czasie zbioru. W tym roku nie zaobserwowano znacznych problemów z utrudniającym i spowalniającym zbiory wyleganiem roślin. Lokalnie odnotowano natomiast stosunkowo dużą presję ze strony omacnicy prosowianki oraz na południu kraju stonki kukurydzianej. W niektórych rejonach stwierdzono wysokie porażenie przez fuzarium kolb, co skutkowało wysokimi zawartościami mykotoksyn, szczególnie tam gdzie stwierdzono wcześniej zwiększoną obecność omacnicy. Koniec sezonu uprawy, którego zwieńczeniem są zbiory, to tradycyjnie okres analizy i podsumowań całego roku. Czasami w ich wyniku można zidentyfikować określone elementy agrotechniki, których ulepszenie może przynieść wymierne korzyści w postaci poprawy stabilności, wysokości lub jakości uzyskiwanych plonów. Nie na wszystko jednak mamy wpływ, jak chociażby na warunki pogodowe lub poziom cen skupu płodów rolnych. A wszystko to finalnie w określonym stopniu decyduje o opłacalności prowadzone produkcji roślinnej. Jednym z najprostszych w kontroli elementów technologii uprawy w dalszym ciągu pozostaje wybór odmian. Warto postawić na te najlepsze i sprawdzone. Autor: Marcin Liszewski
-
M Mikko Lehikoinen został mianowany wiceprezesem i dyrektorem zarządzającym Valtra EME z dniem 1 stycznia 2024 r., podlegając Torstenowi Dehnerowi, starszemu wiceprezesowi AGCO, dyrektorowi generalnemu Fendt/Valtra. fot.:Mikko_Lehikoinen_Valtra Lehikoinen zastąpi Jariego Rautjärviego, który przejdzie na emeryturę pod koniec 2023 roku, po ponad 30 latach pracy w AGCO i marce Valtra. Lehikoinen dołączył do firmy Valtra w 2009 r., a ostatnio zajmował stanowisko wiceprezesa ds. marketingu w regionie EME, które objął w 2018 r. Wytrwale pracował nad rozwojem globalnej marki Valtra i biznesu Valtra Unlimited, a także kierował pracami strategicznymi i cyfryzacją Valtry. Przed dołączeniem do Valtry zajmował stanowiska kierownicze w branży maszyn leśnych i pracował w IT. Valtra pragnie wyrazić uznanie dla Jariego Rautjärviego i jego wkładu w rozwój AGCO i Valtra w ciągu ostatnich 30 lat. Jari był świadkiem wielu okresów działalności firmy Valtra, od czasów Valmet po integrację z organizacją AGCO. Pod jego kierownictwem Valtra przeszła udany program transformacji, który zaowocował stałym wzrostem rentowności i udziału w rynku rok po roku od 2014 roku. Rautjärvi odegrał kluczową rolę w przekształceniu Valtry w odnoszącą sukcesy markę i jedną z najlepiej prosperujących firm w środkowej Finlandii, ojczyźnie marki. W 2021 r. prezydent Finlandii przyznał mu honorowy tytuł Teollisuusneuvos (doradca przemysłowy) w uznaniu zasług Jariego dla fińskiego społeczeństwa. - „Chcę podziękować Jariemu za ostatnie lata i pracę, którą wykonał dla Valtry i AGCO. Był moim mentorem przez ostatnie 10 lat i cenię sobie tę współpracę! Pod 17-letnim kierownictwem Jariego zbudowaliśmy fundamenty sukcesu firmy Valtra. Najlepszą rzeczą w firmie Valtra są jej wspaniali ludzie, którzy przyczyniają się do wzrostu dziś i będą to robić w przyszłości. Jestem dumny z Valtry i to wielki zaszczyt, że mogę kontynuować tę pracę”, komentuje Lehikoinen. Źródło: informacja prasowa AGCO
-
C Ciągnik Farmall 75C Electric zdobył główną nagrodę w kategorii ciągników użytkowych w konkursie Machine of the Year. Doceniono wiele innowacyjnych rozwiązań, które nowy Farmall 75C Electric wprowadza na rynek. Case IH świętuje zwycięstwo ciągnika Farmall 75C Electric w plebiscycie Farm Machine 2024, w programie znanym wcześniej jako Machine of the Year. Jedna z najbardziej pożądanych nagród w branży inżynierii rolniczej, przyznawana od czasu jej powstania w 1997r., jest oceniana przez panel złożony z profesjonalnych magazynów maszyn rolniczych z całej Europy i przyznawana co dwa lata podczas targów Agritechnica. Obejmuje ona kilkanaście kategorii, od ciągników XXL po ciągniki specjalistyczne i od uprawy gleby po logistykę, a ciągnik Farmall 75C Electric zwyciężył w kategorii ciągników użytkowych. Nowy ciągnik Case IH Farmall 75 C Electric jest prawdopodobnie jednym z najbardziej ekscytujących osiągnięć w historii marki – i w całym sektorze. Wprowadzony na rynek w stulecie marki Farmall, pierwszy w pełni elektryczny pełnowymiarowy ciągnik w branży podkreśla zaangażowanie Case IH w zrównoważony rozwój. Farmall 75 C Electric jest wyposażony w elektryczny układ napędowy o natychmiastowym momencie obrotowym, który zmniejsza zużycie hamulców i opon, zwiększa osiągalną prędkość i siłę uciągu, obniża poziom hałasu i koszty eksploatacji nawet o 90%. - "To jakże fantastyczny sposób na uczczenie kilku pierwszych dni targów Agritechnica 2023 – Farmall 75C Electric, główna atrakcja stoiska Case IH podczas jego europejskiego debiutu na targach, został nagrodzony tytułem Farm Machine 2024 w kategorii ciągników użytkowych" - mówi Mirco Romagnoli, wiceprezes Case IH na Europę. - "To w pełni zasłużony wynik dla Case IH oraz naszego zespołu projektowego i inżynieryjnego, a w szczególności osób zaangażowanych w rozwój tego innowacyjnego pakietu mocy. Nagroda Farm Machine jest jedną z najważniejszych tytułów w branży i jestem niezmiernie dumny z faktu, że została przyznana tej najnowszej ewolucji Farmall, ogromnemu krokowi naprzód w zakresie wydajności i ochrony środowiska, który jest kamieniem milowym w 100. roku istnienia marki Farmall i oznacza kolejną ewolucję ikony". - "Dzięki elektrycznemu układowi napędowemu o natychmiastowym momencie obrotowym, który zmniejsza zużycie hamulców i opon, zwiększa osiągalną prędkość i siłę uciągu, zmniejsza poziom hałasu i obniża koszty eksploatacji nawet o 90%, Farmall 75C Electric dokładnie ilustruje zaangażowanie Case IH w przyszłość rolnictwa - i jest gotowy do wprowadzenia na rynek już dziś. Jeszcze raz dziękujemy sędziom i naszemu wspaniałemu zespołowi rozwojowemu Case IH!" - "Nazwa Farmall symbolizuje nowoczesne rolnictwo od czasu wprowadzenia pierwszego ciągnika Farmall w 1923 roku" – dodaje Christian Huber, wiceprezes ds. globalnego zarządzania produktami ciągnikowymi Case IH i dyrektor generalny CNH Industrial Austria. "Wprowadzenie modelu Farmall 75C Electric stanowi ważny kamień milowy w tej długiej historii i pokazuje rozwój technologiczny i innowacje, które wprowadziliśmy do ciągników Farmall od czasu przywrócenia marki do naszej oferty. W setnym roku istnienia marki Farmall szczególnie cieszy nas otrzymanie tej nagrody i zaznaczenie kolejnego etapu w historii Farmall". Źródło: informacja prasowa Case IH
-
F Fińska marka ciągników Valtra, czołowa marka AGCO, współpracuje z Neste i AGCO Finance, aby pomóc rolnikom zmniejszyć ślad węglowy poprzez zwiększenie świadomości i dostępności przeznaczonego dla rolników odnawialnego oleju napędowego Neste MY. Valtra jest pierwszą fabryką ciągników na świecie, która tankuje swoje nowe ciągniki odnawialnym olejem napędowym Neste MY. Około 25% globalnej emisji dwutlenku węgla pochodzi z produkcji żywności. Prawodawstwo i zwiększona świadomość konsumentów w zakresie zrównoważonego rozwoju stanowią siłę napędową transformacji w globalnych systemach produkcji żywności. Valtra wierzy, że może najlepiej pomóc rolnikom osiągnąć ich cele w zakresie zrównoważonego rozwoju, wspierając ich produktywność i poprawiając rentowność za sprawą łatwej w użyciu inteligentnej technologii rolniczej, wydajnym maszynom, wglądu w dane i wykorzystanie niekopalnego oleju napędowego. Eksploatacja ciągnika napędzanego odnawialnym olejem napędowym Neste MY może zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych (GHG) maszyn rolniczych nawet o 75-95%* w całym cyklu życia w porównaniu z kopalnym olejem napędowym. „Prawdopodobnie w przyszłości rolnicy będą mieli do dyspozycji szereg różnych źródeł zasilania” – powiedział Mikko Lehikoinen, wiceprezes ds. marketingu Valtra EME. „W przypadku maszyn o niższej i średniej mocy odpowiednia może być elektryfikacja i paliwo wodorowe. Jednak w przypadku ciągników o większej mocy, ze względu na zapotrzebowanie maszyny na moc, silnik spalinowy prawdopodobnie pozostanie najbardziej odpowiednim źródłem napędu. Mogą one być zasilane paliwami kopalnymi lub odnawialnym olejem napędowym, takimi jak Neste MY Renewable Diesel”. „Neste i AGCO współpracują w celu poprawy dostępności paliw odnawialnych za pośrednictwem partnerów dystrybucyjnych. Ponadto rolnicy będą mogli skorzystać z finansowania, które obniży koszty kapitałowe zakupu odnawialnego oleju napędowego Neste MY w porównaniu z wykorzystaniem paliw kopalnych, co znacznie zwiększy ich dostęp do bardziej zrównoważonego paliwa” – kontynuuje. Odnawialny olej napędowy Neste MY dla rolników Odnawialny olej napędowy Neste MY jest wytwarzany w 100% z surowców odnawialnych, takich jak zużyty olej spożywczy lub tłuszcz zwierzęcy pochodzący z odpadów przemysłu spożywczego. Odnawialny olej napędowy Neste MY przewyższa paliwa kopalne w ekstremalnie niskich temperaturach i spala się czyściej niż konwencjonalny biodiesel, co może pomóc w obniżeniu kosztów utrzymania w dłuższej perspektywie. Neste szacuje, że globalny popyt na odnawialny olej napędowy może przekroczyć 30 mln ton do 2030 r., a w samej Europie 12-17 mln ton. „Aby sprostać zwiększonemu zapotrzebowaniu na odnawialny olej napędowy i wspierać ciągłą redukcję emisji gazów cieplarnianych, Neste ponad dwukrotnie zwiększa moce produkcyjne swoich produktów odnawialnych do 6,8 miliona ton w 2026 roku. Dzięki rozwiązaniom opartym na odnawialnych źródłach energii i gospodarce o obiegu zamkniętym, Neste zobowiązuje się pomóc klientom w zmniejszeniu emisji gazów cieplarnianych o co najmniej 20 milionów ton rocznie do 2030 roku.” mówi Mats Hultman, dyrektor ds. partnerstw OEM w Neste. Ponad 45000 ciągników Valtra dostarczonych i zatankowanych Neste My Renewable Diesel Valtra jest pierwszą fabryką ciągników na świecie, która tankuje swoje nowe ciągniki odnawialnym olejem napędowym Neste MY. Od 2017 roku Valtra dostarczyła ponad 45000 ciągników do ponad 30 krajów zatankowanych odnawialnym olejem napędowym Neste MY, zużywając 4,5 miliona litrów paliwa podczas napełniania fabrycznego. W rezultacie Valtra zapobiegła przedostawaniu się do atmosfery około 13 000 ton gazów cieplarnianych**, co odpowiada rocznej emisji gazów cieplarnianych z użytkowania ponad 4700 samochodów osobowych napędzanych olejem napędowym.*** „Wiemy, że wielu rolników szuka sposobów na bardziej zrównoważony rozwój bez ponoszenia dodatkowych koszów” - mówi Lehikoinen. „Neste MY Renewable Diesel oferuje rolnikom ogromny potencjał w zakresie zmniejszenia śladu węglowego, a my pokazaliśmy dziesiątkom tysięcy rolników, że ich maszyny mogą być napędzane odnawialnym olejem napędowym, zmniejszając tym samym emisję”. Współpraca Valtra i Neste koncentruje się również na zapewnieniu fińskim rolnikom łatwiejszego dostępu do odnawialnego oleju napędowego. AGCO Suomi, należący do firmy dystrybutor Valtry w Finlandii, dostarcza beczkami i cysternami Neste MY Renewable Diesel bezpośrednio do rolników. Program działa od 2020 roku. Obecnie odnawialny olej napędowy Neste MY jest powszechnie dostępny w Szwecji, Danii, Finlandii, krajach bałtyckich, Belgii, Holandii i Stanach Zjednoczonych. „Wyzwanie klimatyczne jest ogromne i jasne jest, że można je rozwiązać tylko poprzez współpracę. AGCO, Valtra i Neste są prekursorami w swoich dziedzinach, a łącząc nasze wysiłki, możemy naprawdę coś zmienić i wesprzeć sektor rolnictwa na drodze do dekarbonizacji”, mówi Hultman. Dystrybutor Valtra, firma Lantmännen, nagradza rolników za korzystanie z odnawialnego oleju napędowego „W krajach nordyckich wyraźnie widzimy, że partnerstwo może przynieść korzyści rolnikom, którzy chcą prowadzić działalność rolniczą w sposób zrównoważony”, dodaje Lehikoinen. W 2015 r. szwedzka spółdzielnia rolnicza Lantmännen wprowadziła program „Klimat i przyroda”, którego celem jest podjęcie działań na rzecz zwiększenia różnorodności biologicznej i zmniejszenia wpływu na klimat. W 2021 r. program został rozszerzony na Finlandię i obecnie obejmuje około 300 rolników uprawiających ponad 10000 hektarów na podstawie umów kontraktowych. Aby przystąpić do programu, gospodarstwa rolne muszą przestrzegać rygorystycznych środków w zakresie różnorodności biologicznej oraz redukcji i sekwestracji dwutlenku węgla, w tym stosowania w 100% paliw odnawialnych we wszystkich maszynach używanych w gospodarstwie. Innym przykładem, poza programem „Klimat i przyroda”, jest gospodarstwo Menhammar gård w Szwecji, które zainwestowało w trzy ciągniki Valtra N175 i eksploatuje je przy użyciu odnawialnego oleju napędowego Neste MY. Wraz z lokalną firmą spedycyjną, która również korzysta z odnawialnego paliwa Neste, ich łączne zużycie wynosi około 10 000 litrów odnawialnego oleju napędowego miesięcznie. W sumie zmniejsza to emisję gazów cieplarnianych o około 28 ton rocznie w porównaniu do paliw kopalnych. Źródło: informacja prasowa AGCO
-
N Niedawne inwestycje w fabryce w środkowej Finlandii umożliwiły ulepszenie obsługi klienta poprzez zwiększenie wydajności produkcji i poprawę warunków pracy wielu spośród 1200 pracowników. Duże inwestycje dla dużych ciągników Najbardziej zauważalną zmianą w fińskiej fabryce jest nowa lakiernia Valtry o powierzchni 2000 m2. Ten imponujący budynek znajduje się bezpośrednio przy głównej linii montażowej. Podstawowym założeniem podczas budowy nowej lakierni było zapewnienie wysokiej jakości malowania oraz zwiększenie wydajności procesu. W nowej lokalizacji zmontowane podwozia ciągników są przenoszone z linii montażowej do nowej lakierni za pomocą wózków samojezdnych AGV (ang. automated guided vehicles). Następnie podwozia są mocowane i przenoszone za pomocą przenośników podwieszanych. Ta podwieszana metoda transportu i dodatkowa przestrzeń w nowym budynku pozwala na bardziej wydajne procesy mycia i suszenia. Ponadto roboty malujące i gruntujące mają pełny dostęp do podwozia z obu stron, dzięki czemu mogą pracować z największą wydajnością. Stara lakiernia została wybudowana w 1969 roku i mieściła się w głównej hali montażowej. Chociaż technologia malowania rozwijała się przez lata, istniejąca lakiernia nie była wystarczająco duża, aby pomieścić najnowsze ciągniki Valtra o dużej mocy – serie Q i S. Przeniesienie lakierni zwolniło miejsce na linii montażowej i umożliwiło przyspieszenie tempa produkcji. Warunki pracy w zakładzie montażowym również uległy znacznej poprawie, ponieważ wyeliminowano uciążliwy hałas, ciepło i wilgoć pochodzące ze starej lakierni. Większa produktywność i wydajność fabryki przekładni Valtra rozbudowuje i modernizuje również fabrykę przekładni w Suolahti, w której produkowane są obecnie przekładnie stosowane w ciągnikach serii N i T. Ponadto przekładnie Powershift produkowane w Suolahti dostarczane są na rynek Ameryki Południowej, a komponenty przekładni wysyłane są również do innych zakładów AGCO. W przyszłości przekładnie AGCO CVT stosowane w seriach Q i S będą również produkowane w Finlandii. Nowe stanowisko do testowania przekładni umożliwi rozszerzenie produkcji ciągników o większej mocy, aby sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu klientów. Do pozostałych, niedawnych inwestycji należy między innymi nowy zautomatyzowany system produkcyjny FMS 5 (Flexible Manufacturing System), który jest połączony z magazynem materiałów i dwoma najnowocześniejszymi stanowiskami do obróbki skrawaniem. System ten zapewnia stałą jakość i jednocześnie pozwala na zwiększenie wydajności. Trzy dodatkowe centra obróbcze zakończą tworzenie FMS na początku 2024 r. Tiina Herlevi, dyrektor ds. produkcji Valtra EME, podkreśla znaczenie bezpiecznej, zrównoważonej i wysokiej jakości produkcji w Suolahti: „Inwestujemy w technologię, która nie tylko poprawia jakość i wydajność naszej produkcji, ale także poprawia bezpieczeństwo i warunki pracy naszych pracowników. Dzięki zwiększonej automatyzacji i precyzyjnej obróbce nasi operatorzy mogą pracować w czystszym i cichszym środowisku”. Inwestowanie w możliwości badawczo-rozwojowe W drugiej połowie 2024 r. dzięki uruchomieniu zupełnie nowego centrum walidacji zespoły inżynieryjne będą mogły korzystać z przyspieszonych wyników testów. Budynek o powierzchni 850 m2 z pełną klimatyzacją umożliwi testowanie całych ciągników lub poszczególnych modułów w ekstremalnie wysokich lub niskich temperaturach oraz przy różnym poziomie wilgotności powietrza – niezależnie od pogody na zewnątrz. - „Nowe centrum walidacji usprawni procesy inżynieryjne i badawcze, co jest korzystne zarówno dla naszych klientów, jak i pracowników. Wkrótce będziemy mogli dokładnie testować moduły ciągnika pod obciążeniem i w ekstremalnych temperaturach przez cały rok tutaj, w Suolahti. Ta zmiana przyspieszy rozwój i testowanie na przykład przyszłych źródeł energii i technologii w ekstremalnych temperaturach lub technologii zarządzania temperaturą w kabinie” – wyjaśnia dyrektor ds. inżynierii Valtry, Henry Palonen. Wizyty w fabryce Valtra Valtra organizuje wyjazdy do fabryki i wizyty dla specjalnych grup. Podczas wizyt klienci mogą na własne oczy zobaczyć wiele z ostatnich inwestycji, a także niedawno odnowione centrum dla zwiedzających i sklep znajdujący się w budynku Atrium. Goście mogą również odwiedzić odnowione Valtra Unlimited Studio, znajdujące się obok specjalnej linii kolejowej, którą ciągniki opuszczają fabrykę, oraz centrum AGCO Reman, które dostarcza regenerowane silniki, przekładnie i części klientom Valtra. Valtra stale poprawia wydajność i zrównoważony rozwój swojej produkcji. Od 2022 roku fabryka wykorzystuje w 100% energię odnawialną, a od ponad pięciu lat wykorzystuje odnawialny olej napędowy do testów i pierwszego tankowania ciągników. Źródło: informacja prasowa AGCO
-
O Obecnie duże firmy znajdują liczne zachęty, aby odzyskać kapitał zamrożony w nieruchomościach. Umowy najmu zwrotnego mogą służyć jako wysoce skuteczne narzędzie alokacji kapitału, obsługujące szereg strategicznych i finansowych celów. Dzięki tej transakcji można wyraźnie przyspieszyć rozwój spółki, wybudować kolejną nieruchomość, dokonać fuzji czy przyjęcia lub zoptymalizować strukturę zadłużenia. CELE, dla których warto rozważyć najem zwrotny. STRATEGICZNE: 1. Nakierowanie na zysk: Uwolnienie kapitału zamrożonego w nieruchomościach może zapewnić cenne środki na rzecz wzrostu wewnętrznego i zewnętrznego. Kapitał zainwestowany w nieruchomości często przynosi niższe zyski w porównaniu z ponownym inwestowaniem tych środków w podstawową działalność, gdzie zwroty mogą być znacznie wyższe. 2. Koncentracja na kluczowych kompetencjach: Firmy skupiają się przede wszystkim na swojej najbardziej dochodowej działalności, core biznesie a nie na posiadaniu nieruchomości. 3. Ograniczanie ryzyka: Nieruchomości niosą ze sobą nieodłączne ryzyko, takie jak stopniowa utrata wartości. Sprzedaż nieruchomości po historycznie wysokich wycenach może wyeliminować to ryzyko i zapewnić dalsze możliwości. FINANSOWE 1. Tarcza podatkowa: Miesięczna rata najmu obniża podatek dochodowy od osób prawnych w momencie ujęcia jej w księgach rachunkowych. 2. Finansowanie kolejnych przedsięwzięć: Wpływy ze sprzedaży nieruchomości można wykorzystać do finansowania budowy kolejnych inwestycji, przejęć czy fuzji zmniejszając wymagane inwestycje kapitałowe i zwiększając zyski dla przedsiębiorców. 3. Stały i niski koszt kapitału: Najem zwrotny przy wysokich stopach zwrotu stanowi tańszą formę finansowania niż tradycyjne metody finansowania oraz jego wysokość jest stała w całym okresie najmu. 4. Zarządzanie kapitałem: Najem zwrotny może poprawić wskaźniki kredytowe i ogólną kapitalizację spółki, umożliwiając firmom spłatę zapadającego w krótkim terminie zadłużenia i osiągnięcie bezpiecznej sytuacji finansowej. Podsumowując, najem zwrotny stanowi rozwiązanie w zakresie alokacji kapitału w różnych scenariuszach biznesowych. Zalety strategiczne i finansowe sprawiają, że ta forma finansowania jest najbardziej optymalna dla wielu firm. Spółka INWI jest liderem na rynku najmu zwrotnego nieruchomości. Źródło: informacja prasowa INWI
-
Z biegiem lat Valtra zyskała swoją reputację dzięki łatwej w użyciu technologii inteligentnego rolnictwa. W chwili obecnej nordycka marka ciągników skupia się na wykorzystaniu danych generowanych przez inteligentne ciągniki, aby pomóc operatorom w skróceniu czasu przestoju w celu obniżenia zużycia paliwa i zmniejszenia emisji dwutlenku węgla. Nowa, innowacyjna aplikacja Valtra Coach pomaga operatorom zmniejszyć zużycie paliwa poprzez monitorowanie nawyków jazdy i prezentowanie w angażujący sposób informacji zwrotnych w czasie rzeczywistym. Tuomas Nevaranta, dyrektor ds. zarządzania produktami w firmie Valtra, uważa, że dzięki temu kierowcy uzyskają przydatne informacje. „Valtra Coach wyznacza nowy kierunek w rozwiązaniach dla rolników bazujących na danych. Wiemy na przykład, że w przypadku 20% ciągników ponad 10% zużycia paliwa przypada na czas przestoju - co potencjalnie można zmniejszyć. Valtra Coach zapewnia kierowcom natychmiastowe, rzeczywiste informacje na podstawie parametrów ich własnej jazdy”. Valtra Coach wykorzystuje dane zebrane za pośrednictwem Valtra Connect (systemu telemetrycznego), aby pokazać kierowcom, gdzie zużywają więcej paliwa niż to konieczne. Następnie aplikacja porównuje je z zagregowanymi danymi, a następnie monitoruje i nagradza zmianę stylu prowadzenia pojazdu przez kierowcę, zmniejszającą zużycie paliwa. Poprzez grywalizację procesu monitorowania i informacji zwrotnych, aplikacja sprawia, że bardziej wydajne prowadzenie pojazdu staje się przyjemną rozrywką. We wstępnych badaniach Valtra szacuje, że dla operatora prowadzącego ciągnik przez 5,2 godziny dziennie, skrócenie czasu przestoju o 12% może zaoszczędzić ponad 330 litrów paliwa rocznie. Wersja demonstracyjna Valtra Coach została zaprezentowana na stoisku Valtry na targach Agritechnica 12 listopada 2023 roku. Valtra dąży do tego, aby pierwsza publiczna wersja aplikacji została udostępniona w 2024 roku. Źródło: informacja prasowa AGCO
-
F Firma John Deere przeprojektowała swoją obecną technologię odbiorników StarFireTM i zdecydowała się na inną konstrukcję płytki z dostosowanym zestawem mikroelektroniki. Poprawia to jego dostępność dla rolników i pozwala uniknąć problemów w łańcuchu dostaw. W rezultacie nazwa odbiornika została zmieniona na StarFireTM 7500. Zmiana nie będzie miała wpływu na funkcjonalność technologii, niezawodność i wydajność sygnału, która jest taka sama jak w przypadku StarFireTM 7000. Nowa nazwa pozwala uniknąć ewentualnych nieporozumień – na przykład podczas aktualizacji oprogramowania. Dla klientów już korzystających ze StarFireTM 7000 nic się nie zmieni. Oba odbiorniki mają tę samą konstrukcję, mają te same ceny, oferty sygnałowe i struktury licencyjne. Odbiorniki StarFireTM 7000 będą nadal otrzymywać standardowe wsparcie w postaci aktualizacji jakościowych i poprawek oprogramowania. Źródło: informacja prasowa John Deere
-
S Smart Top Link oszczędza nawóz, automatycznie dostosowując długość łącznika górnego przy rozsiewaczu, aby zapewnić jego prawidłową kalibrację podczas całego zastosowania. Tradycyjnie, aby zapewnić prawidłowe działanie rozsiewacza nawozów, operator kalibruje długość górnego łącznika, upewniając się, że rozsiewacz jest wypoziomowany. Jednak w wyniku szeroko zakrojonych prób terenowych zespół Valtra odkrył, że zmiana masy rozrzutnika podczas cyklu rozsiewania powoduje zmianę kąta o około 3°. Oznacza to, że rozsiewacz jest prawidłowo skalibrowany tylko przez około 20% cyklu rozsiewania. Brak stabilnego rozsiewania powoduje straty w plonach i nadmierne stosowanie nawozu na niektórych obszarach. Na przykładzie duńskiego gospodarstwa stwierdzono, że ma to negatywny średni wpływ wynoszący 20 €/ha. Valtra Smart Top Link reguluje górne cięgło w czasie rzeczywistym, aby zapewnić, że rozrzutnik pozostaje wypoziomowany. Zmniejsza to negatywny efekt średnio o 15 €/ha. System, dostępny jako funkcja Valtra Unlimited od początku 2024 roku, za pośrednictwem wyświetlacza SmartTouch utrzymuje stały poziom zamontowanego rozsiewacza nawozów podczas pracy. W zestawie z produktem znajdują się dwa czujniki radarowe, które są zamontowane z przodu i z tyłu rozsiewacza nawozów, mierzące odległość od podłoża, które to dane są wykorzystywane do kontroli długości łącznika górnego. Korzystając z tych samych danych, system wyświetla również wysokość nad ziemią. Smart Top Link może być stosowany z większością zawieszanych rozsiewaczy, niezależnie od producenta. Smart Top Link został po raz pierwszy zaprezentowany na stoisku Valtry na targach Agritechnica w Hanowerze w Niemczech w dniach 12-18.11.2023 r. Smart Top Link będzie dostępny od początku 2024 roku za pośrednictwem Valtra Unlimited w ramach nowych zamówień na ciągniki N, T, Q i S w sugerowanej cenie detalicznej 5000 euro. Wersja produktu na rynek wtórny zostanie wydana jeszcze w tym roku. Źródło: informacja prasowa AGCO
-
N Najnowsze technologie rolnictwa precyzyjnego, minimalny promień skrętu i dwa rodzaje belki opryskowej: z rękawem powietrznym lub bez sprawiają, że nowe opryskiwacze serii 300M są specjalistami od transportu po wąskich drogach i upraw o wysokiej wartości. Dwa modele nowego opryskiwacza samojezdnego John Deere Model 332M posiada zbiornik o pojemności 3200 litrów i 4-cylindrowy silnik John Deere o mocy 175 KM. Belka opryskowa o maksymalnej szerokości 28 metrów i średnica zawracania wynosząca 3,8 metra idealnie nadają się do pracy w ciasnych przestrzeniach. Model 340M ma natomiast zbiornik o pojemności 4000 litrów i szerokość roboczą do 36 metrów. Taka szerokość w połączeniu z 6-cylindrowym silnikiem John Deere o mocy 225 KM i średnicą zawracania 4,2 metra oferują wysoką efektywność przy niedużych gabarytach. Kompaktowa konstrukcja i fakt, że wszystkie koła są kierowane, sprawiają, że obydwa modele serii 300M nadają się do jazdy po wąskich drogach i do pracy na polu w każdych warunkach. Automatycznie regulowany rozstaw kół w zakresach 150–180 cm, 180–225 cm i 225–300 cm pozwala na elastyczne użytkowanie we wszystkich rodzajach upraw, w tym wysokowartościowych. Rozkład masy 50:50 pozwala ograniczyć ugniatanie gleby i umożliwia pracę nawet w trudnych warunkach. Udogodnienia zastosowane w serii 300M Opryskiwacz John Deere 300M jest wyposażony w najnowsze podstawowe technologie John Deere Precision Ag, takie jak odbiornik StarFireTM, wyświetlacz uniwersalny G5Plus i JDLinkTM. Nowe umiejscowienie kabiny odpowiada za doskonałą widoczność wokół maszyny oraz możliwość dokładnej obserwacji belek opryskowych. Amortyzowane i ogrzewane siedzisko zapewnia wygodę, a w nowej kabinie zastosowano najnowszą technologię filtracji powietrza KAT.4. Obydwa modele serii 300M są oferowane z belką opryskową ze stali i ze stali nierdzewnej z rękawem powietrznym. Obydwa są również dostępne z systemem indywidualnej kontroli dysz. System oprysku wspomagany powietrzem w opryskiwaczach 300M zapewnia doskonałe pokrycie wysokich, rozkrzewionych roślin, co ma szczególne znaczenie w przypadku upraw o wysokiej wartości. Kurtyna powietrzna otwiera gąszcz roślin i kieruje wirujący strumień cieczy roboczej na liście, przez co idealnie nadaje się do ochrony sałaty, warzyw i truskawek. Zbiorniki w nowych opryskiwaczach samojezdnych John Deere Kolejnym ważnym elementem konstrukcji opryskiwacza serii 300M jest dwuobwodowy układ cieczy PowrSprayTM. Pozwala na napełnianie zbiornika z szybkością nawet 600 l/min i precyzyjny oprysk z wydajnością 750 l/min przy ciśnieniu wynoszącym 3 bary. Specjalna konstrukcja odśrodkowej pompy cieczy opryskowej, jej układ bezpośredniego sterowania dawką i szybki czas osiągania wydajności maksymalnej wynoszący zaledwie 3 sekundy sprawiają, że dokładność oprysku kształtuje się na poziomie 98%. Technologia PowrSprayTM, którą zastosowano już w modelu zaczepianym R700i, ma szereg zalet, do których należy między innymi bezstresowe napełnianie zbiornika dzięki funkcji ActivePause oraz 50-litrowemu eżektorowi PowrFill. Opryskiwacze John Deere 300M będą dostępne we Francji, w Polsce, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii począwszy od roku modelowego 2024. W innych krajach będą wprowadzane w kolejnych latach. Źródło: informacja prasowa John Deere
-
12 listopada 2023 fińska marka ciągników Valtra zaprezentowała najnowszą generację swojego flagowego ciągnika o dużej mocy – serię S, podczas targów Agritechnica w Hanowerze. Seria S jest nominowana do nagród zarówno FARM MACHINE 2024 jak i Tractor of the Year 2024. Po dokonaniu znaczących inwestycji w główną fabrykę marki w Finlandii, szósta generacja serii S będzie teraz produkowana w Suolahti. Ten mile widziany powrót zwiastuje nową erę dla serii S. Oprócz kilku ulepszeń konstrukcyjnych i funkcjonalnych, cała seria S jest teraz dostępna ze słynnymi opcjami personalizacji Valtra Unlimited. Przedstawiamy „The Boss” Valtra z dumą nazwała swoją najnowszą maszynę o dużej mocy „The Boss”. Dzięki mocy 280-420 KM, seria S jest największym i najmocniejszym ciągnikiem Valtry, oferującym wysoki moment obrotowy przy niskich obrotach silnika. Silnik AGCO Power o pojemności 8,4l i przekładnia CVT umożliwiają redukcję obrotów o 5% i zmniejszenie zużycia paliwa nawet o 10% w porównaniu z poprzednikiem serii S. Zgodnie z oczekiwaniami rolników i usługodawców rolnych, najnowsza seria S kładzie duży nacisk na komfort, widoczność i inteligentną technologię. Ponadto wprowadzono kilka nowych funkcji i ulepszeń, które wyróżniają serię S szóstej generacji. Nowa konstrukcja, lepszy dostęp, nowa przestronna kabina, zwiększona liczba świateł (wszystkie wykonane w technologii LED) i większa wszechstronność we wszystkich zadaniach to tylko kilka nowości w szóstej generacji ciągników tej serii. Fabrycznie montowany układ jazdy tyłem TwinTrac i interfejs użytkownika SmartTouch zawsze były popularnymi funkcjami wśród kierowców ciągników serii S. Nowa generacja wprowadza szereg ulepszeń, w tym opcje zawieszenia przedniej osi i kabiny. Ponadto ciągniki Serii S można teraz wyposażyć w kabinę Valtra Skyview i personalizację Valtra Unlimited. Skandynawski design Serii S Design szóstej generacja serii S wzorowany był na piątej generacji ciągników Valtra z kilkoma znaczącymi zmianami. Kimmo Wihinen, kierownik Działu Wzornictwa Przemysłowego i Doświadczeń Użytkownika Valtry, wyjaśnia: - „Seria S szóstej generacji łączy formę i funkcjonalność w nowoczesnym, agresywnym stylu, który przekazuje moc serii S. Eleganckie nachylenie maski zapewnia wyjątkową widoczność z przodu ciągnika. Jako pierwsza w branży, seria S wyposażona jest w zintegrowany moduł oświetlenia, obejmujący światła mijania i drogowe LED, światła do jazdy dziennej LED oraz przednie światła robocze LED bliskiego zasięgu. Zapewnia to wyjątkowo wysoki poziom oświetlenia i nadaje serii S szóstej generacji charakterystyczny wygląd.”. Obecnie dostępnych jest łącznie 16 lamp roboczych, wszystkie w technologii LED. Fani kabin Valtry serii N, T i Q piątej generacji docenią znajomą i ergonomiczną kabinę w serii S, do której wchodzi się po łagodniej nachylonych stopniach niż w jej poprzedniej wersji. Większa wydajność i zrównoważony rozwój dzięki w pełni wyposażonej technologii inteligentnego rolnictwa Nowa seria S oferuje wszystkie zaawansowane technologie, których oczekują rolnicy. Automatyczny system zawracania na uwrociach SmartTurn Valtra uzupełnia autonomiczną jazdę po polu dzięki czterem sposobom zawracania - trybowi częściowego oraz trybom U-turn, Y-turn i K-turn, które pozwalają kierowcy pracować na polu w najbardziej efektywny sposób. - „Nasza dzisiejsza oferta rolnictwa precyzyjnego spełnia większość wymagań klientów, a interfejs użytkownika SmartTouch sprawia, że technologia inteligentnego rolnictwa Valtra jest najłatwiejsza na rynku. Pracujemy nad nowymi funkcjami technologicznymi, z których klienci Valtry będą mogli skorzystać w najbliższej przyszłości” – komentuje Johan Grotell, specjalista ds. marketingu produktów. Na przykład w 2025 r. w ciągnikach serii S planowana jest premiera systemu Tractor Implement Management (TIM) czyli systemu do zarządzania maszynami towarzyszącymi opartego na magistrali Isobus. Valtra obiecuje, że seria S będzie jednym z najbardziej zrównoważonych ciągników, zarówno pod względem produkcji, jak i wspierania rolników w zrównoważonym rozwoju. Dwie trzecie komponentów ciągników Valtra pochodzi z Finlandii, a ich fabryka wykorzystuje w 100% energię odnawialną. Seria S jest kompatybilna z odnawialnym olejem napędowym i będzie opuszczać fabrykę z odnawialnym olejem napędowym Neste My w zbiorniku. Inteligentna technologia rolnicza oferowana w serii S zmniejsza nakłady i czas oraz zmniejsza zużycie paliwa, dzięki czemu praca rolnika jest bardziej wydajna i zrównoważona. W pełni dostosowana do potrzeb klientów dzięki Valtra Unlimited Personalizacja Valtra Unlimited stała się w ostatnich latach coraz bardziej popularna – ponad jedna trzecia wszystkich ciągników opuszczających fabrykę Valtra w Suolahti posiada jakąś formę opcji Unlimited. Mikko Lehikoinen, wiceprezes Valtra EME ds. marketingu, wyjaśnia, w jaki sposób są one korzystne dla klientów posiadających ciągniki o dużej mocy: „Duże gospodarstwa rolne i firmy świadczące usługi rolnicze potrzebują odpowiednich rozwiązań, aby wykonywać zaawansowane, inteligentne zadania rolnicze w możliwie najbardziej efektywny sposób. Valtra Unlimited może zaoferować dokładnie to, czego potrzebuje każda firma, aby gospodarować wydajniej, bardziej ergonomicznie i ze zwiększonym bezpieczeństwem”. Funkcje Valtra Unlimited będą dostępne dla wszystkich modeli serii S szóstej generacji. Nowe ciągniki serii S są dostępne z popularnym centralnym układem smarowania (CLS - Central Lubrication System) i najnowocześniejszym systemem dźwiękowym (w tym Apple CarPlay i Android Auto). Popularny system kamer Unlimited VIEW jest również dostępny w serii S. Ten innowacyjny system wykorzystuje kamery zamontowane na ciągniku, wyświetlacz o wysokiej rozdzielczości oraz zaawansowane algorytmy uczenia maszynowego, aby automatycznie wykrywać obiekty poruszające się przed ciągnikiem i ostrzegać kierowcę, zwiększając bezpieczeństwo w polu i na drodze. Światowa premiera serii S Seria S szóstej generacji to pierwsza światowa premiera ciągnika Valtra. Produkcja seryjna zostanie zwiększona w drugim kwartale 2024 r., a pierwszych dostaw w Europie można spodziewać się latem. Dostawy do regionów o mniej regulowanych normach emisji, takich jak Ameryka Południowa, mają rozpocząć się w drugiej połowie 2024 roku. Valtra będzie prezentować serię S podczas wydarzeń terenowych i spotkań z klientami na całym świecie od listopada 2023 roku. W wirtualnym salonie pokazowym Valtra Showroom jest już możliwość obejrzenia i skonfigurowania ciągnika serii S. Więcej o serii S na https://www.valtra.com/products/sseries.html i https://showroom.valtra.com/ Źródło: informacja prasowa AGCO
